Blog > Komentarze do wpisu

Naokoło do zajezdni

Fot. Alina Gajdamowicz/AG

Nasz redakcyjny kolega codziennie obserwuje ze swojego okna w kamienicy przy Rakowieckiej, jak po zakończeniu porannego szczytu jadą tędy do zajezdni tabuny tramwajów. Wśród nich najnowszy warszawski nabytek i duma - przegubowe, niskopodłogowe wagony z bydgoskiej PES-y. Dlaczego PES-y nie mogą kursować także w międzyszczycie, a na tory puszcza się więcej starego taboru? - pyta.

Ja zastanawiam się nad czymś innym. Czy rzeczywiście wszystkie tramwaje w ogóle muszą zjeżdżać po porannym szczycie do zajezdni. A gdyby tak część z nich zostawała na mniej używanych pętlach? Taka np. wielotorowa - że się wyrażę z łódzka - krańcówka na pl. Narutowicza: dziś nie zawraca na niej żadna linia. Albo Cm. Wolski: przez cały dzień zajęty tylko jeden z trzech torów (nie licząc żeberka) - linia 27. Następna: Metro-Marymont. Nawet Ratuszowa-Zoo, choć stąd już blisko do zajezdni na Kawęczyńskiej. Ale już jeden tor na Wiatracznej można by wykorzystać jako postojowy. Nie mówiąc o Górczewskiej, gdzie cały czas marnują się dwa stanowiska, a do zajezdni na Woli niezły stąd kawałek. Czy to byłby duży problem logistyczny zostawiać w tych miejscach część taboru do popołudniowego szczytu? Można by wyeliminować wiele zbędnych tramwajowych kilometrów.

W tym tygodniu ok. godz. 5.45 rano natknąłem się na dość dziwny widok: ulicą Andersa od Anielewicza do Stawek pomykał skład linii 46 (stara, poczciwa parówka). Domyślam się, że z zajezdni na Mokotowie do pętli Ratuszowa-Zoo. Czyli wstąpił do piekieł, po drodze mu było. Czyżby po południu istniał taki sam dojazd na trasę przez całą Warszawę? Słyszałem już kiedyś, że praska zajezdnia obsługuje nawet linię 33 i to było w czasach, gdy mijała ona dwie inne zajezdnie - żoliborską i mokotowską.

Niedawno Tramwaje Warszawskie szykowały się do kopernikańskiej jak na Warszawę zmiany - składy miały być niemal w ciągłym ruchu, a to dzięki temu, że jeden motorniczy przekazywałby tramwaj innemu motorowemu na pętlach albo przy ekspedycjach po trasie. Sam szedłby na odpoczynek i przejmował inny tramwaj, niekoniecznie nawet tej samej linii. Eksperyment obejmował m.in. linię 10, ale chyba na eksperymencie, niestety, się skończyło.

(osa)

sobota, 13 marca 2010, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Najszybsza linia + 1 przystanek

    Urzędnicy nie chcieli tego potwierdzić, ale budowa dodatkowego przystanku na linii tarchomińskiej wydawała się nieunikniona, odkąd jej trasę za mostem Północnym

  • Linia E na rocznicę elektryczności

    Co prawda rocznica nie taka równa jak grudniowa, gdy świętowaliśmy 150 lat od wyjazdu pierwszych tramwajów konnych w Warszawie, ale Klub Miłośników Komunikacji

  • Tramwajowy skok w bok

    Fot. Franek Mazur/AG Trasa tramwajowa Tarchomin - Nowodwory otwarta i działa mimo kasandrycznych jęków, że po zabraniu autobusów do Metra Młociny w razie awarii

