Blog > Komentarze do wpisu

Węższa trasa przez Szmulki, a gdzie tramwaje?

W uzgodnieniu ze społecznikami z Pragi powstała ostateczna wizja przedłużenia ul. Kijowskiej na Targówek Fabryczny (inwestycja jest też znana pod nazwą praskiego odcinka Trasy Świętokrzyskiej). Żeby oszczędzić przed wycinką większą część parku na końcu ul. Kawęczyńskiej na Szmulkach, ratusz zgodził się na maksymalne zwężenie planowanego korytarza drogowego.

Ponieważ odbędzie się to m.in. kosztem przyszłej linii tramwajowej od Dworca Wschodniego w kierunku Targówka Fabrycznego i docelowo Ząbek, ostatnim problemem do rozwiązania jest jej nowy przebieg. Oprócz tego należy ustalić lokalizację i szerokość dróg rowerowych. Te sprawy omawiała dzisiaj Komisja Dialogu Społecznego ds. Transportu, która działa przy Biurze Koordynacji Remontów i Inwestycji w ratuszu.

Najnowsze rekomendacje dla projektantów Trasy Świętokrzyskiej (odcinek al. Tysiąclecia przy Dworcu Wschodnim - ul. Zabraniecka na Targówku Fabrycznym) przedstawił dyrektor miejskiego Biura Drogownictwa i Komunikacji Mieczysław Reksnis. Ratusz zgodził się ze społecznikami, żeby planowana arteria nie była trasą szybkiego ruchu - należy więc tu ograniczyć prędkość, a co za tym idzie hałas powodowany przez samochody. To pozwoli uniknąć stawiania ekranów akustycznych. Kierowcy mają zdjąć nogę z gazu dzięki zwężeniu jezdni z 7 do 6,5 m. Czyli jeden pas ruchu będzie mieć 3,25 m. Staną też fotoradary.

Po zwężeniu jezdni potrzeba mniej terenu pod trasę, a o to chodziło praskim społecznikom. Dodatkowo pas zieleni między jezdniami byłby maksymalnie ściśnięty - jego szerokość wyniesie tylko 2 m. Ratusz chce również jedynie 3-metrowej szerokości ciągów pieszo-rowerowych, ale za to po obu stronach trasy. Mieszkańcy wolą jeden po stronie parku i Szmulek, a drugi proponują budować jak najbliżej nasypu PKP już poza liniami rozgraniczającymi ulicy. Dzięki temu ich zdaniem można jeszcze bardziej odsunąć korytarz drogowy i uratować kolejny, 3-metrowy pas zieleni z kilkudziesięcioletnimi drzewami.

Dyrektor Reksnis obawia się jednak, że jeśli droga rowerowa od strony torów kolejowych nie powstanie razem z budowanym przedłużeniem ul. Kijowskiej, to nie będzie już okazji, żeby ją zrealizować. Przedstawiciel zespołu rowerowego w ZTM Mikołaj Pieńkos opowiedział się za tym, żeby ciągi pieszo-rowerowe liczyły nie mniej niż 4 metry szerokości.

Adam Zając z SISKOM-u proponował, by zaplanować prawobrzeżną Trasę Świętokrzyską w optymalnej wersji, czyli jak najbliżej nasypu PKP, nawet, jeśli miałoby to oznaczać przesunięcie budowy (wtedy wzrosłyby też koszty nawet o kilkanaście milionów złotych z powodu konieczności dodatkowych zabezpieczeń nasypu kolejowego). Chodzi mu głównie o pozostawienie linii tramwajowej w planowanym dotąd przebiegu, czyli cały czas pośrodku Trasy Świętokrzyskiej.

