Blog > Komentarze do wpisu

Który ruszy najpierw?

 

Pętla tramwajowa Metro Młociny z plątaniną torów i zwrotnic od początku wydawała mi się zbyt wypasiona na jak liczbę tramwajów, które z niej korzystają. To już nie te czasy, gdy z jednej strony podjeżdżały tu linie 11, 22 i 33, a z drugiej: 5, 6, 17 i 27 (obowiązywała wtedy nazwa Huta Warszawa). Pamiętam, że stanowiska postojowe były zlokalizowane wewnątrz okręgu, który tworzą tory, a nie po jednej jego stronie (od Wrzeciona) jak teraz.

Ostatnio z powodu budowy dojazdów do mostu Północnego pętla przez wiele miesięcy była czynna tylko połowicznie. Teraz i tak panuje tu spory ruch, można powiedzieć, że wszystko wróciło do normy - mamy dwie silne linie 17 i 33, jadącą tranzytem szóstkę, która wchłonęła piątkę, i tramwaje zjeżdżające do Zajezdni Żoliborz. Wszystko mogłoby się zmieścić właściwie na trzech torach (dwa postojowe + trzeci przejazdowy), a tymczasem torów jest sześć + jeden po drugiej stronie pętli, czyli w sumie 7.

Tak tu niby nowocześnie, a byłem świadkiem, jak motorniczy 33-ki przed wjazdem na pętlę zablokował skrzyżowanie ul. Nocznickiego z Kasprowicza, bo musiał ręcznie (!) przestawić najpierw jedną, a potem drugą zwrotnicę. Jego tramwaj celował bowiem w peron nr 3.

 

Linie 17 i 33 zajmują na postój po dwa tory. Poniekąd jest to o tyle zrozumiałe, że obie kursują bardzo często i jednocześnie przerwę mają np. po trzy tramwaje. Gorzej jednak dla pasażerów, bo nie wiedzą, z którego peronu ruszy w pierwszej kolejności. Jeszcze pół biedy, jeśli stoi nowoczesny Swing, który wyświetla, za ile minut odjazd (to świetny, bardzo użyteczny pomysł!). Z linią 33 jest też o tyle łatwiej, że zanim opuści węzeł Młociny tramwaj zatrzyma się jeszcze dwukrotnie. Byłem za to świadkiem, gdy motorniczy 17-ki kilka razy musiał odpowiedzieć pasażerom, czy to on odjedzie najpierw (a stał na peronie 5., przy którym nie było rozkładu jazdy tej linii), czy kolega obok. Dobrze, że pytający nie trafili na jakiegoś gbura.

Oczywiście w przyszłości układ tras jeszcze się tu zmieni. Szóstka prawdopodobnie zostanie skrócona i będzie zawracać w węźle Młociny + dojedzie tu nowa linia z Bemowa + kolejna linia z Tarchomina - wszystko po wytyczeniu linii na ul. Powst. Śl. (odcinek Górczewska - Radiowa) i oddaniu trasy przez most Płn. I dopiero w tym układzie tory postojowe mają szansę być używane w komplecie. Choć nie wiadomo z kolei, czy kiedy trasa za mostem wydłuży się w głąb Tarchomina, z węzła Młociny nie zostanie tam wycofana 17-ka.

(osa)

piątek, 18 maja 2012, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Przystanek z piekła rodem

    Wracałem dziś z budowy metra na Targówku i po ucieczce bezpośredniego autobusu linii 162 do redakcji przy Czerskiej miałem dwie przesiadki. Pierwsza dość sprawn

  • Jadą święta

    Fot. Kuba Atys/AG Jak Wam się podoba tegoroczna iluminacja świąteczna w Warszawie? Moim zdaniem jest wyjątkowo udana. Na Boże Narodzenie wystrojono rekordowo du

  • Zatoki wyleczone, teraz rozkład

    To obrazek jeszcze z poprzedniego tygodnia. Od początku obecnego na tym nowym przystanku przy ul. Mickiewicza za ul. Bohomolca zatrzymują się autobusy. Poprzedn

Komentarze
Gość: Os0, *.adsl.inetia.pl
2012/05/18 20:04:45
Jakby pętla była mniejsza to potem by się mówiło, że TW nie pomyślało o przyszłości. Widać trudno dogodzić :P
-
2012/05/18 20:49:15
Infrastrukturę buduje się na kilkadziesiąt lat w przód, a tor nieużywany się po prostu nie zużywa (no, z dokładnością powiedzmy do elementów rozjazdów).

