Blog > Komentarze do wpisu

Chowanie kolei pod ziemię

Niedawno wypłynęły dwa projekty, które przewidują przykrycie torów kolejowych po to, żeby odzyskać tereny na powierzchni. Jeden z nich jest całkiem realny, ale nie budzi mojego entuzjazmu, drugi - przeciwnie: wydaje się mgławicowy, ale byłoby dobrze, gdyby został zrealizowany.


Fot. Alina Gajdamowicz/AG

PKP SA chce reaktywować stację Warszawa Główna. Jarosław Bator z zarządu tej spółki powiedział mi, że byłby to peron podziemny po zachodniej stronie pl. Zawiszy. Kolejarze planują tam projekt deweloperski warty kilka miliardów złotych. Budzi to moje obawy po doświadczeniach z lat 90., gdy w tej lokalizacji mieliśmy wybieranie przez PKP inwestora w bardzo podejrzanych okolicznościach, a także po niedawnych rozstrzygnięciach na pobliskim Dworcu Zachodnim. Kolej przekazała tam swój atrakcyjny grunt słowackiemu deweloperowi, który postawi ogromną wieżę. Nie zadbano jednak wystarczająco o interesy podróżnych, dla których zostało przeznaczone niewielkie pomieszczenie w podziemiu z kilkoma kasami i skromną poczekalnią, a na górze parking z zaledwie kilkoma miejscami.

Jeśli zaś chodzi o powrót Dworca Głównego, sami kolejarze nie są pewni, jakie pociągi miałyby tam dojeżdżać. Przyznają, że pozwoliłoby to odciążyć linię średnicową, ale pytani o szczegóły nowych połączeń odsyłają do przewoźników. To jakieś nieporozumienie! Uważam, że jeśli podejmuje się decyzję o kosztownej inwestycji, należy mieć jej szczegółowy plan. Reaktywacja Dworca Głównego mnie nie przekonuje - to jednak obrzeża centrum i niezbyt wygodne miejsce do przesiadek.

Lepiej już zapowiada się inny plan PKP - przerzucenie wiaduktu na tyłach Dworca Zachodniego dla połączenia linii radomskiej i lotniskowej z obwodnicą kolejową Wola - Dw. Gdański. Zapewniłoby to, po pierwsze, dojazd do projektowanej stacji II linii metra Młynów (tuż obok obecnego przystanku Warszawa Koło), a po drugie możliwość przejazdu między lotniskami na Okęciu i w Modlinie przez Warszawę Gdańską.


Mat. Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie

W przypadku planów dotyczących Dworca Głównego jest jeszcze drobny szczegół w postaci Muzeum Kolejnictwa z niszczejącymi pod chmurką eksponatami. Tuż przed wyborami marszałek Mazowsza obwieścił z typową dla siebie fanfaronadą, że jest plan przeniesienia tej placówki na odległe pogranicze Odolan i Włoch. Lokalizacja na pierwszy rzut wydaje się końcem świata, ale ma tradycję kolejarską, a rozległość terenu pozwala go urządzić całkiem nowocześnie. Na moje wątpliwości, czy to jednak realne, skąd pieniądze i kiedy budowa, marszałek Struzik odparł, że jestem człowiekiem małej wiary. Jako źródło wskazał nowy budżet UE, ale już tydzień później okazało się, że właśnie z powodu tej mimo wszystko mało realnej przeprowadzki Muzeum Kolejnictwa nowa minister infrastruktury i rozwoju wstrzymała podpisanie Kontraktu Terytorialnego dla całego Mazowsza.


Mat. Biura Drogownictwa i Komunikacji - Dworzec Wileński w nowej lokalizacji z podziemnymi peronami pod al. "Solidarności" blisko skrzyżowania z Targową, poniżej Centrum Handlowe Wileńska

Ciekawy pomysł dotyczący schowania torów kolejowych przedstawił za to dyrektor miejskiego Biura Drogownictwa i Komunikacji Mieczysław Reksnis. Na jednym z ostatnich spotkań Komisji Dialogu Społecznego ds. Transportu zdradził sposób na przeprowadzenie "odchudzonej" Trasy Tysiąclecia przez Szmulki i dalej przez linię PKP prowadzącą do Warszawy Wileńskiej. Sprawdzono bowiem, że trasa ta nie może się znajdować ani pod ziemią, ani na wiadukcie - te rozwiązania nie miałyby po prostu finansowego i użytkowego sensu, poza tym sprzeciw zgłasza konserwator zabytków (tereny dawnej stalowni przy ul. Szwedzkiej).
Urzędnicy wymyślili więc, że można by zagłębić tory kolejowe i wtedy w poziomie zero przeprowadzić Trasę (czy aleję) Tysiąclecia do nowego placu w al. "Solidarności" zamkniętego z drugiej strony przez wylot z ul. Szwedzkiej. Już przed skrzyżowaniem Radzymińska/Naczelnikowska pociągi zjeżdżałyby pod ziemię. W dodatku nie w miejscu obecnych torów, ale pod al. "Solidarności".