Zaoponował Dariusz Mosak z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych - przypomniał, że we wrześniu 2015 r. wygasa decyzja środowiskowa dla tego odcinka i do tego czasu trzeba nanieść zmiany w projekcie, a także złożyć odpowiednie korekty do pozwolenia na budowę. Dlatego apelował, by zakres zmian był jak najmniejszy i żeby mieściły się one w przyjętych już liniach rozgraniczających trasy. Zdaniem przedstawiciela ZMID najpóźniej w październiku powinien być ogłoszony przetarg na tę inwestycję. Do minimalizacji zmian parł też dyrektor Reksnis.

Pozostało więc ustalenie nowego przebiegu linii tramwajowej, która ma być przeniesiona z Trasy Świętokrzyskiej na wysokości parku na Szmulkach. Ratusz rekomenduje wariant, w którym tory (patrz mapka: kolor niebieski) od skrzyżowania z al. Tysiąclecia znajdowałyby się po północnej stronie trasy (tak, jak chcieli społecznicy - wcześniej ratusz opowiadał się za tramwajem między jezdniami, ale ustąpił). Tędy linia tramwajowa prowadziłaby do skrętu w ul. Objazdową (to proponowane teraz przez miasto alternatywne przebicie ulicy ze Szmulek do przedłużenia ul. Kijowskiej zamiast projektowanego wcześniej skrzyżowania z Otwocką, gdzie znajdują się zabytkowe budowle). Ulica Objazdowa prowadzi między parkiem a terenami sportowymi do ul. Kawęczyńskiej już na wschód od obecnej pętli tramwajowej koło bazyliki na Szmulkach. Nowe tory zostałyby z nią połączone, a linia skręcałaby też w prawo wzdłuż Kawęczyńskiej do tunelu Trasy Świętokrzyskiej w nasypie PKP i dalej na Targówek Fabryczny.

To newralgiczne miejsce - do tej pory projektant proponował przejazd pięciokomorowy (część dla pieszych i rowerzystów + jezdnia do Targowej + tory tramwajowe + jezdnia na Targówek + część dla pieszych i rowerzystów). Teraz miasto widziałoby tu trzy odpowiednio szerokie komory: część dla pieszych i rowerzystów, a docelowo także dla tramwajów na trasie z Targówka na Kawęczyńską + obie jezdnie + część dla pieszych i rowerzystów.

Mam wątpliwości wobec rekomendowanego przebiegu linii tramwajowej. Nie podoba mi się, że tramwaje z Targówka omijałyby główną część Szmulek. Dziś Spytałem o proponowaną lokalizację przystanków, ale usłyszałem, że na tym etapie jest za wcześnie, by o tym mówić. Zastanawiam się, jaki cel ma więc taka trasa tramwajów i czy jest zasadne wydawanie pieniędzy na linię równoległą do obecnej. Dyrektor Reksnis przyznał, że dziś nie wiadomo, ilu pasażerów jadących z Ząbek czy Targówka chciałoby wysiadać na Szmulkach, a ilu dopiero przy Dworcu Wschodnim. Tomasz Peszke z Praskiego Stowarzyszenia Mieszkańców "Michałów" skomentował, że już teraz jest tu dużo celów podróży: obiekty sportowe, szkoły wyższe, bazylika. - Nasze stanowisko jest jasne: gdyby tramwaje z Targówka miały jechać przez Szmulki, to byłoby zdumiewające, gdyby nie obsługiwały tego obszaru - powiedział.

Znam opinie, że to miał być szybki przejazd z Targówka bezpośrednio pod Dworzec Wschodni bez zatrzymywania się tramwajów po drodze. Jednak wobec przeniesienia tej linii na Kawęczyńską, wydaje się niepotrzebne wyznaczanie jej przebiegu przez Objazdową - tramwaje powinny moim zdaniem jechać prosto: Kawęczyńską do al. Tysiąclecia i Kijowskiej. W ratuszu wcale nie wykluczają, że na tym właśnie stanie po dogłębnych analizach, a wariant Kijowska - Objazdowa - Kawęczyńska proponowany jest z myślą o tym, żeby nie odcinać sobie tej możliwości. Oby tylko nie skończyło się na kulawej trasie przez Objazdową i likwidacji obecnego torowiska przez al. Tysiąclecia, bo wtedy Szmulki rzeczywiście zostałyby pozbawione tramwajów.

