Blog > Komentarze do wpisu

Najładniejsze lądowanie, a potem start

LOT wznowił od początku roku ok. 20 połączeń z Warszawy. Miałem okazję przekonać się, że bardzo oczekiwane były rejsy do Nicei. Embraer wypełniony niemal w 100 proc. Leciała m.in. spora grupa z Izraela, w tym ortodoksi - rzecznik LOT-u sprawdził, że Warszawa była dla nich punktem przesiadkowym w drodze z Tel Awiwu liniami El Al i dalej LOT-em do Nicei. Tak naokoło? Czyżby Lotnisko Chopina rzeczywiście zamieniało nam się w środkowoeuropejski hub? Dane wskazują, że takich przesiadkowiczów LOT ma już blisko 50 proc. wśród pasażerów.

W powrotnym locie z Nicei było więcej wolnych miejsc. Bilety dość drogie - ok. 1000 zł w obu kierunkach.

- Razem z honorowym konsulem Polski w Nicei mocno zabiegaliśmy o przywrócenie bezpośrednich lotów do Warszawy - mówiła mi Marta Modrzejewka, wiceprezeska Azur Club France - Pologne przy emocjonującej rozgrywce w bule w miasteczku St. Paul de Vence koło Nicei. Mieszka tam od 8 lat, ostatnio latała via Berlin.

Już sam widok z samolotu startującego w Nicei i lądowanie do samego końca prosto w lazurową toń Morza Śródziemnego są warte tego, by wybrać się tam choć raz tym właśnie środkiem transportu.

Przed startem z Warszawy LOT pokazał na Lotnisku Chopina "Poloneza", czyli swoje saloniki dla pasażerów z biletami w pierwszych rzędach samolotów:

W oczekiwaniu na rejs można tam popracować/odpocząć przy laptopie, a także posilić się i napić. Także czegoś mocniejszego - wina, szampana itd. Na ekranie jest pokazywana aktualna lokalizacja samolotów LOT-u:

A tak karmią teraz w pierwszych rzędach już na pokładzie:

Posilony wcześniej na lotnisku wybrałem naleśniki i owoce. W drodze powrotnej sandacza - pycha! Pomyłką jest za to serwowana jako przekąska suszona i okrutnie słona marchewka.

Za dużą zaletę nowych lotów do Nicei uważam ich dogodną porę. Nie ma zrywania się z łóżka o godz. 4.30 - na Okęciu wystarczy się zameldować o godz. 9.30. Z kolei lot powrotny do Warszawy wypada po godz. 14.

Mój samolot lądował w Nicei, podchodząc od zachodu. Dzięki temu z okien najpierw roztaczał się widok na Zatokę Aniołów ze słynną Promenadą Anglików, a po zmianie kursu o 180 stopni zaczęło się nurkowanie do morza. Ziemia i pas startowy ukazują się dosłownie w ostatniej chwili:

Lotnisko Nicea - Lazurowe Wybrzeże wcina się w Morze Śródziemne. Nicejczycy chwalą się, że to drugi port lotniczy we Francji, ale tak naprawdę jest trzeci, bo jako jeden liczą oba paryskie (Roissy - Charles de Gaulle i Orly). Z powodu długiego czasu przejazdu szybkim pociągiem TGV z Nicei do Paryża (najpierw ponad 2 godz. krętą 200-kilometrową trasą przez wybrzeże do Marsylii, potem kolejne 900 km już tylko w 3 godz.) jest duże zapotrzebowanie na samoloty do stolicy - z Nicei odlatują mniej więcej co 1/2 godziny.

W przeciwieństwie do lądowania pierwsze kroki po wyjściu z terminalu na lotnisku w Nicei nie są teraz zbyt przyjemne:

Tak to, niestety, wygląda po niedawnych zamachach. We Francji nadal obowiązuje alert antyterrorystyczny.

Z lotniska odjeżdżają autobusy z silnikami elektrycznymi:

Z kolei przyjeżdżający widzą wyraźnie oznakowaną strefę "Kiss and fly" na krótki postój, wyjęcie bagaży i pożegnanie:

Samolot LOT-u czeka przy rękawie - nie ma podwożenia autobusem na płytę lotniska: 

W tle widać boeing linii Norwegian. Każda maszyna tego przewoźnika ma swojego patrona, a jego twarz umieszczana jest na ogonie samolotu. Z przyjemnością wspominam miękkie, skórzane fotele w Norwegian z czasów, gdy tymi liniami latało się z Warszawy do Rzymu czy Malagi.

