Blog > Komentarze do wpisu

Kawałek metra kosztem czego?

Wygląda na to, że władze Warszawy podejmą wkrótce decyzję o przyspieszeniu budowy końcówki II linii metra ze stacjami Lazurowa, Chrzanów, Połczyńska i bazą techniczno-postojową Mory. Niestety, bo w budżecie miasta nie ma na to pieniędzy. Urzędnicy liczą na dotacje UE, ale najpierw trzeba mieć własne fundusze. A potrzeba ok. 1 mld 350 mln zł, już po wygospodarowaniu przez Metro Warszawskie prawie 0,5 mld zł.

Entuzjaści budowy metra, często bezkrytyczni, zdają się nie przyjmować do wiadomości, że oddanie II linii zaledwie o 2-3 lata wcześniej oznacza bardzo duże zmiany w programie inwestycyjnym miasta. W latach 2019-23 aż 80 proc. pieniędzy przeznaczonych na rozwój miałoby iść właśnie na metro. To mi się nie podoba, bo po co takie wyrzeczenia? Spokojnie można dociągnąć tunele do bazy w Morach we wcześniej zaplanowanym tempie, czyli ok. 2025 r. Byłoby to równo 15 lat od rozpoczęcia budowy centralnego odcinka (I linia powstawała aż przez 25 lat).

Z moich informacji wynika, że ratusz nie będzie oszczędzał kosztem inwestycji dzielnicowych. Dla rządzącej miastem i większością dzielnic Platformy Obywatelskiej byłby to polityczny strzał w stopę. I tak PO nie będzie już mieć łatwo podczas najbliższych wyborów samorządowych. Zamiast więc uderzać w inwestycje dzielnicowe (szkoły, przedszkola, nowe ulice itp.) zdecydowano o ścięciu projektów ogólnomiejskich. Na liście jest ponad 20 pozycji.

Jedyną, którą znam, jest rezygnacja z poszerzenia ul. Płaskowickiej po zbudowaniu tunelu południowej obwodnicy Warszawy. Mam mieszane odczucia. Z jednej strony, oszczędziłoby to mieszkańcom Ursynowa wprowadzania dodatkowego ruchu tranzytowego na powierzchnię, z drugiej - okolica może się przyblokować, bo oba ursynowskie węzły obwodnicowe są połówkowe. Czyli ci, którzy mieszkają na zachodzie dzielnicy, a będą chcieli jechać na wschód (do mostu południowego), muszą się jakoś przedostać się górą (nad tunelem), czyli właśnie ul. Płaskowickiej do zjazdu na obwodnicę przy skarpie warszawskiej. Na marginesie: szacowany przez ZMID koszt drugiej jezdni ul. Płaskowickiej to tylko 31,6 mln zł, a na metro potrzeba prawie 1,5 mld zł.

Oczywiście można by nie zaczynać poszerzania ul. Marynarskiej za 50 mln zł, które niewiele da, a może tylko pogorszyć sytuację na Służewcu. Jednak miasto dostało właśnie na ten cel dotację UE, a poza tym wybrało wykonawcę i prawdopodobnie już za tydzień pierwsze utrudnienia w ruchu, w tym zamknięcie na przynajmniej rok linii tramwajowej do pętli Służewiec.

Wśród inwestycji drogowych, które można by odłożyć (sięgam do zakładki z projektami ZMID w przygotowaniu), jest z pewnością połączenie Ciszewskiego - Oś Królewska (Ursynów - Wilanów), skoro będzie południowa obwodnica Warszawy ze zjazdem z ul. Płaskowickiej do Branickiego. Poza tym spokojnie dałoby się przesunąć kosztowną i oprotestowywaną przez mieszkańców Pragi przebudowę Wybrzeża Helskiego i poszerzenie ul. Grzybowskiej. Ewentualnie wytyczenie al. Polski Walczącej, czyli Czerniakowskiej-bis na przedłużeniu ul. Gagarina - pod warunkiem, że osiedla wokół Kopca Czerniakowskiego nadal będą wisieć na prowizorycznej ul. Bluszczańskiej bez komunikacji miejskiej.

