Blog > Komentarze do wpisu

Popisowy ikarus 5541

Przyjechał nawet punktualnie, co do minuty. W środku dmuchawy z ciepłem szumią, ile fabryka dała. Myślę sobie, że ostatnio jazda autobusami to sama przyjemność - można trochę odtajać po czekaniu na mrozie. Nie ma tłoku, więc otwieram gazetę, zagłębiam się w lekturze i...

W pewnym momencie czuję wiatr we włosach, jakbym jechał rosyjskim/radzieckim wagonem metra. Z tą tylko różnicą, że temperatura tego powiewu wyraźnie niższa - tak gdzieś -8 st. C. Podnoszę głowę, a nade mną uchylone okno.

To po co tak grzać? Próbuję okno zamknąć, ciągnę za uchwyt, zmieniam pozycję, żeby przyłożyć się z większą siłą. Nic z tego. Zablokowane. Gdyby to jeszcze było latem...

To był ikarus nr boczny 5541, rocznik 1995. Zajezdnia Ostrobramska ostatnio puszcza na moją trasę takie przedpotopowe egzemplarze. Na początku grudnia wracałem do domu ostatnim kursem kwadrans po godz. 23. Podjechało średnio ogrzane jelczydło (w środku jeszcze tylko jeden pasażer). A ponieważ wlokąc się, i tak wyprzedzało rozkład, kierowca z Ostrej dwukrotnie zatrzymywał się na przystankach na dłużej. Dobrze robił, tylko - na litość! - dlaczego otwierał drzwi i stał tak dobrą minutę? Brrr.

(osa)

środa, 15 grudnia 2010, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Buspas pomaga czy raczej przeszkadza?

    Mam coraz większe wątpliwości, czy buspasy na moście Łazienkowskim zdają egzamin. O ile bez żadnych wątpliwości udrożniły dla komunikacji miejskiej całą Trasę Ł

  • Powrót linii 371, teraz: Chomiczówka

    Zabiegi mieszkańców Chomiczówki o przywrócenie połączenia ul. Conrada nie tylko z Bemowem, ale też bardziej odległymi dzielnicami skończą się uruchomieniem nowe

  • Zwijanie zajezdni, teraz Stalowa

    Jak na kampanię wyborczą do ratusza pół roku przed głosowaniem to w sumie dość niespodziewana zapowiedź , a zarazem oczywista kolej rzeczy: kandydaʌ

Komentarze
2010/12/15 20:20:16
Racja. Czekając na przystankach mógł zostawić otwarte tylko jedne drzwi - tak pro forma. A swoją drogą, to kilka lat temu, gdy również była sroga zima, jechałem bodajże 122 z Bemowa w kierunku dworca Gdańskiego. W takim samym ikarusie było zimniej niż na zewnątrz! :)
-
2010/12/15 23:42:52
Obawiam się, że ten tekst nie jest dobrą reklamą zbiorkomu, do którego chce upchnąć warszawiaków bufetowa (sama wożąc się służbową limuzyną).
-
Gość: ted, *.adsl.inetia.pl
2010/12/17 23:19:38
A ja mam odwrotny prpblem - zbyt mocnego grzania. No może nie teraz w grudniu, ale jesienią bardzo często mi się zdarzało, że musiałem zdejmować kurtkę, a i tak było mi gorąco - autobus miejski to nie pociąg, tu się podróżuje w ubraniu. A ile paliwa jest przez to marnowane.

Gazeta.pl Warszawa