To pozwoliłoby przybliżyć Dworzec Wileński do skrzyżowania z Targową i nową stacją metra. Stację odsunięto bowiem dość daleko podczas radosnej twórczości deweloperskiej w PKP w latach 90. Kolejarze postanowili zrobić dobrze inwestorom Centrum Handlowego Wileńska kosztem swoich pasażerów - tego samego obawiam się teraz w przypadku podziemnego Dworca Głównego.
Odpowiedź kolei na propozycję ratusza jest dziwna. Ślepo zakończoną linię do Warszawy Wileńskiej uznano za... strategiczną. W związku z tym nie planuje się jej przebudowy w ciągu najbliższych 20-30 lat.

Okazuje się jednak, że tak jak podejrzewali członkowie KDT ds. Transportu, miejscy urzędnicy nie rozmawiali z tą spółką kolejową, co trzeba. Jarosław Bator z zarządu PKP nic nie wiedział o planach ratusza dotyczących Dworca Wileńskiego, a uznał je za interesujące. Schowanie torów pozwoliłoby odzyskać cenne tereny inwestycyjne między al. "Solidarności" a Białostocką

Ja mam jeszcze inny pomysł na końcówkę linii PKP do Dworca Wileńskiego. Skoro już musi powstać III linia metra na Gocław (lepszy, tańszy i szybszy byłby oczywiście tramwaj), niech nie prowadzi według PRL-owskiej koncepcji naokoło przez Kozią Górkę, Wiatraczną i Przyczółek Grochowski tylko najkrótszą drogą przez stacje: Stadion Narodowy - rondo Waszyngtona - Saska Kępa - Gocław. A w drugą stronę od stacji Stadion Narodowy - przez Dworzec Wschodni (peron pod ul. Kijowską) i dalej do torów obecnej linii PKP w kierunku Ząbek. Wreszcie na powierzchni, a nie tylko drogo pod ziemią. Dla metropodobnej linii Gocław - Ząbki i dalej Wołomin/Tłuszcz mógłby być osobny tabor przystosowany do jazdy w poziomie 0. Pasażerowie spod Warszawy mieliby zaś przesiadkę w jednym miejscu i do II linii metra, i do pociągów na linii średnicowej.

Wymaga to oczywiście dokładniejszego zbadania i ustalenia szczegółowej trasy. Na pewno jednak nie można dopuścić do tego, by linia metra na Gocław powstała w wersji proponowanej obecnie, która jest niezwykle kosztowna i po prostu nieużyteczna dla mieszkańców.

(osa)

środa, 19 listopada 2014, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Co jeść pod wielkimi łyżkami?

    Pamiętacie, jak całkiem niedawno kolejarze podczas - jak to sami mówią - estetyzacji ubogacili halę główną Dworca Centralnego dodatkową antresolą? Niepotrzebnie

  • Kolej w roli metra

    Tym warszawiakom, którzy czują może jakieś kompleksy dlatego, że w naszym mieście nie ma aż tylu linii metra co w Paryżu czy Londynie, gdzie cała sieć powstaje

  • Pod Warszawą powstaje nowa Włoszczowa

    Odkąd Krzysiek Śmietana, współzałożyciel tego bloga, co miało miejsce między Bożym Narodzeniem a sylwestrem dziewięć lat temu, zmienił barwy redakcyjne i teraz