Wygląda więc na to, że jedyną inwestycją, która może być "dawcą" funduszy dla metra jest most Krasińskiego z trasą dojazdową na Bródno. Po ostatnich burzliwych konsultacjach ratusz szykuje na ten cel ok. 1,2 mld zł. Wielokrotnie pisałem, że nie jest to inwestycja pierwszej potrzeby. Zamiast niej ratusz powinien doprowadzić z Bródna tzw. ul. Nowotrocką do stacji metra Trocka i ul. Radzymińskiej. Byłoby to i tańsze, i sensowniejsze niż most z Żoliborza.

Nie wyobrażam sobie za to, by komuś mogło przyjść do głowy dalsze opóźnianie tak potrzebnych inwestycji z listy ZMID jak: obwodnica śródmiejska na Pradze (nadal brakuje finansowania dla ostatniego odcinka Radzymińska - rondo Żaba), druga jezdnia Lazurowej (o wiele bardziej potrzebna teraz blokowiskom na Chrzanowie niż metro - na obecnej wąskiej jezdni tworzą się korki za skręcającymi w niemal każdą przecznicę), a poza tym poszerzenie Łodygowej w stronę Ząbek, modernizacja Traktu Lubelskiego w Wawrze i Głębockiej do osiedli Zielonej Białołęki, poszerzenie Wału Miedzeszyńskiego (powinno objąć dłuższy odcinek niż tylko do płd. obwodnicy) i wytyczenie odcinka ul. Indiry Gandhi do ursynowskiego półwęzła z płd. obwodnicą.

Mam jednak spore obawy, że nie skończy się na cięciach w inwestycjach. Mogą też ucierpieć np. remonty ulic (gołym okiem widać, jak pogarsza się ich stan, gdy na weekendowe frezowanki idzie po 30-50 mln zł rocznie a nie 80-100 mln zł jak w najlepszych latach). Mogą być przewietrzane rozkłady jazdy tramwajów i autobusów (wieczorne, a może i szczytowe na tzw. silnych liniach jak 105, 116 czy 190). Albo ścięty budżet na zieleń czy sprzątanie ulic. Czy to wszystko jest warte tego, żeby mieć metro na peryferyjnym odcinku w 2023 zamiast 2025-6 roku?

(osa) 

niedziela, 14 sierpnia 2016, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Nonsens z wydłużaniem metra

    Fot. Maciek Jaźwiecki/AG Tak wygląda już przeszło pół kilometra tunelu drugiej linii pod ul. Górczewską, a ja w nim. Mina zadowolona, bo w niespełna miesiąc i t

  • Czas pomyśleć o nowej trasie dla III linii metra

    Napisałem krytyczny komentarz o pomyśle urządzenia wzdłuż ul. Terespolskiej na Grochowie tzw. woonerfu. Ni to deptak, ni to promenada - niektórzy próbują tłumac

  • Poprawić bemowską stację metra, póki czas!

    Projektanci i urzędnicy - można by napisać: wciąż ci sami, jeszcze z PRL-owską przeszłością i narowami - próbują wcisnąć mieszkańcom Bemowa i wszystkim pasażero

