Blog > Komentarze do wpisu

Znawcom komunikacji z rady Żoliborza

Kiedy pomyślę sobie, że już za kilka miesięcy przyjdzie mi głosować na jakiegoś kandydata do rady Żoliborza, ogarnia mnie coraz większa konfuzja. Bo zapewne o mandat na czołowych miejscach będzie się ubiegać jej obecny skład. A jest to niezależnie od opcji partyjnej grono komunikacyjnych ignorantów. Udowodnili to już nie raz, a ostatnio w tym tygodniu, kompromitując się do cna na spotkaniu z przedstawicielem Zarządu Transportu Miejskiego.

Ponieważ ulubionym tematem radnych Żoliborza są bajania o powrocie wycofanej stąd już 1,5 roku temu linii 520, na początek dedykuję im dwa obrazki ze środy 24 marca, gdy ok godz. 9 nieopatrznie wybrałem się w drogę autobusem 157 zamiast metrem (może radni Żoliborza tego nie wiedzą, ale najważniejszym zadaniem komunikacji w tej dzielnicy jest dowieźć mieszkańców do stacji metra! bo pod ziemią, choć czasem tłok, jedzie się najszybciej):

Zjazd z wiaduktu nad Dworcem Gdańskim i ul. Słomińskiego, w lewo ul. Alka Dawidowskiego, z prawej sznurek samochodów czeka na przejazd ul. Andersa

Zaraz za tymczasowym wiaduktem przy Dworcu Gdańskim (ma być zamknięty zaraz po Wielkanocy, więc którędy niby miałoby kursować 520?) zaczął się piękny korek, który ciągnął się aż po horyzont na ul. Andersa. Wyskoczyłem ze 157 na przystanku przy Dw. Gdańskim i dalej ruszyłem piechotą do przystanku na Bonifraterskiej. Byłem na wysokości Międzyparkowej, gdy autobus 157, z którego wysiadłem, znikł mi z oczu (kryje się za białą furgonetką w głębi zdjęcia):

Korek na ul. Andersa na wysokości biurowca Intraco

Wracając do ostatniego spotkania radnych w sprawie beznadziejnej ich zdaniem komunikacji na Żoliborzu. Był to popis niespotykanego wręcz populizmu. Oto Jarosław Słoń (Lewica i Demokraci), przewodniczący dzielnicowej komisji infrastruktury, oznajmił, że na podstawie ankiety, którą przeprowadzono wśród mieszkańców, 24 proc. z nich uważa, że jakość komunikacji po ostatnich zmianach tras (związanych z pierwszym zamknięciem wiaduktu przy Dw. Gdańskim jesienią 2008 r.) pogorszyła się, 55 proc. twierdzi nawet, że bardzo. Czyli w sumie 79 proc. niezadowolonych. A już najbardziej z tego, że ZTM nie przywraca na dawne trasy linii 122, 520, 195 i 708 (ta ostatnia jednak nie na pl. Wilsona, tylko pod Centrum Olimpijskie przy Wisłostradzie, bo w tym megaruchliwym miejscu światła rada Żoliborza widzi nową pętlę; nieśmiało protestował obecny na spotkaniu wójt Izabelina Witold Malanowski: "Trasa 708 została skrócona, ale nasi mieszkańcy mają teraz częstsze kursy do stacji metra Młociny").

Na zgubę radnego Słonia inny radny spytał, ile osób uczestniczyło w ankiecie i co to za jedna. Zgromił go za to kolejny "specjalista" od komunikacji w tej dzielnicy radny Kalinowski z PO. Okazało się bowiem, że ankiet na niemal 50-tysięcznym Żoliborzu oddano... 80 (słownie: osiemdziesiąt). Na co radny Słoń przyznał, że opracowanie wprawdzie jest "fragmentaryczne" i kilka ankiet mogła wypełnić ta sama osoba, ale generalnie wynik jest zły.

Radny Słoń dał jeszcze jeden popis swojego komunikacyjnego "profesjonalizmu". Stwierdził bowiem, że na codzień wcale z komunikacji nie korzysta. Raz musiał i wyszukiwarka ZTM doradziła mu podróż z trzema bodaj przesiadkami, co jest skandalem i dlatego do komunikacji nie wróci (a chłop młody, dopiero zaczyna siwieć). Dopytany później, skąd dokąd jechał, przyznał, że z przystanku Aspekt w okolice pomnika Lotnika. Niestety, nie skorzystał z tramwaju linii 33 i autobusu 175 (jedna przesiadka!), ale na podstawie swojego jednostkowego doświadczenia odsądza od czci i wiary zmiany w komunikacji w tej części miasta.

