Blog > Komentarze do wpisu

Na Żoliborzu są ulice tak praktyczne

To oczywiście nawiązanie do żoliborskiej piosenki Władysława Szpilmana napisanej do słów wiersza "Deszcz" Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, którą wykonywały liczne piosenkarki (mnie akurat najbardziej utkwiła w głowie wersja Ireny Santor): "Na Żoliborzu są ulice takie śliczne...". Praktycznie najlepszą zmianę przyniósł projekt, który zgłosiło do budżetu obywatelskiego Stowarzyszenie Żoliborza, a który znacznie rozbudował (dopłacając trzykrotnie) Zarząd Dróg Miejskich:

Gdyby ktoś już zapomniał, jak fatalnie (i niebezpiecznie) wyglądało to miejsce, przypominam zdjęcia z zeszłorocznych wakacji, gdy trwała przebudowa skrzyżowania. Widać jeszcze przeskalowany wlot ul. Czarnieckiego i zatokę przystankową, w której autobusy razem z pasażerami podskakiwały z powodu tzw. klawiszowania betonowych płyt (nieuleczalnej choroby zatok w Warszawie - najlepiej więc wycinać je, gdzie się da):


W ostatnim "Magazynie Stołecznym", który ukazuje się co piątek razem z "Wyborczą" (zachęcam do czytania, bo to zwykle więcej niż 20 stron z większymi, przekrojowymi tekstami) pochwaliłem przebudowany odcinek ul. Krasińskiego, bo jest wygodny i bezpieczny dla wszystkich uczestników ruchu:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21864627,komunikacja-w-warszawie-zoliborz-docenia-waskie-jezdnie.html#TRNajCzytSST
Rowerzyści zyskali przejazd z pl. Wilsona nad Wisłę, piesi są mniej narażeni na niebezpieczeństwa związane z pędzącymi samochodami, kierowcy mają elegancko wyznaczone miejsca parkingowe, pasażerowie autobusów - lepsze wejście do środka.

Pobocznym wątkiem tekstu było przebudowane również w zeszłym roku skrzyżowanie ulic Mickiewicza i gen. Zajączka. O zmiany w tym miejscu zgodnie zabiegali zarówno wiceburmistrz dzielnicy Grzegorz Hlebowicz (PiS), jak i miejscy aktywiści ze Stowarzyszenia Żoliborzan czy Zielonego Mazowsza. Aleksander Buczyński z tej organizacji przygotował projekt nowej organizacji ruchu. I choć Zarząd Dróg Miejskich nie zrealizował wszystkiego po jego myśli (nie odsunięto od torów tramwajowych pasa zjazdowego z wiaduktu nad Dworcem Gdańskim w stronę Żoliborza), to zmiana jest epokowa: 

Uważam, że skrzyżowanie jest teraz bezpieczniejsze. Owszem, tworzą się korki, ale były tu także wcześniej. Na zjeździe z wiaduktu nadal istnieje tylko jeden pas ruchu, zwężono za to wjazd na wiadukt kosztem lewoskrętów z Mickiewicza w oba fragmenty ul. gen. Zajączka.

Taka organizacja ruchu nie do końca podoba się Piotrowi Wertensteinowi-Żuławskiemu, dzielnicowemu radnemu PO, byłemu przewodniczącemu rady dzielnicy. Zaprasza na spotkanie komisji ochrony środowiska i porządku, którą kieruje (czwartek 1 czerwca o godz. 18 w urzędzie dzielnicowym przy ul. Słowackiego 6/8). Informuje, że u zbiegu Mickiewicza i gen. Zajączka wciąż dochodzi do stłuczek - na dowód przysłał to zdjęcie:

Mam jednak wrażenie, że skutki tej kraksy były mniej tragiczne od pamiętnej tragedii z 2013 r., gdy pędzący z wiaduktu motocykl uderzył w skręcające auto - zginęło dwoje młodych ludzi:


Fot. Dariusz Borowicz/AG

Obecny kształt skrzyżowania - choć nadal niedoskonały (przeplotka ruchu na Mickiewicza i tego między odcinkami ul. gen. Zajączka w ogóle powinna zniknąć) mimo wszystko wymusza na kierowcach mniejszą prędkość. Pamiętam jeszcze czasy, gdy w tym miejscu nie istniała sygnalizacja świetlna na przejściu dla pieszych - wtedy dopiero była groza.

