Blog > Komentarze do wpisu

Rondo Babka - przypadek beznadziejny?


Fot. Filip Klimaszewski/AG

Ten widok to już tylko miłe wspomnienie wakacji. Pierwszy dzień po przemalowaniu ronda Babka w półturbinie. Korków nie było tu tylko do popołudniowego szczytu. Niektórzy robili sobie wielkie nadzieje po nowej organizacji ruchu, ale po wakacjach widać, że wcale nie jest lepiej. Przy czym problem nie leży wcale w nowym czy starym układzie pasów na rondzie, bo blokują je samochody, które stoją w korku na ul. Słomińskiego, moście Gdańskim do ronda Starzyńskiego i dalej do ronda Żaba. Widać, że na niewiele zdała się przedwyborcza budowa estakad na Pradze w 2006 r. pod wodzą Kazimierza Marcinkiewicza (wtedy PiS).

Może to być jakaś wskazówka przy decydowaniu o drążeniu tuneli planowanych pod rondem Babka i skrzyżowaniem z Powązkowską w kierunku Okopowa-Słomińskiego. Dokąd te samochody miałyby zjeżdżać? Niedawno Zielone Mazowsze poddało w wątpliwość sens budowy obwodnicy śródmiejskiej, której fragmentem miał być właśnie bezkolizyjny przejazd pod rondem Babka. Ja nie byłbym aż tak bezlitosny dla tej obwodnicy. Uważam, że przede wszystkim należałoby ją domknąć na Pradze (odcinek rondo Żaba - Wiatraczna). Jego brak wyjdzie nam bokiem już za dwa tygodnie po wyłączeniu z normalnego ruchu skrzyżowania przy Dworcu Wileńskim. Wtedy dzisiejsze korki na rondzie Babka będą takim samym miłym wspomnieniem jak jego widok z pierwszego dnia po przemalowaniu pasów 16 sierpnia.

Dla mnie największym rozczarowaniem po tej zmianie jest brak przyspieszenia przejazdu tramwajów przez rondo. Liczyłem, że po poprawie programów sygnalizacji uda się zaoszczędzić choć trochę czasu. A tu właściwie nic. Według moich obserwacji 17-ka czy 33 nadal tracą na rondzie Babka 2 min i 50 s (liczę od przyjazdu z Żoliborza na przystanek blisko Arkadii - tu pierwszy postój na czerwonym, przejazd przez wyspę centralną - postój na czerwonym przed zjazdem, kolejny przystanek zaraz za rondem - postój na czerwonym przed rzadko używanym przejściem dla pieszych). Niewiele lepiej ma 1-ka. W popołudniowym szczycie ani razu nie widziałem, by przejechała płynnie od strony m. Gdańskiego do Okopowej. Ale w tym tygodniu przecierałem oczy ze zdumienia, jadąc 1-ką przed godz. 10 bez zatrzymania przed rondem, na rondzie, a nawet bez zbędnych postojów na czerwonym świetle przed kolejnymi skrzyżowaniami aż do Żytniej. Płynnie przez rondo Babka przejeżdżają właściwie tylko 22 i 27 z Okopowej na Żoliborz, ale już w drugą stronę zdarzyło mi się zauważyć 27-kę, która tak nieszczęśliwie blokowała się na światłach i za innymi tramwajami, że od przyjazdu pod Arkadię z Żoliborza do odjazdu z przystanku Okopowa/Powązkowska minęło jej niemal 5 min. Szkoda, że miasto wciąż tak te tramwaje tępi.

Dla poprawy humoru pod spodem chyba najmniejsze "rondo" świata, przynajmniej ja nie widziałem mniejszego:

Znajduje się w uroczym miasteczku Amalfi (zaledwie ponad 5 tys. mieszkańców i jak to we Włoszech bywa, od razu siedziba diecezji, z katedrą św. Andrzeja) na wybrzeżu o tej samej nazwie na płd. od Neapolu. Z Amalfi blisko do innego, być może bardziej znanego Positano - mamy w Warszawie kilka pizzerii o tej nazwie, to także zagłębie produkcyjne limoncello, czyli likieru cytrynówki. Na pewno wokół tej palmy w doniczce ruch nie jest aż tak duży jak na naszej Babce, ale przy zachowaniu wszelkich proporcji, kto wie. Dość powiedzieć, że prowadzącą nad urwistym wybrzeżem krętą drogą z Positano do Amalfi ciągnie nieprzerwany sznur aut. Pokonanie 30 km między oboma miastami zajmuje godzinę.