Komentarze
Gość: gosc, *.dynamic.chello.pl
2014/11/19 18:43:57
Podobnie jest z końcówką 2. linii metra, kończenie jej na Bródnie jest totalnie bez sensu.
Metro powinno przewozić pasażerów z pkt A do pkt B po jak najbardziej prostej linii a nie jakieś esy-floresy. 2. linia powinna kończyć się na Białołęce Wschodniej.
Mieszkając na Bródnie wolę dojechać do Dw. Gdańskiego i tam się przesiąść.
Poza tym gdy powstanie wreszcie Most Krasińskiego to dojazd do Pl. Wilsona będzie jeszcze szybszy. Tu trzeba myśleć dekady do przodu a nie tylko 4 lub 8 lat....
-
Gość: szparag, *.dynamic.chello.pl
2014/11/19 21:45:20
Jeśli już koniecznie chcą reaktywować Warszawę Główną, to dlaczego nie wykorzystać terenu po bocznicach kolejowych dochodzących do Ronda Daszyńskiego i tam nie zrobić stacji, podziemniej lub naziemnej. Stacja metra jak znalazł, tramwaje też są.
-
Gość: MC, *.dynamic.chello.pl
2014/11/19 22:16:41
Metro tylko po praskiej stronie? To chyba nie przy tej ekipie w Ratuszu ;-)
-
Gość: Wiliam, *.adsl.inetia.pl
2014/11/20 00:32:58
Gocław - Ząbki to dużo gorszy pomysł niż M3.
-
2014/11/20 10:35:19
Fajnie to brzmi tylko czy ktoś się zastanawiał na kosztami zagłębienia kilku kilometrów linii Wileńska - Wołomin bo żeby to miało sens trzeba zacząć przed przystankiem Warszawa Zacisze wybudowanym przez DOM DEVELOPMENT dla Osiedla Wilno, no chyba ze ktoś planuje najdroższą kolejkę górską tak za ok. 4 mld zł ;-)
-
Gość: Robin, *.itsa.net.pl
2014/11/20 11:15:12
A ja mam uzupełniająca propozycję dla PKP, KM i wszystkiego co jeździ po torach przez tunel średnicowy. Skoro rzeczony tunel jest bardzo obciążony komunikacją lokalną to nasuwa się najprostrze rozwiązanie. Szybkie pociągi np. SKM jeżdżące wahadłowo co np. 5, 10, 15 min. pomiędzy Wschodnia a Zachodnią. A ze stacji krańcowych odprawiane pociągi w odpowiednich kierunkach. Minus, aby przejechać np. z Łowicza, Sochaczewa, Grodziska, Pruszkowa do np. Rembertowa Wesołej, Modlina (notabene ciekawy jestem kto jeździ takimi trasami, mam na myśli zasadność takich długich tras) trzeba by się dwa razy przesiąść, ale plusy są takie, że znakomita większość pasażerów mogłaby się w prosty i szybki sposób przedostać z w/w miejscowości do pracy w Warszawie i sami mieszkańcy w ramach bitetu WKM mogliby się szybko przemieszczać pomiędzy lewo- i prawobrzeżną Warszawą. Pytanie jest tylko jedno, czy takie rozwiązanie byłoby do wykonania przez ZTM, PKP, PLK itd. Bo to wymagałoby współpracy i dostosowania wzajemnego rozkładów jazdy tak aby pasażerom (Klientom) było wygodnie a nie jak jest obecnie aby w/w spółkom było wygodnie. Warszawę Główną można by wtedy wykorzystać jak np. słynne tory odstawcze. To tak w duzym skrócie.
-
Gość: Grzegorz Z, *.atm.com.pl
2014/11/20 11:46:24
Witam serdecznie,

dwa wyjaśnienia:

1. temat poprowadzenia w tunelu torów w kierunku dworca Wileńskiego został zaprezentowany planistom miasta na konsultacjach dotyczących organizacji skrzyżowania al. Solidarności z ul. Targową.

2. Zaraz po II Wojnie Światowej planiści Warszawy uznali, że prowadzenie torów do centrum Warszawy nie jest rozsądne. (Dw. Wileński jest 3,8 km od Pałacu Kultury - zatem jest on w ścisłym centrum miasta).
Zaproponowali skrócenie trasy do ul. Radzymińskiej - ale to rozwiązanie nie mogło być zrealizowane, bo brakowało dróg.
Planiści przygotowali projekt schowania ostatniego kilometra (dokładnie 1,8 km) w głębokim wykopie / tunelu - a TYMCZASOWO :) zgodzili się na budowę torów drogą naziemną.

Jak widać prowizorki są wieczne - i teraz w XXI wieku mamy dwa przejazdy kolejowe naziemne z dróżnikiem - w centrum europejskiej metropolii - uwaga - drugiej takiej metropolii nie znajdziemy!