Na spotkaniu brakowało mojego trzeciego "ulubieńca" z rady Żoliborza, który udaje, że zna się na komunikacji, czyli przedstawiciela tym razem (i akurat, bo skacze po partiach) PiS Grzegorza Hlebowicza (wszyscy trzej lubią się lansować w TVN Warszawa pod hasłem: "Przywrócić 520"). Nic straconego, bo ostatnio dał popis na łamach dzielnicowej gazetki pt. "Informator Żoliborza": "...nie ma Jotki [poprzednie wcielenie linii 520 - j.o."], nic lub prawie nic z Wilsona do centrum nie jeździ", "po likwidacji Z-3 [w tej roli mikrobusy, w których duży tłok panował, jeśli udało im się zebrać po drodze trzy osoby - j.o.] do centrum jedzie już tylko 116",  "skoro ZTM tak nas pasażerów traktuje, czas na zapłatę...".

Można powiedzieć: czas na wybory. Im bliżej do nich, tym podobnych wystąpień znawców komunikacji z Żoliborza będzie więcej. I tym mocniej ZTM powinien być na nie głuchy.

(osa)

sobota, 27 marca 2010, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Autobusem do metra na Targówek

    Budowa stacji metra na Targówku rozpoczęta 1 maja 2016 r. szybko zbliża się do półmetka prac konstrukcyjnych - czas, by pospekulować, jak mogłyby się zmienić tr

  • Czytelnika plan dla Bielan

    Po niedawnym wpisie na temat ewentualnych zmian w komunikacji na Bielanach napisał do mnie mieszkający tam czytelnik pan Hubert, przedstawiając własne propozycj

  • Nowa lokalna linia na Powiślu?

    Ciekawa informacja od śródmiejskiego radnego Daniela Łagi (PO). Twierdzi mianowicie, że na spotkaniu z kierownictwem Zarządu Transportu Miejskiego dostał zapewn

Komentarze
2010/03/27 22:00:33
Teraz jak sądzę warto się zastanowić nad sensem kierowania linii 157 przez Krajewskiego i zwiększanie opóźnień na których traciłby nie tylko Żoliborz, ale również Wola czy Ochota.
A zamiast tego widziałbym:

157 - CH REDUTA ... Stawki - MURANOWSKA ( zawrotka przed hotelem "Ibis" )

Z-7 - GWIAŹDZISTA - Podleśna - Klaudyny - Mickiewicza - pl. Inwalidów - Mickiewicza - Klaudyny - Podleśna - GWIAŹDZISTA ( "odpoczynek" dla kierowców wyłącznie na Gwiaździstej )
-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/28 10:33:43
Ciekawy jestem, czy opóźnienie (jeśli nie zawieszenie) prac nad mostek Krasińskiego pp Radni przypiszą sobie i to jako zasługę (oto obronili Dzielnicę przed najazdem "złodziei" samochodów z Bródna)...
-
Gość: osa, *.chello.pl
2010/03/28 13:16:27
Oczywiście, że tę szkodliwą decyzję o odłożeniu budowy mostu Krasińskiego radni Żoliborza uważają za swój sukces. Jednak nie wszyscy na Żoliborzu podzielają ich zdanie.
Co do podziału linii 157 na dwie, nie jestem przekonany. Mieszkańcy okolic Cytadeli znajdą się naprawdę w niefajnej sytuacji, jeśli stracą kładkę nad torami do stacji metra (radni Żoliborza mają tu pełne pole do popisu). Dlatego zabieranie stąd 157 nie wchodzi teraz w grę.
-
Gość: wmraf, 85.222.87.*
2010/03/28 13:24:32
Z tą ankietą to rzeczywiście wyskoczyli... 80 osób to mogłaby być w ostateczności dostateczna liczba do bronienia tez o niezadowoleniu mieszkańców z komunikacji (przy tak dużej przewadze odsetków osób udzielających danej odpowiedzi błąd statystyczny jest jeszcze znośny), ale problem tkwi w tym, że respondenci tej ankiety ulegli silnej autoselekcji - wypełniali ją przede wszystkim niezadowoleni, bo sądzili, że dzięki tej ankiecie wpłyną na czyjeś decyzje. Proces autoselekcji występuje nawet przy badaniach do których próbę dobierano losowo, a tutaj nie podejrzewam radnych o takie postępowanie. Pewnie ankieta była wyłożona w jakimś miejscu publicznym, np. urzędzie. Nawet gdyby jednak trafiła ona do wszystkich mieszkańców Żoliborza i była wiarygodna, to nie ma to znaczenia. Głosu ludu nie należy się zawsze słuchać - dla dobra tegoż ludu.