W pobliżu ronda znajduje się swojsko wyglądający dworzec autobusów, gdzie wsiada się zupełnie jak u nas na pl. Defilad - prosto z jezdni, tyle że w Amalfi nawierzchnia jest wyłożona większymi płytami kamiennymi.

Z kolei tuż przy palmowym rondzie ulokowano przystanek autobusu wyruszającego z turystami na zwiedzanie.

Czyli tak jak kiedyś na naszym dawnym rondzie Babka, gdzie przed zjazdem na Żoliborz parkowały autobusy 510. Pamiętacie te czasy, gdy nie było jeszcze Arkadii, jednej z przyczyn korków na Babce, a w jej miejscu rosła gęstwina krzaczorów i drzew, stały też pociągi przed odjazdem z Dw. Gdańskiego? Po wybudowaniu Arkadii przystanek 510 przeniesiono do zatoki przy jezdni al. Jana Pawła II za rondem.

Taki rondowy przystanek ostał się jeszcze chyba tylko na Wiatracznej - 521 staje przed skrętem w al. Waszyngtona. Bardzo wygodna, szybka i krótka przesiadka, szkoda, że nie da rady wpuścić na ten przystanek więcej linii, bo znakomicie rozwiązałoby to wiele problemów ludziom biegającym po Wiatracznej między autobusami i tramwajami.

(osa)

czwartek, 29 września 2011, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Atak w korku z prawej strony

    Pierwszy raz w tym tygodniu pojechałem do pracy samochodem. Od wyjścia z domu do krzesła przy biurku (łącznie z dojściem na parking po drugiej stronie osiedla i

  • Korek i przybytek rowerów

    Duże perturbacje na Dolnym Mokotowie powodują przygotowania do przedłużenia ul. Gagarina przez ul. Nehru i al. Polski Walczącej (robocza nazwa: Czerniakowska-bi

  • Tabuny tirów przez Warszawę

    Jaki to miał być niewielki odsetek ruchu tranzytowego na trasach ekspresowych w Warszawie? 5 procent, nie więcej niż 10. Takie zapewnienia i wyliczenia powtarza

Komentarze
2011/09/29 22:51:57
W królestwie rond czyli Wielkiej Brytanii mnóstwo jest takich właśnie maleńkich, wyjątkowo minimalistycznych rond. Choćby takich jak to

maps.google.com/?ll=51.804104,1.160688&spn=0.010416,0.027874&t=m&z=16&vpsrc=6&layer=c&cbll=51.804223,1.160771&panoid=6yF0URGdt0D7eRde0Zffmg&cbp=12,44.69,,0,11.85
-
Gość: osa, *.dynamic.chello.pl
2011/09/29 23:02:03
Dobre :-) Wielką Brytanię znam tylko od strony Irlandii Płn.
-
Gość: mnt22, *.tktelekom.pl
2011/09/29 23:58:33
W moim rodzinnym Dęblinie jest chyba jeszcze mniejsze rondo: www.e-deblin.pl/deblin-m-aktualnosci/1031-deblin-gdzie-to-rondo
Może zdjęcie w artykule tego dobrze nie oddaje, ale ono naprawdę ma niewiele ponad 1 metr średnicy i jest zupełnie płaskie - wyspy centralnej nie otacza żaden krawężnik.
-
Gość: pawcio, *.internettv.atman.pl
2011/09/30 08:03:59
Na identycznej zasadzie funkcjonuje rondo w Międzylesiu po wschodniej stronie torów. Przegubowce na 115 nawet nie próbowały udawać, że tam jest rondo.
Wracając na Babkę. Układ drogowy tam zawsze będzie preferował, by zielone dostawały kolejne wloty w lewo. W ten sposób martwa faza na wjeździe jest wykorzystywana dojechanie do tego punktu kolizji z poprzedniego (z punktu widzenia ruchu po rondzie) wjazdu). Siłą rzeczy więc dla tramwajów najlepiej funkcjonować będą lewoskręty. Bardziej szkodliwym na Babce dla tramwajów jest fakt, że fazy tramwajowe podpięte pod fazy wjazdowe sąsiednich wlotów nie są z nimi spięte na sztywno tylko są wzbudzane, co czasami wymusza karny postój przez cały cykl lub przejazd na poziomej pałce (który nikomu i niczemu nie szkodzi).
-
Gość: VIP, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/09/30 09:52:49
Drogi panie redaktorze,