To nie duża liczba torów postojowych dla tramwajów jest problemem tego węzła, naprawdę...
-
Gość: kizior, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/05/18 23:41:44
Pamiętam, że stanowiska postojowe były zlokalizowane prostopadle do obecnych i wewnątrz okręgu, który tworzą tory

Ech... lecytynkę polecam...

Zawsze tramwaje ustawiały się w takim układzie tzn. równolegle do Nocznickiego. Te zjeżdżające z Broniewskiego (m.in. 33) zawracały na "kręgu" bliższym os. Wrzeciono zaś te z Marymonckiej (m.in. 17) zawracały po "kręgu" bliżej Huty.

Polecam porównanie mapek choćby tu:

www.mapa.um.warszawa.pl/mapa/Mapa.aspx?service=Historical

ortofotomapa z 2005 vs. fotoplan z 2011

Po remoncie przy okazji budowy węzła Młociny "zlikwidowano" pętlę od strony Wrzeciona. 33 w porównaniu ze starymi czasami zaczęło wjeżdżać "pod prąd".
-
Gość: motorniczy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/19 11:27:07
zasze pierszy ma tylko otwarte drzwi !
-
Gość: pawcio, *.dynamic.chello.pl
2012/05/19 11:59:00
A przynajmniej powinien.
-
2012/05/20 18:33:45
A jak dwa świniaki stoją i jeden ma drzwi zamknięte, a drugi - programator, to jak (zwłaszcza w dzień) pasażer dostrzeże, któren pierwszy?
-
Gość: wmraf, *.dsk.uw.edu.pl
2012/05/21 10:26:21
Bardzo dobrze, że pętla jest duża i zbudowana z zapasem. Problemem jest to, że nie wiadomo, który tramwaj rusza pierwszy na linię 17. I na tym bym się skoncentrował.
-
Gość: osa, *.agora.pl
2012/05/21 11:40:54
>Kizior
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Rzeczywiście układ peronów na pętli tramwajowej nie obrócił się o 90 stopni, tylko ze środka wywędrowały na brzeg okręgu od strony Wrzeciona. Poprawka we wpisie naniesiona.
Co do wielkości pętli - może i dobrze, że zrobiona z zapasem, ale czy aż tak duży zapas jest tam potrzebny? Poza tym idąc od metra, aż się prosi, żeby przejść przez torowisko i trawę w stronę stanowisk 17-ki - coś tam jest nie halo zaprojektowane. Ewidentnie niepotrzebnie powstało przejście w poziomie +1 nad pętlą autobusową do parkingów.
-
2012/05/21 11:44:24
Jeszcze o kolejności ruszania tramwajów. Czy rzeczywiście pierwszy odjedzie ten z otwartymi drzwiami, polemizowałbym. 17-ka widoczna na zdjęciu z prawej ma akurat otwarte drzwi, ale ona przyjechała na pętlę jako ostatnia. Jako pierwszy odjechał tramwaj z lewej strony.
-
2012/05/21 12:03:33
Gmadrjas ma rację, to nie nadwyżka torów w sumie jest problemem, tylko dysfunkcjonalny układ torowy. Szkoda tyle kasy na coś sp... już od początku. Projektant miał fantazję, jak zrobić zaj... układ, w którym pobije się rekord Guinessa pod względem liczby zwrotnic i przelał ją na papier, a nie myślał, jak zaprojektować najlepszy układ pod względem fukcjonalności ruchowej. Tylko dlaczego TW mu na to pozwoliły?