Mam nadzieje, że Urzędnicy na nowo dostrzegą Pragę. Zbudują obwodnicę, odnowią kamienice, na rogu szwedzkiej i al. solidarności powstanie w końcu droga rowerowa a kolej schowa się pod ziemię!
Na taką Pragę całe moje życie czekam!
-
Gość: Arek, *.dynamic.gprs.plus.pl
2014/11/20 14:06:16
@Grzegorz Z
a to tutaj?
www.google.pl/maps/@52.5131874,13.6207069,113m/data=!3m1!1e3?hl=pl
no to mamy już dwie takie metropolie, gdzie trzeciej takiej nie znajdziecie.
-
Gość: Bastian, *.internettv.atman.pl
2014/11/20 14:15:31
Panie Grzegorzu Z.! Cieszę się z pańskiego zaangażowania, ale sprostuję, że temat zagłębienia Dw. Wileńskiego pojawił się już parę lat temu wraz z analizami Transprojektu Gdańskiego w kwestii możliwości przeprowadzenia al. Tysiąclecia.

Do redakcji: z tego co wiem, próbowano zainteresować w PKP "kogo trzeba", ale za każdym razem sprawa była tam "przekazywania zgodnie z kompetencjami" i w rezultacie na kolejne konsultacje przysyłani byli ludzie akurat nie ci, "co trzeba". Wszyscy byli tym sfrustrowani, w końcu trzeba było użyć jakichś prywatnych kanałów, by zainteresować tematem WŁAŚCIWYCH kolejowych decydentów...
-
Gość: pszymek, 195.205.254.*
2014/11/20 14:19:02
Ponieważ ile osób tyle pomysłów, dlatego tez dorzucę i swoje dwa grosze:
1. Jeśli odciążona zostałaby linia średnicowa i wykorzystana np. tylko na potrzeby ruchu SKM-ki kursującej co 5 minut wówczas linia ta stałaby się niejako 3 linią metra. Wówczas pasażerowie od strony zachodniej i południowo-zachodniej docieraliby do Warszawy na dworzec Warszawa Główna, i tam przesiadali się do SKM-ki na Warszawa Ochota (konieczne połączenie tych stacji wygodnymi przejściami).
2. Trzeba pamiętać, że bliska Wola zamienia się powoli w duży ośrodek biurowo-mieszkaniowy. Oznacza to, że z roku na rok coraz więcej osób będzie zmierzało właśnie tam i dlatego też przystanek Warszawa Główna może okazać się całkiem popularny.
3. Kolejnym miejscem, które ostatnio zyskało na znaczeniu w Warszawie jest Służewiec, na który pasażerowie dojeżdżający od strony zachodniej łatwiej mają się dostać przesiadając się na SKM-kę na stacji Warszawa Zachodnia, niż zmierzać do centrum i dopiero tam przesiadając się do metra.
4. Trzecia linia metra zdecydowanie powinna być prowadzona w dużej części swojej trasy po powierzchni.
5. Zagłębienie Dworca Wileńskiego jest ciekawym pomysłem, jednak tworzenie z tego połączenia metra wydaje mi się zbędne. Bardziej uzasadnione jest takie poprowadzenie 3 linii metra by łączyła Pragę z południową częścią Śródmieścia/Mokotowem oraz Ochotą. W ten sposób doprowadzimy do poszerzenia centrum i rozmycia potoków ludzi.
6. Im większe nagromadzenie przesiadających się w jednym miejscu tym większe problemy komunikacyjne w tym miejscu. Moim zdaniem lepiej rozsiać punkty przesiadkowe na wiele różnych miejsc.
-
2014/11/20 15:57:04
A ja zawsze się dziwiłem, że nie ma odnogi torów (Zielonka-Wileńska) w kierunku W-wa Wschodnia.
W tej chwili jest linia z Zielonki przez Bankową i Rembertów, ale jest strasznie długa i wolna. Teraz będzie metro, ale warto chyba też rozważyć wybudowanie łącznika w okolicach wiaduktu nad Radzymińską do dw. Wschodniego
-
Gość: Mirowiak, *.dynamic.chello.pl
2014/11/20 16:41:14
Czy dobrze widzę, że planowany nowy Dw. Wileński pod al. Solidarności miałby mieć tylko DWIE krawędzie peronowe? Przecież już ostatnia przebudowa oskubała tę stację z jednej krawędzi, co m.in. determinuje teraz częstotliwość kursowania pociągów na linii Wołomińskiej. Tymczasem widzę, że dalej planuje się wygaszanie popytu, zabierając kolejny tor? To jakieś grube nieporozumienie - zwłaszcza w kontekście budowy metra i drugiej pary torów na linii wołomińskiej. Obym się mylił, że znowu Miasto i szeroko rozumiana Kolej obudzi się z ręką w przysłowiowym nocniku.
-
2014/11/20 17:26:47
Mam obawy, że w razie reaktywacji Dworca Głównego on będzie się ciągle mylił z Centralnym. Do Centralnego ludzie są przyzwyczajeni i może się okazać, że zwłaszcza ludzie spoza Warszawy będą omyłkowo jeździć na Centralny i się dziwić, że nie ma ich pociągu.
-
Gość: sdfg, *.warszawa.mm.pl
2014/11/25 09:06:53
tramwaj lepszy i szybszy od metra? ręce opadają. tańszy tak, pozornie, ale metro to inwestycja na dziesiatki lat
-
Gość: dante_waw, *.warszawa.vectranet.pl
2014/12/02 23:02:01
To ja jeszcze dorzuce swoja koncepcje dot linii Wolominskiej otorz za stacja Wilno linia moglaby wspiac sie na poziom +1 i skrecic w prawo laczac sie na nasypie z linia prowadzaca przez Rondo Zaba do W-Wa Zoo i dw, Gdanskiego.