A swoją drogą - można się nawet zgodzić, że komunikacja na Żoliborzu się pogorszyła. W końcu wiadukt jest zawężony, dojazd na trakt królewski mniej komfortowy niż był, a tramwaje zniknęły. Tyle, że tak musi być jak na razie, póki nie ma nowego wiaduktu i to powinni mieszkańcy Żoliborza zrozumieć.
-
2010/03/28 21:40:55
@osa:
A jaką korzyść przyniesie mieszkańcom rejonu Cytadeli wiecznie opóźnione 157? W ostateczności zawsze można ściąć 157 do 20/20/20, a z Muranowskiej do Reduty dać 3xx co 20/20/xx. A na Żoliborzu zawsze można nieco wzmocnić niezbyt brygadożerne 205 ( w którym obecnie mamy rezerwę podaży ) które przynajmniej nie będzie stało na Krajewskiego, a dowiezie mieszkańców pl. Inwalidów do siedmiu linii tramwajowych - 17, 22, 27, 28, 33, 35, 36.

W przeciwnym wypadku obawiam się, że 157 stanie się powtórką obecnego 127, które nierzadko ma -40.

-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/29 20:55:08
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/03/29 21:18:45
Dzięki za czujność. Trzymamy rękę na pulsie. Zastanawiam się, czy to ma być reaktywacja Z-3? W postaci dowozówki do metra przez Krajewskiego, Jeziorańskiego, Zakroczymską, Szymanowską i Słomińskiego, nie wróżę tej linii długiego żywota, bo będzie utykać w korkach.
O wiele rozsądniejszy był postulat wyznaczenia legalnego przejścia przez tory kolejowe, choćby nawet strzeżonego. Pociągów na Gdańskim jest coraz mniej i jeżdżą b. wolno. Takie legalne przejście byłoby o niebo bezpieczniejsze od samowolek, które teraz dopiero się zaczną.
A co myślicie, żeby na czas pandemonium wycofać linię 303 z pl. Wilsona i skierować od przystanku Sady Żoliborskie przez ul. Broniewskiego, pl. Grunwaldzki, al. Wojska Polskiego, pl. Inwalidów, Mickiewicza do przystanku przy gen. Zajączka (powrót: gen. Zajączka i Felińskiego do al. Wojska Polskiego). Byłby przynajmniej dojazd z tej okolicy do tramwajów na pl. Grunwaldzkim. Tak samo można by zmodyfikować trasę 205: pl. Wilsona - Mickiewicza - gen. Zajączka - Felińskiego - al. Wojska Polskiego. Pchanie czegoś w kocioł na Krajewskiego, Zakroczymskiej, a zwł. na Słomińskiego nie ma najmniejszego sensu.
-
Gość: Bastian, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/29 22:13:19
Problem w tym, że wtedy nie uniknie się ucałodziennienia 303, a wręcz jego ucałotygodniowienia. A najtrudniej o brygady w DS...
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2010/03/29 22:37:26
Z tą dowozówką do metra to jest nonsens, natomiast zastanawia mnie, dlaczego ZTM ulega tak bezsensownym żądaniom radnych dzielnicowych.
Z przejściem przez tory (co nie jest złym pomysłem) tak łatwo nie będzie, bo jednak pociągów na Dworcu Gdańskim do Legionowa jest więcej (linia S-9 do Legionowa), a poza tym pewnie kolejarze nie będą się chcieli zgodzić. W przypadku przejścia strzeżonego pojawi się nieuchronnie problem: kto za to zapłaci ?
-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/29 23:12:12
Nie pamiętam norm dla przejść, ale w przypadku przejazdów, kolej nie ma obowiązku organizować ich częściej, niż co 7 km w przypadku przejazdów bezkolizyjnych i co 3 km, jeśli są to przejazdy kolizyjne.

A przejście dla pieszych to była chyba najniższa kategoria przejazdu ... ale nie pamiętam już tych przepisów, mogę się mylić.

