Blog > Komentarze do wpisu

Tabuny tirów przez Warszawę

Jaki to miał być niewielki odsetek ruchu tranzytowego na trasach ekspresowych w Warszawie? 5 procent, nie więcej niż 10. Takie zapewnienia i wyliczenia powtarzałem w artykułach za specjalistami, a wielu z nich uważanych jest za wybitnych. Protestujący przeciwko połączeniu Trasy AK na Żoliborzu z autostradą A2 od zachodu i z Via Baltica na wschód straszyli jednak tranzytem Lizbona - Władywłostok. Te głosy uznawałem oczywiście za oszołomstwo pierwszej wody. Kiedy jednak patrzę teraz z jakiejś kładki albo wiaduktu na Trasę AK, mam coraz większe wątpliwości, na ile wiarygodne są prognozy ekspertów.

Tę niedawną sytuację, którą portal Tvnwarszawa.pl pokazał na zdjęciu, widziałem, przejeżdżając sąsiednią jezdnią Trasy AK. Kilka samochodów zderzyło się na wysokości Cmentarza Wojskowego na Powązkach i od razu zablokował się przejazd w stronę mostu Grota-Roweckiego. Na tej trasie podobne stłuczki i wypadki stały się dla kierowców chlebem powszednim. Oznacza to, że nigdy nie można mieć pewności, czy pokona się sprawnie odcinek wykonany ogromnym kosztem 3,5 mld zł (od granicy z Markami na wschodzie do węzła Konotopa na zachodzie).

Na zdjęciu przykuwa jednak uwagę co innego: to ciągnący się po horyzont sznurek ciężarówek. To ma być ten niewielki ruch tranzytowy, o którym mówiono przed przebudową Trasy AK i jej połączeniem z autostradą. Czy ktoś nas wpuszczał w kanał? Kiedy zadaję to pytanie, nadal słyszę, że tranzyt tak naprawdę jest niewielki, tylko z powodu braku południowej obwodnicy Warszawy nie rozdziela się na dwa strumienie. Stąd kumulacja ciężarówek na północnym zjeździe z autostrady A2 do Trasy AK.

Jakoś nieskoro mi już kupować bezrefleksyjnie tę niezbyt przekonującą argumentację - przecież inny jest ruch przez Trasę AK do przyszłej Via Baltica i dalej na Litwę, Łotwę, ewentualnie północną Białoruś, do Estonii czy Rosji, a co innego tiry, które suną teraz tranzytem przez drogę nr 50, mijając Warszawę przez Mszczonów, Grójec, Górę Kalwarię i upiorne rondo w Kołbieli. Kiedy powstanie w końcu południowa obwodnica Warszawy z tunelem pod Ursynowem, nowym mostem na Wiśle między Wilanowem a Wawrem, tranzyt ciężarówek zapewne będzie tam wyglądał tak jak dziś na nowej "trasie W-Z" przez Żoliborz.

(osa)

poniedziałek, 12 czerwca 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Korek i przybytek rowerów

    Duże perturbacje na Dolnym Mokotowie powodują przygotowania do przedłużenia ul. Gagarina przez ul. Nehru i al. Polski Walczącej (robocza nazwa: Czerniakowska-bi

  • Na Żoliborzu są ulice tak praktyczne

    To oczywiście nawiązanie do żoliborskiej piosenki Władysława Szpilmana napisanej do słów wiersza "Deszcz" Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, którą wykonywały

  • Korki w tunelu kubek w kubek

    Pewne rzeczy i zjawiska pozostają niezmienne: w pierwszej grupie jest mój redakcyjny kubek, w drugiej - to, co się dzieje w tunelu, któremu został poświęcony ró

Komentarze
2017/06/13 09:06:45
Niestety zgadzam się, że chyba zbyt wiele osób zajmujących się zawodowo informowaniem o komunikacji i infrastrukturze warszawskiej zbyt łatwo zawierzyło analizom przedstawianym przez ekspertów. Zresztą, sam jako osoba zainteresowana infrastrukturą i komunikacją w naszym mieście nie poddawałem tych zapewnień w wątpliwość. Tylko czy nie popadniemy w paranoję, jak nie będziemy już nawet wierzyć ludziom, który są przecież wykształceni w tym kierunku? Duża część ma przecież znaczny dorobek naukowy.

