Blog > Komentarze do wpisu

Kto następcą ikarusa?

Legendarne zakłady Ikarus, które przez dziesięciolecia dostarczały autobusów dla krajów RWPG już nie istnieją, choć po ulicach Węgier, Polski i innych krajów wciąż kursują tysiące tych pojazdów. W Warszawie mamy wciąż ok. 350 autobusów serii 260 i 280, i nie wygląda na to, żeby spełniły się obietnice stołecznego Ratusza, że znikną one do końca 2011 roku, tak aby kibice, którzy przyjadą na Euro 2012 poruszali się po Warszawie już wyłącznie niskopodłogowymi pojazdami.

Oczywiście jeszcze więcej Ikarusów jeździ po miastach węgierskich, szczególnie po Budapeszcie, gdzie stanowią one przygniatającą większość taboru. Oprócz 150 przegubowych Volvo 7700 (wyprodukowanych w podwrocławskiej fabryce koncernu) i 32 używanych, dziesięcioletnich, także przegubowych Van Hool (na zdjęciu poniżej), reszta to właśnie Ikarusy 260, 280, 415, 435 i 412.

 

Dziesięcioletni używany Van Hool w Budapeszcie

 

Ich stan jest jednak w większości fatalny i konieczna jest jak najszybsza wymiana taboru. Spośród 1400 autobusów miejskiego przewoźnika BKV aż tysiąc trzeba wycofać w najbliższym czasie. W każdym razie pozyskanie właśnie takiej liczby autobusów obiecują władze Budapesztu, miałoby się to zacząć od przyszłego roku. Można w to wątpić, bo po pierwsze budżet miasta, tak jak i całego kraju, jest w marnym stanie, poza tym BKV od pewnego czasu wstrząsane jest skandalami korupcyjnymi, a niektórzy członkowie kierownictwa zostali już aresztowani i postawiono im zarzuty prokuratorskie.

Gdyby jednak pojawiły się możliwości szybkiego pozyskania tysiąca nowych autobusów, jaka marka mogłaby zastąpić sypiące się Ikarusy? Z pewnością taki przetarg będzie w polu zainteresowania europejskich koncernów, jak Volvo, które już jeździ po ulicach naddunajskiego miasta, może MAN, może Mercedes, może Solaris, który już przecież dostarczył do Budapesztu kilka lat temu kilkanaście sztuk trolejbusów.

A może jednak firma węgierska?

W Győr bowiem istnieje koncern Kravtex, który produkuje, nieznane raczej poza granicami Węgier, autobusy Credo. Niedawno Kravtex zaprezentował w Budapeszcie swój niskopodłogowy autobus Credo Citadell 12, dosłownie kilka dni temu pojawiła się zaś wiadomość o premierze jeszcze nowszego produktu, prototypu przegubowego Credo Citadell 19 (o długości 18,75 m).

Czy jednak Credo Citadell mogą zawojować Budapeszt i stać się następcami Ikarusów? Na węgierskich forach internetowych poświęconych stołecznej komunikacji zdania są mocno podzielone. Z jednej strony satysfakcja, że wreszcie pojawił się jakiś węgierski producent miejskich pojazdów, który proponuje nowoczesny autobus, z drugiej zwraca się uwagę na to, że to wciąż to tylko prototypy, a przede wszystkim wątpi, czy Kravtex byłby w stanie w stosunkowo krótkim czasie wyprodukować aż tysiąc i to porządnych, bezawaryjnych „Cytadel”. Internauci zwracają też uwagę na nieudany rozkład siedzeń, według nich (autor, niestety, nie miał okazji widzieć na własne oczy produktu z Győr) w modelu Citadell 12 siedzeń na poziomie niskiej podłogi jest zaledwie… dwa. Ile jest w Citadell 19 – jeszcze nie wiadomo. Z pewnością przewaga Citadell nad zagranicznymi konstrukcjami polegałaby na konkurencyjnej cenie, co do jakości jednak, sprawa nie jest już jasna.

W każdym razie przyszła walka o ten wielki kontrakt może być fascynująca.

KV

wtorek, 30 marca 2010, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • W kolejce do tramwajowej atrakcji

    Żeby stać się częścią pocztówkowego widoku z lizbońskim tramwajem na tle katedry Se (na zdjęciu powyżej), niektórzy stoją w skwarze nawet pół godziny na pierwsz

  • Alpejski skibus jak PKS na dworcu w Zakopanem

    Warszawscy narciarze już w drodze powrotnej powrotnej z ferii zimowych. Chciałoby się poszusować dłużej, bo najlepszy czas i śnieg zazwyczaj bywa dopiero w marc

  • Pociąg na żądanie. Wystarczy wcisnąć guzik

    Swego czasu toczyły się w Warszawie dyskusje o wprowadzeniu przystanków na żądanie dla tramwajów. Są takie odludne miejsca, gdzie pasażerowie czekają tylko na n

Komentarze
2010/03/30 23:30:12
A czy one przypadkiem nie są na licencji SORa?
-
Gość: bkin, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/31 09:49:28
Witam serdecznie! Cudowny blog, rewelacyjne znalezisko. Mozna prosić autorów bloga o jakiś kontakt do siebie???
Pozdrawiam Serdecznie
BK
-
Gość: Ogi, *.acn.waw.pl
2010/03/31 23:16:10
Przez lata kupowaliśmy węgirskie autobusy, to może Węgrzy teraz zrewanżują się tym samym i kupią Solarisy? Polak, Węgier dwa bratanki... ;) Busy z Bolechowa jeżdżą z resztą już na Węgrzech (nie tylko Budapesztańskie Trollino).

Gazeta.pl Warszawa