Oczywiście, brak obowiązku nie oznacza, że nie można zrobić częściej - ale kolej się do tego na pewno nie dołoży. Byleby się chociaż zgodziła...
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/03/29 23:20:03
Żeby się nie okazało, że organizacja takiego przejścia przez tory kolejowe i jego pilnowanie/zamykanie na czas przejazdu pociągu nie wyszłaby taniej niż puszczanie muchowozu w korki.
Bastianie! Tak właśnie trzeba zrobić: ucałodziennić 303. Mój pomysł jest taki, żeby nie czekać, aż Bemowo łaskawie wyremontuje ul. Obrońców Tobruku i pożenić 103 ze 197 na Dworzec Zachodni, a ze 103 zrobić linie żoliborsko-bielańską, W szczegółach byłoby to tak:
103 - Gen. Zajączka (docelowo z nowej pętli zapowiadanej przez szefa ZTM przy zejściu do przejścia podziemnego pod Dworcem Gdańskim - Rydygiera, z możliwością odgięcia do nowych bloków na Żoliborzu Płd. w przyszłości), Felińskiego (powrót al. Wojska Polskiego, Mickiewicza), al. Wojska Polskiego, pl. Grunwaldzki (tramwaje!), Broniewskiego, Perzyńskiego (apteka całodobowa, o dojazd do niej pieklą się niektórzy radni Ż.), Żeromskiego (urząd Bielan), Przybyszewskiego/Oczapowskiego, Kasprowicza (stacja metra Wawrzyszew, bazarek na Wolumenie), Przy Agorze (przychodnie), Marymoncka, Pułkowa i pętelka wokół UKSW na Młocinach. Żeby wzmocnić dojazd z Młocin do stacji metra proponuję linię 303 w najbardziej obleganych porach dnia z Młociny UKSW przez Marymoncką, Przy Agorze, Kasprowicza do zawrotki na wysokości ul. Przybyszewskiego. Za to wycofajmy z Młocin 114, które najwyraźniej marnuje się na tym odcinku.
197 - wycofać z Gwiaździstej (większy luz na pętli, mozna najwyżej odgiąć 121 do Metra Stare Bielany); nowa trasa: Metro Młociny, Kasprowicza, Przy Agorze, Marymoncka, al. Zjednoczenia, Jarzębskiego, Broniewskiego, Trasa AK, Powązkowska, Tatarska, Płocka, Tunelowa, Dworzec Zachodni.
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2010/03/30 00:14:51
Żeby się nie okazało, że organizacja takiego przejścia przez tory kolejowe i jego pilnowanie/zamykanie na czas przejazdu pociągu nie wyszłaby taniej niż puszczanie muchowozu w korki.

Tyllko spróbuj podrążyć temat, czy miasto może sfinansować takie przejście nie na swoim terenie (kolejowym). Co do tego, że kolej nie będzie chciała wyłożyć nawet złotówki na to przejście, nie mam złudzeń.
-
Gość: pjok-79, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/03/30 07:46:43
Za to wycofajmy z Młocin 114, które najwyraźniej marnuje się na tym odcinku.

Że co? Kto panu redaktorowi naopowiadał takich bzdur? O jakiej porze 114 się marnuje?
-
Gość: pawcio, 217.17.35.*
2010/03/30 08:08:01
Wieczorami i wczesnymi rankami jak nie ma studentów. Pan redaktor zdecydowanie przesadził.
-
2010/03/30 11:28:01
Ja zdrugiego końca 520 czyli Jotki (autobus Judytki tłumaczyłem córce i była to jej pierwsza litera). Problem Dw. Gdańskiego jest jednak nardzo duży przede wszystkim dlatego, że problemy skoncentrowano jakby na własne życzenie. Każda zmiana musi jakiś czas, aby ludzie zmienili nawyki komunikacyjne. Gdyby istniała sieć skm to by ludzie inaczej jeździli, a tak tylko kombinują jakby stare nawyki dostosować do zmian takich jakie są. Efekty - opisali koledzy. Wszystkie błędy wynikają z niedostatecznych kompetencji eksploatacyjnych różnych ludzi, nie zawszeZTM. Komunikacją miejską trzeba umieć jeździć.
A że trzeba walczyć z kiepskimi radnymi to wiadomo, tylko ciągle wielu ludzi mysli naiwnie, że to co w ulotce to prawda z założenia, bo drukowane.
Matka mieszkała na Krasińskiego w latach dwudziestych i wspomina jak to facet skakał tam z tramwaju i wyrżnął się w słup. No więc uczmy się wybierać i nie walić w słup co chwila. Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
2010/03/30 18:57:43
Oczywiście, że 114 jest na Młocinach niewykorzystane wcześnie rano i wieczorami, a nie w porze najazdu studentów na tamtejszą filię UKSW. Stąd moja propozycja, by w ciągu dnia istniało połączenie Młociny UKSW - metro (stacja Wawrzyszew): 103 i 303 na przemian co 7-8 min. Wtedy 114 startowałoby z Metra Młociny, gdzie dowozi Chomiczówkę ze swoją stałą dobrą częstotliwością.
-
Gość: t, *.noname.net.icm.edu.pl
2010/03/31 12:16:19
Żaden autobus w "górny" odcinek Zajączka (koło Skanskiej) się nie zmieści - tam cały dzień obie strony obklejają samochody...

