Blog > Komentarze do wpisu

Autobus na ulicy bez nazwy

Przybywa ulic, a radni najwidoczniej nie mogą nadążyć z obdzielaniem ich generałami, zgrupowaniami, poległymi itp. (na lepsze propozycje patronów straciłem już nadzieję). Efekt można oglądać, jadąc autobusem linii 187. Na tzw. koralikowej tablicy bocznej z listą przystanków wypatrzyłem nieistniejącą formalnie, a tylko roboczą nazwę ulicy ”Nowolazurowa”. W ten sposób udaje się utrwalać wśród pasażerów nieprawidłowy zapis. Nie jest to wyjątek, że wspomnę ”rondo Radosława”. A z nowszych przykładów - ZTM gimnastykował się też z dojazdami do mostu Północnego przydzielonego Marii Skłodowskiej-Curie. Te wielkie arterie wciąż nie mają oficjalnej nazwy. Radne Johann z PiS i Nehrebecka z PO lamentowały, że wciąż ulicy nie ma gen. Maria Witek i nie chce jej żadna dzielnica, np. Rembertów odmówił przemianowania Strażackiej, radny Rzońca z Ruchu Palikota proponował jednak, by na dojazdach do mostu ”pójść w kierunku chemicznym”. Tak czy owak sprawa po roku jest nierozstrzygnięta i zdarzało mi się spotykać takie opisy linii autobusowych: Trasa Mostu Północnego, Trasa Mostu Marii Skłodowskiej-Curie, a nawet Zgrupowania AK ”Kampinos”, choć to ulica do trasy równoległa (na odcinku bielańskim).

Wróćmy do Ursusa. Niedawne zmiany tras w tej dzielnicy po otwarciu tzw. ulicy Nowolazurowej (miejskie Biuro Koordynacji Inwestycji i Remontów pozwala sobie nawet określać ją ”Lazurową”) nie zostały dobrze przyjęte przez pasażerów. Dostajemy w ”Gazecie” skargi, że po wycofaniu linii 394 z os. Niedźwiadek ciężko się zabrać do stacji PKP Ursus. Albo że nową ulicą zamiast linii 187 powinna kursować linia 401.

Nowe plany zmian w komunikacji podał mi wiceburmistrz Ursusa Jacek Duchnowski. Okazuje się, że dawną funkcję linii 187 miałaby przejąć linia 129 puszczona łamańcem od Ryżowej przez Prystora i Skoroszewską (nowe osiedla) z powrotem do Dzieci Warszawy, dalej Walerego Sławka przez pl. Tysiąclecia w starej części Ursusa do stacji PKP i tunelem na drugą stronę torów do os. Niedźwiadek. Jednocześnie ma być przedłużona linia 206, która dziś krąży w tę i z powrotem po odludnych Odolanach. Po zmianie zaś jechałaby od pętli Nowe Włochy koło urzędu Ursusa (poczekajmy jednak na coraz bardziej opóźniające się otwarcie kolejnego odcinka Nowolazurowej przebitego latem 2012 r. pod torami linii PKP Warszawa - Poznań), dalej tunelem koło stacji PKP Ursus przez nowe osiedla do WKD Opacz. Pachnie mi to pożarciem innych linii - 394, a może nawet 177 i 207. Zobaczymy jednak, co z tego jeszcze wyjdzie. Wcześniej linia 394 była typowana do wydłużenia przez ul. Gierdziejewskiego do Karolina, a docelowo na Jelonki.

(osa)

czwartek, 28 marca 2013, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Ulice nie nadążają za metrem

    Dziwi mnie niefrasobliwość, z jaką władze Warszawy i dzielnicowe na Targówku usprawiedliwiają swoje zaniedbania inwestycyjne, które powinny towarzyszyć budowie

  • Jak najwięcej takich przejazdów

    W Rembertowie stosunkowo szybko i niedużym kosztem powstała nowa ulica, którą można ominąć blokujący się przejazd kolejowy. Takie małe skróty często przynoszą w

  • Nowa trasa z Pragi na Targówek

    Fot. Kuba Chełmiński Dobiega końca trwająca zdecydowanie za długo (od 2015 r.) budowa nowego, niezbyt długiego kawałka trasy zwanej zwyczajowo "Świętokrzyską",