Wydaje mi się, że w przypadku przebudowy trasy AK nie wykonano w pewnym momencie ponownych badań dotyczących prognozowanego natężenia ruchu uwzględniającego obowiązujący wówczas plan rozwoju dróg szybkiego ruchu i już wtedy występujące natężenie ruchu. Inna sprawa, że stała organizacja ruchu na AK jest mało logiczna (było to podnoszone tutaj na blogu w komentarzach lub na którymś ze stołecznych portali): ruch tranzytowy ma niespójny układ pasów 2 lub 3, a co za tym idzie kierowcy tirów muszą wykonywać co kilka kilometrów manewr zmiany pasa ruchu (żeby zgodnie z zasadami i obowiązującymi znakami poruszać się prawym pasem jezdni). To wywołuje niepotrzebny chaos, a powinno być tak, że jeżeli kierowca tira wjedzie w danym miejscu trasy szybkiego ruchu na prawy pas, to powinien móc nim jechać tak długo, jak zamierza. Przykład (Bemowo w kierunku Bródna): 3 pasy ruchu na Bemowie > 2 pasy ruchu węzeł Powązkowska (prawy pas staje się pasem zjazdowym na Bielany/Wolę) > 3 pasy ruchu Powązki-Marymont (miejsce, gdzie z jednej strony jest "wlot" 2 pasów z al. Prymasa Tysiąclecia z bardzo dużym ruchem, a po 300 metrach zjazd na Broniewskiego - pytanie czy akurat ten zjazd jest potrzebny) > 3 pasy ruchu w półtunelach na Marymoncie wraz ze skumulowanym zjazdem na Gdańsk / Legionowo / Centrum / Pragę / Bródno (Wysockiego) + zmiana pasa z prawego na środkowy w przypadku tranzytu, bo na moście są 2 pasy tranzytowe. Czy tylko mi się wydaje, że taki układ pasów jest mało logiczny?

Ustanowione ograniczenie do 90 km/h zasadniczo nic nie zmienia, bo zawsze znajdują się albo geniusze jadący ze znacznie większą prędkością lewym pasem i w ostatniej chwili zmieniający pas na prawy do zjazdu albo osoby uważające, że droga jest ich i nawet z prędkością 50-60 km/h będą zajmowały środkowy pas (bo nie prawy przecież), zmuszając szybciej jadących kierowców do wykonywania zbędnych manewrów, a tiry dodatkowo jeszcze spowalniając. Zresztą kwestia szybkości na takich drogach, sposób włączania się do ruchu, płynne zmiany pasa to temat na oddzielny artykuł o grzechach polskich kierowców. Szkoda jedynie, że tak długo wyczekiwany remont nie przyniósł większych zmian. Policji na tej drodze też chyba nigdy nie da się uświadczyć (oprócz dojazdu do kolizji).

Podobnie rzecz ma się chyba z A2 na odcinku Konotopa - Stryków: trasa ma 5 lat i już jest mowa o dobudowie trzeciego pasa ruchu. Jazda od Warszawy do mniej więcej węzła Wiskitki (Sochaczew/Żyrardów) jest fatalna. Zresztą wystarczy przed każdym weekendem zerknąć na Google Maps lub Targeo i sprawdzić zasięg korka.

Po ostatnie: również ciężko mi uwierzyć, że ruch (przynajmniej tranzytowy) zmniejszy się na S8 po otwarciu POW - to są inne kierunki docelowe.