Nie trzebaby budowac tunelu do stacji Dw. Wilenski, moznaby zrobic stacje przesiadkowa o okolicach przeciecia metra i linii kolejowej (ul. Pratulinska). Czesc pasazerow przesiadalaby sie na tej stacji do drugiej linii metra pozostali na dw. Gdanskim do pierwszej.

Mozna by bez kosztownych wiaduktow na linia kolejowa zbudowac polaczenie ul. Szwedzkiej z Trasa Tysiaclecia oraz Obwodnice Pragi z normalnym skrzyzowaniem z Radzyminska.

Co wiecej takie polaczenie linii istnialo do polowy lat 80 i zostalo zlikwidowane po poszerzeniu Radzyminskiej do dwoch jezdni w kazda strone. Bylo wowczas w poziomie jezdni z przejazdem kolejowym na Radzyminskiej.



-
Gość: Warszawiak, *.adsl.inetia.pl
2014/12/23 18:29:34
A ja mam jeszcze jedna sugestie: skoro maja remontowac linie srednicowa to moze warto byloby wrocic do tematu o jakim mowilo sie kilka lat temu i wybudowac przystanek dla SKMek/KM miedzy Krucza i Bracka. Zwiekszyloby to znacznie mozliwosc skorzystania z tych srodkow transportu mieszkancom i pracujacym w samym centrum Warszawy, ktorzy dzis musza dojechac tramwajem albo na Dw. Srodmiescie albo Powisle, aby skorzystac z kolei miejskiej i regionalnej.
-
Gość: olek, *.41.175.241.ncs2012.pl
2015/06/02 12:09:03
mój skromny komentarz dot. sytuacji na Pradze (i nie tylko)

* metro lub szybki tramwaj w kierunku Ząbek (i dalszych miejscowości powiatu wołomińskiego) - czyli coś na kształt WKD - z przystankiem podziemnym Wschodni - bardzo dobry pomysł. Tak też prawdopodobnie w przyszłości zostanie wykorzystany drugi peron na stacji Stadion Narodowy. Miasto prędzej czy później do tego dojdzie, że II linia na Kozią Górkę to kiepski pomysł. Gocław zostanie natomiast skomunikowany w inny sposób - myślę, 3 linia będzie miała po prostu inny, bardziej racjonalny przebieg. A póki co, niech miasto puści tam choć tramwaj.

* Podziemny Wileński - też bardzo dobry pomysł. Dobrze by było tylko aby był na tyle głęboko aby kolej dało się poprowadzić w dalszej, dalszej przyszłości na drugą stronę Wisły jako średnicę południe - północny-wschód. Dalej pod Starym Miastem, Jana Pawła, Dworcem Centralnym, Polami Mokotowskimi i na Mordor, do zakrętu linii Radomskiej. Dalej do Piaseczna po dodatkowych torach z opcją przedłużenia do Góry Kalwarii wzdłuż Puławskiej. Dać potem przyzwoity takt, np. 10-15 minut, i gigantyczne potoki pasażerskie, porównywalne z I linią metra i większe niż na II murowane. Problem poskręcanej linii Radomskiej - rozwiązany. Problem dojazdów na Mordor - w dużej mierze rozwiązany. Problem ślepego Wileńskiego - rozwiązany. Problem podłączenia Centralnego do komunikacji masowej N-S - rozwiązany. W Łodzi planują budowę dwóch tuneli średnicowych, to co, w Warszawie się nie da?

Gazeta.pl Warszawa