Jak się Pan wczyta na serio w raport Zielonego Mazowsza o obwodnicach, to Pan na pewno zrozumie, że nie jest w nim napisane, że obwodnicy śródmiejskiej budować nie trzeba, tylko że nie trzeba, aby na siłę była bezkolizyjna. Z innych wypowiedzi widać także wyraźnie, że Zielone Mazowsze jest za domknięciem obwodnicy praskiej i to jak najszybciej (ale powtarzam raz jeszcze nie rozbuchujmy tego do drogi 1000-estakad i tuneli), bo tylko wtedy okazę się, że nie będzie potrzebna np: Aleja 1000-lecia lansowana przez miasto itp, itd.

Jeszcze mniejsze rondo może pan spotkać w Puławach - w zasadzie to normalne skrzyżowanie, ale w środku jest narysowane małe białe kółeczko, a że to rondo to w zasadzie świadczą o tym tylko znaki - tzw: rondo pinezka. Ale Dutch Town w Puławach jeszcze nikt specjalnie nie opisał, może być Pan pierwszy.
-
Gość: osa, *.agora.pl
2011/09/30 11:41:09
Pozdrawiam czytelników z Dęblina i Puław! Czy to rondo w Dęblinie, o którym wspomina mnt22 nie znajduje się czasem na znanym tylko wtajemniczonym kierowom skrócie Dęblin-Ryki przez Stawy (reszta jeździ pewnie naokoło drogą nr 48 do Moszczanki i dalej 17 obok Chrustnego)? Jeśli tak, to rzeczywiście je kojarzę, jechałem tamtędy pod koniec sierpnia i zwróciłem na nie uwagę. Przytaczając przykład Amalfi, miałem na myśli mikrorondo jednak z czymś na kształt wyspy centralnej (a nie tylko maźnięcie farbą - jak przykład z Anglii), której rolę pełni w tym przypadku donica z palmą obwieszona znakami drogowymi :-) A poza tym świetnie się te wszystkie przykłady z kraju i ze świata ogląda. Ja jestem entuzjastą rond z wymyślnymi wyspami centralnymi i żałuję, że nie ma ich zbyt dużo w Polsce: autobusczerwony.blox.pl/2011/05/Szarzyzna-naszych-rond.html
-
Gość: minio, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/30 11:43:23
na rondzie Wiatraczna poproszę o przystanek na żądanie przed rondem na Grochowskiej tam gdzie ztrzymują się linnie cmentarne dla linni 125 a w pożniejszym terminie dla linni zastępczej po zamknięciu torowiska na Targowej bo dużo czasu zajmuje autobusom objechanie ronda do przystanków pod Uniwersamem.
-
Gość: , 212.160.172.*
2011/09/30 13:27:33
"stoją w korku na ul. Słomińskiego, moście Gdańskim do ronda Starzyńskiego i dalej do ronda Żaba. Widać, że na niewiele zdała się przedwyborcza budowa estakad na Pradze w 2006 r. pod wodzą Kazimierza Marcinkiewicza (wtedy PiS)."

Sytuacja wygląda trochę inaczej.
Od mostu do Żaby jedzie się bez przeszkód o dowolnej godzinie. Popołudniowy korek jest tylko:
1) Na Słomińskiego (zwężenie do dwóch pasów i samochody wjeżdżające z podporządkowanych przed mostem). Jak łatwo ten korek rozładować - nie mam pomysłu. Za to prawy pas Słomińskiego do Babki do metra idealnie nadaje się na buspas - starczy go tylko wymalować i usunąć parkujące na jezdni samochody. Ruch osobówek praktycznie by na tym nie ucierpiał.
2) Pod estakadą na wjeździe na rondo Starzyńskiego. (Czemu linia 500 grzęźnie tu na kilka cennych minut zamiast przelatywać górą???)