W efekcie tramy linii 33 tracą 3 minuty zanim opuszczą Zespół Przystankowy MM, zatrzymując się na trzech przystankach i - czyniąc cuda i łamiąc regulamin TW w punkcie dotyczącym dozwolonej prędkości na łukach - cały jeden tramwaj może prześlizgnie się przez dwie (a później jeszcze jedną na wyjeździe) sygnalizacje świetlne, z których drugą raczej nie, bo na torach przeważnie stoją samochody skręcające z kierunku mostu Marychy w Kasprowicza.

Ale i tak pasażerowie jadący w kier. Nocznickiego mają dobrze, bo mają do wyboru dwa przystanki, na każdym z nich mają i 6, i 33, i wyjazdy z R-4. Ci jadący w kierunku zaj. Żoliborz już nie mają tyle szczęścia, bo muszą biegać między dwoma torami postojowymi 17 i jednym 6, tak się składa, skrajnie położonym wobec tych pierwszych. A to w wyniku decyzji o zamianie torów ówczesnej 5 z 33. Dlaczego? By wjazd na tor techniczny przy ekspedycji tramwajowej był "w razie czego" wolny. A to dlatego, że projektant nie przewidział, że taki tor techniczny przydałby się dostępny zawsze i z każdego kierunku. Z tego samego powodu przez ostatni rok, gdy 5 kończyła trasę na MM, solówki kręciły się w kółko, kończąc i znowu zaczynając półkurs na MM, bo zwyczajnie brakowało dla nich toru postojowego. A Pan redaktor narzeka, że za dużo torów:) Fakt, że dwa inne były puste, ale nie z tego kierunku co trzeba.

Wspomniałem o kolejnym dużym problemie, jakim jest sygnalizacja świetlna oraz program zatwierdzony przez geniusza inżynierii miejskiej, powszechnie znanego z nowatorskiego podejścia do hasła "Priorytety dla tramwajów";) A tak w ogóle, to ktoś policzył liczbę rozjazdów w sumie w tym węźle? A tak w ogóle, to ktoś policzył liczbę rozjazdów w tym węźle, których nie trzeba zazwyczaj wajchować ręcznie? Długo motorniczowie jeździli ze schematami, jak przestawiać cztery zwrotnice jedna za drugą, by zadziałało i ułożyło im wymarzoną drogę przejazdu. Np. prosto, prosto, prawo itp. A jedziesz cały czas prosto;)

Tak oto nowe bywa wrogiem dobrego. Bo układ starej pętli Huta był prosty i funkcjonalny. Ale teraz mamy nowocześniej, Bufetowa jak się pokaże na zdjęciu najnowocześniejszej pętli z tyloma rozjazdami, to gościom z Zachodu szczęka opadnie, jak Polacy mogą do perfekcji opanować... przerost formy nad treścią.
-
2012/05/21 12:33:45
>osa_oraz_smik
17-ka widoczna na zdjęciu z prawej ma akurat otwarte drzwi, ale ona przyjechała na pętlę jako ostatnia.

Panie Redaktorze, ten ostatni ma otwarte drzwi, bo po dojechaniu na przystanek końcowy ostatni pasażerowie mają jednak prawo (a nawet obowiązek) opuścić pojazd, a motorniczy musi im to ułatwić, otwierając drzwi.

Podobne jaja są też na Annopolu, gdzie tramy linii 26 nie mieszczą się na jednym torze, a środkowy 28 w ciągu dnia jest pusty (ale w zależności czy to dzień powszedni, czy sobota, czy niedziela w różnych godzinach). Tam oficjalnie tramy 26 mogą wtedy wjeżdżać, a ludzie (niewielu tam jest, ale się trafiają) czasem głupieją i potrafią się pchać nawet do pojazdu z napisem "Przerwa na posiłek" na wyświetlaczu. Widocznie chcą z motorniczym razem coś przegryźć;)

Inna sprawa, że na drugim krańcu 26, czyli na Górczewskiej torów jest 5, linii 3, ale nie można bez narażenia się na kary regulaminowe wjechać na któryś z sąsiednich torów linii 26, gdy właściwy jest w całości zajęty. Problemów nie robią ludzie z ekspedycji, tylko z ZTM-u, którzy na taki widok piszą raporty, a bywają tam często, bo mają od razu na widoku ogromną pętlę autobusową. Tylko, że jak autobusy nie mieszczą się przy krawędzi przystankowej (bo się często nie mieszczą) to nie ma problemu, a i Redaktor nie napisze o tym, mimo, że potrafią stać i po cztery autobusy linii 190 - w upale zdarza się, że wszystkie wietrzą się z otwartymi drzwiami.

