Blog > Komentarze do wpisu

Car sharing czy car parking?

Mimo ogólnych zachwytów i kibicowania Zarządu Dróg Miejskich pozostaję mocno sceptyczny wobec ekspansji prywatnych firm, które na wzór publicznych rowerów Veturilo, oferują w centrum Warszawy wypożyczanie samochodów "na minuty". Takie systemy sprawdzają się co prawda w miastach zachodniej Europy, ale nie znaczy to, że w Warszawie będzie to działać tak dobrze jak w przypadku rowerów.

Barierą przede wszystkim mogą okazać się cena (firmy zapowiadają 50-80 gr za kilometr jazdy i dodatkowo 50 gr za minutę wypożyczenia), mniejszą - ceregiele związane z wypożyczaniem (niektórym wygodniej jest zamówić taksówkę). Poza tym inaczej niż rowerami Polak lubi mieć auto na własność. Czy car sharing zniechęci więc do kupowania kolejnego auta w rodzinie? Śmiem wątpić.

Przewiduję za to dodatkowe problemy. Prywatne firmy i Zarząd Dróg Miejskich zapowiadają wprowadzenie do ruchu łącznie ponad tysiąc samochodów "na minuty". Czyli całkiem sporo. Wszystkie one krócej lub dłużej, a idę o zakład, że raczej dłużej, będą zajmowały cenne miejsca postojowe.

Jedno z takich aut obserwowałem w zeszłym tygodniu na osiedlowym parkingu - pierwszy raz zobaczyłem je w środę rano, ostatni - w sobotę koło południa. Zajmowało więc parking mieszkańcom przynajmniej przez 4 dni. Podobnie wygląda to pewnie w ścisłym centrum, gdzie z miejscami postojowymi jest jeszcze większa bieda. W sumie w strefie płatnego parkowania jest ich ok. 30 tys. (legalnych). Będzie bardzo niedobrze, jeśli okaże się, że tysiąc z nich zajmują całymi dniami samochody prywatnych firm car-sharingowych.

(osa)

poniedziałek, 05 czerwca 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Cienko z car-sharingiem

    Podczas niedawnego Kongresu Transportu Publicznego w Centrum Nauki Kopernik przysłuchiwałem się m.in. wystąpieniu Macieja Panka, do którego należy jedna z firm

  • Nie zaparkujesz po włosku

    Parkowanie w Warszawie to coraz bardziej gorący temat. Powinno być droższe?Limitować je także dla mieszkańców? Budować garaże podziemne czy nie, a jeśli tak, to

  • Zaparkować, byle nie zapłacić

    Nie dość, że parkowanie w Warszawie kosztuje śmiesznie mało, to nie brakuje kombinatorów, którzy unikają opłat. Wczoraj wybrałem się na debatę o strategii dla W

Komentarze
Gość: WiesławC, *.play-internet.pl
2017/06/05 23:36:38
Pański art z GW doczekał się komentarza, zresztą całkiem sensownego.

www.autonaminuty.org/single-post/2017/06/02/Warszawski-carsharing-szkodnikiem

Pozdrawiam
-
2017/06/06 13:26:36
Jest to komentarz lobbystów, którzy mają oczywiście prawo, by przekonywać do swoich racji. Śmieszna wydaje mi się krytyka planu podniesienia stawki parkingowej do 9 zł (podczas gdy ma to być górny pułap - o ile będzie) jako rozwiązania dla bogatych, a jednocześnie reklamowanie usług car-sharingowych jako dostępnych dla każdego niezależnie od stanu finansów.
-
2017/06/08 00:23:23
Ceny parkowania jak w Norwegii.
-
Gość: Kori, *.web.vodafone.de
2017/06/08 08:37:23
Mam mozliwosc obserwowania sytuacji na granicy Srodmiescia i Mokotowa, gdzie problem z parkowaniem jest dokuczliwy. Wiekszosc miejsc jest zajetych przez mieszkancow, w duzej czesci to samochody emerytow, ktorzy raz w tygodniu jada na zakupy i raz w tygodniu na dzialke. Poza tym samochody stoja po 2-3 dni bez ruchu. Co z tym zrobic? I nie, nie podpisze sie pod haslem: Emerytow na smietnik!
-
2017/06/08 09:40:23
Mam naiwnie wierzyć, że car sharing zachęci tych emerytów, żeby pozbyli się swoich samochodów i przerzucili się na wypożyczanie?
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/06/08 14:35:19
Jedyny sens takich samochodów to zastąpienie nimi ruchu w centrum. Ale ponieważ w centrum są też mieszkańcy ze swoimi samochodami, które również potrzebują miejsca, i raczej nie da się ich z centrum wyrzucić, idea się rozmywa.

A prawdziwe współdzielenie widzę tak: każdy może użytkować każdy samochód. Uuuu... powiało komuną... ;] Ale może za kilka (naście) pokoleń? Kto wie?
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2017/06/13 21:19:06
"Jedno z takich aut obserwowałem w zeszłym tygodniu na osiedlowym parkingu"
Błąd, tam gdzie stoją te samochody to nie parking, zatrzymują się tam na dziko. Jest to strefa zamieszkania, więc parkujemy tylko w wyznaczonych miejscach, których tam NIE MA.

Gazeta.pl Warszawa