Blog > Komentarze do wpisu

Absurdalne wzmożenie mostowe

To będzie przykład tego, jak nisko upadł poziom dziennikarstwa lokalnego i debaty na tematy warszawskie. Ta coraz bardziej sprowadza się bowiem do wzajemnego linkowania tzw. newsów, które w rzeczywistości polegają na zanęcaniu klikaczy odpowiednio podkręconym tytułem.

Pewien portal, znany głównie z tego, że po złodziejsku przepisuje informacje zazwyczaj bez podawania źródeł, obwieścił właśnie, że ratusz wraca do budowy mostu Krasińskiego. Na wieść o tym od razu zaczęło się bicie piany wśród żoliborzan, którzy owego mostu jakoby nie potrzebują, a żadna Praga i inni tacy nie będą im rozjeżdżać ich ą-ę dzielnicy z pl. Wilsona na czele. Jako że wybory za pasem, padły również odpowiednie deklaracje polityczne kandydatów przebierających już nogami do rządzenia dzielnicą czy może nawet miastem całym - mostu budować nie pozwolą, bo tak rozumieją swoją ewentualną działalność w samorządzie w interesie Żoliborza. Żenada - też na ż.

A prawda jest taka, że ratusz mostu wcale budować rychło nie zamierza. Niestety. Piszę "niestety", bo są też mieszkańcy Żoliborza, którzy patrzą trochę dalej niż na czubek własnego nosa. I potrafię sobie wyobrazić, że równocześnie z wytyczeniem dojazdów do tego mostu zostanie w końcu uporządkowana niemożebnie szeroka dziś jezdnia ul. Krasińskiego, po której pędzą hałaśliwe samochody - strach przejść przez pasy u wylotu ul. Czarnieckiego czy przy szkole muzycznej. Środkiem mają kursować tramwaje. Dla Żoliborza ta inwestycja to bardziej szansa niż zagrożenie.

Mostu jednak szybko nie będzie, co wynika z odpowiedzi na interpelację radnego PiS Jarosława Krajewskiego. Cała awantura wzięła się z tego, że ktoś w portalu specjalizującym się w ctrl-c i ctrl-v uznał za zapowiedź budowy następujące słowa: "Aktualnie są prowadzone analizy wszelkich uwarunkowań technicznych i formalno-prawnych zmierzające do ujęcia w wieloletniej prognozie finansowej, w najbliższych latach, tego zadania". Ten urzędniczy bełkot należy przetłumaczyć na nasze tak, że nie ma mowy o "powrocie do budowy mostu". Wcześniej jest też informacja o "spowolnieniu gospodarczym", czyli kryzysie, który skutkował ograniczeniem tego zadania inwestycyjnego do przygotowania projektu. Poszło na to 29 mln zł, czyli całkiem pokaźna kwota. Od lipca 2013 r. ratusz ma potwierdzoną w sądzie administracyjnym decyzję środowiskową dla mostu. I tyle.

(osa)

wtorek, 15 kwietnia 2014, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Kładka - tak, ale bez zebry w poprzek Wisłostrady

    Materiały konkursowe Na tej wizji niepotrzebnie skupiła się uwaga zarówno przeciwników, jak i zwolenników zapowiadanej przez ratusz kładki pieszo-rowerowej prze

  • Dla kogo buspas na moście Krasińskiego?

    Po burzliwych konsultacjach społecznych w sprawie mostu Krasińskiego powstała świetna koncepcja ul. Krasińskiego między pl. Wilsona a Wisłostradą (jezdnie z jed

  • Dlaczego most zamknięty po meczu

    Po Euro 2012 utarł się w Warszawie fatalny obyczaj, że po meczu rozgrywanym na Stadionie Narodowym zamyka się dla ruchu most Poniatowskiego i puszcza tamtędy wr