Był jeszcze 2-3 lata temu taki myk, że ZTM już w rozkładach dla motorniczych wskazywał, na który tor który kurs ma wjeżdżać. Głównym był tor nr 12 (o ile mnie pamięć nie myli), co trzeci kurs na tor skrajnie lewy, czyli tor nr 11, a potrójniaki z Mokotowa przebierające się w 10 na tor prawy, czyli nr 13 (albo numeracja na odwrót). I działało! A teraz, mieszkańcy Jelonek stukają do kabiny "czy może nas Pan wypuścić?", gdy przyjdzie im czekać 2 minuty na wjeździe na pętlę do czasu aż pierwszy odjedzie, drugi się podsunie. Dlatego też często widać, jak motorniczowie odpuszczają światła na dwóch wcześniejszych skrzyżowaniach, by tego nie wysłuchiwać. Bo inaczej, zgodnie z prawdą, motorniczy musi im odpowiedzieć "Niestety, poza przystankami mogę otworzyć drzwi, tylko w sytuacjach awaryjnych. Inaczej, w przypadku doznania urazu podczas wysiadania w miejscu do tego nieprzeznaczonym, mogą mnie Państwo pozwać o odszkodowanie";)

Pytanie zasadnicze: czy zatem wszystkim odpowiedzialnym w tym mieście za transport zbiorowy, zależy, by ludzi przekonać do niego i by "komunikacja była przyjazna"...?
-
2012/05/21 13:24:32
Skoro się rozpisałem, to jeszcze kilka przykładów pozytywnych i negatywnych z pętli tramwajowych:
1. Nowe Bemowo - pętla z 1997 roku, dodatkowy tor (teraz dla 40) przybył w 2005 r. po dorobieniu odcinka na Piaski. Jest na szczęście "żeberko", ale już kilka razy były sytuacje "objazdowe", że albo brakowało jeszcze jednego toru w kierunku Koła (np. zajeżdżanie się 24 i 78 dwa lata temu), albo w kierunku Piasków (to samo z 5 i 35, ale dla 28 już miejsca na Bemowie nie było). Kolejna sprawa to notoryczne w 23 i 24 niewysiadanie pasażerów, mimo wygłaszanych komunikatów i napisu "koniec trasy" na przystanku końcowym przed pętlą, a później awanturowanie się "proszę mnie wypuścić", mimo, że też swoje trzeba odstać na "żeberku". Ale jak się im wcześniej zwróci uwagę, to słyszy się"Ja tylko podjadę na pętlę" i dziwią się, że motorniczy uprzedza, że nie może tam otworzyć drzwi, no to czekają po kilkanaście minut w zamkniętym pojeździe i im ucieka 171 lub 201.
2. Metro Wilanowska - lekka modernizacja pętli z rok, dwa lata temu, ale zwrotnica na pętli nie objęta sterowaniem radiowym, więc składy 2- i 3-wagonowe blokują dwa przejścia dla pieszych, gdy motorman wajchuje.
3. Piaski - aż dziwne, że w miarę nieschrzaniona przebudowa. Może nie ideał, bo na wyjeździe też trzeba wajchować, ale to tam rzadkość. Co prawda po dwa składy się nie zmieszczą przy peronie, bo chyba zabrakło miejsca, by łuk wydłużyć, więc jak ktoś się schowa za kabiną doczepy, to motorniczy go nie zauważy, więc i tu, jak na Bemowie musi swoje "odsiedzieć". Już chyba tubylcy się nauczyli i nie ma, jak na początku "dlaczego mnie Pan nie wypuścił na tym przystanku na pętli", bo już chyba wiedzą, że ten przystanek techniczny jest tylko dla "wysiadających" z kierunku Reymonta. To teraz tylko wyjazdy z R-4 na 22.
4. Służewiec - tramwajowo bardzo OK, wszystko sterowane radiowo, perony długie, jest "żeberko", nowa ekspedycja, jak na górce rozrządowej (OK, jest minus - wejście... od tyłu, ale motorniczy sobie rozprostuje kości w tej wodzie co tam się czasem zbiera;)) Pasażerom nie zazdroszczę, bo stukają "otwórz Pan", na co motorman: "tu jest przystanek tylko dla wysiadających", mimo, że dla ludzi tu byłoby bliżej. Swoja drogą, kto zrozumie ZTM, że na takim Gocławku taki przystanek jest "dla wsiadających", a tu tylko dla "wysiadających"? No i nie zazdroszczę przejścia np. na kolejowy. Taki potencjał wynikający z bliskości tych dwóch przystanków, ale tym razem kolej się odwróciła od pasażerów.
5. Cudowania ZTM-u na M Marymont z przystankami, zwłaszcza dla dawnej 5, są teraz bez znaczenia, tylko szkoda kasy na niepotrzebne perony, lustro dla kursującej tam parę lat temu przez dwa dni superlinii nr 13 Kawęczyńska - Potocka, ale plus dla TW za dorobienie jednego toru (właściwie wjazdu na dawne ślepe "żeberko").
6. Czy ktoś panuje nad pętlą FSO? Dlaczego pozwala się wykonawcy / inwestorowi remontu Trasy Toruńskiej na ten już 2,5-letni burdel i ograniczenie pętli trzytorowej do jednego toru, na którym jedną linię trzeba było wywalić (choć bez dużego żalu), ale żal jest, że dwie pozostałe się zajeżdżają (teraz 16 i 20), a jakie konsekwencje, zwłaszcza dla 20 z jednotorami na Boernerowo... Na miejscu TW naliczyłbym jakieś kary / odszkodowanie. Czy ktoś wie, kiedy to się skończy? O bezpieczeństwie pasażerów szwendających się po torach między tramami a betoniarkami, żelastwem, wykopami i innym ciężkim sprzętem tylko wspomnę.

