|
Blog > Komentarze do wpisu
Magiczna kolej izerskaDziś fotorelacja z klimatycznej Kolei Izerskiej, którą miałem przyjemność przejechać się w czasie urlopu w Szklarskiej Porębie. Od niedawna, czyli od wakacji 2010, znowu jeżdżą tam pociągi z Polski do Czech a dokładnie do znanego z mamuciej skoczni Harrachova. To najwyżej położona linia kolejowa w Polsce, która w rejonie Jakuszyc wspina się niemal na 900 m n. p. m,. Poniżej mocno zaśnieżona stacyjka w Harrachovie, na której można się przesiąść do pociągu w głąb Czech np. do Liberca.
Między Szklarską Poręba a Harrachovem też jeździ czeski pociąg - niewielki szynobus, jakich setki kursuje po kraju piwa i knedlików.
Wnętrze szynobusu zwanego też motorakiem pamiętającego czasy Gustava Husaka (czyli lata 80.). Z lewej szerokie trzyosobowe kanapy. Frekwencja wewnątrz całkiem niezła.
Dalej ze Szklarskiej Poręby do Jeleniej Góry jeździ już polski, nowiutki szynobus z bydgoskiej Pesy. Niestety rozkład raczej słaby - cztery kursy na dzień. Dla porównania z położonego za Harrachovem Korenova (Korzeniowa) pociągi w głąb Czech jeżdżą co godzinę.
Zachowały się klimatyczne stacyjki na trasie. Po polskiej stronie są jednak dość zaniedbane. Niektóre z nich to zwykłe mieszkania, gdzie od dawna pasażer nie ma wstępu.
Kolej Izerska powstała w latach 1888 - 1902 i połączyła ówczesne Prusy i Austro-Węgry. M.in. służyły do przewożenia węgla z kopalni wałbrzyskich w stronę Czech. Co ciekawe niektóre odcinki po stronie Czech są tak mocno nachylone, że pociągi muszą tam korzystać z trzeciej zębatej szyny.
Poniżej most na rzece Izera niedaleko Harrachova. Kiedyś Prusy graniczyły tu z Austro-Węgrami. Po II wojnie światowej to też był most graniczny - między Polską i Czechosłowacją. W tym czasie stacja Harrachov (widoczna na pierwszym zdjęciu) należała też do Polski (nazywała się Tkacze). Jednak w 1958 roku doszło do korekty granicy i kawałek linii Kolei Izerskiej ze stacją Harrachov i drugą połówką tego mostu znalazły się w Czechosłowacji.
Poniżej ten sam most przed II wojną światową. Linia już w 1923 roku została zelektryfikowana i kursowały tam szybkie pociągi Karkonosz. Bratnia Armia Radziecka zdemontowała jednak trakcję elektryczną. Teraz jeżdżą tam tylko pociągi spalinowe. Mimo wszystko i tak warto przejechać się Koleją Izerską. Kto wybiera się tam w najbliższy piątek i sobotę niestety koleją do Czech nie pojedzie. Tory w Jakuszycach będzie przecinać trasa biegaczy na nartach, gdzie m.in. ma się ścigać Justyna Kowalczyk. Z Jakuszyc do Czech pojedzie zastępczy autobus.
(śmik) środa, 15 lutego 2012, osa_oraz_smik
Komentarze
stolicaiokolica
2012/02/15 11:49:29
Świetny materiał, zdjęcia i obserwacje. Mam zresztą podobne, z Czech, Słowacji czy nawet z Niemiec - u nich tabor jest zwykle starszy i w gorszym (!) stanie niż u nas, za to siatką połączeń kładą nas na obie łopatki.
Gość: normalny, 89-68-103-25.dynamic.chello.pl
2012/02/16 04:01:59
Ładne zdjęcia. Na świecie teraz biznes na liniach turystycznych kolejowych to jest chyba sporo więcej wart niż cały polski nadmorski, ale mogę się mylić.
Z innej beczki: Czy Gazeta Wyborcza mogłaby opublikować ile nas kosztują szejkowie czyli ceny paliwa w bilecie lotniczym? Oraz porównać to z amerykańskim(tak, cytując pewnego amerykańskiego profesora pewni neandertalczycy jeszcze używają mil i stóp, więc trzeba przeliczyć):marketing.spiritair.com/howmuchismyfuel.html. A także ile będzie nas kosztowała zabawa w CO2(podatek nie powinien być od stosunkowo nieszkodliwego CO2, ale bardziej od NOx etc.) Swoją drogą zużycie paliwa/pasażera jest stosunkowo niskie w porównaniu do samochodów i sytuacji, że trzeba utrzymać ileś kg nad ziemią przy prędkości kilkuset km/h. Poza tym można jeszcze spróbować porównać z Emirates i kosztami w Z.E.A. Być może dlatego te linie tak szybko się rozwijają. To ironia losu, że więcej airbusów tam lata niż należy do linii europejskich. A największy latający pałac to wcale nie będzie stosunkowo ekonomiczny boeing i np. Airforce One tylko A380 w wersji dla jednego z "nowoczesnych"(zaledwie dwie żony i otwarcie na nowe technologie) książąt bliskiego Wschodu...