Co do KOTŁA, jeżdżę 116 codziennie i z okien autobusu doskonale widać jego przyczynę - a jest nim łącznik Zakroczymska-Słomińskiego, z którego korek chętnych do wjazdu na most rozlewa się po zakroczymskiej w obie strony i jeszcze dalej bo 116 jadące od centrum zazwyczaj natyka się na niego jeszcze na Konwiktorskiej. Dopiero teraz, z budową nowej rampy między Andersa a Słomińskiego przy ruinie wiaduktu, można pomysleć o zamknięciu tego przejazdu - kierowcom i tak zostaną 2 wjazdy (nowy od Andersa rampą, i jeden z 2 starych - Międzyparkową), a za to autobusy na Zakroczymskiej z mniejszym prawdopodobieństwem natykać się będą na korek.

Co do "zablokowanego" mostu, czy przeprowadzono rzetelną analizę wariantów? W Świnoujściu też KONIECZNIE chcą budować, dla odmiany tunel pod wodą. Ale analiza wykazała, że najlepszy efekt w stosunku do wymaganego wydatku przyniesie modernizacja przepraw promowych, i UE się w tunel nabić nie dała... czy tu nie mamy do czynienia z taką samą sytuacją? Za 1,5mld na most możnaby uruchomić szybką trasę tramwajową Marki M1-Rejon Głębockiej-Św.Wincentego-Budowlana-Most Gdański-Rondo Radosława-Popiełuszki-Marymont i zaopatrzyć ją w nowoczesny tabor. Przy okazji parkingi centr handlowych zaczęłyby pełnić rolę park&ride... ktoś analizował taki wariant w kontekście obsługi strumieni podróżnych? Nie? To zapomnijcie o moście, a już na pewno za eurofundusze - tam RZETELNA analiza wariantowa jest warunkiem sine qua non.
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/03/31 16:25:10
W takim razie górny odcinek ul. gen. Zajączka należy wyczyścić z parkujących samochodów. Przynajmniej po jednej stronie od Mickiewicza w kierunku ul. Felińskiego.
Absolutnie zgadzam się z obserwacjami o linii 116 i koniecznością zachowania przejazdu na ul. Andersa od Muranowskiej do nowej pętelki Alka Dawidowskiego - Bonifaterska - Słomińskiego. Będę jeszcze o tym pisać, bo pytałem już o taki dojazd miejskich urzędników. Niestety, oni nie widzą takiej możliwości/potrzeby. Może powinni to lepiej przemyśleć. W zeszłym roku przy pomocy czytelników udało nam się otworzyć na kilka tygodni przejazd przez Andersa na wprost do ul. Słomińskiego (z łamańcem przed zamkniętym wtedy wiaduktem i ostrym skrętem w lewo, a potem w prawo). On doskonale spełnił swoją rolę. Mam nadzieję, że miasto wróci do tego także teraz, przekonawszy się, jak samochody stojące w korku na Konwiktorskiej i Zakroczymskiej blokują autobusy 116 i 157 (zresztą 127, 222 i 503 też).
-
Gość: G. Madrjas, *.home.aster.pl
2010/03/31 18:32:30
@t: A skąd teza, że jeżeli w analizie wielowariantowej nie została zbadana akurat trasa tramwajowa przez Nowowincentego, to automatycznie została ona wykonana nierzetelnie? A dlaczego nie akurat tramwaj na nowym moście wzdłuż Trasy AK? A dlaczego nie sam most tramwajowy na Krasińskiego?

Daleki jest od bronienia studium na trasę Krasińskiego - chociażby dlatego, że pełnego SW dla tej trasy nie widziałem. Ale twierdzenie, że jeśli analiza nie uwzględniła akurat jakiegoś konkretnego rozwiązania, to na pewno jest zła i nie będzie dofinansowania z funduszy unijnych, jest daleko idącym nadużyciem. Dobrze zrobiony projekt musi:
a/ bronić się z punktu widzenia kosztów i korzyści społecznych oraz budżetu,
b/ spełniać wymogi dot. ochrony środowiska i konsultacji społecznych,
c/ mieć przeprowadzoną analizę wielowariantową, z co najmniej dwoma realnymi wariantami.