Komentarze
Gość: AdamW, *.stg.pl
2013/03/29 20:03:15
Witam,
Ja zauważyłem na zdjęciu do wpisu nie tylko istnienie nieistniejącej ulicy nowolazurowej ale także to, że wszystkie przystanki znajdują się na jakiejś ulicy a przystanek "lalki" nie jest przypisany do żadnej ulicy.
Również dziwię się nazwie przystanku "rondo Radosława". Tak samo jakby zamiast "rondo Żaba" wprowadzić nazwę "rondo Żaby".
W ramach ciekawostki dodam, że w Ratuszu mają chyba słabe zdolności gramatyczne, bo na osiedlu Kabaty znajduje się ulica: nowoursynowska.
Ostatnimi czasy interesuję się trochę komunikacją i organizacją transportu ale głównie skupiam się na PolskimBusie ;)
Pozdrawiam
AW
-
Gość: Poochacz, *.cdma.centertel.pl
2013/03/31 22:51:47
Szczerze mówiąc, przystanek "Lalki" nieprzypisany do żadnej ulicy rzucił mi się w oczy jako pierwszy i to wydaje mi się dziwniejsze i bardziej rażące niż "Nowolazurowa", no bo póki nie ochrzczono jeszcze nijak tej ulicy, to jakąś ją trzeba póki co nazywać. A przystanek "Lalki" już przy którejś ulicy leży i chyba nikt zmiany nazwy tamtej ulicy nie planuje.
-
Gość: mir, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/02 18:45:51
do AdamW
Ul.Nowoursynowska istnieje od zawsze /ja ją pamiętam od 1961r./.Zaczynała się od ul.Wałbrzyskiej a kończyła pod Lasem Kabackim i jeżdził tam autobus 104 z Dw.Południowego do Wolicy i była to wtedy jedyna brukowana ulica w tym miejscu łącząca Al.Wilanowską /Mokotów/ z terenami ówczesnego SGGW i nie tylko. Dopiero budowa Ursynowa i Kabat sprowadziła ją do drugorzędnej roli i podzieliła na trzy części,jedna od Wałbrzyskiej do Ciszewskiego wykorzystywana przez komunikację miejską /nowe SGGW / i drugą od Nugat do Rosoła gdzieś w okolicach Kiepury i to jest ulica lokalna dla mieszkańców wyłożona jest kostką i ma jeszcze "kocie łby",oraz ostatni kawałek od Relaksowa/Kulisiewicza a właściwie od Relaksowa/Kabacka do lasu.
Pozdrawiam
MK
-
Gość: AdamW, *.stg.pl
2013/04/03 00:15:37
Do MK:
Nie wiem, czy dobrze się zrozumieliśmy, bo mi chodziło o gramatykę zapisu nazwy ulicy. Nowoursynowska jest to nie poprawna forma. Nazwa ta powinna być pisana przez "-" nowo-ursynowska tak samo jak nowo-lazurowa ;)
Pozdrawiam
-
Gość: mir, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/03 17:45:07
Do AdamW
Chodziło nam o różne rzeczy fakt bezsporny. A co do pisowni wyrazu Nowolazurowa to nie byłbym taki pewny czy to jest błędnie napisane.Wg Słownika Języka Polskiego /PWN/ "nowo" to pierwszy człon wyrazu złożonego będący częścią przymiotnika złożonego wskazującego na nową odmianę tego co oznacza drugi człon np.Nowoursynowska. Ale co tam mamy już tyle różnych zapożyczonych wyrazów od innych narodów np.holajza czy OK.
Pozdrawiam
MK
-
Gość: Jurek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/03 20:53:39
Nazwa "Nowoursynowska" jest jak najbardziej językowo poprawna, jeżeli potraktować ją jako przymiotnik od "Nowy Ursynów" (nie wchodzę w to, czy taka nazwa była uzsadniona w sensie logicznym).
Geneza nazwy tej ulicy jest zupełnie inna i nieporównywalna z "Nowo-Lazurową" czy "Nowolazurową", która wzięła się stąd, że jest to nazwa nadana ulicy w ciągu ul. Lazurowej, a nie od "nowego lazuru" :) - zatem chyba raczej poprawnie jest "nNwo-Lazurowa".
Ulica Ursynowska zaś znajduje się na Mokotowie i w żaden sposób nie ma czegokolwiek wspólnego z "Nowoursynowską".
Warto dodać, że było kilka ulic podobnie nazywanych w Warszawie przed wojną: ul. Nowo-Bema istniała ładnych kilka lat (chyba jeszcze po wojnie) i nawet występowała jako nazwa pętli tramwajowej, bodajże 16.
-
Gość: Poochacz, *.sds.uw.edu.pl
2013/04/04 13:00:08
A orientuje się może ktoś jaka jest geneza nazwy "Nowowiejska"? Bo raczej chyba nie od żadnej Nowej Wsi (a może?). Zawsze wydawało mi się, że to klon z nazwy ulicy Wiejskiej, z jakichś powodów wkomponowany w "Nowowiejską", tyle że wtedy również należałoby pisać to z kreską.
-
Gość: ja, *.dynamic.chello.pl
2013/04/04 18:10:39
Podejrzewam, że przystanek Lalki jest nieprzypisany do żadnej ulicy, bo nazwa Jagiełły już by się nie zmieściła na tablicy.
-
Gość: osa, *.agora.pl
2013/04/04 20:55:16
Wspominając o nieprawidłowym zapisie roboczej nazwy Nowolazurowa, miałem na myśli jej obcą dla naszego języka formę, a nie to, czy powinno się ją pisać z dywizem. Jest mianowicie forma zapożyczona ze wschodu, rusycyzm. W czasach zaborów mieliśmy np. ul. Nowoaleksandryjską zamiast Puławskiej, bo Puławy były wtedy Nową Aleksandrią.
Nowoursynowska, choć jest nazwą zakorzenioną, też razi. Były próby jej zmiany z podziałem na 3 odcinki, które faktycznie istnieją. W 1999 r. chciała tego rada Ursynowa, proponując: Trakt Czerski (od Wąwozowej do granicy miasta), Książąt Mazowieckich (od Rosoła do Nugat, niedawno nazwa ta została nadana fragmentowi ul. Encyklopedycznej między Wrzecionem a Młocinami) i Starodawna (od Ciszewskiego do al. Wilanowskiej).
Z Nowowiejską jest nieco inaczej. To pamiątka po Nowej Wsi, osadzie, która istniała kiedyś pod taką nazwą.
-
Gość: Bastian, *.internettv.atman.pl
2013/04/05 11:27:00
Nowoaleksandryjska (do Nowej Aleksandrii) jest w tym samym stopniu poprawna, co Nowowiejska (do Nowej Wsi w rejonie pl. Politechniki - Krzywickiego), Nowosądecka (do Nowego Sącza), Nowotarska (do Nowego Targu), Nowomiejska (na Nowe Miasto), czy Nowohucka (do Nowej Huty). I czas zaborów nie ma nic wspólnego z zapisem jej nazwy - jedynie z samą treścią tejże.

