Blog > Komentarze do wpisu

Efektowne, ale bardzo drogie Pendolino

Pendolino na dworcu w Mediolanie

Czy jest sens kupować pociągi Pendolino? Taki spór ostatnio rozgorzał na różnych forach kolejowych a także wśród ekspertów i zwykłych ludzi. Pociąg dla PKP Intercity ma wyglądać mniej więcej tak jak ten u góry. To pociąg szwajcarsko-włoskiej spółki Cisalpino, który jeździ przez Alpy. Główna różnica jest taka, że nasz skład nie będzie miał wychylnego pudła. Według kolejarzy z Warszawy do Gdańska wychylny jechałby 2 h 16 m a bez wychylnego 2 h 30 min. Różnica 14 min. Ponoć wychylny byłyby droższy o ok. 10 proc., więcej trzeba by także płacić za jego utrzymanie i samych torów. Na linii CMK, gdzie też ma jeździc wychylny dałby on niezauważalne przyspieszenie. Moim zdaniem brak wychylnego nie jest największym problemem. Większym jest to, że Pendolino niewychylne i tak będzie bardzo drogie - 1,6 mld zł za 20 pociągów, do tego 120 baniek za budowę zaplecza obsługi i 1,95 euro za km utrzymania składu.

Oczywiście fajnie mieć takie pociągi, ale czy nas na nie stać w sytuacji, gdy mnóstwo wagonów i pociągów nadaje się do wymiany. Na dodatek nie wiadomo, czy uda się w pełni wykorzystywać możliwości składu. V 200 km/h może da się osiągnać na kilku odcinkach za kilka lat, ale V 250 którą może rozwinąć skład, to na razie science fiction. (choć ponoć myśli się, żeby na CMK....)

Oczywiście można też zacząć dyskusję o tym, że nasza kolej jest niedoinwestowana i choć rządy wielu krajów Europy przekazują na kolej  o wiele większe kwoty u nas wciać 90 proc. wydatków infrastruktutalnych idzie na drogi. Na razie widać, że PKP Intercity i rząd chcą mieć taką zabawkę jeżdżącą z Gdańska do Krakowa, którą będą mogli się chwalić.  Zamówili nawet w każdym pociągu  superwygodne trzy przedziały klasy biznes. Istnieje jednak obawa, że będą je zajmować głównie kolejarze, którzy maja 99 proc. zniżki

Poniżej kilka fotek z Pendolino jeżdżącego ze Szwajcarii do Włoch.

To wnętrze 1 klasy

Wnętrze 2. klasy

Restauracja - bar. Co ciekawe w polskiej wersji w wagonie restauracyjnym będą tylko miejsca stojące. Widocznie kolejarze nie chcieli, żeby ludność godzinami ukupowała siedzenia.

Wnętrze kabiny maszynisty. Jak stwierdził prowadzący ten pociąg, to raczej monotonna robota.

(śmik)

niedziela, 12 grudnia 2010, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Tuluza jeździ nowocześnie

    Już po długiej majówce, ale może ta relacja będzie dla kogoś inspiracją na następny długi weekend albo dłuższy urlop? Jedziemy na południe Francji do Langwedocj

  • W kolejce do tramwajowej atrakcji

    Żeby stać się częścią pocztówkowego widoku z lizbońskim tramwajem na tle katedry Se (na zdjęciu powyżej), niektórzy stoją w skwarze nawet pół godziny na pierwsz

  • Alpejski skibus jak PKS na dworcu w Zakopanem

    Warszawscy narciarze już w drodze powrotnej powrotnej z ferii zimowych. Chciałoby się poszusować dłużej, bo najlepszy czas i śnieg zazwyczaj bywa dopiero w marc

Komentarze
2010/12/13 16:05:59
Śmik. Dzięki wielkie za ten wpis w blogu.

jak powinno się podejmowac decyzje?
1. Definicja celów
2. Szukanie środków do ich realizacji
3. Dokładana analiza korzyści ekonomicznych
4. Wybór najkorzystniejszego wariantu. Chyba że żaden z wariantów nie wykazuje efektywnosci ekonomicznej, wtedy rezygnacja z celu

Teraz pytanie co jest celem.
Cel zdefiniowany powinien być następująco: "Jak zapewnić przejazd pociągiem pomiędzy Trójmiastem, Warszawą a Krakowem ze średnią prędkoscią 200 km/h".
Do analizy tak postawionego pytania najlepiej wykonac studium i powinna je wykonać firma zewnętrzna, niezależna od zamawiającego.