Zupełnie inną kwestią jest to, że nie wierzę, by odcinek tramwajowy w kierunku Targówka i Ząbek kiedykolwiek powstał. Dyrektor Reksnis powiedział, że dziś nie ma uzasadnienia dla jego budowy, ale w przyszłości nie można rezygnować z tej trasy. Zareagował na to Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza: to może nie ma też uzasadnienia dla budowy dwóch jezdni Trasy Świętokrzyskiej i wystarczyłaby tylko jedna - po co wtłaczać ruch z Targówka na blokujące się skrzyżowanie Kijowskiej z Targową i dalej przez most Świętokrzyski na Powiśle?

Dyrektor Reksnis odparł, że tunel w nasypie PKP między Szmulkami a Targówkiem Fabrycznym zostanie wybudowany od razu w wersji docelowej, czyli z dwiema jezdniami. Trasa Świętokrzyska traktowana jest zaś w ratuszu jako korytarz wyprowadzający ruch z Targowej i centrum Pragi na obwodnicę planowaną za linią PKP, już na Targówku. Tej inwestycji ma być poświęcone osobne spotkanie. Bo co właściwie pomoże przedłużenie Kijowskiej i jej przebicie na Targówek Fabryczny do ul. Zabranieckiej, jeśli nie będzie tam porządnego dojazdu od strony ul. Radzymińskiej i cała okolica od razu się zatka.

(osa)

czwartek, 18 września 2014, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Ulice nie nadążają za metrem

    Dziwi mnie niefrasobliwość, z jaką władze Warszawy i dzielnicowe na Targówku usprawiedliwiają swoje zaniedbania inwestycyjne, które powinny towarzyszyć budowie

  • Jak najwięcej takich przejazdów

    W Rembertowie stosunkowo szybko i niedużym kosztem powstała nowa ulica, którą można ominąć blokujący się przejazd kolejowy. Takie małe skróty często przynoszą w

  • Nowa trasa z Pragi na Targówek

    Fot. Kuba Chełmiński Dobiega końca trwająca zdecydowanie za długo (od 2015 r.) budowa nowego, niezbyt długiego kawałka trasy zwanej zwyczajowo "Świętokrzyską",

Komentarze
Gość: qwerty, *.play-internet.pl
2014/09/18 21:33:14
"Czyli jeden pas ruchu będzie mieć 3,25 m"
Czyli nadal za szeroko. Czemu standardem nie jest 3m? Nie potrzebne byłyby fotoradary.

Odnośnie ewentualnego tramwaju do Ząbek, to oczywiście zły pomysł. Tramwaj jest miastotwórczy, a Warszawa i tak jest już nadto rozległa, co generuje ogromne koszty. Lepiej pomyśleć jak miasto zagęścić, odwrócić proces suburbanizacji.
-
Gość: G., *.centertel.pl
2014/09/18 22:28:44
Przystanki co 200 metrów, tory w jezdni, manewry tramwajów do zajezdni - trasa tramwajowa przez Szmulki jest wolna i nieatrakcyjna dla pasażerów z Targówka, o Ząbkach nie wspominając.