Komentarze
Gość: aha, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/16 02:54:19
Tym tym szanownym portalem jest "Transport Publiczny" ze swoimi nic nie wnoszącymi wypocinami?
-
Gość: michał, *.atman.pl
2014/04/16 10:04:13
Dla Żoliborza most mógłby być szansą, ale niestety nie jest, bo w projekcie nadal na ul. Krasińskiego są absurdalne dwa pasy w każdym kierunku. Nie będzie więc żadnego uporządkowania jezdni, hałaśliwe samochody nadal będą pędzić (o ile nie utkną w korkach) - nic dziwnego, że żoliborzanie protestują.
-
Gość: michał, *.atman.pl
2014/04/16 10:06:54
I warto pamiętać, że Praga (Śliwice) też jest przeciwko mostowi, więc nie tylko Żoliborz jest ą-ę w tej sprawie.
-
Gość: , *.centertel.pl
2014/04/16 10:25:52
Trzeba było uzależnić otwarcie wiaduktu Andersa od budowy mostu :p

O jaki portal chodzi?
-
2014/04/16 12:01:46
Nie będę robić reklamy pseudodziennikarzom zajmującym się bezrefleksyjnym przeklejaniem treść z innych źródeł. Nie jest to natomiast portal Transport Publiczny, który uważam za fachowy i często go przeglądam. Zdecydowanie nie zgadzam się więc z jedną z powyższych opinii.
-
Gość: le Ming, *.jmdi.pl
2014/04/16 18:44:00
"I warto pamiętać, że Praga (Śliwice) też jest przeciwko mostowi"

Uwielbiam ludzi, którzy wypowiadają się w imieniu mas. Taka nostalgia mnie ogarnia...
-
Gość: ASe4, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/04/16 18:49:54
Żoliborz i czubek własnego nosa to oczywiste wywyższanie sie to ich cecha
-
2014/04/16 18:59:57
"równocześnie z wytyczeniem dojazdów do tego mostu zostanie w końcu uporządkowana niemożebnie szeroka dziś jezdnia ul. Krasińskiego, po której pędzą hałaśliwe samochody - strach przejść przez pasy u wylotu ul. Czarnieckiego czy przy szkole muzycznej"

uporządkowanie jezdni ul. Krasińskiego to jakieś 500 tys. zł, włącznie z wyrównaniem nawierzchni, zrobieniem ścieżek rowerowych i uzupełnieniem szpaleru drzew. Jeszcze na bulodrom zostanie. Uzasadnianie w ten sposób budowy Trasy za pół miliarda to tak jakby pisać "musimy wyburzyć ścianki działowe i zrobić okna okrągłe zamiast prostokątnych, bo to będzie okazja do wytarcia kurzy z szafek".

