Blog > Komentarze do wpisu

Propaganda do poprawki

Na przystanku, na którym często czekam po pracy (a czekam zazwyczaj długo, bo moja linia nie należy do najbardziej punktualnych w mieście), wciąż natykam się na ogromny plakat anonsujący otwarcie centralnego odcinka II linii metra. Jest tam mnóstwo danych, kolorów, rysunków i strzałek. A najbardziej rzuca się w oczy data: jak II linia zmieni stolicę w 2013 roku?

Czyli autorzy tego propagandowego dziełka musieli zakładać, że metro rzeczywiście pojedzie zgodnie umową podpisaną pod koniec października 2009 r. Przewidywała ona - i takie też zapowiedzi padały w urzędzie Pragi Północ, gdzie zawierany był kontrakt z konsorcjum Astaldi-Gulermak-PBDiM - że II linia ruszy dokładnie cztery lata później. Kiedy jednak jakiś czas temu ”Gazeta” zacytowała miejskiego koordynatora ds. remontów i inwestycji Wiesława Witka (”Metrem pojedziemy wiosną 2014 r.”), niektórzy pytali, co w tym dziwnego, bo rzekomo od samego początku jasne było, że jesień 2013 r. to tylko termin zakończenia prac, a potem przez kolejne miesiące mają trwać odbiory.

Takie tłumaczenia miały zamarkować obsuwy oczywiste dla obserwatorów tej coraz bardziej nieszczęsnej inwestycji. Dopiero od niedawna urzędnicy i wykonawca oficjalnie przyznają, że trwają negocjacje nad aneksem do umowy. Wcześniej była mowa o 180 straconych dniach, teraz liczba ta wzrosła do 200. Po ostatnich wyczynach z tunelem Wisłostrady czy kilkumiesięczną przerwą w drążeniu tuneli w Śródmieściu można już mieć wątpliwości, czy metro ruszy nawet na przyszłoroczne wybory samorządowe (jesień 2014 r.).

A na plakacie z przystanku czytam, wypatrując autobusu, jak to m.in. dzięki II linii metra w 2013 r. zmieni się Praga (obecnie totalnie sparaliżowana przez budowę, z tego powodu nawet przestępcy zaczęli się stąd wynosić, co odnotowały policyjne statystyki): ”Wzrosną dochody mieszkańców, o 15 proc. wzrośnie wartość nieruchomości, o ok. 25 proc. wzrośnie liczba firm”. Poza tym nastąpi ”przyspieszenie procesu rewitalizacji budynków”. W podpisie źródło: ”Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, październik 2010”. Nie wiem, ile jeszcze ten plakat powisi, ale można by pomyśleć nad jakąś nową propagandą. Np. coś o linii tramwajowej na Tarchominie albo tramwajach, które od roku miały kursować ul. Powstańców Śląskich od Górczewskiej do Radiowej?

(osa)

PS Wisiał sobie plakat i wisiał, aż tu nagle (22 marca) już go nie ma...

poniedziałek, 18 marca 2013, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Nonsens z wydłużaniem metra

    Fot. Maciek Jaźwiecki/AG Tak wygląda już przeszło pół kilometra tunelu drugiej linii pod ul. Górczewską, a ja w nim. Mina zadowolona, bo w niespełna miesiąc i t

  • Czas pomyśleć o nowej trasie dla III linii metra

    Napisałem krytyczny komentarz o pomyśle urządzenia wzdłuż ul. Terespolskiej na Grochowie tzw. woonerfu. Ni to deptak, ni to promenada - niektórzy próbują tłumac

  • Kawałek metra kosztem czego?

    Wygląda na to, że władze Warszawy podejmą wkrótce decyzję o przyspieszeniu budowy końcówki II linii metra ze stacjami Lazurowa, Chrzanów, Połczyńska i bazą tech

Komentarze
2013/03/18 23:06:14
Pamiętam jak kilkanaście lat temu ruszyła bezpłatna gazeta na Zaciszu i metro miało zmieniać nasze osiedle chyba już w 2011 roku, przynajmniej ta data mi kołacze po głowie. Ach te obiecanki cacanki.
-
2013/03/19 09:39:05
Jeśli w tym roku Metro ma tak zmienić Pragę, jak w zeszłym zmieniło podróż wzdłuż Wisły, to dziękuję bardzo za takie udogodnienia.
-
2013/03/19 12:33:18
A do Wilanowa tramwaj miał jeździć już w 2006 roku. LOL.
-
Gość: Łukasz, *.artnet.pl
2013/03/19 14:31:10
Prawda jest taka, że PO i ZTM już nic nie uratuje. Porażka goni porażkę i to w świetle afer, skandalików, załatwiactwa, prywaty. Pytanie tylko kto ma przejać po nich władzę, bo PIS jest tak samo zły. Ruch palikota przejmie władzę? Jeśli zadeklaruje zwolnienie Ruty, Wojciechowicza i tym podobnych osób to może zyskać głos naprawdę wielu warszawiaków. Jedynym realnym terminem oddania metra są wybory, miejmy nadzieję, że ostatnie dla PO, która skutecznie rozwaliła komunikację w mieście.
-
Gość: term, 212.160.172.*
2013/03/19 15:05:56
Prawda jest też taka że komunikacyjnie prawie nic się dla Pragi nie zmieni (na gorsze raczej). Tylko jedna stacja ma jakiekolwiek znaczenie i do tego dla podróżnych z Wileniaka.

Po uruchomieniu metra nastąpi rzeź linii tramwajowych, którymi do tej pory od końca do końca centralnego odcinka II linii można było przejechać w 20 minut.
-
2013/03/19 17:06:27
Otworzą z małym poślizgiem. I linię budowali całe pokolenie. II linia to tylko 3-4 lata max. III linię zbudują w 2 lata. Jest dobrze.
-
2013/03/20 08:00:17
Jak Ruch Palikota przejmie władzę, to nie będziecie jeździć metrem o tramwajami, tylko będziecie przemierzać miasto na piechotę w jednej wielkiej Paradzie Równości :)
-
2013/03/22 10:19:25
Ruch Palikota to zestaw lobbystów ukryty pod płaszczem lewicowości. Dlatego po nich można by spodziewać się psucia transportu publicznego na rzecz transportu indywidualnego czyli samochodów osobowych.

warszawista - trzeciej linii nie będzie wcale, jeśli ma powstać według obecnych planów. Nikt nie sfinansuje tego projektu, w którym pociągi jeżdżą niemal puste.

Gazeta.pl Warszawa