Blog > Komentarze do wpisu

Zmiany na Białołęce i nie do końca zgniły kompromis

Fot. Kuba Atys/AG

Ostatnie poprawki przy zawrotce tramwajowej na Nowodworach i aż miło patrzeć, jakim błyskiem to poszło. Roboty zaczęły się ledwo w połowie lipca zeszłego roku i jeszcze przed zimą udało się uwinąć z większością prac. Gdyby harmonogram był bardziej ambitny, pewnie tramwaje mogłyby już od kilku tygodni kursować dalej z Tarchomina. A tak otwarcie 1,5-kilometrowego odcinka z niespodziankami zapowiedziano na niedzielę 26 lutego, by dzień po zakończeniu ferii rozpocząć normalną eksploatację i wprowadzić pierwszy etap zmian w trasach autobusów.

Projekt, który Zarząd Transportu Miejskiego przedstawił w listopadzie, wzbudził dużo kontrowersji. Wielu pasażerów jest niepocieszonych, że po wydłużeniu trasy tramwajów znikną obie linie 101 E-8, których trasa pokrywa się z torami tramwajowymi do Metra Młociny. Ja uważam to za największy atut ogłoszonych ostatecznie zmian, choć zgadzam się z wybranym na Tarchominie radnym Wojciechem Tumaszem (komitet Razem dla Białołęki), że optymalnie byłoby zostawić linię 101 na zmodyfikowanej trasie. Nie tylko dlatego, że jest związana z tą częścią Warszawy od 1985 r. (z przerwą w latach 2008-12). I nie tak, jak proponował ZTM, by zastąpić numerem 101 linię 511 na szybkiej trasie z Dąbrówki Wiślanej przez Modlińską i most Północny do Metra Młociny (szczęśliwie wycofano się z tego pomysłu).

Nowa trasa 101 mogłaby prowadzić łamańcem przecinającym tory tramwajowe: Nowodwory - Światowida - Dzierzgońska - Odkryta - Stefanika - Myśliborska - Ćmielowska - Milenijna - Światowida przy urzędzie dzielnicy - modlińska - trasa mostu Północnego - Metro Młociny. Można by też upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zlikwidować linię 516, która coraz bardziej traci na znaczeniu na obecnej trasie do pętli Żerań FSO. Myślę, że pasażerowie z okolic Ćmielowskiej czy Milenijnej chętniej dojechaliby bez przesiadek nową trasą 101 do Metra Młociny niż obecną trasą 516 do Żerania FSO.

Radny Tumasz zwraca też uwagę na ciekawą kwestię: ZTM ogłosił, że dołoży jeszcze więcej autobusów na obleganą trasę linii 509 z Nowodworów i Tarchomina na Pragę. To pokazuje, jak bardzo potrzebna jest zarzucona inwestycja tramwajowa wzdłuż Modlińskiej od Żerania FSO na Tarchomin (od wielu lat stoi już gotowy mostek nad Kanałem Żerańskim, który czeka na ułożenie torów). Jeden warunek: ten tramwaj musiałby być rzeczywiście szybki.

Pierwsze reakcje na ogłoszone zmiany tras zebrała też radna Agnieszka Borowska (PO) ze wschodniej części Białołęki: - Mam oddźwięk z rozmów z mieszkańcami i komentarzy na Facebooku - mówi. - Na Derbach chcieliby oczywiście więcej, zapowiadają, że będą bronić 527 na Głębockiej [autobusy z tym numerem mają kursować w obu kierunkach przez ul. Skarbka z Gór co 5 min w szczycie, w zamian na Głębockiej powstanie nowa linia 5xx zamiast obecnej E-7 co 10 min - osa]. Osiedle Regaty jest nieszczęśliwe, bo nie dostało przyspieszonej linii, najlepiej właśnie 527 do Dworca Wileńskiego i częstszych kursów na trasie 326 (Olesin - Płochocińska - Metro Marymont). Duży plus to przedłużenie linii 134 co 15 min do Metra Marymont z Olesina i Kobiałki, a także skierowanie linii 334 do tramwajów przez Daniszewską do pętli Żerań Wschodni.