Nowolazurowa, Nowo-Bema, Nowo-Bora itp. to zupełnie inna bajka.

BTW Może ktoś wie, czy w jakikolwiek sposób można się zapoznać z zawartością tzw. "banku nazw ulic"?
-
Gość: osa, *.agora.pl
2013/04/05 12:34:39
Bank nazw jest prowadzony przez Biuro Kultury w ratuszu. Są to nazwy oczekujące na nadanie, wśród nich proponowani patroni ulic. Po wielkich mękach i sporym kosztem powstał też Katalog ulic (istniejących), który według zapowiedzi urzędników Biura Kultury powinien być dostępny w internecie. O utworzeniu tego katalogu mówi zarządzenie podpisane w ostatnich miesiącach przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz dostępne w BIP-ie.
Co do prawidłowości i podobieństwa Nowowiejskiej i Nowoaleksandryjskiej, a także Nowotarskiej itp. Tu wchodzimy już w niuanse. Dla mnie jednak jest różnica w tym, że Nowa Aleksandria była nazwą narzuconą przez zaborcę. Ten początek z Nowo- rozplenił się potem w PRL-u. Do dziś jest wielki kłopot z króciutką Nowosolipsowską. Były Solipse, ale czy także Nowe Solipse?
-
Gość: Bastian, *.internettv.atman.pl
2013/04/05 14:34:56
Katalog mnie nie interesuje, interesuje mnie bank.

Osa, zlituj się, ile lat jesteś dziennikarzem? Zapomniałeś, jaka jest różnica między formą, a treścią? Nazwa "Nowa Aleksandria" może się nie podobać, ale jak by nie patrzeć - utworzony od niej przymiotnik albo jest prawidłowy, albo nie - a "nowoaleksandryjski" jest prawidłowy. Co ma "historyczna słuszność" do gramatyki?! Zaraz mi powiesz, że "Dzierżyńskiego" nie jest poprawną formą dopełniacza od "Dzierżyński", bo Feliks Edmundowicz był zbrodniarzem :/

O Nowych Solipsach nikt nie słyszał, a przynajmniej nie Google :P W ogóle Nowosolipsowska jest kuriozalna, szczególnie wobec Solipskiej. Mnie zastanawia też wawerska Nowowiśniowa...
-
Gość: michael112, *.merinet.pl
2015/04/15 22:43:59
Z tą Nowoursynowską to nie był zły pomysł. Zwłaszcza nazwa "Trakt Czerski" mi się spodobała, ponieważ rzeczywiście przebiegał on całą Nowoursynowską.
Pomysł miał jednak jeden mankament: nie przewidziano miejsca na zachowanie samej Nowoursynowskiej.
Bardzo mi się nie podoba, że w Warszawie jest multum ulic, które w przeszłości zostały rozczłonkowane na dwa lub więcej kawałków. Historii raczej nie da się odwrócić (tzn. teoretycznie jest możliwe połączenie odcinków, ale najczęściej wymagałoby burzenia budynków, które przerwały ciągłość ulicy), natomiast najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zmiana nazw niektórych kawałków i pozostawienie nazwy historycznej przy jednym z nich, najlepiej najdłuższym lub najbardziej rozpoznawalnym.
W przypadku Nowoursynowskiej tak się składa, że jedna z proponowanych nazw już została wykorzystana, więc dałoby się powrócić do dwóch propozycji i pozostawić nazwę Nowoursynowska przy trzecim. Aczkolwiek ja jestem średnio przekonany do nazwy "Starodawna", poza tym nie wiem, który odcinek najlepiej zasłużył sobie na nazwę "Trakt Czerski" i który na "Nowoursynowska".

Gazeta.pl Warszawa