Gość: normalny, 89-68-103-25.dynamic.chello.pl
2012/02/16 04:06:45
oczywiście chodzi o aktualizację na 2012 rok, bo chyba kiedyś dawno temu widziałem taki artykuł, ale też mogę się mylić.
Gość: Jarek, 89-76-12-199.dynamic.chello.pl
2012/02/16 23:47:31
Byłem na wakacjach w Szklarskiej w sierpniu 2010 i niefortunnie trafiłem na okres gdy trwało jakies nieporozumienie między kolejami polskimi i czeskimi. Wtedy pesą można było dojechac jedynie do Jakuszyc, skąd do Harrachova dowoził autokar. Było to na krótko po hucznym otwarciu tej trasy. Dobrze, że jednak się dogadali, bo jest to świetne połączenie. W krótkim czasie, wygodnie można wyskoczyc do sąsiedniego kraju, zaopatrzyć się w napoje %-owe i lentilki i przy okazji zobaczyć imponujące skocznie. Łatwa jest też stamtąd droga dalej, do Liberca.
2012/02/18 08:47:39
Szkoda tylko, że by tam dojechać z Warszawy trzeba korzystać z usług czterech przewoźników (tj. trzech, ale naprzemiennie), dzięki czemu bilet będzie dwukrotnie droższy niż gdybyśmy mieli normalny system biletowy...
Gość: Daniel_FCB, z37-13.opera-mini.net
2012/02/19 09:08:23
Te motoraki są super! W takiego, tyle że słowackiego (Skalite - Cadca) wcisnęliśmy się w 9 rowerów + sakwy ;)
Gość: X, 89-75-188-46.dynamic.chello.pl
2012/02/23 12:07:57
Autor to chyba rzadki gość w Szklarskiej. Do Harrachova/Korenova jeżdżą co co zasady polskie wozy z PESY. Motoraczek musiał być wozem zastępczym.
Gość: jotpecet, 84-10-234-243.dynamic.chello.pl
2012/02/23 19:03:46
"Co ciekawe niektóre odcinki po stronie Czech są tak mocno nachylone, że pociągi muszą tam korzystać z trzeciej zębatej szyny."
Trzecia szyna jest tam wykorzystywana sporadycznie, gdy na trasę wyjedzie zabytkowa lokomotywa. Motoraki są na tyle lekkie że nie muszą (nie mają nawet takiej możliwości) korzystania z zębatej szyny. Szkoda że nie zachowały się zabytkowe słupy trakcji elektrycznej, wybudowane w 1922, zniszczone przez wojska braterskie w 1945 roku i ostatecznie wycięte w czerwcu 2011 przez beton kolejowy. :/
Gość: śmik, 86-78-n1.aster.pl
2012/02/24 16:01:29
@ X
W Szklarskiej rzeczywiście bywam rzadko, ale zdaje się, że od nowego rozkładu połączenie Szklarska - Harrachov na stałe obsługują Czesi właśnie motorakami (przewoźnik Viamont, który ostatnio zmienił jeszcze jakoś nazwę) @ Jotpecet Nie wiem jak z motorakami, ale widziałem jak z Harrachova i z Korenova odjeżdżają nieco większe podwójne składy. Jak zajrzałem pod spód, było tam jakieś koło z zębami.
Gość: śmik, 86-78-n1.aster.pl
2012/02/24 16:14:34
@ wloczykije
Bezpośredni TLK z Warszawy do Szklarskiej jeździ w święta Bożego Narodzenia, ferie i w cieplejszej porze 27.04 - 29.09. Tylko ten czas: ponad 12,5 godziny. Niby można by jechać nawet na weekend na bilecie turystycznym, ale tyle czasu w pociągu to trochę przesada. Może kiedyś przejazd do Wrocławia przyspieszy dzięki wyremontowaniu "protezy Nowaka" przez Koniecpol, ale na odcinku Wrocław - Jelenia Góra/Szklarska to już chyba zawsze będzie prędkość rowerzysty. Szkoda. |
|