Blog > Komentarze do wpisu

Ciasno na megapętli

 Pętla os. Górczewska: przegubowce 501 stoją przy krawężniku, 122 na środku jezdni

Dziwną sytuację zastałem dziś na pętli autobusowej os. Górczewska, która jest w czołówce największych w Warszawie. Zbudowano ją na przełomie lat 80. i 90. razem z tramwajową obok. Jest 6 stanowisk, przyjeżdża tu 10 linii dziennych i 2 nocne. I oto przy przedostatnim przystanku od strony ul. Górczewskiej garażują linie 122 i 501. Okazuje się, że kierowcy przyspieszonej podjeżdżają, jak Bóg przykazał, pod krawężnik. Zaś kierowcy ”dwójek” urządzili sobie postój na środku asfaltu między dwoma przegubowymi autobusami 501 a kolejną wysepką przystankową dla linii podmiejskich. Wysiada się więc ze 122 prosto na jezdnię i przeciska do chodnika między autobusami.

Sytuacja wygląda na usankcjonowaną - jakoś to tak pewnie od dawna działa. Rzeczywiście nie ma na tej megapętli miejsca, żeby wygospodarować miejsce na dodatkową wysepkę przystankową?

Z tym tłokiem kontrastują pustki na sąsiedniej pętli tramwajowej, gdzie nie wiadomo po co jeszcze w PRL-u zaplanowano aż 5 torów, z których najczęściej zajęte są 3 w porywach do 4. Luzy są też na rozbudowanej niepotrzebnie w ostatnich latach pętli Stegny i to samo będzie na powiększanym właśnie Esperancie. Tu powstaje nawet wysepka postojowa dla linii przyjeżdżającej od strony Woli. Tyle że ten sam ZTM, który płaci (na szczęście) nie ma takiej w planach. Koszt tej inwestycji przeszło 2 mln zł.

(osa)

piątek, 10 lipca 2009, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Jazda do Wawra z aviomarinem

    Pierwszy raz miałem dziś okazję przekonać się, jak upierdliwe jest korzystanie z tunelu pod torami PKP w Międzylesiu. Bubel ten warty 150 mln zł został otwarty

  • Autobusem do metra na Targówek

    Budowa stacji metra na Targówku rozpoczęta 1 maja 2016 r. szybko zbliża się do półmetka prac konstrukcyjnych - czas, by pospekulować, jak mogłyby się zmienić tr

  • Czytelnika plan dla Bielan

    Po niedawnym wpisie na temat ewentualnych zmian w komunikacji na Bielanach napisał do mnie mieszkający tam czytelnik pan Hubert, przedstawiając własne propozycj

Komentarze
Gość: JanKoko, *.multimo.pl
2009/07/10 15:21:44
Tylko narzekać umiecie
-
2009/07/10 15:49:18
Za dużo torów - źle, za mało - też pewnie źle?
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2009/07/10 15:53:19
Nie tylko. Ale dziwię się, że tak to na pętli os. Górczewska wygląda. Na mieście skrupulatnie przestrzega się, by pasażerowie nie wysiadali poza przystankami, choćby nie wiem jaki korek (była tu o tym na blogu dyskusja), a na Górczewskiej wypuszcza się ludzi prosto na jezdnię między autobusy.
-
Gość: pawcio, *.acn.waw.pl
2009/07/10 17:35:03
Normalna sytuacja na wszystkich pętlach terminalowych, gdzie na jednym peronie staje więcej niż jedna linia. Choćby Gocław może tu służyć za przykład.
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2009/07/10 18:16:30
Normalna? Hm. Nie wiedziałem. W mojej okolicy też jest taka pętla - jak to okreliłeś - terminalowa (Metro Marymont) i nie natknąłem się tam, żeby wsiadało się na środku jezdni. Nawet na zakorkowanej i wiecznie zatłoczonej pętli przy Dworcu Centralnym jeszcze mi się to nie zdarzyło. A tam to już by było wybitnie niebezpieczne.
-
2009/07/10 19:14:02
Nie tylko kierowcy 122 tak robią. Na Os. Górczewska jest podobnie ze 190. Byłam w 190 (Man), który stał jak przy krawężniku, a zaraz obok niego drugie 190 (Solaris, chyba Stalowy). To jest normalne. Swoją drogą, fan komunikacji, a nie wie co to pętla terminalowa :-) Za Przegubowcem: "pętla - obiekt drogowy służący do zmiany kierunku autobusu; pętle możemy podzielić na trzy typy: pętle wielostanowiskowe (terminale), pętle klasyczne (tzw. łezki) i pętle uliczne (kryteria), gdzie zmiana kierunku odbywa się przy użyciu sieci ulic; w potocznej mowie pętlą nazywa się kraniec"
-
Gość: waluś, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/10 19:41:46
Bardzo dobrze ,że jest tyle torów. Jedyna pętla tramwajowa z prawdziwego zdarzenia.Nie ma problemu by odstawić w razie czego zepsuty skład czy jak to się mówi po kolejarsku "oblecieć" wolnym torem gdy jakieś brygady są zajechane. Zobaczcie proszę jakie cyrki są np. na Służewcu gdzie tramwaje wpadają co kilka minut i opóźnione wozy nie maja gdzie przejechać.
-
Gość: ulrychowiak, *.chello.pl
2009/07/10 23:14:54
Pętla tramwajowa była projektowana z myślą o obsłudze niestniejącej jeszcze linii spinającej Jelonki z Nowym Bemowem oraz linii wzdłuż Górczewskiej (ta ostatnia najprawdopodobniej już nigdy nie powstanie - patrz II linia metra).

