Blog > Komentarze do wpisu

Wiadukt przy Dworcu Centralnym ciągle się sypie, może go zburzyć?

Po niedawnej akcji obywatelskiej fejsbukowiczów z profilu "Święte krowy warszawskie", która polegała na obronie przystanku autobusowego przy Dworcu Centralnym "własnym ciałem", wsiadałem do tramwaju obok. Zaskoczył mnie stan estakady w al. Jana Pawła II z jezdnią w stronę Żoliborza remontowanej niecałe trzy lata temu. Z gzymsu prosto na przystanek odpadają kawałki betonu, widać już pordzewiałe zbrojenie. Wcześniej drogowcy przerzucali winę na marne wykonawstwo w PRL, co jednak powiedzieć o całkiem niedawnej robocie, która znowu powodowała utrudnienia w ruchu samochodów i tramwajów?

Pierwszy duży remont obie estakady w al. Jana Pawła II przechodziły w latach 1998-99. Za 13,5 mln zł podjęła się go firma Warbud (najpierw jezdnia w stronę Mokotowa, potem na Żoliborz - trwało to długo, bo zima zaskoczyła drogowców). Dyrektorem Zarządu Dróg Miejskich był wtedy nieżyjący już Tadeusz Kulikowski, który - tak się składa - kierował budową tych bezkolizyjnych przejazdów w 1975 r. Opowiadał mi, że z oddaniem wiaduktów spieszono się na inaugurację Dworca Centralnego obok. A ten z kolei wykańczano w pośpiechu i nie zważając na warunki atmosferyczne w grudniu, bo z Moskwy miał tu przyjechać Leonid Breżniew, szef bratniej partii komunistycznej. Betonowa konstrukcja budowana jesienią i zimą wytrzymała ledwie 23 lata.

Co ciekawe, już po kolejnych 10 latach ZDM znowu zlecił naprawę sypiących się gzymsów, a po następnych pięciu - także barier i muru oporowego. Tym razem utrudnienia dla kierowców były mniejsze, bo przejazd na wiaduktach zwężono o jeden pas. Mocniej odczuli te prace pasażerowie, bo jednocześnie latem 2014 r. przez 1,5 miesiąca trwała wymiana torowiska i uszczelnianie stropu Dworca Centralnego. Dlatego ZTM wprowadził objazdy, a potem zwęził przystanki pod estakadami.

Wygląda na to, że każdy dyrektor ZDM musi zaliczyć swój remont wiaduktów przy Centralnym. Chyba że spełni się wizja odwołanego niedawno miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa, który w maju 2015 r. podczas narady u ówczesnego wiceprezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza wypalił niespodziewanie: - Uważam, że te estakady powinno się zburzyć. Wtedy w al. Jana Pawła II i na Chałubińskiego można by zrobić zwykłe skrzyżowania jak na Marszałkowskiej z Hożą czy z Wilczą.
Jeszcze trochę i zburzymy też Pałac Kultury - tonował wtedy te zapędy wiceprezydent Wojciechowicz.

Burzyć więc czy wciąż remontować?

(osa)

wtorek, 11 kwietnia 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Obóz autobusowy na Obozowej

    Na czas remontu wiaduktu kolejowego nad ul. Obozową, który ma być rozebrany i odbudowany do końca listopada 2017 r., oraz wykonywanych przy okazji prac tramwajo

  • Zwężenie al. JPII - co z linią 174?

    Fot. Jacek Łagowski/AG Z pięciu pasów ruchu w al. Jana Pawła II mają zostać trzy (w każdym kierunku) - o tym planie słyszymy w ratuszu już drugi rok. Na dzisiej

  • Szybki remont przed "Gazetą"

    Coś takiego, władze Mokotowa zabrały się właśnie za remont krótkiego odcinka ulicy Czerskiej. Nie pamiętam, żeby oprócz doraźnego łatania jej nawierzchnia była

Komentarze
Gość: em_es, *.lds-ip.pl
2017/04/12 14:49:34
remontować (ale lepiej) Nie chcemy kilometrowego korka
-
2017/04/12 15:19:18
Jak dla mnie zburzyć. To jest centrum miasta, a nie obwodnica.
-
Gość: majk, *.dynamic.chello.pl
2017/04/14 08:21:45
Burzyć. Zwęzić jp2. Zrobić ulicę w centrum miasta, nie tranzytowkę.
-
Gość: Felicjan15, *.dynamic.mm.pl
2017/04/17 12:58:13
Już teraz w tym miejscu są mega korki, w których, niestety, utykają tramwaje. Wyburzenie wiaduktów jeszcze bardziej zakorkuje te okolice.

Gazeta.pl Warszawa