Komentarze
Gość: Pio trek, *.adsl.inetia.pl
2016/08/15 07:24:59
Zabicie większości inwestycji tylko po to by o 2 lata przyspieszyć budowę stacji na niezamieszkałych obszarach - brzmi to absurdalnie. W ratuszu powariowali, czy mają jakieś ważkie argumenty których nie przytaczasz? Np. typu "w kolejnej perspektywie unijnej nie będzie już szans na dotacje na metro, więc albo dokończymy je teraz, albo nigdy"? Czy w Twojej ocenie miasto będzie w stanie bez większych problemów sfinansować obecne inwestycje oraz nowe do 2025, oraz dokończenie metra do 2025? Jeśli tak, to faktycznie nie ma co się o te 2 lata spieszyć.
-
Gość: darq, *.warszawa.vectranet.pl
2016/08/15 22:27:28
Skąd data 2025-26, skoro do tej pory powtarzano, że termin jest nieznany (jak na załączonej grafice zresztą)? Realnie planowanie odcinka na Mory zaczęłoby się pewnie w 2024, rozstrzygnięcie przetargu gdzieś w 2025-26, a budowa (bez dofinansowania) spokojnie do końca dekady.
Druga sprawa - stacja Chrzanów ma być nie tylko dla Chrzanowa, ale też dla Jelonek Południowych, w miejsce wcześniej planowanej na rogu Człuchowskiej i Lazurowej. Już dziś daje to więcej potencjalnych pasażerów, niż choćby na Zaciszu. Prawda, że przejazd metrem z dotarciem do Chrzanowa będzie dla Jelonek gorszą opcją, niż 506, ale przecież właśnie po to wyprzedzająco tę linię zlikwidowano.
Z pozostałych stacji: Lazurowa nie jest bardziej "peryferyjna", niż Młociny czy Kabaty, jedynie Połczyńska to typowe peryferia, choć pewnie przejmie część ruchu z Ursusa i Włoch. STP Mory pozwoli (mam nadzieję) okroić komory odstawcze za stacjami, które otwarciu całej linii by się marnowały.
-
Gość: Obserwator, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/08/16 10:54:08
Wydaje mi się, że Autor ma słabą znajomość zachodniej części Bemowa i tego, co tam się aktualnie dzieje w zakresie rozbudowy dużych osiedli mieszkaniowych.
Zakończenie budowy II linii metra na ul. Powstańców Śląskich to poważny błąd. Codzienne obserwacje ruchu i komunikacji w tej części miasta pokazują, że jak najszybciej należałoby doprowadzić metro do istniejącego od wielu lat węzła przesiadkowego na skrzyżowaniu ulic Górczewskiej i Lazurowej. Znajduje się tam duża pętla tramwajowa i autobusowa. Możliwe byłoby ulokowanie nad tymi pętlami (poziom +1, podobnie jak nad pętlami w Alei Krakowskiej z dogodnym zejściem do metra - tak z poziomu parkingu, jak i z pętli) parkingu P+R dla wszystkich dojeżdżających z terenu poza Warszawą. Warto zwrócić uwagę, iż wiele osób z terenów gmin Stare Babice, Leszno czy Izabelin dojeżdżających do Warszawy zrezygnowałoby z wjeżdżania do dalszej części miasta samochodami mogąc je zostawić na tym parkingu i przesiąść się do metra. Podobnie mogliby uczynić dojeżdżający do Warszawy z tych kierunków autobusami podmiejskimi, które mają końcowy przystanek na wspomnianej pętli. Bardzo dobrym przykładem funkcjonowania obu ww. rozwiązań jest parking P+R na Młocinach w bezpośrednim sąsiedztwie pętli autobusowej i tramwajowej. Wybudowanie stacji metra w okolicach ul. Lazurowej wraz z parkingiem P+R umożliwi rezygnację z wjazdu do centrum Warszawy także osobom jadącym z kierunku Łodzi i Poznania - wydłużenie II linii metra i parking P+R znajdą się w odległości około 200-300 metrów od węzła Trasy S8 na skrzyżowaniu z ul. Górczewską, stanowiącego dogodny wjazd do Warszawy z ww. kierunków i z autostrady A2.
Może lepiej byłoby zbadać, dlaczego nie można budując metro na Bródno zabezpieczyć możliwość zbudowania odnogi w kierunku Trasy Toruńskiej, gdzie mógłby powstać duży parking P+R. Spowodowałoby to istotne ograniczenie ruchu samochodów do centrum z okolic Wołomina i Radzymina. Skoro można było zrealizować poroniony pomysł2 peronu na stacji Stadion, to dlaczego nie można zabezpieczyć możliwości zbudowania bardzo potrzebnej odnogi w kierunku Trasy Toruńskiej?
-
2016/08/16 13:00:45
Zachodnią część Bemowa znam doskonale, ostatnio często tam bywam, a przed napisaniem komentarza spenetrowałem tereny nowych osiedli za ul. Lazurową, co nie było łatwe ze względu na ubogą sieć ulic (może więc najpierw dobry dojazd na wierzchu, a potem pod ziemią?). Orientuję się na tyle dobrze, że wiem o fatalnej lokalizacji planowanej stacji Lazurowa, która według urzędników ma się znajdować nie pod pętlą autobusową Osiedle Górczewska ani pod skrzyżowaniem Górczewska/Lazurowa tylko koło centrum handlowego na wysokości ul. Klemensiewicza. Czyli te wszystkie marzenia o wygodnym węźle przesiadkowym, parkingach na stacją metra Lazurowa możemy włożyć między bajki.
Uważam, że zamiast przyspieszać budowę źle zaplanowanej końcówki II linii metra na zachodzie, należy ją najpierw poprawić. Byłoby też dobrze zmienić harmonogram budowy: 1. etap (Dworzec Wileński - Trocka + Rondo Daszyńskiego - Księcia Janusza), 2. etap (Księcia Janusza - Lazurowa w nowej, lepszej lokalizacji, ewentualnie baza techniczna Mory, jeśli wystarczy pieniędzy), 3. etap (Trocka - Trasa Toruńska po rezygnacji z odcinka pod ul. Kondratowicza do stacji Rembielińska, gdzie kursują tramwaje).
-
Gość: arts82, *.static.chello.pl
2016/08/16 13:34:55
Wydaje mi się, że Autor ma słabą znajomość zachodniej części Bemowa i tego, co tam się aktualnie dzieje w zakresie rozbudowy dużych osiedli mieszkaniowych.