Chciałem krócej, ale niestety się nie udało :)
-
Gość: a p talent, *.com.pl
2017/06/13 09:39:17
Dwa tygodnie temu byłem u kolegi na działce położonej niedaleko drogi Wierzbica - Wyszków. Przez 15 minut naliczyliśmy w obydwie strony 23 ciężarówki tzw. tiry. Większość na numerach z Litwy, Białorusi, Rosji, Łotwy. Zdarzały się konwoje po 5 ciężarówek.
Fakt, na S8 ruch pojazdów ciężarowych jest ogromny, mieszkam ok. 150 metrów od trasy. Mimo przebiegu trasy w zagłębieniu z ekranami hałas, szczególnie w nocy jest okropny. Źródłem hałasu są "podrasowane" tiry ze wschodu pędzące ponad 100 km/h oraz przygłupy rodzime ścigające się na motorach i rzęchach po "tuningu".
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/06/13 17:22:28
Cóż, trudno wymagać od kierowców ciężarówek, których obowiązują ścisłe zasady czasowe, nie mówiąc o komforcie jazdy, żeby błąkali się po wioskach drogą 50, skoro mogą wybrać ekspresówkę. Odciążeniem Warszawy z ruchu tranzytowego będzie budowa porządnej obwodnicy (najlepiej drogi ekspresowej) właśnie po trasie 50-tki. Być może od początku A2 powinna być projektowana z pominięciem Warszawy w takiej właśnie odległości.
Oddanie S2 wraz ze wschodnią obwodnicą może przejąć ruch, ale z kolei nie spodoba się to mieszkańcom tamtych rejonów. Na S2 dodatkowo dojdzie tranzyt w stronę Terespola.
Sprawy nie ułatwia wspomniana wyżej organizacja ruchu, dodałbym jeszcze węzeł Modlińska zaczynający się przy Wisłostradzie (tak!), gdzie czy to przez niejasne oznakowanie, czy z innych przyczyn zazwyczaj zaczyna się korek sięgający Bemowa (bez dodatkowych zdarzeń), oraz bramki, a właściwie ich brak przy jednoczesnym zwężeniu drogi, na końcu A2.
Ale z drugiej strony spróbujcie sobie wyobrazić Warszawę bez żadnej obwodnicy, gdzie współczesny ruch tranzytowy przebiega przez miasto...
-
2017/06/14 13:58:32
@Burak: Zgadzam się z Tobą co do DK50 (lub DK50+DK62 Wiskitki-Sochaczew-Wyszogród-Łuków). Powinno się ją wykorzystać w znacznie większym stopniu niż obecnie, ale bez całościowej przebudowy nie wyobrażam sobie tego. Obecnie w tygodniu w godzinach obowiązywania zakazu przejazdu ciężarówek przez Warszawę w godz. 7-10 i 16-20 ten cały ruch prowadzony jest wspomnianymi drogami (tzw. duża obwodnica Warszawy).

W zasadzie niepotrzebna byłaby nawet pełnowymiarowa droga ekspresowa (w układzie 2+2) w ciągu DK50/DK62, ale przebudowanie tych dróg tak, jak zrobiono z obwodnicą Żyrardowa: układ 2+1 z naprzemiennymi pasami ruchu. Do tego całkowity zakaz tranzytu przez stolicę.
-
Gość: Toto, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/06/16 08:05:59
to, że jadą ciężarowki nie oznacza od razu, że to tranzyt. Warszawa jest olbrzymim rynkiem z racji wielkości i (względnego) bogactwa, to wszystko co się kupuje w sklepach trzeba jakoś dowieźć...
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/06/17 13:18:33
@Toto,
Owszem, dużo się też produkuje i wywozi, jednak ruch na S8 jest w większości tranzytem, co potwierdzają zarówno badania, jak i obserwacje, których możesz dokonać samodzielnie.
-
Gość: tomii, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/06/17 19:07:00
Trzeba pamiętać, że na Trasie AK przez 8 godzin na dobę obowiązuje zakaz ruchu samochodów ciężarowych - tylko przez 16 godzin mogą jechać.
Dlatego powstają spiętrzenia ruchu tych samochodów w pewnych godzinach gdy ruch dla samochodów zostaje otwarty.
-
Gość: Zzz, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/06/17 20:43:09
A huk od trasy niesie się aż na sady żoliborskie, zwłaszcza w nocy.
-
2017/06/18 01:23:37
Przecież to było oczywiste od samego początku. Którędy te ciężarówki miały jeździć? Opłotkami Pułtuska?

Problem by rozwiązało "tiry na tory", Niestety, kultu drogownictwa naszych włodarzy z jednej strony oraz niezborność w przeprowadzaniu inwestycji przez kolejarzy z drugiej strony powoduje, że długo tej opcji nie zobaczymy.
-
Gość: adam, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/06/18 19:36:55
na zdjęciu sznur ciężarówek bo był wypadek - osobówki uciekły, tiry zostały

Gazeta.pl Warszawa