a propos estakad
Południowa nie jest wystarczająco obciążona ze względu na korek przed mostem, ale północna przydała się bardzo odkorkowując ulicę Starzyńskiego w godzinach porannych.
-
Gość: Łukasz, *.biznes.mm.pl
2011/09/30 14:55:23
Gościu, masz 100% racji co do tych estakad, bo moje obserwacje świadczą o tym samym (jeździłem często na kierunku Rondo Babka - Rondo Żaba zarówno przed wybudowaniem estakad jak i po ich wybudowaniu, więc mam porównanie) - po prstupan redaktor na siłę próbuje udowodnić, że inwestycje za czasów PiS-u byly rzekomo niepotrzebne. To taki nader prymitywny element przedwyborczej walki.
-
Gość: osa, *.agora.pl
2011/09/30 15:53:25
Główny problem warszawskich rządów PiS-u to brak inwestycji, jeśli pominiemy te nieliczne jak owe estakady nad rondem Starzyńskiego. Zresztą ta północna, którą sobie Panowie chwalą, była otwierana już za czasów Hanny. Południowa zaś, którą Marcinkiewicz sztucznie przyspieszał, a przy okazji przepłacał na wybory - pamiętam, bo relacjonowałem jego konferencje urządzane na miejscu - okazuje się średnio przydatna, bo ciężko do niej dojechać z powodu korka do ronda. Nie da się jednak zaprzeczyć, że bez estakady byłoby jeszcze gorzej. ZTM rzeczywiście powinien rozważyć puszczenie 500-ki górą, bo właściwie po co ona na dole, skoro są tramwaje.
-
Gość: pawcio, *.dynamic.chello.pl
2011/09/30 17:49:24
Dlatego, że 500 i tramwaje pełnią zupełnie inną rolę na Bródnie.
-
2011/09/30 20:27:35
Bardzo malutkie rondo, tyle że dla rowerów, znajduje się też u zbiegu ścieżek rowerowych pod estakadą w Dolinie Służewieckiej, koło górki. Wielokrotnie tamtędy jeździłam, bo tamtędy prowadziła trasa na skocznię (jestem maniaczką skoczni narciarskich)... a teraz już nie będę jeździć, bo nasza skocznia odeszła do krainy wiecznych skoków... ;(((((((((
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2011/09/30 21:58:55
Popieram puszczenie 500 estakadami nad rondem Starzyńskiego, o ile pozostanie na tej trasie. Nie wiem, czy przyniesie to oszczędność czasową, ale kierowcom da to więcej swobody (zależnie od sytuacji, jechać dołem albo górą).
-
Gość: sportif, *.ip.abpl.pl
2011/09/30 22:56:01
"Widać, że na niewiele zdała się przedwyborcza budowa estakad na Pradze w 2006 r. pod wodzą Kazimierza Marcinkiewicza (wtedy PiS)."

pisząc coś takiego, autor wykazuje dużo złej woli.
Pracowałem przy samym rondzie Starzyńskiego jak jeszcze nie było estakad i wiem jak się jeździło przed i po ich wybudowaniu.
-
2011/10/01 18:17:49
Obserwując skalę przesiadek na Rondzie Starzyńskiego (choć nie mam danych dla akurat linii 500), pomysł wyłączenia z nich 100 skomentować mogę jedynie sugestią, że najmniej "niepotrzebnych" przystanków ma taksówka.
-
Gość: osa, *.dynamic.chello.pl
2011/10/01 22:30:39
Czy nie mogliby się przesiadać do/z tej 500-ki na rondzie Żaba?
-
2011/10/02 07:48:02
Zwłaszcza na Jagiellońską można wygodnie się przesiąść na Rondzie Żaba. Podobnie na Tarchomin i Gocław.
-
Gość: osa, *.dynamic.chello.pl
2011/10/02 12:18:00
Ale z którego kierunku Ty się chcesz na tę Jagiellońską przesiadać? Bo jeśli od strony ronda Babka, to na Starzyniaka można sobie podjechać tramwajem. Z Bródna na Tarchomin bliżej jest podjechać na Żerań FSO albo bezpośrednio 126. Z Bródna w zasięgu 500-ki na Gocław bez przesiadki na rondzie Starzyńskiego rzeczywiście jest problem. Zostaje podjazd 169 do Dworca Wileńskiego albo 127 do ronda Starzyńskiego. Powiem tak: zależy, co dla linii 500 jest priorytetem. Czy jak najsprawniejszy dowóz połowy Bródna i części Targówka do metra, czy dowóz także na rondo Starzyńskiego, gdzie ludzie stamtąd mają dodatkowe możliwości przesiadkowe. To wszystko może się jednak i tak odwrócić do góry nogami, gdy okaże się, że po zamknięciu skrzyżowania Targowa/al. "Solidarności" most Gdański zatka się tak bardzo, że zablokuje to nie tylko nasze rondo Babka, od którego zaczęła się dyskusja, ale też autobusy, które na tym moście zostaną. ZTM zapowiedział już wycofanie 503 i obserwację 500-ki, która może skończyć podobnie i już przez rondo Starzyńskiego nie pojedzie ani dołem, ani górą.
-
2011/10/02 18:52:41
Jeśli system ma zapewniać atrakcyjność przesiadek, to muszą być one możliwe i atrakcyjne (tak, wiem, wyszło mi "tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie").