a ja zadam pytanie kto do tego dopuścił ??
Niedługo Warszawa się tak rozleje żę aż strach pomyśleć. Ja bym tam nic nie puszczał, skoro ktoś się decyduje kupić tam mieszkanie to ze wszystkimi plusami i minusami.

Osobiście uważam, że jest potrzebna 3 strefa biletowa. Coś pomiędzy pierwszą a drugą
-
Gość: Obserwator, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/08/16 23:41:14
Cieszę się, że udało się Panu poznać ostatnio zachodnią część Bemowa. Jeśli chodzi o lokalizację stacji Lazurowa, to warto zwrócić uwagę, że niedawno udało się przekonać odnośnych decydentów do modyfikacji lokalizacji stacji przy ratuszu Bemowa z zapewnieniem wejść do metra z każdego narożnika skrzyżowania. Logiczną konsekwencją tej zmiany byłoby przesunięcie stacji Lazurowana zachód - optymalnie pod pętlę autobusową (nie trzeba wtedy zamykać położonej bardziej na wschód pętli tramwajowej). Warto walczyć o optymalne rozwiązania, bo są one na długie lata i dzięki tej walce może da się uniknąć takich błędów jak przy przebudowie skrzyżowania Powstańców Śląskich i Górczewskiej, gdzie można było bez problemu wydłużyć nieco nowe przystanki tramwajowe tak, aby zmieściły się na nich wejścia do metra. Dla tej stacji to właśnie tramwaj byłby optymalnym rozwiązaniem dowozowym z Bemowa Lotniska i Jelonek.
-
Gość: Kris, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/08/17 10:34:56
Pełna zgoda co do braku konieczności dokończenia budowy II linii metra. Dzięki zmianie tej decyzji Warszawa miałaby nieco więcej czasu na ponowne przemyślenie zakończenia II linii metra, gdyż kończenie jej przy ul. Rembelińskiej jest zupełnie bez sensu.

Od decyzji dotyczącej oszczędności inwestycji miejskich znacznie bardziej martwi jednak zupełne zaniedbanie północnych dzielnic Warszawy, które nawet nie znalazły się w planach ZMID. Widać jak bardzo słaby jest Zarząd dzielnicy Białołęka i jak wielkiej zmiany potrzebuje ta dzielnica, która chyba jedynie obok Wawra (ostatnio powstał jednak tunel) jest najbardziej zaniedbana "drogowo". Pamiętam, że HGW obiecywała dla Białołęki przebudowę Marywilskiej oraz wydłużenie TMP w kierunku Marek. Według mnie konieczna jest także budowa trasy Olszynki Grochowskiej, która miałaby być trasą wylotową do nowo planowanej północnej obwodnicy Warszawy - trasy S10 (S8 jak wiemy nie daje rady mimo przebudowy). Białołęce HGW obiecywała także kanalizację... Dobrze byłoby, aby zarządzana przez HGW Warszawa zrealizowała te inwestycje do 2025 roku.
-
2016/08/17 15:20:44
Przepraszam, ale przez pomyłkę usunąłem z moderacji bardzo ciekawy komentarz Czytelnika, który sprowadził się do nowego osiedla na Chrzanowie i dzielił się obserwacjami na temat obsługi komunikacyjnej tego rejonu, budowy metra i innymi. Jeśli to możliwe, proszę o jego powtórzenie.
-
Gość: PCC, 217.153.177.*
2016/08/18 09:02:31
Pan Redaktor testuje moją pamięć :)