W przypadku Trasy Krasińskiego, absolutnie wystarczający moim zdaniem byłby jako alternatywny wariant z mostem tramwajowo-pieszym. Natomiast wariant z poprowadzeniem trasy na około, przez most Gdański i zapchane Rondo Radosława, potraktowałbym jako wariant raczej "na odczep się" niż realnie alternatywny.
-
Gość: Bastian, *.aster.pl
2010/04/01 01:36:26
Żeby się nie okazało, że organizacja takiego przejścia przez tory kolejowe i jego pilnowanie/zamykanie na czas przejazdu pociągu nie wyszłaby taniej niż puszczanie muchowozu w korki.
Bastianie! Tak właśnie trzeba zrobić: ucałodziennić 303. Mój pomysł jest taki, żeby nie czekać, aż Bemowo łaskawie wyremontuje ul. Obrońców Tobruku i pożenić 103 ze 197 na Dworzec Zachodni, a ze 103 zrobić linie żoliborsko-bielańską, W szczegółach byłoby to tak:
103 - Gen. Zajączka (docelowo z nowej pętli zapowiadanej przez szefa ZTM przy zejściu do przejścia podziemnego pod Dworcem Gdańskim - Rydygiera, z możliwością odgięcia do nowych bloków na Żoliborzu Płd. w przyszłości), Felińskiego (powrót al. Wojska Polskiego, Mickiewicza), al. Wojska Polskiego, pl. Grunwaldzki (tramwaje!), Broniewskiego, Perzyńskiego (apteka całodobowa, o dojazd do niej pieklą się niektórzy radni Ż.), Żeromskiego (urząd Bielan), Przybyszewskiego/Oczapowskiego, Kasprowicza (stacja metra Wawrzyszew, bazarek na Wolumenie), Przy Agorze (przychodnie), Marymoncka, Pułkowa i pętelka wokół UKSW na Młocinach. Żeby wzmocnić dojazd z Młocin do stacji metra proponuję linię 303 w najbardziej obleganych porach dnia z Młociny UKSW przez Marymoncką, Przy Agorze, Kasprowicza do zawrotki na wysokości ul. Przybyszewskiego. Za to wycofajmy z Młocin 114, które najwyraźniej marnuje się na tym odcinku.
197 - wycofać z Gwiaździstej (większy luz na pętli, mozna najwyżej odgiąć 121 do Metra Stare Bielany); nowa trasa: Metro Młociny, Kasprowicza, Przy Agorze, Marymoncka, al. Zjednoczenia, Jarzębskiego, Broniewskiego, Trasa AK, Powązkowska, Tatarska, Płocka, Tunelowa, Dworzec Zachodni.


Wszystko to ma dwie dziury, i to fundamentalne.

1) Gdzieś znikło połączenie rejonu Kochanowskiego ze Starymi Bielanami. Akurat na tym odcinku 103 ma najwięcej pasażerów, nie widzę możliwości ani potrzeby likwidacji tego dowozu.

2) 114 na Młocinach się nie marnuje. Przypominam zaś, że a) 106 zostało skrócone b) UKSW ma akademiki na Górcach. Co z tego wynika: otóż to, że warunkiem i założeniem "projektu bielańskiego" było silne połączenie UKSW z zespołem CONRADA, co daje dojazd z Górc (ale i Bemowa, Jelonek itp.) na Młociny z JEDNĄ przesiadką między CZĘSTYMI liniami (112 na 114 choćby). Nieco inaczej będzie to wyglądać, gdy z Górc do Huty da się dojechać tramwajem, ale na to jeszcze trochę trzeba poczekać.
-
Gość: osa, *.stacje.agora.pl
2010/04/01 13:15:33
Pierwsza dziura, którą mi wytknąłeś, nie jest aż tak fundamentalna, jak sugerujesz. Jeżeli tak ważne jest połączenie 1 przystanku w okolicach ul. Kochanowskiego ze Starymi Bielanami (domyślam się, że chodzi o metro), wystarczy wprowadzić niewielką korektę do trasy 197 z mojej propozycji: al. Zjednoczenia - Jarzębskiego - RUDNICKIEGO - GEN. MACZKA - Powązkowska... Zakładałem po prostu, że okolice ul. Broniewskiego są gęściej zaludnione.
Większy problem jest rzeczywiście z zapewnieniem dobrej przesiadki na linii UKSW - akademiki na Jelonkach. Od biedy byłaby możliwość przejścia (i to na tym samym przystanku) z częstej pary 103/303 do 184, które już, niestety, tak częsta nie jest. Ale czy na taką przesiadkę jest naprawdę aż tak duże zapotrzebowanie i to przez cały dzień, żeby marnować 114 na Młocinach? Mam tu na myśli weekendy (co 10 min.), bo wieczorami ZTM już zdążył ściąć rozkład do 15 min, co może jest słuszne na Młocinach, ale nie wychodzi na dobre pozostałej części trasy tej nibymocnej linii.
-
Gość: , *.aster.pl
2010/04/02 01:26:51
Tam się wciąż jakieś bloki budują.