Komentarze
Gość: pawcio, *.acn.waw.pl
2010/03/13 22:50:26
Kilka sprostowań:
1. System przesiadek działa. Póki co jest w fazie przechodzenia z raczkowania do normalnego chodu, ale jest.
2. Mokotowski wyjazd na 46 to wyjazd na brygadę wieloliniową, która koło 7:45 przebiera się na Cm. Wolskim z 46 na 17 i dojeżdża jako dodatkowy kurs zasilający przed 9 na Służewiec (celowości tego kursu chyba tłumaczyć nie trzeba), po czym zjeżdża stamtąd na zajezdnię na Mokotowie (daleko już nie ma). Aczkolwiek jest w układzie brygadowym kilka rozwiązań wątpliwych typu Mokotów na 22 (już niedługo) i 23 w ramach realizowania polityki "Każda zajezdnia w każdym miejscu sieci, by wyrównać statystyki opóźnień". Oprócz tego oczywiści Praga się szlaja po całym mieście jako jedyna zajezdnia z wagonami niskopodłogowymi nieprzypisanymi do linii 9. Ale to akurat po wakacjach ma szansę zniknąć.
3. Oficjalnie do ruchu zgłoszonych jest 10 Pes. Pozostałe kursują, jeżeli są sprawne. I na ogół jest sporo więcej. Z tych 10 rozkładowych tylko jedna jeździ na dodatku, pozostałe 9 daje bardzo ładny 15-minutowy takt niskopodłogowców w międzyszczycie. Choć myślę, że 12 Pes do ruchu Mokotów wystawić codziennie też byłby w stanie.
4. Odstawianie wagonów na pętli wiązałoby się z pewnymi problemami natury organizacyjnej. Przede wszystkim w zakresie bezpieczeństwa tych wagonów. Z ekspedycji się ich na pewno nie upilnuje. A wiadomo, jak zdolną artystycznie mamy w tym kraju młodzież. Bo w rozkładach jakoś by się to przewidzieć dało. Ile tylko tego można by wykorystać? Cm. Wolski i Ratuszowa-ZOO odpadają z racji braku ekspedycji. Na Górczewskiej jeden tor awaryjny i tak powinien zostać pusty, co daje tylko dwa składy, na Narutowiczu teraz faktycznie weszłoby pewnie ze cztery składy, na Wiatracznej jeden. Na Marymoncie trzeba by zablokować pusty tor do zawracania awaryjnego. Podobnie na Wyścigach. Dużo tego w sumie nie ma.
-
Gość: robb, *.chello.pl
2010/03/14 13:11:13
To po co miasto kupilo 15 Pes skoro przypisanych jest tylko 10, czyli 2/3 wszystkich sztuk. Rozumiem jesli jest jakas awaria ale jesli sa sprawne to wszystkie 15 powinno byc w ruchu. W Warszawie jest tak malo tramwajow niskopodlogowych, ze to wielkie marnotrastwo aby 5 sztuk stalo w zajezdni.
-
2010/03/14 14:33:52
Po kolei:
@ osa: "Czy rzeczywiście wszystkie tramwaje w ogóle muszą zjeżdżać po porannym szczycie do zajezdni. A gdyby tak część z nich zostawała na mniej używanych pętlach?"
Kwestie techniczne (część wagonów ma w międzyszczycie przeglądy techniczne), kwestie bezpieczeństwa taboru na nie ogrodzonych pętlach, kwestie utrzymania w czystości (wagony zjeżdżające na zajezdnie są sprzątane), poza tym tych dostępnych torów na pętlach nie zbyt dużo

@osa: "ulicą Andersa od Anielewicza do Stawek pomykał skład linii 46 (stara, poczciwa parówka). Domyślam się, że z zajezdni na Mokotowie do pętli Ratuszowa-Zoo."
To jeden dziwnych pomysłów obsługowych ZTM. Inne to zajezdnia Mokotów na liniach 5 (tylko po to by uzasadnić utrzymywanie solówek na tej zajezdni), 23 i 26, czy aż sześć składów z zajezdni Wola na linii 17, zajezdnia Żoliborz na 26 (podczas gdy na zdecydowanie bliższej tej zajezdni linii 23 spotkać można tylko wagony z pozostałych zajezdni) czy sławne jesienią solówki na trasie W-Z (po kilku tygodniach na szczęście zdjęte przynajmniej z godzin szczytu)

@ osa: "składy miały być niemal w ciągłym ruchu, a to dzięki temu, że jeden motorniczy przekazywałby tramwaj innemu motorowemu na pętlach albo przy ekspedycjach po trasie". Takich przesiadek jest całkiem dużo. Codziennie blisko 100 motorniczych przesiada się z jednego tramwaju do innego.