Nie będę do końca obiektywny w ocenie proponowanych inwestycji lub rozwiązań komunikacyjnych dla tego rejonu, bo po około ćwierćwieczu przeprowadziłem się na pola z Nowodworów. Zasadniczo uważam, że jeśli przeżyłem dojazdy w okresie, gdy Grota nie był poszerzony, nie było Północnego, a na Modlińskiej buspasa, to nic nie jest mi już straszne :)

Kilka uwag do sytuacji na polach:
1. Zgadzam się z darq, że termin budowy trzech ostatnich stacji na zachodzie nie jest tak naprawdę znany. Miasto powinno jasno wskazać, o ile tak naprawdę przyspiesza budowę (2-3 lata czy całą dekadę). Wydaje się być realna teza, że kolejny budżet unijny dla Polski i szczególnie Warszawy będzie skromniejszy, stąd być może sięgnięcie po wsparcie z obecnego budżetu nie jest złym pomysłem. Warunkiem jest przedstawienie przez władze miasta listy inwestycji, które zostaną przesunięte (najlepiej takie, które i tak mają duże opóźnienie, nie mają żadnych planów itd.) Pomimo, że mieszkam na zachodzie Warszawy, to np. z mojego punktu widzenia domknięcie obwodnicy Pragi musi zostać dokończone i nie może wylecieć z planów inwestycyjnych na rzecz trzech ostatnich stacji metra (mam świadomość, że inwestycje miejskie to wypadkowa różnych potrzeb, a są takie przedsięwzięcia, które po prostu powstać muszą).
2. Ewentualna decyzja o szybszym przedłużeniu metra i budową STP Mory musi być powiązana ze zmianą projektu stacji Powstańców Śląskich / Księcia Janusza oraz Bródno muszą zostać okrojone z dodatkowych torów odstawczych, które są planowane w liczbie dość monstrualnej. To chyba też jest argument jednak za dalszym przedłużaniem: jeśli metro na Chrzanów ma powstać np. 10 lat po oddaniu ostatniego odcinka do bemowskiego ratusza, to czy naprawdę stać nas na budowanie rozległych podziemnych stacji z torami odstawczymi, które po tych 10 latach i budowie STP Mory będą bezużyteczne? Do okrojenia też zapewne wygląd stacji nie musi być na bogato, oby było funkcjonalnie i schludnie.
3. Do modyfikacji jest oczywiście stacja Lazurowa, tj. przesunięcie w stronę pętli Górczewska, budowa P+R będzie służyć i Jelonkom Północnym, ale również osobom dojeżdżającym z zachodnich powiatów.
4. Wydaje mi się jeszcze, że przyspieszenie budowy metra na Chrzanowie powinno iść w parze z uchwaleniem wreszcie planu zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu. To może być ostatnia szansa na ucywilizowanie zabudowy, obecnie jedynie na podstawie WZ. Zostało jeszcze dość sporo ziemi (część właścicieli nie chce jej sprzedać, spodziewając się wzrostu ceny wraz z otwieraniem kolejnych stacji metra na zachodzie i w sumie nie ma się im co dziwić). Można wtedy oznaczyć grunty pod usługi publiczne, wyznaczyć siatkę ulic itd.