Pozdrowienia dla tych, którym problemy komunikacji miejskiej leżą na sercu!
-
Gość: wmraf, *.unknown.vectranet.pl
2012/05/21 18:21:06
Muszę napisać, że właśnie dla takich wpisów i komentarzy jak pod tym wpisem wchodzę na tego bloga tak często. :D
-
2012/05/22 09:34:46
Z innej beczki - zauważyliście, jak dużo ostatnio jeździ autobusów z napisem "Odjazd za 1 minutę" na przednim wyświetlaczu. Ten napis wyświetla się przez całą trasę zamiast nazwy krańca. Coś się zawiesza? Szkoda, bo faktycznie to niezły pomysł na dodatkową informację dla pasażerów - tak, jak jakiś czas temu "rewolucyjne" rozszerzenie tylnego wyświetlacza - był sam numer, teraz bywa tam też kraniec. Kibice na EURO mogą mieć kłopot z odnalezieniem na mapach i schematach pętli "Odjazd za 1 minutę":)

Z kolei ciekawe kto robi darmową reklamę Radiu ZET na swingach? Już nie "Zajezdnia Wola, Praga" itp., tylko "ZET Wola, Praga" itp.. Mogliby dodać częstotliwość FM i zarabiać na kursach zjazdowych;)
-
Gość: Os0, *.adsl.inetia.pl
2012/05/22 12:47:17
ZET - Zakład Eksploatacji Tramwajów ;)
-
2012/05/22 13:15:19
No wiem:) Ale ten urzędowo-biurokratyczny język nie nadaje się do używania nacodzień. Czy dla nie-miłośnika i nie-tramwajarza to takie jasne? Słowo "zajezdnia" określało to bardzo jasno. Poza tym nie ma takiego zespołu przystankowego "ZET Wola";) Jest Lądek, Lądek-Zdrój, poza tym tu się pracuje przecie;)
-
Gość: Bastian, *.aster.pl
2012/05/22 23:41:38
No tak, ale na 26 zjeżdżającym z Górczewskiej nie możesz przecież wyświetlić "Zajezdnia Wola", bo nie dojeżdża do tego zespołu.
-
2012/05/23 11:28:11
Bastian, no fakt. To co, powinien mieć "Rogalińska"? Swoją drogą taki kwiatek często pojawia się na wyświetlaczach SIP na Jerozolimskich;) Ale to inny temat-rzeka...

