Blog > Komentarze do wpisu

Jedna nieudana zmiana w Veturilo

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny udało mi się przywitać inauguracyjną w tym roku przejażdżką rowerem do pracy. Od startu nowego Veturilo minęło 21 dni, ale chłodny i deszczowy marzec nie sprzyjał dotąd dojazdom na dwóch kółkach, a i dzisiaj pod sam koniec zaczęło siąpić.

Miałem więc okazję, przekonać się, jak działają sprowadzone z fabryki w niemieckim Lipsku rowery Veturilo i cały zmodyfikowany system. Bardzo mi się podoba, że zielone diody przy stojakach pokazują, który rower jest sprawny. Terminale też są wygodniejsze od poprzednich, zwłaszcza ekran dotykowy do wstukiwania danych:

Po drodze zaliczyłem przesiadkę przy Dworcu Powiśle, żeby nie płacić za jazdę powyżej 20 minut. Oba rowery łatwo się wypinały ze stojaków i bez trudu można je było umieścić z powrotem w elektrozamku. Pedałowanie też wydaje się bardziej komfortowe niż w poprzednich latach. Głównie za prawą lepiej wyprofilowanej kierownicy, poza tym rower łatwiej się rozpędza.

Nie jestem za to przekonany do nowego typu bagażnika przy kierownicy. Już wcześniej dostawałem sygnały od czytelników, że po rezygnacji z drucianych koszyków ciężko będzie jechać Veturilo w upale i popijać wodę z butelki. Jak ją umieścić w takiej konstrukcji przepasanej gumką?

Dzisiaj położyłem tam swoją torbę, ale jechałem z poczuciem, że nie jest stabilna i właściwie zabezpieczona przed wypadnięciem.

Na koniec dwie uwagi do wytrzymałości nowych rowerów po 21 dniach ponownej obecności na warszawskich ulicach:

Zniszczony przełącznik przerzutki może być sprawką wandala, ale też element ten powinien być bardziej wytrzymały na uszkodzenia. Z kolei gumowa rączka, która sama ściągnęła się z kierownicy i została mi w ręce, gdy zwracałem rower u zbiegu Wisłostrady i ul. Gagarina, to już oznaka niechlujstwa producenta. Nałożyłem tę gumkę - że tak powiem - z powrotem, ale dla pewności przydałoby się sprawdzić wszystkie kierownice i lepiej przymocować rączki, zanim poginą. Naprawa będzie mniejszym wydatkiem niż kupno nowych.

Ogólnie jednak cieszę się z Veturilo, bo na mojej drodze dom - praca przybyły nowe wypożyczalnie. Czekam tylko na lepszą pogodę do jazdy na dwóch kółkach.

(osa)

wtorek, 21 marca 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Uwaga, straż miejska dybie na rowerzystów!

    Fot. Straż Miejska w Warszawie Po tym wpisie doczekam się pewnie głosów potępienia, ale trudno - traktuję go przede wszystkim jako ostrzeżenie dla rowerzystów,

  • Rowerem nad Wisłą i wzdłuż rzeki

    Fantastycznie, że jeszcze w środku lata, gdy pogoda sprzyja rowerowym eskapadom po mieście, udało się udostępnić nowe, ważne odcinki: wczoraj 2 kładki pod moste

  • Nowy i stary rowerowy świat

    Na rogu al. Niepodległości i Batorego natknąłem się w tym tygodniu na roboty drogowe przy nowym szlaku rowerowym. Prace wzdłuż al. Niepodległości w stronę centr

Komentarze
2017/03/21 20:58:17
1. Te rączki to tragedia, wszystkie zostają - dosłownie - w ręku 2. Zgadzam się co do bagażników, te nowe są zupełnie bezużyteczne! 3. Niestety, wciąż wiele stacji działa bardzo słabo - np. na Placu Powstańców zupełnie nie da się zwrócić rowerów.
Muszę natomiast pochwalić aplikację mobilną, wypożyczenie roweru zajmuje teraz dosłownie trzy sekundy!
-
Gość: Artur_sportGURU, 193.238.191.*
2017/03/22 18:06:09
Rączki zostają w rękach niestety. Przy każdym wypożyczeniu a mam ich na koncie kilkanaście ...
Poza tym wygodniejsze siodła i wg mnie fajniejszy bagażnik z przodu. Ale fakt że butelki się nie włoży ...
-
Gość: coil, *.dynamic-ww-10.vectranet.pl
2017/03/22 18:56:25
jak sie boje o te rowery-nie minal miesiac a juz sa problemy technicznie. stacji w niektorych miejscach np. na Brodnie jest obecnie naprawde duzo-to moze odszkodowanie za benadziejna komunikacje autobusowa;). gorzej wyglada to na mokotowie-gdzie sa stacje na woloskiej?

a brak koszykow to duzy i niezrozumialy blad. bardzo duza wada w nowym systemie
-
Gość: olecky, *.dynamic.chello.pl
2017/03/24 15:55:09
A gdzie można znaleźć działający terminal Veturilo?

Bo ja już 5 sprawdziłem i każdy wiesza się po wprowadzeniu PIN. A właściwie przechodzi do ekranu, z którego można tylko anulować operację wypożyczenia.
-
Gość: K, 212.180.165.*
2017/03/30 13:56:08
Okazuje się ,że po wpisaniu pinu - trzeba w kolejnym oknie wpisać 5 cyfr numeru roweru - i rower się wypożyczy. Tylko absolutnie w ciemno - zero tytułu.
Trafiłem na to metodą prób i błędów. Swoją drogą przygotowanie terminali do sezonu to żenada - gdzies tak połowa prób wypożyczenie to jakieś problemy (nie da się oddać, nie działa terminal lub zawiesił się, zespsuty interfejs, nie działą elektrozamek). Generalnie żenada.
Jedyne plusy to dłuższe sztyce w niektórych nowych siodełkach - teraz ktoś kto ma 1.85 może jechać normalnie a nie jak na dziecinnym. No i lepsze przerzutki z trochę mniej spacerowych trzecim biegiem.
-
2017/03/31 22:07:53
Raz pokazuje się komunikat, żeby wpisać nr PIN, innym razem trzeba się domyślić samemu, że to już ten moment po wstukaniu numeru telefonu. Za to nareszcie nie ma tego niepotrzebnego przerywnika, który w poprzednim systemie pojawiał się między telefonem a PIN-em (zapomniałem już, co to w tym chodziło, bo nigdy z tego nie korzystałem).

Gazeta.pl Warszawa