Blog > Komentarze do wpisu

Pragnienie ”Pięknej Heleny”

Żałuję, że spośród wszystkich atrakcji tegorocznych Dni Transportu Publicznego udało mi się zaliczyć tylko jedną. Inna rzecz, że mam wrażenie ich powtarzalności i na przyszły raz przydałoby się zastanowić nad taką zmianą formuły, by wysiłek - także społeczny - wielu osób przynosił jeszcze lepsze efekty.

 

Dla mnie hitem była ”Piękna Helena”, a dokładnie jej tzw. wodowanie na Dworcu Gdańskim. Choć to słowo dziwnie pasuje w przypadku parowozu, używane było w oficjalnych materiałach. Pamiętam ”Piękną Helenę” sprzed lat na paradzie parowozów w Wolsztynie w pięknym trawiastozielonym malowaniu, w obecnym (ni to oliwkowe, ni to czarne) nie prezentuje się aż tak efektownie. Na szczęście zachowała niepowtarzalne dźwięki - nadal sapie i gwiżdże w charakterystyczny sposób.

 

Uzupełnianie zapasów wody odbyło się przy wykorzystaniu odnowionego żurawia, który przestawiono na początek peronu 2. po przebudowie Dworca Gdańskiego (od strony wiaduktu ul. Andersa-Mickiewicza i bliżej budynku stacji widocznych powyżej). Zaskoczyło mnie, że trwa to aż tak długo, bo dobre 20 min. ”Piękna Helena” podjechała tyłem, ciągnąc skład 4 wagonów w stylu retro. Maszynista podniósł długą klapę z boku tendra parowozu. W tym czasie dwóch innych kolejarzy zdjęło z żurawia kłódkę, to pozwoliło im unieść czarny pałąk, który jest przymocowany do górnej części żurawia. Popchnięty bez większego trudu jak dźwignia obraca jego wielki kran i umieszcza wylot wody dokładnie nad zbiornikiem parowozu. Pozostaje jeszcze odkręcić zawór i woda zaczyna płynąć, rozbryzgując się na boki (dzieci podskakiwały, żeby umyć sobie umorusane smarami ręce), w końcowej fazie płynie zaś po ścianie ”Pięknej Heleny”. Taki widok to już naprawdę rzadkość i cieszę się, że żuraw udało się uratować i że 75-letnia ”Helena” wciąż na chodzie. Zresztą nie tylko ja się cieszę - tłum obserwatorów był wczoraj po południu wielki.

(osa)

poniedziałek, 19 września 2011, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Co jeść pod wielkimi łyżkami?

    Pamiętacie, jak całkiem niedawno kolejarze podczas - jak to sami mówią - estetyzacji ubogacili halę główną Dworca Centralnego dodatkową antresolą? Niepotrzebnie

  • Kolej w roli metra

    Tym warszawiakom, którzy czują może jakieś kompleksy dlatego, że w naszym mieście nie ma aż tylu linii metra co w Paryżu czy Londynie, gdzie cała sieć powstaje

  • Pod Warszawą powstaje nowa Włoszczowa

    Odkąd Krzysiek Śmietana, współzałożyciel tego bloga, co miało miejsce między Bożym Narodzeniem a sylwestrem dziewięć lat temu, zmienił barwy redakcyjne i teraz

Komentarze
Gość: Rumsztyk, *.acn.waw.pl
2011/09/19 21:09:08
Panie Redaktorze, chyba czas już zdjąć folię z obiektywu...
-
Gość: osa, *.agora.pl
2011/09/20 12:27:35
Folia folią, ale nie zawsze mam dobry obiektyw przy sobie i potem jest wrażenie paździerza. Obiecuję poprawę, a tym razem zgłaszam nieprzygotowanie.
-
Gość: drg303, 193.111.166.*
2011/09/23 11:23:16
Obecne malowanie Pm36 jest bliższe realiom historycznym niż "trawiasty", pseudoangielski lakier zamówiony przez Howarda Jonesa.

Gazeta.pl Warszawa