A propos wyświetlaczy na autobusach - podoba mi się biała czcionka i jej krój na wyświetlaczu tego "Latającego Holendra":
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11778883,Nowy_autobus_od_dzis_na_ulicach_Warszawy__ZDJECIA_.html

A Wam?
-
2012/05/23 11:33:27
Jeszcze do Bastiana - refleksja przyszła za późno: I tak tyrystory, delfiny i hipolity zjeżdżające z Górczewskiej, Cm. Wolskiego, Boernerowa i New Bemowa właśnie to mają na wyświetlaczach. Może jestem tradycjonalistą, ale wydaje mi się, że to ma sens i dobrze koreluje z napisami na żółtych zjazdówkach, a że w przypadku R-1 i R-2 przystanki o tych nazwach nie są ostatnimi na trasie, a w przypadku części zjazdów na R-1 i wszystkich na R-3 nie ma takich przystanków. Chodzi o świadomość zjazdu na zajezdnię plus info na którą.
-
Gość: Robert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/29 19:41:18
@motorniczy, aelc40.neoplus.adsl.tpnet.pl
Nie zawsze pierwszy ma otwarte drzwi Panie motorniczy, tu się Pan myli. To po pierwsze.

A to już nie do Pana motorniczego :)
Po drugie, w dawnej ekspedycji były podświetlane numery z linią, która aktualnie odjeżdża. Teraz można by było zainstalować jeden wyświetlacz, który wyświetlałby nr linii i peronu, z którego ta linia odjeżdża. Zamiast tego można by było wykorzystać głośniki, ale po co?

Po trzecie: z jakiego powodu tramwaje linii 17 nie zatrzymują się na przystanku, który dawniej służył jako "dla wysiadających". Teraz uzależnione jest to od motorniczego. Jeden wypuszcza pasażerów przed wjazdem na pętlę inny dopiero wypuszcza ich dopiero na pętli, czy nie rozsądniej byłoby przywrócić przystanek dla wysiadających?

Po czwarte: kto wymyślił przystanek przelotowy na skraju pętli?
Tu powinien być przystanek krańcowy "33", tak jak było dawno, dawno temu, kiedy 5 jeździła na Marymont. Był taki okres, że linia nr "5" miała przystanek między "17" i "33" i było dobrze. Pasażer mógł spokojnie czekać na peronie jednej z tych dwóch linii i wsiadał do tej, która odjeżdżała wcześniej. Poza tym bubel w postaci dachu węzła jest tak skonstruowany, że nie schronisz się przed deszczem na skrajnym peronie (przystanku linii nr "6") i o ile pasażer 33 schowa się w tramwaju bo zazwyczaj stoi on na pętli, o tyle "szóstkowicze" muszą się moczyć lub chować za "33" i zgadywać: szóstka wjeżdża czy nie wjeżdża?
-
Gość: pawcio, *.internettv.atman.pl
2012/05/31 07:56:24
Skrajny tor został torem przelotowym, by nie blokować przejazdu na tor techniczny (pod ekspedycją).
-
Gość: adabaz, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/09 12:21:43
A wiadomo już jaki ma być docelowy układ linii w tym rejonie po oddaniu tramów na tarchominie i bemowie .Bo obecna siatka połączeń jest z lekka zjebana.
-
Gość: tramdriver, *.free.aero2.net.pl
2013/02/01 23:29:40
pierwszy odjeżdża ten, który ma najniższy numer brygady (patrz mała tabliczka z 2-cyfrowym numerem na prawym boku czoła wagonu) pozdro
-
Gość: tramdriver, *.free.aero2.net.pl
2013/02/01 23:31:32
sory..2 lub 1-cyfrowa

Gazeta.pl Warszawa