Zaczynamy kołowanie. Spod rękawa przy terminalu na początek zewnętrznego pasa startowego od strony morza dość daleka droga i trwa to blisko 10 minut. Za nami podąża srebrzysta maszyna Aerofłotu:

A teraz start - na wschód!


Najpierw widok na terminal lotniska w Nicei, na kolejnych zdjęciach niezwykle malowniczy Cap Ferrat, zwany "przylądkiem miliarderów" (mają tam rezydencje, m.in. hiszpańska rodzina królewska i wspólnik Billa Gatesa z Microsoftu) oraz port w Monaco i Monte Carlo. Po niespełna kwadransie samolot - już w granicach Włoch - wlatuje nad ląd i Alpy. Potem Austria, Słowacja i po 2 godz. 20 min lądowanie na Lotnisku Chopina w Warszawie.

(osa)

PS Gdyby ktoś zdecydował się na krótki lotniczy wypad do Nicei albo dłuższy urlop tamże, np. podczas Euro 2016 (Polska gra w Nicei 12 czerwca z Irlandią Płn.), polecam bardzo dobry blog http://lazurowyprzewodnik.pl/ z praktycznymi informacjami dla turystów.

I jeszcze jedno: ten wpis dedykuję mojemu Tacie, który 19 kwietnia obchodzi okrągłe urodziny, a jest zapalonym turystą, zjechał w życiu pół świata, prowadzi wycieczki PTTK i czasem tu zagląda :-)

poniedziałek, 18 kwietnia 2016, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Matko Boska, baba z cycami, czyli Polska żegna was

    Jako zapalony kolekcjoner magnesów przytwierdzanych do lodówki (na naszej w kuchni już dawno brakuje miejsca, więc wiszą jeszcze na kilku metalowych planszach)

  • Bajki o nowym lotnisku z koleją

    Po dzisiejszej konferencji w kancelarii premiera sympatycznego skądinąd ministra Mikołaja Wilda, pełnomocnika rządu ds. centralnego portu komunikacyjnego, nabie

  • Czym na lotnisko? Tramwajem

    Na warszawskie Lotnisko Chopina po szynach docierają puste pociągi, a we francuskiej Tuluzie postawili na tramwaje, które w najbliższych tygodniach zaczną regul

Komentarze
2016/04/19 08:36:44
Mocno sceptycznie podchodzę do LOTowskich zapowiedzi hubu na Okęciu z dwóch powodów:

a) więcej operacji na dwóch krzyżujących się pasach w kluczowych porach dnia już się nie da zrobić - nie mówiąc o tym, że bliskość zabudowy nigdy nie pozwoli by Okęcie działało H24 jak prawdziwe huby.
b) Hub, hub, hub a połączenia przesiadkowe do regionalnych polskich lotnisk to kto zapewni? BZG skasowane a o LUZ czy SZY nawet nie myślą.
-
Gość: qwerty, *.play-internet.pl
2016/04/19 21:57:05
Moim zdaniem Okęcie powinno zostać zamknięte, jest za blisko centrum.
Oczywiście po otwarciu nowego lotniska w Mszczonowie.
To najlepsza lokalizacja dla centralnego portu dla Mazowsza, mniej więcej pośrodku pomiędzy Łodzią, Warszawą i Radomiem i świetnie skomunikowana - w pobliżu drogi S8, A2, S7 i K50 oraz dwie linie kolejowe (dojazd koleją byłby pewnie krótszy niż SKM na okęcie).
-
2016/04/20 11:52:49
Centralny Port Lotniczy to mgławicowy, szkodliwy projekt, który - mam nadzieję - że nigdy nie zostanie zrealizowany. Warszawa ma dwa lotniska, jedno blisko centrum, co jest dużym atutem, a drugie z dala od miasta w Modlinie, które w razie potrzeby można rozwijać. Na razie Lotnisko Chopina ma spory zapas, zarówno w liczbie pasażerów (11,5 mln rocznie, a terminale po rozbudowie przyjmą ponad 25 mln), jak i w liczbie operacji lotniczych (też ponad 20 mln pasażerów), do tego rozbudowana sieć drogowa.
-
Gość: random_name, 37.228.232.*
2016/04/22 10:44:11
Drogi redaktorze, Port na Okęciu uwielbia się chwalić zapasem przepustowości swoich terminali ale jakoś nigdy nie zająknie się o przepustowości pasów startowych, która jest dla takich terminali za mała.

Wolę w tej kwestii ufać ocenom kontrolerów niż głoszącego propagandę sukcesu lotniska.

Gazeta.pl Warszawa