@ pawcio: "Mokotowski wyjazd na 46 to wyjazd na brygadę wieloliniową, która koło 7:45 przebiera się na Cm. Wolskim z 46 na 17 i dojeżdża jako dodatkowy kurs zasilający przed 9 na Służewiec (celowości tego kursu chyba tłumaczyć nie trzeba), po czym zjeżdża stamtąd na zajezdnię na Mokotowie (daleko już nie ma). "
Jest to jeden z najbardziej nieudanych eksperymentów ZTMu. Tramwaj wyjeżdża (jako widmo bo na rozkładach go nie ma) z Mokotowa na Ratuszową-ZOO, stamtąd robi półtorej kółka, następnie na Cm. Wolskim przebiera się na linię 17 i jako kolejny tramwaj-widmo (bez informacji na przystankach) dojeżdża do Ronda ONZ i dalej na Służewiec. Celowość tego jest niewielka, biorąc pod uwagę że w tym samym porannym szczycie trzy kursy linii 17 jadące normalną trasą (z Twardowskiej) zjeżdżają do zajezdni Mokotów wysadzając pasażerów na kilka przystanków przed Służewcem.

@robb: "To po co miasto kupilo 15 Pes"
Miasto nie kupiło ani jednej Pesy, wszystkie kupiła (na kredyt) spółka Tramwaje Warszawskie.
-
Gość: Szop, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/14 15:04:59
@mkm_101 "Miasto nie kupiło ani jednej Pesy, wszystkie kupiła (na kredyt) spółka Tramwaje Warszawskie. "

No ale spółka Tramwaje Warszawskie to tylko narzędzie urzędowe, prawne, de facto - miasto.
-
Gość: varga, *.agora.pl
2010/03/14 15:15:36
Wczoraj ok. godz. 9.30 widziałem na Rakowieckiej (to ja tam mieszkam) jak dwie Pesy, jedna za druga zjeżdzały do zajezdni Mokotów, numery taborowe 3102 i 3103. Pesy powinny byc ciagle w ruchu, nie rozumiem, dlaczego zjeżdzają w międzyszczycie, a na trasie zostają bulwy na linii 9.
-
Gość: robb, *.chello.pl
2010/03/14 16:23:46
Ok zatem kupiy je Tramwaje warszawskie, aczkolwiek nadal chodzi o logike. Interesuje mnie fakt, czemu skoro tak malo jest niskopodlogowcow nie sa one w pelni wykorzystywane? Przeciez chodzi tutaj o komfort pasazerow. Wszystkie 15 powinno byc w ruchu caly dzien, jesli nei byloby przeszkod technicznych, badz awarii
-
2010/03/14 18:25:36
@Szop:
Tramwaje Warszawskie to de facto i de iure (skoro już chcesz używać takiego słownicwa) odrębny podmiot prawny, z całkowicie odrębnym budżetem, którego działania są oparte o kodeks spółek handlowych - w przeciwieństwie do miasta, które ma swój budżet z określonymi ograniczeniami i którego działania wynikają z ustawy samorządowej i pokrewnych

@robb:
Zajezdnia Mokotów ma 12 brygad całodziennych na linii 9. 9 z nich jest z założenia niskopodłogowe, pozostałe mogą ale nie muszą być niskie. Jeden wagon niskopodłogowy musi kursować na dodatku. Zwykle i tak na trasy wyjeżdża więcej niż wymagane 10 sztuk 120N.
Z drugiej strony musi zawsze pozostać w zajezdni jakaś rezerwa (tak by mogła wyjechać w razie awarii/kolizji wagonu będącego na linii), raz na jakiś czas wagon musi mieć przegląd (i wtedy nie ma szans by kursował po mieście) itp
Im więcej jest dostępnych wagonów jakiegoś typu tym mniejsza musi być (procentowo) rezerwa
-
Gość: Szop, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/14 20:26:05
@ mkm_101

Równie dobrze można napisać, że nie ma czegoś takiego jak "Miasto". TW owszem, są odrębną spółką, ale po pierwsze, są własnością miasta, a po drugie - wykonują zadania przez miasto wytyczone i za miejskie pieniądze. Tak samo, jak ZUS czy armia są "państwem", mimo, że oczywiście nie są tym samym, są odrębne itd.
-
2010/03/14 21:04:59
@Szop:
"Równie dobrze można napisać, że nie ma czegoś takiego jak "Miasto"
No patrz, nie ma ulic, placów, skwerów, czy też szkół, przedszkoli, domów kultury, bibliotek itp ?

"po pierwsze, są własnością miasta"
Tak samo jak MPT.