W sprawie korków - tak, jak napisałem - kierowcy dostali wybór: mogą w nich stać na Mickiewicza, a potem na Andersa (gdzie jeden pas ruchu jest na całej długości od Dworca Gdańskiego do pl. Bankowego), mogą pojechać inną trasą, a mogą też wsiąść do metra albo tramwaju, które mijają te korki pod spodem albo obok. Co też - sądząc z miejsca, w którym było wykonane zdjęcie kwietniowej stłuczki - zrobił pan radny. Brawo za przykład dla innych. 

(osa)

poniedziałek, 29 maja 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Atak w korku z prawej strony

    Pierwszy raz w tym tygodniu pojechałem do pracy samochodem. Od wyjścia z domu do krzesła przy biurku (łącznie z dojściem na parking po drugiej stronie osiedla i

  • Korek i przybytek rowerów

    Duże perturbacje na Dolnym Mokotowie powodują przygotowania do przedłużenia ul. Gagarina przez ul. Nehru i al. Polski Walczącej (robocza nazwa: Czerniakowska-bi

  • Tabuny tirów przez Warszawę

    Jaki to miał być niewielki odsetek ruchu tranzytowego na trasach ekspresowych w Warszawie? 5 procent, nie więcej niż 10. Takie zapewnienia i wyliczenia powtarza

Komentarze
Gość: zoliborzanin, *.static.ip.netia.com.pl
2017/05/30 09:33:21
Panu Radnemu warto zaprezentować statystyki kolizji na skrzyżowaniu Mickiewicza i gen. Zajączka:
2007: 1
2008: 0
2009: 5
2010: 1
2011: 2
(otwarcie nowego wiaduktu)
2012: 11
2013: 7
2014: 9
2015: 11
(zmiana organizacji ruchu)
2016: 1
2017: 2 (do tej pory)
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/05/31 14:21:38
Na Krasińskiego (odcinek na wschód od pl. Wilsona) sprawdza się układ 2+2 bez dodatków (dodatkowych pasów do skrętu, zatok, etc), i jest to mym zdaniem najlepszy układ dla tego typu ulic. Równowaga przepustowości (2 pasy) i samoregulacji ruchu (przystanki, skręcające pojazdy utrudniają rozwijanie nadmiernych prędkości) przy jednoczesnym zachowaniu zdrowego rozsądku w natężeniu infrastruktury. Ciąg Mickiewicza-Andersa do pl. Bankowego również mógłby mieć 2+2, natomiast skrzyżowanie z Zajączka należałoby przywrócić do stanu pierwotnego (na wprost) i wyposażyć w pełną sygnalizację świetlną, w razie potrzeby uwzględniającą lewoskręty.
Szkoda, że przy okazji niedawnego remontu pl. Wilsona nie pomyślano o radykalniejszych zmianach niż tylko wyrównanie morza asfaltu (choćby urealnienie pasów ruchu, na których na łukach nie mieści się autobus), a plac aż się prosi o przebudowę.
-
Gość: olecky, *.130-133-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2017/06/01 10:08:48
@burak: Jak znakomicie działają ulice po dwa pasy ruchu w każdą stronę, to się ostatnio przekonali np. na Ursynowie na al. KEN. A wcześniej np. na Umińskiego na Gocławiu, Reymonta na Bielanach i paru innych przykładach.

Jak sobie wyobrażasz sygnalizację świetlną "uwzględniającą lewoskręty" bez wydzielonego pasa do skrętu w lewo? Albo inaczej: jak sobie wyobrażasz program pełnej sygnalizacji na skrzyżowaniu Mickiewicza / Zajączka, który nie zrobi korka do placu Konstytucji?

Jedyne co się zgodzę, to plac Wilsona - zmarnowana okazja, bez sensu wkurzenie kierowców i parę zmian na gorsze (np. likwidacja przystanku autobusowego przed wejściem do parku, gdzie byłby bardziej dostępny niż na Krasińskiego).
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/06/01 20:27:04
@olecky,
Nie jestem zwolennikiem miejskich autostrad, tylko zdrowego rozsądku, który podsuwa rozwiązanie optymalne dla wszystkich uczestników ruchu. I o ile w ścisłym centrum można rozważać zwężenie ulic, choć powinno być to w parze z ograniczeniem dostępności dla prywatnych aut - jak NŚ + KP - to drogi główne powinny być dwu, nie więcej, pasmowe. Pod warunkiem oczywiście przestrzegania podstawowych zasad ruchu i egzekwowania tegoż, co jest tu chyba największym problemem.
A światła przy Zajączka? Chyba są tam, prawda? Nie rozumiem, dlaczego uproszczenie tego skrzyżowania miałoby je bardziej zakorkować. W cyklu, który teraz jest tylko dla pieszych jechałyby auta w osi Zajączka, które teraz blokują lewe pasy Mickiewicza.

Gazeta.pl Warszawa