W tej sprawie nie zgadzam się z radną Borowską. Linia 334 co 20 min w szczycie i co pół godziny poza szczytem (od 1 września) nie będzie atrakcyjną dowozówką do tramwajów. W dodatku na odcinku, gdzie na stałe kursuje tylko jedna linia tramwajowa - 4. Poza tym powrót na Zieloną Białołękę wygląda fatalnie, bo pasażerowie będą mieli przesiadki do autobusów aż w trzech miejscach: na Żeraniu Wschodnim (linia 334), na Trasie Toruńskiej (linia 134) i na Bródnie (linie 104 i 204).

Najbardziej poroniony pomysł i marnowanie autobusów to jednak planowana linia 214 (Tarchomin - Bródno - obrzeża os. Derby - Grodzisk). Po pierwsze, wątpię, żeby istniała wystarczająco duża grupa pasażerów przemieszczająca się między wschodnią a zachodnią częścią Białołęki. Po drugie, jeśli nawet jest zainteresowanie takimi podróżami, to można by przedłużyć trasę linii 126 od Centrum Handlowego Targówek przy Malborskiej wiaduktem nad Trasą Toruńską do os. Derby. Linia 126 już teraz dociera na Tarchomin i wystarczyłoby tylko zmodyfikować jej trasę na tym osiedlu, żeby zahaczała też o ośrodek kultury i sportu. A najlepsze rozwiązanie, które proponuje zresztą ZTM do końca roku, to wydłużenie do osiedla Derby linii 152 na tyłach więzienia białołęckiego. Dzielnica musi tylko przebudować skręt na ul. Cieślewskich i przebić ul. Hemara do Kanału Żerańskiego.

O linii 518 lepiej nie mówić. ZTM kombinował słusznie - krótsza trasa z Tarchomina i Nowodworów do Metra Marymont, za to b. częste kursy. Zostanie potworek do Śródmieścia, tyle że nie na Dworcu Centralnym, ale z przywróconą po 10 latach pętlą na pl. Trzech Krzyży. A może w przyszłości utworzyć nową linię 144 <- 122 +518 (Spartańska/Służewiec biurowy - pl. Trzech Krzyży - Nowodwory). Byłoby mniej autobusów na Trakcie Królewskim i mniej ładowarek na pętlach dla autobusów elektrycznych.

Konsekwencją braku linii 518 na ciasnawej (kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu...) pętli Metro Marymont jest pozostawienie tam podmiejskich linii 705 i 735, które miały zostać wycofane z powrotem na Żerań FSO. Nieporęt, który płaci za dłuższe połączenie, protestował, ZTM ustąpił i dobrze zrobił. Nie ma sensu wysadzać pasażerów dwa przystanki przed celem, czyli metrem, do którego jadą prawie godzinę.

Dobrze zapowiadają się zmiany tras na osiedlu Derby, ale ich realizacja to dopiero końcówka 2018 r. Z ciekawością czekam na nową pętlę Grodzisk z wjazdem od ul. Lewandów i wyjazdem na ul. Berensona. Sieć tras powiększy się też o ul. Sieczną, gdzie ZTM chce skierować linię 132 z Metra Marymont.

Radna Borowska zapowiada z kolei skierowanie linii 334 z Mochtyńskiej przez Mańkowską (dzielnica musi tam urządzić przystanki) do Ruskowego Brodu, a stąd przez Zdziarską (osiedla Verdiego i Zielona Dolina). Uda się też zahaczyć o najdalsze domy na samym końcu ul. Zdziarskiej i w rejonie ul. Stanisława Chudoby. Pod koniec kwietnia ma się zacząć przebudowa mostku nad Kanałem Markowskim, ale największym wyzwaniem będzie budowa rond na skrzyżowaniach Zdziarskiej z Kątami Grodziskimi i kolejnym przy Ostródzkiej. Oba mają być gotowe w 2018 r. Czekamy.