" wykonują zadania przez miasto wytyczone i za miejskie pieniądze".
Tak samo jak Mobilis, ITS Michalczewski, PKS Grodzisk czy Koleje Mazowieckie. Zresztą w tym kotle (budżet ZTM) pieniędzy miasta jest tylko około 60%
-
Gość: to ja z Ochoty, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/14 21:47:22
Niedawno jakiś geniusz z ZTM wpadł na dwa genialne pomysły dotyczące linii E-2.
Po pierwsze:
autobusy zjeżdżające z Bemowa do zajezdni OMIJAJĄ przystanek PRZED pl. Na Rozdrożu, gdzie można się przesiąść do innych autobusów jadących zwykłą trasą E-2 w kierunku Stegien i Wilanowa i zatrzymują się dopiero nad Trasą Łazienkowską na przystanku linii 122 i 151. Żeby stamtąd wrócić na przystanek przed Min.Sprawiedliwości trzeba pokonać przejście podziemne tzn. dwukrotnie schody.
Czy ktoś mógłby wyjaśnić sens tego zarządzenia (kierowca się zarzekał, że takie mają polecenie z góry), które - jeśli wykluczyć głupotę - wygląda jak zwykła złośliwość wobec pasażerów?
po drugie:
wysłanie do obsługi linii E-2 autobusów z Ostrobramskiej
-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/14 22:03:26
@robb: Jeśli wszystkie wagony są sprawne, to na trasy wyjeżdża 14 wagonów 120N - piętnasty jest rezerwą "pod parą" w zajezdni. 10 wagonów jest "zadeklarowanych" w rozkładzie jazdy co oznacza, że na tych kursach pasażer ma gwarancję niskopodłogowca. Nie oznacza to, że na pozostałych dziewiątkach z Mokotowa Pesy się nie pojawiają - owszem, pojawiają się, ostatnio nawet na skróconym do Wiatracznej dodatku ją widziałem.
-
Gość: Bastian, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 00:48:02
Do ochocianina:

1) Przesiąść się można na tym samym przystanku przy pl. Trzech Krzyży. Na pl. Na Rozdrożu nic nie przybywa.

2) Po to się tak robi, by kierowca nie musiał się użerać z pasażerami, którzy chcieliby wsiąść. Nim by im wytłumaczył, blokowałby przystanek innym liniom.
-
Gość: to ja z Ochoty, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 03:23:26
Do Bastiana:
Rzeczywiście: prawdziwe utrapienie z tymi pasażerami!
Jest wiele linii, których ostatni przystanek na trasie zjazdowej wypada na regularnym przystanku - rozumiem, że też należy je przenieść, żeby "kierowca nie musiał się użerać z pasażerami"?
Tak się nieszczęśliwie składa, że komunikacja miejska powstała dla wygody pasażerów, a nie kierowców.
Kierowcom, którzy nie chcą "się użerać z pasażerami" proponuję zmienić pracę.
-
Gość: Łukasz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/15 07:26:41
Jedna Pesa jeździ na trasie skróconej jest planowo.
-
Gość: Pirat Tramwajowy, *.chello.pl
2010/03/15 07:33:14
@to ja z Ochoty
W kwestii formalnej: wygoda kierujących nie wyklucza wygody pasażerów. Jest dokładnie przeciwnie! W wielu krajach udało się pogodzić obie opcje i efekty są naprawdę zaskakujące.

Na szkoleniu HMS (HELSE MILJ OG SIKKERHETSARBEIDET - coś jak nasze BHP) pracowników Oslo Sporveier poucza się na przykład, że "Zadowoleni motorniczowie lepiej wykonują swoją pracę i są lepszymi kolegami". I zastanawiają się co można zrobić, żeby praca motorniczego była możliwie najmniej stresująca. W Polsce takie rzeczy uznano by oczywiście za herezję, bo kogo obchodzi samopoczucie motorniczego - małpa ma siedzieć w kabinie, prowadzić karawan jak mu wielmożni państwo każą i nie głosować :(

Podnoszenie wygody pasażerów kosztem komfortu pracy kierujących do niczego dobrego nie prowadzi. Widać to każdego dnia co raz wyraźniej, bo właśnie tą drogą podąża obecnie ZTM.