Raczej bym 181 pociął, a 114 zachował. Udało się jakimś cudem gdzieś zapewnić przyzwoitą komunikację, to niech tak zostanie. Żadnego równania w dół.
-
Gość: Kot, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/04/02 14:40:08
Przede wszystkim 116 powinno jeździć częściej, przynajmniej co 8 minut a nie łaskawie co 10. Dla mieszkańców Chomiczówki dociągnięcie metra do Huty oznacza drastyczne pogorszenie komunikacji, z Wólczyńskiej prawie wszystkie linie zabrano, zostało 116 (jak jakaś brygada wypadnie z kursu, to jest tradedia) i 110 raz na 10 minut. Fatalna sprawa. Jedźcie na przystanek Aspekt i sami zobaczcie.
-
Gość: Grzegorz Hlebowicz, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/04/02 17:33:11
Szanowny Panie Redaktorze, ach jaki piękny obraz Pan maluje w swoim opisie zebrania komisji infrastruktury.
Jeśli dobrze pamiętam z dwóch dzielnic nie tylko z Żoliborza
Ten piękny i wyrazisty obraz przedstawia dobrych i nieugiętych urzędników z ZTM oraz złych i niekompetentnych radnych Żoliborza.

Jestem pod wrażeniem wyrazistości tego przekazu ale do rzeczy. Pisze ten post w Wielki Piątek by bronić kolegów z Adama Kalinowskiego z PO i Jarosława Słonia Lewicy z Demokratami hurtem.

Nie podoba się Panu krytyka ZTM w wykonaniu Kalinowskiego i Słonia.
Twierdzi Pan, że jest nie fachowa i nie merytoryczna.

A jak się Panu podobają słowa fachowca z ZTM, na pl Wilsona zlikwidowano wiele linii bo samorząd Żoliborza nie chce na nim dyspozytorni. Tak - to bardzo fachowe pomylenie kolejności zdarzeń.
Po roku od likwidacji alternatywnych do metra połączeń autobusowych i tramwajowych pojawiły się nieśmiałe pytania o cel dyspozytorni obsługującej dosłownie jedną linię, która pozostawiono z łaski, jako uzasadnienie dla dalszego trwania.

Efektem całej naszej kilkuletniej korespondencji z decydentami w ZTM jest jedynie narastająca obustronna wrogość. Tam gdzie pojawiają się tak intensywne emocje trudno o merytoryczną dyskusję.

Niezależnie od pracowitej argumentacji w odpowiedzi otrzymujemy z ZTM zdawkowe odpowiedzi, których treść da się streścić do odczepcie się.

Panie redaktorze radni nie muszą być fachowcami czy znawcami tematu. Nasz głos jest istotny nie ze względu na nasze osobiste kwalifikacje ale ze względu na lokalne interesy czy punkty widzenia, które staramy się reprezentować. Pana pogląd może radni Żoliborza tego nie wiedzą, ale najważniejszym zadaniem komunikacji w tej dzielnicy jest dowieźć mieszkańców do stacji metra! bo pod ziemią, choć czasem tłok, jedzie się najszybciej moim zdaniem, nie jest podzielny przez 80% Żoliborzan.
W pewnych grupach wiekowych, jeszcze większy procent Żoliborzan uważa, że przy obecnej sieci metra, zadaniem komunalnej komunikacji nie jest wyłącznie dowożenie do metra.
I tym się właśnie różnimy, co wcale nie oznacza, ze Pana osobiste kwalifikacje do pisania na ten temat są upośledzone. Ot po prostu reprezentujemy różne punkty widzenia
Pan by zmieniał i reformował ..
A ja uważam, że wiele trzeba zmienić by wszystko pozostało po staremu..

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy

Grzegorz Hlebowicz

PS.Choć nie uczestniczyłem w tym spotkaniu ale też mi Pan przyłożył.. ot tak bo jestem Pana "ulubieńcem" z rady Żoliborza.
Oczywiście słusznie mi Pan przykłada bo skaczę po partiach. Istotnie co wybory to inna lista z której kandyduje. Na pewno nie trafiła do Pańskich rąk moja ulotka wyborcza gdzie uczciwie opisałem moją samorządową aktywność - w odróżnieniu od ulotek gdzie kandydaci zapominają poinformować o swoich wcześniejszych kadencjach.. takie urodziłem się i zostałem radnym SLD Niestety nie zauważył Pan jakiejś konsekwencji w uporczywym trzymaniu się prawej ściany, gdzie szyldy partyjne jakoś się szybko zmieniają
Obawiam się że tylko radnym z SLD nie można postawić podobnego zarzutu.
-
Gość: Bastian, *.aster.pl
2010/04/02 18:56:32
Panie radny, naprawdę Pan wierzy, że nikt nie pamięta, z jaką determinacją Żoliborz walczył o pozbycie się z pl. Wilsona E-4 i 508? To wtedy Dzielnica zaczęła dążyć do likwidacji pętli, jasno się tego domagając. Sprawa niepięknej - to prawda - dyspozytorni, na miejscu której ma stanąć pomnik, jest rzeczywiście świeższa. A teraz co? "Pętla ma być, ale tylko dla naszych"? Doprawdy, bezwstyd polityków, nawet tych samorządowych, nie przestaje mnie zadziwiać.