Nie powinna w ogóle o Kawęczyńską zahaczać - tam powinna kończyć jedna czy dwie linie lokalne, jak teraz. Nic nie szkodzi, że będą równoległe tory - na kolei też często tak je st, przy dużo niższych częstotliwościach kursów.
-
Gość: G., *.centertel.pl
2014/09/18 22:31:36
A ilu pasażerów z Ząbek wysiadłoby na Szmu.kach wiadomo doskonale - było przecież studiu tej trasy wykonane, z modelem ruchu włącznie.
-
2014/09/18 22:42:09
Znaczenie zajezdni przy Kawęczyńskiej będzie malało po otwarciu nowej na Annopolu. A odległości między przystankami można zmienić, co byłoby o wiele mniej kosztowne od prowadzenia torów równoległym szlakiem. Kto zresztą miałby tędy jeździć z wyludnionej, zdegradowanej części Targówka za torami czy z Ząbek, które mają pociąg bezpośrednio do metra przy Dworcu Wileńskim?
-
Gość: G., *.centertel.pl
2014/09/19 06:21:36
Tak, tak, na pewno Michałów pozwoli na likwidację przystanku, science - fiction większe od tej całej trasy na Ząbki. Poza tym pozostanie kwestia zwrotnic i manewrów zajezdniowych (pierwsze słyszę, by Annopol miaĺ zastąpić Pragę, na szczęście wpisaną do rejestru konserwatorskiego) oraz niewydzislonego torowiska z prędkością ograniczoną do 30 km/h - a Nowokijowską mogłyby tramwaje lecieć 60 km/h bez szkody dla nikogo (prócz słabych serc urzędników, przyspawanych do foteli w samochodach).

A kto by miał tym jeździć? Ząbki nie leżą w całości przy torach, większość nowych bloków powstaje daleko od stacji. Poza tym tramwaj jesg miastotwórczy, a akurat tereny Targówka nadają się do urbanizacji dużo bardziej, niż Białołęka, bo położone są kilkukrotnie bliżej miasta.
-
2014/09/19 06:44:58
@G: Swoją drogą to smutne, że wielopasmowe arterie drogowe z kilometrowymi estakadami nikogo, łącznie z dziennikarzami, nie bulwersują, a pół kilometra oddalonego o kilkaset metrów przebiegu dwóch tras - o wyraźnie różnych funkcjach - to wielkie aj waj nagle jest. Nie uważasz?
-
2014/09/19 08:58:44
Im więcej czytam o tej inwestycji (zarówno o samym jej wyglądzie, jak i sposobie prowadzenia), tym bardziej uważam, że w ogóle jej się nie powinno budować.
-
Gość: gosc, *.dynamic.chello.pl
2014/09/19 09:35:10
Ząbki mają kolej inwestowanie w tramwaj do Ząbek jest bezzasadne. A mówienie o tym to zwykła kiełbasa wyborcza.
-
2014/09/19 11:03:58
Mnie też zmieniło się nastawienie do budowy Trasy Świętokrzyskiej i uważam, że może ona bardziej zaszkodzić niż pomóc - nie wiadomo, jak rozwiązać megapasztet pt. kilka skrzyżowań w jednym miejscu, czyli Kijowska/Targowa, Targowa/Trasa Świętokrzyska, Trasa Świętokrzyska (Sokola)/Zamoyskiego. Dlatego uważam, że jak najpilniej ratusz powinien domknąć obwodnicę wokół Pragi. Zdumiewa mnie ostatni pomysł bieda-obwodnicy (chyba skrzyżowania przy Dw. Wileńskim) na trasie Radzymińska - Naczelnikowska - przedłużona Kijowska - Targowa.
Jeśli zaś chodzi o trasę tramwajową na Targówek Fabryczny i do Ząbek (która i tak nie powstanie), to jej obsługę widziałbym na bazie przedłużonej ze Szmulek linii 7 (oczywiście w wariancie Kijowska - al. Tysiąclecia - Kawęczyńska - Trasa Świętokrzyska). Z pętli przy bazylice wyruszałaby "13" w kierunku Trasy W-Z i ewentualnie jakaś dodatkowa linia od Dworca Wschodniego - albo z planowanej tam pętli, albo może doczekamy się cudu w postaci linii tramwajowej z Gocławia przez tereny zielone między al. Waszyngtona a Grochowską i dalej Trasą Tysiąclecia do Kijowskiej, Targowej...
-
2014/09/19 11:05:56
Bulwersujące to jest, że za pieniądze wydane na budowę arterii drogowych można by zbudować większość tras tramwajowych planowanych na świętego nigdy.