Można myśleć o jakichś niszowych liniach ekspresowych tylko w szczycie, jeśli dana relacja ma silne (a to oznacza częstotliwość jednocyfrową) połączenie alternatywne; jedna ze Świętego Wincentego i sporej części Bemowa do Ronda Starzyńskiego innego dojazdu, niż 500 nie ma; nie jest rozsądnym, by w świetle obecnej sytuacji finansowej miasta marnować pieniądze na półbezpośrednie "taksówki" za cenę rwania możliwości przesiadek; niestety, na liniach 5xx jest to nagminne, stąd znaczna część z nich jest liniami przyspieszonymi tylko z nazwy.

I sądzę, że "na północ" także się pasażerowie z 500 przesiadają, choć jest to do sprawdzenia.
-
Gość: Marcin, *.acn.waw.pl
2011/10/02 20:11:11
Jeśli chodzi o Bemowo, to nie bardzo widzę możliwość przesiadki na 500. W tej chwili na rondo Babka (gdzie pętlę ma 500) nie przyjeżdza stamtąd żaden autobus. Można natomiast dojechać bezpośrednio tramwajem 28.
-
2011/10/02 20:29:36
Oczywiście, chodziło mi o Bródno. Przeklawiaturzenie.
-
Gość: mnt22, *.tktelekom.pl
2011/10/04 22:16:46
@osa
Dzięki za pozdrowienia ;)
Czy to rondo w Dęblinie, o którym wspomina mnt22 nie znajduje się czasem na znanym tylko wtajemniczonym kierowom skrócie Dęblin-Ryki przez Stawy (reszta jeździ pewnie naokoło drogą nr 48 do Moszczanki i dalej 17 obok Chrustnego)?
Hehe, dwa nieporozumienia. W Dęblinie powstały 2 kuriozalne ronda w ramach jednej modernizacji. Była to przebudowa drogi powiatowej w Dęblinie. W linkowanym przeze mnie artykule pokazane są oba. To mniejsze, z "plackiem z kostki brukowej" zamiast wyspy (które wszyscy ścinają, a połowa kierowców pewnie sobie nie zdaje sprawy z tego, że jest na rondzie) znajduje się na skrzyżowaniu tejże drogi powiatowej z drogą prowadzącą do stacji kolejowej (tej, gdzie Koleje Mazowieckie kończą swój bieg). Większe, z wyraźną, aczkolwiek zbyt małą wyspą centralną, znajduje się na skrzyżowaniu z drogą powiatową Dęblin-Ryki. I z tym wiąże się druga nieścisłość. Otóż - to nie jest żaden skrót. To najważniejsza droga dla obu miast w powiecie ryckim. Nikt nie jeździ naokoło drogą krajową 48, aby potem skręcić na 17-tkę w Moszczance na Ryki.
Pozdrawiam
-
Gość: osa, *.dynamic.chello.pl
2012/01/19 01:02:46
Tak czy owak jest to skrót, skoro nie jedzie się naokoło.

Gazeta.pl Warszawa