A do metra ludzi się zwozi, bo chcą nim jechać - i nie dziwne, skoro dojeżdża się nim do pl. Bankowego w parę minut. A autobusem w ile? Oczywiście o innych pasażerach też trzeba pamiętać, to jasne. Ale znajmyż proporcje.

I na koniec - nieraz nawet i radni z Żoliborza jęczeli, że metro jest zatłoczone. Otóż oznaczałoby to, że w ciągu godziny (ok. 20 pociągów) jedzie nim, nawet licząc po 1000 osób na pociąg (a wejdzie więcej), ok. 20 000 ludzi. Czy wie Pan, ile do przewiezienia tych ludzi trzeba by tramwajów i autobusów? Odpowiadam: przy wypełnieniu "na śledzia" - 40 tramwajów (co 1,5 minuty) PLUS 67 autobusów (częściej, niż co minutę). Czy tyle kursowało wcześniej, czy też może po prostu żoliborscy radni bredzą, jak potłuczeni?
-
Gość: Grzegorz Hlebowicz, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/04/02 19:35:54
Cny Bastianie, co do budki MZA to muszę Ci trochę racji przyznać (niestety).
Metro, hmm Bastianie jestem 44 letnim stałym klientem ZTM. Nigdy nie miałem prawa jazdy i już chyba nie aspiruje do tego prawa.

Ale chciałbym zachować dla Żoliborza prawo do korzystania z autobusów i tramwajów.

Codziennie, kiedy już się przedrę na drugą stronę torów to nie wiem jak byłbym spóźniony unikam jak ognia metra w godzinach szczytu. Wolę jedynkę, która jest chyba ostatnią linią co mknie po swojej trasie

ostatni będę pierwszymi, pierwsi ostatnimi jakoś tak to było
-
Gość: Bastian, *.aster.pl
2010/04/02 21:34:14
Z tego co pamiętam, żoliborzanie zawzięcie protestowali przeciwko tramwajom. Na Krasińskiego nie, na Mickiewicza nie. Dobrze chociaż, że na Broniewskiego je sobie najwyraźniej cenią :P

Też się będę cieszył, gdy na pl. Wilsona wrócą tramwaje. Autobusy wracać nie muszą, bo nieustannie tam są (wbrew wysiłkom Rady Dzielnicy :P). Na razie się trzeba przemęczyć.

PS A metrem też nie lubię jeździć. Więc dobrze wiem, że wszędzie są jakieś alternatywy.

PS2 A 1 zmieniła trasę dość radykalnie zaledwie cztery lata temu.
-
Gość: osa, *.chello.pl
2010/04/03 01:40:31
To prawda, okrutnie Panów radnych spostponowałem, ale ostatnio naprawdę mocno przegięliście. Z tego, co Pan pisze, odczytuję zdziwienie: dziennikarz staje po stronie urzędników ZTM i krytykuje radnych przyzwyczajonych może do tego, że taka np. telewizja TVN Warszawa woli ich hołubić i pozwala wygadywać, co tylko ślina na język przyniesie. Nadal powtarza Pan niedorzeczność, że 80 proc. żoliborzan nie jest zadowolonych z dojazdu do centrum metrem i z przesiadek do metra. Skąd niby te wyniki? Z tej pseudoankiety prezentowanej podczas komisji (o ankiecie bielanskiej mam zamiar napisac osobno). Żoliborzanie zagłosowali za przesiadkami do metra nogami, zanim jeszcze ZTM zlikwidował ukochaną przez Pana "jotkę" vel mityczne 520. Bo metrem dojeżdża się znacznie szybciej. Nie ma tez co walczyć o budę ZTM na pl. Wilsona, tylko jak najszybciej postawić w tym miejscu pawilon z kawiarniami (na razie jedyny sukces samorzadu zoliborskiego na pl. Wilsona to tandetny kebab: gratulacje!). Kierowcom ze 181 mozna zapewnic miejsce na siusiu w kinie Wisla, linia 303, ktora tak holubicie, jest na pl. Wilsona zbedna. Oczywiscie alternatywa dla metra to tramwaje, ktorych chwilowo tu nie ma. Ale kto wie, moze nawet wroci wymarzona przez Pana 15ka (obstawialbym tylko, ze na Marymont Potok). Czego, ale nie tylko tego, zycze Panu z okazji Wielkanocy :)

Gazeta.pl Warszawa