Zamiast budować równoległy łącznik lepiej iść razem z drogą na drugą stronę torów od obecnej pętli na Kawęczyńskiej. 7 prosto do centrum mogłaby być atrakcyjna dla mieszkańców osiedla Wilno (dojazd 170) czy nawet w dojazdach na Utratę (138 czy 338).

Gdzie dalej? Chyba najprościej iść razem z ulicami - czyli Księcia Ziemowita do Rzecznej, Rzeczną nad torami do Radzymińskiej, dalej w śladzie Nowotrockiej, Budowlaną i Mostem Krasińskiego na Żoliborz. Jeśli nie ma kasy na drogi - budować jednojezdniowo jak na Budowlanej i obok tramwaj + rezerwa.
-
2014/09/19 13:46:11
A nie prościej Nowo-Ziemowita do Rzecznej? Przy okazji okolicę można by ucywilizować i wyjazd z Wilna poprawić. A i pewnie taniej niż budowa węzła Naczelnikowska - Radzymińska.
-
2014/09/19 16:21:19
@osa: Wyliczając pasztety zapomniałeś ododatkowych przecięciach z tramwajami: przy Markowskiej i przy Tysiąclecia...
-
Gość: arts82, *.warszawa.mm.pl
2014/09/21 10:35:09
Ta linia bardzo by się przydała pracownikom zakładów na Utracie. Sam kiedyś jeździłem o ok 5:30 to 138 po pierwsze było nieregularne a po drugie zapchane.
-
Gość: Nicco, *.static.ip.netia.com.pl
2015/03/04 09:46:47
"Czemu standardem nie jest 3m? "
Bo jak sam napisałeś to nie jest standard. Średnia szerokości pasa jednego pasa jezdni w Wawie to 3,6m a 3,25 to minimum bo by większość sierot za kółkiem o siebie poobcierała.

"Lepiej pomyśleć jak miasto zagęścić, odwrócić proces suburbanizacji."
Jak, kijem chcesz odwrócić? Proces ten jest związany z tańszymi gruntami a tym samym tańszymi mieszkaniami i tyle w temacie.