mieszkam na Pradze Północ, mam drugie mieszkanie na Żoliborzu (nie bezpośrednio przy Krasińskiego) i zarówno z jednej jak i z drugiej strony jestem przeciwny realizacji projektu miejskiego. Most Krasińskiego - tak, ale tramwajowo-pieszo-rowerowy, a nie jako jeszcze jeden sposób by dopchać trochę samochodów do centrum.
-
Gość: qwerty, *.play-internet.pl
2014/04/16 21:31:10
Most Krasińskiego był w planach już przed wojną.
Wątpię by mieszkał tam ktoś, kto wprowadził się tam wcześniej niż wiadomo było, że ten most powstanie,.
-
Gość: Luke, *.warszawa.vectranet.pl
2014/04/16 22:24:45
Oczywiście, że chodzi o wawalove. :) Nawet dziś "pożyczyli" od Gazety news o zmianach po II linii metra :))))
-
Gość: Daniel, *.dynamic.chello.pl
2014/04/17 01:48:46
Mieszkam na Żoliborzu od urodzenia i najzwyklej wstyd mi za to, jak zachowują się różne osoby, patrzące tylko na własny interes. Od zawsze chciałem tego mostu. Problemem nie jest most a wyłącznie to, by nie stał się on mostem dla tranzytu i miasto dobrze wie, że ma wiele prostych metod na wyegzekwowanie tego (w najgorszym razie zakaz ciężarówek, odpowiednie utrudnienia w przejeździe, ale na pewno nie blokowanie jazdy z mostu prosto na Żoliborz).
Obecne władze miejskie są u mnie i u groma moich (także wpływowych) znajomych skreślone - podkreślę jeszcze raz wersalikami SKREŚLONE, przy najbliższych wyborach do PE, samorządowych i rządowych.
Partia, która mąciła latami ludziom głowę o budowie mostu, wydała dziesiątki milionów złotych na decyzje środowiskowe, po prostu olała tę budowę zostawiając jeden wielki slums w postaci niedobudowanej ul. Krasińskiego, nie mówiąc o tym, że most ten obligatoryjnie powinien powstać przed remontem mostu Grota. Owszem, mielibyśmy chwilowy ruch ale przecież mozna było zarządzić odpowiednie objazdy, zostawić tylko tranzyt na jednej nieremontowanej nitce itp.
A co do samych szanownych żoliborzan to trzeba nie mieć oleju w głowie by wierzyć, iż to oni realnie zablokowali budowę. To był tylko pretekst ekipy rządzącej, wygodny niezwykle. Protestowała garstka osób, które mieszkają przy samej ul. Krasińskiego i i tak na co dzień mają szum samochodów w oknach. Na Żoliborzu nietrudno znaleźć starszych ludzi, którym się nudzi i którzy są w stanie protestować właściwie o wszystko, mając przy okazji zajęcie.
Nie wiem o jakim portalu mowa, ale czytałem na dzielnicowym portalu targowek.info o tej sprawie.
W imieniu mieszkańców Bródna, Targówka, Tarchomina, Pragi posłałbym obecne władze w siny mak za takie porzucenie obietnic. Jestem pewny, że także na samym Żoliborzu jest dużo osób rozgoryczonych brakiem tej inwestycji oraz wściekłych, jak bezczelnie przemilcza się sprawę i udaje, że nic się nie stało. Tak po prostu - mostu nie ma i naokoło jeździmy na Bródno.
-
Gość: Muppet, *.blue.kundencontroller.de
2014/04/17 14:57:12
Niektórzy bardzo chcą tego nie pamiętać, ale ja pozwolę sobie przypomnieć. Budowę mostu najbardziej torpedowało pewne lokalne stowarzyszenie osób na Żoliborzu, sugerujące w swej nazwie, jakoby reprezentowało interes i głos wszystkich "żoliborzan", co z założenia jest fałszywe. W centrali stowarzyszenia tego aktywnie przeciwko budowie działał przede wszystkim mąż radnej partii rządzącej z tej samej dzielicy. Partia ta wraz z jej ówczesną kandydatką na prezydenta, najpierw obiecała budowę mostu, a potem brzydko mówiąc wytarła sobie gębę takim właśnie protestem.
Czy trzeba coś więcej dodawać? Może tylko tyle, że jeśli nawet założymy, że partia wraz z kandydatką się pomylili co do od dziesięcioleci planowanego mostu, to tym gorzej dla nich, że rzucają takie ochłapy byle zebrać poklask wyborców.
Mam nadzieję, że trzeciej kadencji się nie uda, bo wielu osobom na Żoliborzu nie podoba się kompletny zastój inwestycyjny, praktycznie wszystkie środki omijają Żoliborz, tak jakby przypodobanie się np. Białołęce miało zawsze gwarantować sukces wyborczy. Tego już za wiele, już dawno powinien być most, cała Krasińskiego uporządkowana i poszerzona, to samo np. Broniewskiego, plac Wilsona przebudowany (to samo Grunwaldzki i Inwalidów), wraz z inwestycjami nic nie stoi na przeszkodzie by blokować ruch tranzytowy w mieście. Most Śląsko-Dąbrowski nie jest niepotrzebny a jednocześnie miasto potrafi skutecznie nim zarządzać tak, by pełnił taką funkcję, jaka jest akurat potrzebna.
-
Gość: , *.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/04/18 01:47:35
Opowiadanie,że most Krasińskiego napcha ruchu do Centrum to nonsens. Ani Andersa, ani Wisłostrada, ani Stołeczna więcej aut już nie przepchną.
-
Gość: michał, *.olsztyn.vectranet.pl
2014/04/18 09:19:35
Proszę nie przeceniać zasług Stowarzyszenia Żoliborzan w tej sprawie. Przeciwko wydawaniu milionów na kolejny ściek samochodowy protestowały zgodnie rady dzielnic Żoliborz i Praga Północ, a także Zielone Mazowsze:
www.ngp.pl/str/tekst2532.html

Gazeta.pl Warszawa