Pzdr.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/11 19:30:30
Ej chłopaki, stękanie na nadmiar torów na pętli tramwajowej to zaiste w stylu krytykowanej przez Was notkę wcześniej TVN Warszawa. Takie wypowiedzi powodują, że znikają kolejne pętle techniczne (Odrowąża, Wierzbno) i odcinki/skręty techniczne, bo "po co nam tyle torów na mieście, co i tak puste stoją". A jak trafi się jakaś duża awaria lub wypadek to całe kwartały ulic odcięte są od tramwaju.
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2009/07/12 02:39:34
Chyba wszyscy się zgodzimy, ze lepiej jest, gdy na pętli jest więcej torów niż mniej ?

A co do pętli autobusowej - Górczewska nie jest tu jedynym przykładem, ciasnota bywa też na innych pętlach. Ale też nie słyszałem o wypadku, by pasazerowie na pętli wypuszczani z jednego autobusu wpadli pod inny. Kierowcy znają na ogół specyfikę pętli i nie wykonuja na nich jakiś niebezpiecznych manewrów. Jeślii kierowca rusza z pętli kolizyjnej, robi to z reguły wolno i ostrożnie.
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2009/07/12 03:18:34
Przepraszam, że się podpinam z komentarzem na inny temat, ale inaczej pewnie nie byłby w ogóle zauważony. Chodzi o zawieszeniie tramwajów na Szmullkach na ponad półtora miesiąca.
Pierwsza myśł, jaka się nasuwa, to dlaczego skrócono 13 do Dworca Wschodniego, a 47 w ogóle zawieszono ? Przecież tramwaje i tak będą dojeżdzać do zajezdni Praga i tam mogłyby zawracać, więc wystarczyloby skrócić linie tramwajowe 13 i 47 przystanek (Wojnicka - Bazylika Kwęczyńska), a nie o trzy (w przypadku 13).
Ale też przypatrzmy się też temu, co za zawieszone tramwaje oferuje się
Szmulkom. Linię autobusową Z-7, kursującą dwa razy rzadziej niż do tej pory
tramwaje, omijającą przystanek Wojnicka, kursującą naokoło przez Targową
(zamiast z Ząbkowskiej najkrótszą drogą Grodzieńską do Kijowskej) i znakomicie dublującą się ze 140...
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2009/07/12 03:43:45
No i oczywiście nasuwa się pytanie: dlaczego roboty torowe na odcinku kilkuset metrów mają trwać ponad półtora miesiąca ?!
-
Gość: pawcio, *.acn.waw.pl
2009/07/12 22:11:03
@osa:
Opisana sytuacja ze stawaniem równolegle obok siebie ma miejsce na pętlach, gdzie na jednym peronie jest jeden przystanek. Jak masz dwa przystanki, to obok siebie stanąć się nie da, bo zablokuje się dojazd/wyjazd z przystanku obok.

@Marcin:
Remont będzie trwał półtora miesiąca, bo będzie cały czas czynna zajezdnia, co wymusza etapowanie całej inwestycji.
Zajezdnia Praga z racji swojego układu torowego nie ma możliwości łatwego krańcowania linii. Albo trzeba by zablokować tor wyjazdowy, albo trzeba by kręcić podwójne kółka wokół zajezdni. A na Kawęczyńskiej tramwaje i tak byłyby tylko w jedną stronę, bo na zajezdnię pasażerów nikt nie wpuści.
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2009/07/13 11:33:40
Pętla tramwajowa była projektowana z myślą o obsłudze niestniejącej jeszcze linii spinającej Jelonki z Nowym Bemowem oraz linii wzdłuż Górczewskiej (ta ostatnia najprawdopodobniej już nigdy nie powstanie - patrz II linia metra).
Ej chłopaki, stękanie na nadmiar torów na pętli tramwajowej to zaiste w stylu krytykowanej przez Was notkę wcześniej TVN Warszawa.
Bardzo dobrze ,że jest tyle torów. Jedyna pętla tramwajowa z prawdziwego zdarzenia.Nie ma problemu by odstawić w razie czego zepsuty skład czy jak to się mówi po kolejarsku "oblecieć" wolnym torem gdy jakieś brygady są zajechane.