"Kto zresztą miałby tędy jeździć z wyludnionej, zdegradowanej części Targówka za torami czy z Ząbek"
Właśnie tak się cywilizuje miasto. Tym tokiem rozumowania gdyby nie metro to nikt by nie mieszkał na Kabatach a po drugiej stronie była by tylko Huta.
Jak można być tak, krótkowzorcznym ignorantem??
-
Gość: aks, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/19 16:10:44
1. Nikt z Tagówka Fabrycznego, Elsnerowa i Wilna, Ząbek a nawet Kobyłki i dalszych miejscowości (bo linia tramwajowa ma mięć pętlę w zasadzie już za Ząbkami i na bank będzie tam P&R) nie będzie wysiadać na Szmulkach. Podróżni z Worka Wołomińskiego będą wysiadać dopiero na Wschodnim by przesiąć się w coś innego albo w okolicach Stadionu i Portu Praskiego, gdzie powstanie w przyszłości duże zagłębie biurowe i dla wielu będzie już celem codziennych podróży. Tramwaj jadący 30 km/h po ciasnych ulicach Szmulek nie będzie ich zachwycał.
2. Targówek Przemysłowy i Elsnerów to nie są przedmieścia jak Białołęka, ale raczej taka dziura w mieście jak dajmy na to Siekierki. Na Elsnerowie już powstaje sporo mieszkaniówki - Dom Development stawia Wilno, ale inni deweloperzy są pewnie tylko kwestią czasu. Rozwój przemysły już został tam w zasadzie zastopowany, np. First Recycling nie dostał pozwoleń na rozbudowę zakładu, co oznacz, że kiedyś będzie się musiał z Elsnerowa wynieść (np. na Utratę). Te wszystkie tereny zostaną zastąpione mieszkaniówką. A dalej mamy tzw. Worek Wołomiński, gdzie już w tej chwili mieszka około 200 tys ludzie, więcej niż na Ursynowie, i nie wszyscy są obsługiwani Kolejami Mazowieckimi. Co więcej, ze wszystkich miast w Worku to właśnie Ząbki najszybciej zwiększają liczbę ludności. To będą wielkie potoki pasażerskie i śmieszne jest w tym kontekście puszczanie tramwaju po lokalnych uliczkach Szmulek.
3. Ten cały nonsens z tramwajem przypomina mi w ogóle sytuację przy Dworcu Zachodnim i budowę bublowatego wiaduktu w ciągu Al. Jerozolimskich, który na kilkadziesiąt lat wykreślił z realnych planów budowę tramwaju na Prymasa Tysiąclecia (teraz mamy jakieś SF w rodzaju podziemnych tuneli tramwajowych pod całą okolicą dworca). Tutaj szykuje się podobny cyrk. Nikt nie wyciąga wniosków z historii. Nikt nie ogarnia problemów miasta całościowo. Każdy bije pianę i gada od rzeczy.
4. Naprawdę nie dało się wzmonić skarpy nasypu kolejowego jakimś murem oporowym na tym odcinku kilkuset metrów i zystakć w ten sposób dodatkowe miejsce? Czy to byłoby aż tak nieprawdopodobnie skomplikowane, aby parę instytucji publicznych dogadało się ze sobą w tej sprawie? Byłby wilk syty i owca cała. Przecież PLK planuje wydać kilkadziesiąt miliardów na modernizację Warszawskiego Węzła Kolejowego. Moim skromny zdaniem docelowo wszystkie linie kolejowe poprowadzone w centrum Warszawy na nasypach powinny iść po wiaduktach na wzór choćby berlińskiej średnicówki. W ten sposób w dużo mniejszym stopniu dzielą miasto. Wiadomo, że naraz nie zrobi się wszystkiego, ale powinno się to robić sukcesywnie i po kawałku. Teraz jest dobry moment aby zabrać się za nasyp przy szmulkach. Pytanie tylko czy w PLK jest ktoś z wizją rozwoju Warszawskiego Węzła czy same leśne dziadki?
5. Jak nie dało się inaczej, to trzeba było już zrobić po jednym pasie ruchu dla samochodów, a nie wykreślać cichy, wygodny i ekologiczny tramwaj. To jest jakiś absurd żeby do centrum Pragi ładować jeszcze dodatkowe samochody a rezygnować z tramwaju.
-
Gość: FauxNews, *.dynamic.chello.pl
2015/05/24 00:14:37
"Żeby oszczędzić przed wycinką większą część parku na końcu ul. Kawęczyńskiej na Szmulkach, ratusz zgodził się na maksymalne zwężenie planowanego korytarza drogowego".

Brawo, brawo! Panie Redaktorze, brawo! Nareszcie udało się Panu zauważyć, że chciano nam zniszczyć WIĘKSZĄ CZĘŚĆ parku, a nie jakiś tam nieistotny kawałek.
No niech Pan jeszcze w mieszkańcach dojrzy świadomych obywateli, nie zaś bandę krzykaczy, a chyba na kolanach do Częstochowy poczłapię.

Co zaś się tyczy przebiegu linii tramwajowej, to jak już ktoś słusznie zauważył, puszczanie go Kawęczyńską obniży jego atrakcyjność. Nawet jeśli na wcześniejszym odcinku w kierunku Wschodniego będzie pędził, to na Kawęczyńskiej niestety gwałtownie zwolni tracąc cenne minuty.
W tej sytuacji proponowałbym puszczenie zaplanowaną trasą do Objazdowej, i ustanowienie przystanku gdzieś na rogu Kawęczyńskiej z Objazdową.
Szmulki miałyby dostęp do tramwaju, zaś sam tramwaj nie utykałby na wąskiej Kawęczyńskiej.

Gazeta.pl Warszawa