A większość mojego "użerania się z pasażerami" nie wynika wcale z mojego wygodnictwa czy wrednego charakteru pasażerów ale z fatalnej, wewnętrznej organizacji w komunikacji miejskiej. Szkoda więc, że pasażerowie i kierujący wyżywają się na sobie nawzajem, skoro ani jedni ani drudzy nie są tak na prawdę odpowiedzialni za sytuację w której się znajdują.
-
Gość: G. Madrjas, 217.17.35.*
2010/03/15 07:53:43
@Pirat Tramwajowy: No tak, klimatyzacja kabiny motorniczego i badania optymalnego układu kabiny 120Na na makiecie były dla kogo, skoro nie dla motorniczych? Zakaz palenia, wbrew pozorom, też służy w dużej mierze motorniczym - tym niepalącym. Tak więc nie przesadzaj z tą "małpą siedzącą w kabinie".

Popytaj niepalących motorniczych, jak przyjemnie prowadzi(ło) się w kabinie "po palaczu", albo jak fajnie powdychać z klimatyzacji smród nikotyny...
-
Gość: pawcio, 217.17.35.*
2010/03/15 07:57:18
@mkm101:
1. BWL 064 jest na Rondzie ONZ o 8:27, przy Woronicza jest o 8:46 i dojeżdża na Służewiec na 8:54. Tymczasem pierwsza zjazdówka z Twardowskiej jest na Rondzie ONZ dopiero o 9:01, co daje dojazd do przystanku Woronicza dopiero o 9:19.Niby pół godziny, ale robi różnicę.
2. Na 23 jest Żoliborz. W sile 5 brygad całodziennych i jednego dodatku. Fakt, że mogłoby być tego trochę więcej.
@to ja z ochoty
A co komu przeszkadza Ostrobramska na E-2? Na Wilanów z R-10 jest bliżej niż z R-7, na Pl. Na Rozdrożu odległość również jest porównywalna.
3.
-
Gość: Pirat Tramwajowy, *.chello.pl
2010/03/15 08:09:09
@G. Madrjas
Na prawdę myślisz, że klimatyzowane kabiny i ergonomiczne fotele to główne problemy motorniczych? To NIC nie wiesz o naszej pracy. To tak jakbyś powiedział, że klimatyzowane gabinety i wygodne fotele rozwiążą problemy służby zdrowia. Śmieszne prawda?
-
Gość: G. Madrjas, 217.17.35.*
2010/03/15 08:13:42
@Pirat tramwajowy: nie twierdzę że to główne problemy, podałem to jedynie jako przykład na to, że jednak o motorowych ktoś myśli.
-
Gość: Pirat Tramwajowy, *.chello.pl
2010/03/15 08:59:04
@G. Madrjas
Ładne alibi ;) Ja bym jednak wolał, żeby ten ktoś pomyślał, co zrobić, żeby motorniczym przestało się tak śpieszyć i mogli poświęcić więcej czasu swoim pasażerom. Zdecydowanie wpłynęłoby to na komfort naszej pracy a pasażerom poprawiło komfort podróży. Nie wspominam już o bezpieczeństwie - wiadomo, pośpiech to zabójca, nie tylko w tramwajach.
-
Gość: G. Madrjas, 217.17.35.*
2010/03/15 10:40:21
To nie jest kwestia alibi, to jest kwestia konkretów, które ja piszę pod nazwiskiem, a Kolega Pirat dopiero teraz,w trzecim poście, napisał coś co można by za konkret uznać.
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/03/15 13:12:06
Dyskusja zeszła trochę na boczny tramwajowy tor, ale czemu nie.
Co do głównego tematu - bardzo się cieszę, jeśli system przesiadkowy dla motorniczych wolno, bo wolno, ale się rozwija. Pisałem o tym w papierze w czerwcu 2009 r. jako o eksperymencie, ale potem urzędnicy już się tym zbytnio nie chwalili.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wagony pozostawione na pętlach wymagają dozoru. W grę wchodzą więc tylko te krańcówki, gdzie są ekspedycje. Czy na Wiatracznej nie zmieściłyby się dwa składy, a na Górczewskiej - 4? Rzeczywiście musi tam być tor awaryjny - po co? Są pętle, na których takiego nie ma i jakoś działają. Zapomniałem dodać Wyścigów.
-
Gość: Pirat Tramwajowy, *.chello.pl
2010/03/15 15:42:36
@osa
Nie wiem czy jest się z czego cieszyć. Wrocław szybko się wycofał z tego systemu przesiadkowego:

"Na papierze wszystko wyglądało świetnie. Ale w rzeczywistości okazało się, że nie jest to takie proste. Nasze wozy miały w ciągu dnia po 50, 60 minut spóźnienia. Tramwaje jeździły spóźnione także w weekendy i o 6 rano, czyli jeszcze przed orkami..."
www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/fakty24/174161,wroclaw-miasto-wycofuje-sie-ze-zmian-w-rozkladach-tramwajow,id,t.html

Nie twierdzę, że pomysł jest z gruntu zły, jednak w sytuacji gdy praktycznie nie ma dnia bez przynajmniej jednego poważnego zatrzymania na mieście, system jest zdecydowanie zbyt mało elastyczny. Nie raz zdarzyło mi się już nie dostać zmiany na SWLu, bo kolega gdzieś tam utknął. Za 20 minut mam wziąć inny wóz a tymczasem muszę jechać dalej, cały czas oddalając się od miejsca zmiany. Ja tez nie będę mógł więc zmienić innego kolegi, który z kolei nie da zmiany kolejnemu i w ten sposób cały ten mądry system zaczyna się sypać przez jedną panią, która na drugim końcu miasta źle zaparkowała samochód.

W tej chwili rzeczywiście jakoś to działa, bo jesteśmy bandą idiotów i rezygnujemy z przysługujących nam ustawowo przerw, przeskakujemy jak debile z jednego wozu na drugi, wydzwaniamy z prywatnych telefonów po dyspozytorach i kolegach, żeby mimo wszystko jakoś się zgrać gdzieś na mieście i zrealizować wszystkie kursy. Ale w końcu się nam uleje, walniemy pięścią w stół i się skończy. Bo na dłuższą metę tak się nie da.

Moim zdaniem system jest w polskich warunkach (póki co) nie do utrzymania, mimo że ZTM idzie w zaparte. Ale jeśli potrzebują takiego paraliżu komunikacyjnego jak mieli we Wrocławiu to się go doczekają.

A dlaczego tramwaje w Warszawie mimo wszystko jeżdżą jeszcze w miarę punktualnie to chyba się domyślasz. Na pewno nie dzięki dobrze napisanym rozkładom ani dobrze zsynchronizowanej sygnalizacji świetlnej.
-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/15 20:09:49
@tra-wa: Akurat torów odstawczych brakuje, a tory rezerwowe na pętlach załatwiają tylko część problemu zwłaszcza, że oprócz pl. Narutowicza i pl. Starynkiewicza w ścisłym śródmieściu pętli nie ma.

Ale takich inwestycji nie spodziewam się, dopóki dominuje myślenie traktujące tramwaje jako rodzaj autobusu.
-
2010/03/15 23:46:02
@pawcio:
"Tymczasem pierwsza zjazdówka z Twardowskiej jest na Rondzie ONZ dopiero o 9:01, co daje dojazd do przystanku Woronicza dopiero o 9:19.Niby pół godziny, ale robi różnicę"
Robi różnicę ale nie aż tak wielką - szczyt poranny dla Służewca trwa do okolic 10, co widać po tramwajach tam dojeżdżających. I te trzy zjazdówki z 17 "z miasta" są bez sensu. Nie neguję znaczenia kursu 064/17 od ronda ONZ ale ta brygada około 1/3 czasu jeździ poza własną trasą (17 lub 46) i poza rozkładami dostępnymi dla pasażerów - i to jest marnotrawstwo.