(osa)

środa, 08 lutego 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Rury skracają trasę tramwajów

    Podczas wiosennych konsultacji przed planowaną budową trasy tramwajowej do Wilanowa bodaj najbardziej wygłupiły się władze i radni Mokotowa. Chociaż wiedzieli,

  • Rowerem nad Wisłą i wzdłuż rzeki

    Fantastycznie, że jeszcze w środku lata, gdy pogoda sprzyja rowerowym eskapadom po mieście, udało się udostępnić nowe, ważne odcinki: wczoraj 2 kładki pod moste

  • Przystanki wiedeńskie na Trasie W-Z

    Fot. Kuba Atys/AG Z góry, czyli z tarasu placu Zamkowego, nie do końca widać najnowszą zmianę w organizacji ruchu, ale to ujęcie pokazuje na pewno, że w ekspono

Komentarze
Gość: Pablos, *.dynamic.chello.pl
2017/02/08 17:46:08
@OSA
Przypominam o Pańskiej propozycji z tematu o Bielanach, skierowania linii 101 do pętli na Chomiczówce. W tym artykule proponuje Pan jedynie korektę tej trasy na Tarchominie. Jest to niespójność.
-
2017/02/09 11:10:19
Jedno drugiego nie wyklucza. 101 może sobie krążyć po Tarchominie trasą jw., a za mostem przez węzeł Metro Młociny dojeżdżać na Chomiczówkę.
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/02/09 11:29:46
Już gdzieś pisałem w komentarzu o połączeniu 503 i 518, ale podobno długie linie się nie sprawdzają. Podobnej długości była kiedyś 122, teraz przecięta na długości 2 stacji metra. A 518 do Placu Trzech krzyży - to chyba tylko zmiana dla zmiany. Na Świętokrzyskiej też powinien pozostać jakiś autobus, najlepiej z dodatkowym przystankiem przy Pl. Powstańców.
-
2017/02/09 14:07:40
"ZTM ogłosił, że dołoży jeszcze więcej autobusów na obleganą trasę linii 509 z Nowodworów i Tarchomina na Pragę"

A nawet na Gocław. Rzeczywiście, pięćsetdziewiątka jest niesamowicie zapchana w zasadzie już od drugiego przystanku na Gocławiu aż do ratusza w Białołęce, tylko w weekendy jest nieco luźniej. Powinna jeździć co 5 minut.
-
Gość: Marcinek, *.dyn.telefonica.de
2017/02/09 16:21:21
Skargi na likwidację 101 i E-8 powinny być odrzucone natychmiast i bez zbędnej dyskusji. Przecież w sytuacji, gdy dochodzi do awarii tramwajów to uruchamia się komunikację zastępczą, a nie utrzymuje dubla szyn, podobnie jak na Alei Krakowskiej, Al. Jana Pawła czy Puławskiej,
-
2017/02/09 21:37:37
"A może w przyszłości utworzyć nową linię 144 <- 122 +518 (Spartańska/Służewiec biurowy - pl. Trzech Krzyży - Nowodwory)." To żart, prawda? Te autobusy jeździłyby chyba z półgodzinnym opóźniem każdy!
-
2017/02/14 14:21:53
"Najbardziej poroniony pomysł i marnowanie autobusów to jednak planowana linia 214 (Tarchomin - Bródno - obrzeża os. Derby - Grodzisk). Po pierwsze, wątpię, żeby istniała wystarczająco duża grupa pasażerów przemieszczająca się między wschodnią a zachodnią częścią Białołęki. Po drugie, jeśli nawet jest zainteresowanie takimi podróżami, to można by przedłużyć trasę linii 126 od Centrum Handlowego Targówek przy Malborskiej wiaduktem nad Trasą Toruńską do os. Derby."
No proszę, pierwszy raz w historii tego bloga PT Autorzy cytują mój pomysł. Miło.
-
Gość: Melchizedek, *.dynamic.chello.pl
2017/02/14 21:28:04
A ja się pytam, skoro 101 i E8 kasują z racji dublowania tramwaju, to dlaczego takie linie jak 184, 227 i 517 wciąż kursują?
-
Gość: Monika, *.dynamic.chello.pl
2017/02/14 22:32:19
Nie zgadzam się na likwidację linii 101, w razie awarii tramwaju mamy do wyboru: czekać aż naprawią awarię lub czekać na uruchomienie komunikacji zastępczej, tak czy inaczej zajmie to dużo czasu, a spóźnienia do pracy co tydzień raczej nie będą mile widziane przez żadnego pracodawcę. Jeździłam swego czasu tramwajem Młociny-Mehoffera i nie przesadzam pisząc o cotygodniowych awariach...
-
Gość: , *.waw.pl
2017/02/20 11:00:26
Ja tam jeżdżę codziennie tramwajem i awarie zdarzają się na mojej trasie raz na kwartał, a takie paraliżujące ruch na dłużej niż kwadrans - raz w roku.

Gazeta.pl Warszawa