Przetarg na przebudowę Lazurowej na odc. Sternicza Górczewska na szczęście rozstrzygnięty. Tutaj dodatkowa uwaga: czy można zaprosić urzędników na Bemowo na wizję lokalną, żeby zdecydowali o przebudowie brakujących ok. 250 m Lazurowej pomiędzy Górczewską a Trasą S8 już teraz? Oszczędności na przetargu to ok. 24 mln zł, a działki chyba były wykupione wcześniej. Z południowym odcinkiem Lazurowej (Połczyńska Sternicza) się udało ;)

Ps. Na koniec (jako odpowiedź do komentarza arts82) zaznaczam, że płacę podatki w Warszawie, stąd mogę wymagać zapewnienia dogodnego transportu publicznego :) To, dlaczego ludzie sprowadzają się na obrzeża miasta i dlaczego miasto pozwoliło sobie na rozlanie się zabudowy jest na inną dyskusję na pewno nie pomógł brak planu zagospodarowania, co jest charakterystyczne również dla Zielonej Białołęki itd.
-
Gość: et22, *.dynamic.chello.pl
2016/08/19 17:59:40
Przesunięcie przebudowy Wybrzeża Helskiego akurat nie jest dobrym pomysłem, ponieważ ta droga po prostu się zapada, ma bardzo słabą podbudowę (trylinkową) i nie była zapewne projektowana do współczesnych obciążeń (kilka lat temu była frezowana, ale obecnie już praktycznie tego nie widać, jest doraźnie łatana, lecz niewiele to daje). Akurat ten remont jest potrzebny, i oczywiście że z niej korzystam, więc widzę co się dzieje. Może należałoby zmodyfikować projekt po prostu.
Zresztą w ogóle problemem szeroko pojętej Pragi, jest mała ilość ulic na kierunku północ - południe. Praktycznie tylko Targowa i Wybrzeża - Helskie i Szczecińskie. Trochę poprawi to może ta nowa obwodnica, ale wciąż szału nie będzie.
-
Gość: wawek, *.088.077.pools.vodafone-ip.de
2016/08/24 11:20:46
Stacja przy Wolskiej ma nazwę "Wolska", nie "Płocka"
-
2016/08/24 12:34:22
Po prawdzie ta stacja nie ma oficjalnie żadnej nazwy. Jednak wstępnie proponowana jest "Płocka".
-
Gość: z Bródna, *.dynamic-ww-05.vectranet.pl
2016/08/24 15:20:21
O niczym innym nie marzę, jak o tym co tu większość ludzi pisze - żeby wybudować całe metro na zachód, a dopiero potem budować ostatni odcinek wschodni, i to nie do Rembielińskiej a na Białołękę. Jako mieszkanka Bródna wprowadzałam się 10 lat temu do cichej, znakomicie skomunikowanej, zielonej i doskonale rozplanowanej dzielnicy. Na dzień dzisiejszy komunikacja jest pocięta (ale wciąż jeszcze jakoś do zaakceptowania, co zmieni się niestety przy dociągnięciu metra na Rembielińską, wystarczy popatrzeć jakie piekło przeżywają mieszkańcy Bielan, którzy poza dowozówkami "do szyny" nie mają praktycznie nic), a na hasło "tu będzie metro" deweloperki bezkarnie wciskają nowe bloki w każdy wolny zakątek zieleni. Więc jeżeli ktoś tu ma jakikolwiek wpływ na kolejność budowy, to bardzo proszę - nie budujcie tu żadnego metra, a ostatni wschodni jego odcinek proszę o skierowanie na Białołękę.
-
Gość: kr, *.warszawa.vectranet.pl
2016/09/03 21:47:51
Ja z Bielan. Absolutnie nie potwierdzam komentarza z Bródna. Mam aż 4 autubusy do metra (wprawdzie rozkłady mogłyby być lepiej skoordynowane), ale także sporo linii wgłąb Bielan, na Bemowo, Bródno czy Tarchomin, a nawet do CH Marki. Ostatnio się zdziwiłem, że 2 autobusy jadące koło mnie (112, 197) ponownie krzyżują swoje trasy w rejonie Lazurowej. Więc właśnie połączenia okrężne bardzo się rozwinęły, po tym jak z uwagi na metro można było zdjąć autobusy z linii do centrum.
-
Gość: Wawiak, *.as43234.net
2017/01/21 15:10:09
Druga nitka Lazurowej o wiele bardziej potrzebna, niż metro? GORSZEJ BZDURY NIE DA SIE NAPISAC!!!

Gazeta.pl Warszawa