W tym przypadku mam wrażenie, że zdefiniowany cel w punkcie 1 był tożsamy z punktem 4, czyli z wyborem. Celem był "Zakup pociągu Pendolino".

Faktem jest, że Komisja Europejska po analizie efektywności ekonomicznej powiedziała, że nie wyłozy ani eurocenta na ten projekt.
-
Gość: kareem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/13 18:59:38
ile kosztowaloby 20 Husarzy?
-
Gość: G. Madrjas, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/12/13 23:16:14
Sami Husarze nic by nie dali. Trzeba by kupić składy RailJet, które razem z lokomotywami kosztują ok. 15-20 mln euro. Czyli w zasadzie wychodzi na to, że podobnie jak to Pendolino...
-
Gość: śmik, *.aster.pl
2010/12/13 23:33:35
@kareem
Husarze kosztowały 44 mln euro.
Jak rozumiem zwykłe wagony byłyby tańsze, ale byłyby max na 200 km/h
System Railjet, który ma Austria, jest droższy, ale skład może jechać pow. 200 km/h

-
Gość: kareem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/14 13:16:49
200 km/h w Polsce w zupelnosci wystarczy. Przeciez te Pendolino tez beda mogly jechac 200.
-
Gość: G. Madrjas, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/12/14 21:11:56
Tyle, że skład wagonowy na 200 km/h będzie miał problem z dłuższym utrzymaniem tej prędkości na krętej linii gdańskiej. Skład zespolony z wychylnym pudłem, choć nie miałby prędkości maksymalnej większej, większą miałby prędkość komunikacyjną.

Ponadto, Pendolino będzie miało (chyba, nie mam na piśmie potwierdzenia od PKP-IC) prędkość maksymalną rzędu 230 km/h, co z kolei przyda się na Centralnej Magistrali Kolejowej (chyba, nie mam potwierdzenia na piśmie od PKP-PLK). Czyli takie "dwa w jednym" - wyższe prędkości na łukach i krótsze odcinki przyspieszania na linii gdańskiej, wyższe V max na CMK.
-
Gość: m, *.fuw.edu.pl
2010/12/15 11:14:24
Na innym forum piszą, że różnica między składem z Husarzem a niewychylnym Pendolino to między Warszawą a Gdańskiem 3 minuty. Warte tej ceny? Nie sądzę.

Bufet bez krzeseł, o Jezu, nawet Wars poszedł po rozum do głowy i poprzerabiał bary w ekspresach ze stojących na zasiadane.
-
Gość: śmik, *.aster.pl
2010/12/15 11:55:24
A orientujecie się, ile mniej więcej kosztuje jeden zwykły wagon na 200 km/h?
-
Gość: G. Madrjas, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/12/17 23:33:31
Nikt Ci dokładnej liczby nie poda, bo to zależy od tylu różnych rzeczy... myślę, że dobry strzał to między 1 a 2 mln euro.
-
Gość: Mak, *.warszawa.vectranet.pl
2011/01/20 21:31:31
Nie znam się na temacie, i nie zamierzam tego ukrywać. Natomiast znam opinie Finów o Pendolino (posiadają takowe). I nie są to pochlebne opinie.
1. Różnica czasu przejazdu między Pendolino a zwykłym pociągiem to ok. 30 minut przy trasie 400km (np. Helsinki-Kuopio, przejazd trwa 4:30, lub 4:00 zależnie od pociągu)
2. Pendolino prawie zawsze się spóźnia.
3. Pendolino wykazują dużą awaryjność.

To są tylko zasłyszane opinie, ale może czasem warto popatrzeć jak dane pociągi sprawują się w innych krajach przy podejmowaniu decyzji.

Gazeta.pl Warszawa