"Na 23 jest Żoliborz. W sile 5 brygad całodziennych i jednego dodatku. Fakt, że mogłoby być tego trochę więcej."
Fakt, pomerdało mi się z 13 (gdzie Żoliborza brak, a "puste" dojazdy i tak byłyby krótsze niż na 26). Zresztą i na 23 jest jeszcze 9,5 brygad z innych zajezdni (w tym 2,5 z Mokotowa) i część z nich możnaby przekazać żoliborskiej zajezdni.
-
Gość: pawcio, 217.17.35.*
2010/03/16 07:47:15
@mkm101
Na 13 Żoliborza nie ma. A szkoda. W ogóle w planie brygadowym jest trochę kwiatków, z którymi obaj się nie zgadzamy. Tyle że obaj niewiele z tym możemy zrobić.
@Pirat
System siłą rzeczy ogranicza elastyczność. Ale ZTM nie ma fizycznie możliwości, by w rozkładach uwzględnić wymagane przerwy, jeżeli 1 kursuje co 7,5 minuty, a na Banacha i Annopolu mieszczą się maksymalnie po dwa składy.
@osa
Drugi skład na torze 22 na Wiatracznej blokuje dość poważnie wewnętrzny pas ruchu na rondzie. O przejściu dla pieszych na końcu peronów nie wspominając.
-
Gość: przemoswiat, 193.23.61.*
2010/03/16 11:03:17
zwracam się z prośbą o wyjaśnienie jak będzie wyglądał przejazd tramwajów ulicą 11 Listopada w trackie budowy stacji metra przy Dworcu Wileńskim. W Pana artykułach spotkałem się z informacją, że ruch miałby być poprowadzony Ratuszową, ale nie bardzo rozumiem jak to miałoby wyglądać - ze skrętem w lewo w ul. 11.11 z Targowej w kierunku Dw. Wileńskiego? Czyli z WZ - etki skręt Jagiellońską, następnie w Ratuszową i w lewo?
Byłbym wdzięczny za jakąś informację lub link do jakiegoś schematu...
Z góry dziękuję, pozdrawiam
-
Gość: pawcio, 217.17.35.*
2010/03/16 13:26:32
Dokładnie tak. Przejazd ulicami 11 listopada, Targową, Ratuszową, Jagiellońską do al. Solidarności.
-
Gość: przemek, *.chello.pl
2010/03/16 13:54:56
a istnieje jakiś harmonogram budowy łącznika na jagiellońskiej od wz do pętli ratuszowa?
-
Gość: przemoswiat, 193.23.61.*
2010/03/16 14:08:27
ale tam nie ma skrętów z 11 listopada w targową w kierunku północnym...
poza tym w trakcie remontu pewnie "4" czy 46 powinny jagiellońską przez rondo strynkiewicza jeździć na bródno - nie wiecie czy tak będzie rzeczywiście?
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/03/16 15:52:58
Dodatkowy skręt z ul. 11 Listopada w Targową w stronę Ratuszowej jest w planach. Pewnie powstanie w wakacje, może wtedy, gdy będzie remont odcinka na Stalowej. Objazdu przez rondo Starzyńskiego (a nie Starynkiewicza - to chyba pomyłka) nie da się wytyczyć o tyle, że tam jest tor do skrętu tylko w jednym kierunku (brakuje powrotnego). Wprawdzie mówiło się coś o okrężnej trasie dla linii 46 - Jagiellońska, rondo Starzyńskiego - ul. Starzyńskiego - rondo Żaba - 11 Listopada - Targowa - Ratuszowa - Jagiellońska do Trasy W-Z, ale niezbyt mi się to widzi. Głównie dlatego, że trzeba by mocno przeorganizować przystanki na wylocie z Żaby, żeby powstał wspólny dla wszystkich linii wyruszających przez 11 Listopada. Jeśli linia 46 miałaby zostać chyba lepiej posłać ją na Stalową, bo nie będzie, niestety, możliwości wjazdu na pętlę Zoo od strony nowego łącznika przez Jagiellońską do Trasy W-Z
-
Gość: waluś, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/16 16:03:22
@Gość: przemoswiat
Torów nie ma ,ale będą ,jak byś dobrze się przyjrzał to są już skręty na trasie W-Z przy Jagiellońskiej ,wiec nie panikuj ,a tak przy okazji kto to był/jest strynkiewicz , i nie przypominam sobie było takie rondo w warszawie.
-
Gość: tra-wa, *.mlociny.waw.pl
2010/03/17 12:24:59
Osa! Nie pisz głupot. Zastawisz ostatnie wolne tory, a jak dojdzie do awarii to gdzie będą odstawiać zepsute tramwaje? Gdzie będą zawracać linie skierowane na objazdy? Zaoszczędzą 100 zł na prądzie, wydadzą 5000 za naprawę po dewastacjach. Zmień hobby. Zbieraj znaczki...
-
Gość: przemoswiat, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/17 12:28:14
ten przejazd jest dość karkołomny, sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądać;
Starynkewicz zamiast Starzyńskiego - oczywiście z rozpędu zamieniłem patrona ronda (jednego zasłużonego prezydenta na innego) - chyba akurat taka pomyłka ma jakąś logikę ;)

Gazeta.pl Warszawa