Spokojnie, nie denerwujcie się tak - mała dygresja o tym, że pętla za duża, i aż tyle komentarzy. Jasne, zdarza się, że te dodatkowe tory teraz się przydają, ale ja pamiętam jeszcze absurd tej budowy w latach 80. - i o to mi głównie chodziło. Otóż wtedy najpierw powstała ta megapętla dla tramwajów, a potem latami (jeśli się nie mylę, trwało to nawet więcej niż 5 lat) doprowadzano do tej pętli tory tramwajowe od Cm. Wolskiego (to jest dopiero przykry widok teraz - jak tam hula wiatr na trzech torach z czwartym żeberkiem!). Zaczęło się jeszcze w PRL-u, a skończyło już w III RP. Po drodze były domy państwa Gaików przy pl. Kasztelańskim (tam istniała nawet mijanka), jakieś rudery przy Górczewskiej, zaraz za skrzyżowaniem z ul. Powstańców Śląskich (stoi tam teraz blok) - wprawdzie tramwajom nie wadziły, ale też latami nie udawało się wysiedlić mieszkańców. No i Gmurkowie - dopiero teraz koniec utrudnień w ruchu dla tramwajów.
Nawet po doprowadzeniu na pętlę Górczewska jakiejś linii z Bielan (na co na szczęście niebawem, za dwa lata, się zanosi) będzie ona za duża. Bo jednocześnie ubędzie jedna z linii, które dojeżdżają tu teraz od strony Wolskiej, a która pojedzie na Nowe Bemowo albo i dalej. Chyba jednak nie 26 - obstawiam 10-kę lub 8-kę, jeśli się uchowa.
-
2009/07/15 10:35:11
Co do poruszonej kwestii za małego zapełnienia przyszłej prawdziwej pętli "Esperanto" :

Może żeby nie marnować miejsca warto tu przedłużyć jedną z linii, które obecnie kończą swe trasy na prowizorycznych krańcach przy rondzie "Radosława" np. 205 przed Arkadią czy 500 na Dzikiej. Tak, więc wreszcie Esperanto by się przydało, szczególnie jeśli po wakacjach nastąpiłoby połączenie 400 i 500 w silne 500. Wtedy postój kilku autobusów na Dzikiej może nie być dobrym pomysłem. A krańcowanie np. 500 na Esperanto by dało kierowcom porządną ekspedycję. Bo faktycznie pętla nie powinna być jedynie dla słabego 107 i normalnego 111.

-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2009/07/15 13:24:01
Szkoda wozokilometrów na puste przejazdy między rondem Babka a pętlą Esperanto - na tej trasie są i tramwaje przez Okopową, i linia 180. 500-ka albo zostanie na zawrotce przez Dziką (bo czemu niby nie?), albo niech wraca na Centralny. 205 - to dziwoląg, muchowóz, istnieje chyba tylko siłą inercji po zamieszaniu z zamknięciem wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Nie rozumiem np., czemu do tej pory nie wyznaczono przystanków w środkowym odcinku al. Wojska Polskiego, żeby była z tego rejonu dowozówka do tramwajów w al. JPII. ZTM coś powinien w sprawie tej linii postanowić.
-
Gość: pawcio, *.acn.waw.pl
2009/07/15 19:34:50
Jeżeli 500 zostanie połączona z 400, to spokojnie będzie można ją skierować bezpostojowo na Radosławie. Lub na symboliczny postój wyrównawczy zostawić na Dzikiej. raczej tam nikomu nie wadzi.
205 nie ma przystanków na al. Wojska Polskiego, bo ich uzgadnianie trwałoby długo, a ZDM ma przecież kiedyś zamknąć tymczasowy skręt na pl. Inwalidów, więc i tak nic by z tych przystanków korzystać nie mogło.
-
2012/07/02 02:43:00
Normalka i nie narzekam tylko mówię jak jest. Żeby mieć po 'stojance' (tak o stanowisku postojowym wraz z przystankiem dla wsiadających mawiał znajomy kierowca z którym dobrą zabawę miałem jako dzieciak w latach 80-tych) na linię to trzeba albo mieć tyle linii ile się na krańcu zmieści albo tyle miejsca aby wszystkie zakrańcowane linie pomieścić. Czasem to jednak nie jest możliwe z powodów obiektywnych i nie zawsze ZTM czy samo miasto jest tu winne...

Gazeta.pl Warszawa