Blog > Komentarze do wpisu

Nowa ulica i dłuższa trasa

Fot. Agnieszka Borowska

Ten odcinek z nowym, równym asfaltem był oczekiwany i wypraszany przez mieszkańców od wielu lat. Już nawet nie pamiętam kiedy radna Agnieszka Borowska (PO), która kieruje prężnym stowarzyszeniem Moja Białołęka, zaczęła swoją batalię, by autobusy ze wschodniej części tej dzielnicy mogły dojeżdżać do tramwajów na Annopolu i Żeraniu Wschodnim. To mało uczęszczana, końcowa część trasy "czwórki", która normalnie dociera tu bezpośrednio z ul. Marszałkowskiej w jakieś pół godziny.

Radna Borowska przekonywała, że dla mieszkańców Zielonej Białołęki można by zorganizować przesiadki z autobusów do tramwajów. Problemem był tylko dojazd między ul. Annopol, gdzie znajdują się tory tramwajowe a ul. Białołęcką. Władze dzielnicy myślały początkowo, by autobusy skierować ulicą Szlachecką, ale Zarząd Transportu Miejskiego zwracał uwagę, że jest na to zbyt wąska i kręta. Trzeba więc było czekać na przebicie ul. Daniszewskiej, przy której stoi warszawska drukarnia "Gazety Wyborczej". Przez wiele lat jezdnia prowadziła tylko tam, potem wydłużono ją i zyskała połączenie z ul. Szlachecką, a teraz nastąpił ostatni etap prac - Daniszewska dotarła do Białołęckiej pośród nowych bloków.

Zatoka przystankowa na Daniszewskiej przed Szlachecką zapowiada skierowanie tędy autobusów. Szczegóły ujawnił Bernard Ziemak z ZTM na niedawnym spotkaniu z mieszkańcami Białołęki poświęconym budowie pierwszego w tej dzielnicy szpitala. Ma być otwarty w 2019 u zbiegu ul. Białołęckiej i Przykoszarowej. Już teraz dociera tam (zawieszona na wakacje) linia 334, która w godzinach szczytu wyrusza z Olesina na północno-wschodnich krańcach dzielnicy i dowozi uczniów do szkoły przy ul. Juranda ze Spychowa.

ZTM planuje, przedłużyć trasę tej linii przez ul. Białołęcką i nowy odcinek Daniszewskiej do ul. Annopol. Według Bernarda Ziemaka linia 334 zamieni się w całodniową. W godzinach szczytu ma kursować co 20 minut, a w pozostałych porach dnia - raz na pół godziny.

Być może tę zmianę udałoby się wprowadzić od nowego roku szkolnego, gdyby nie problem z zawrotką dla autobusów na ul. Annopol niedaleko pętli tramwajowej Żerań Wschodni. Od pewnego czasu ZTM prowadzi na ten temat rozmowy z władzami dzielnicy. W zeszłym roku, gdy trwał remont torów, autobusy zastępcze zawracały na specjalnie wyasfaltowanej pętli-łezce. Niestety, po zakończeniu prac, przejazd przez nią, a dokładnie wyjazd został odcięty:

To już kolejny przypadek, gdy urzędnicy nie przemyśleli, że jakieś rozwiązanie, które sprawdzało się podczas prac remontowych, mogłoby zostać na stałe. Tak było z likwidacją pętli tramwajowej za Muzeum Niepodległości na Trasie W-Z (wykorzystywanej podczas budowy trambuspasa, dziś przydałaby się podczas jego remontu) czy z odcięciem toru tramwajowego łączącego bezpośrednio al. "Solidarności" z ul. Jagiellońską. Służył przez wiele lat w czasie budowy metra na Pradze i przydałby się znowu, bo utrudnienia związane z tą inwestycją wbrew obietnicom kolejny raz mocno utrudniają ruch na prawym brzegu Wisły.

(osa)

niedziela, 09 lipca 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Ulice nie nadążają za metrem

    Dziwi mnie niefrasobliwość, z jaką władze Warszawy i dzielnicowe na Targówku usprawiedliwiają swoje zaniedbania inwestycyjne, które powinny towarzyszyć budowie

  • Jak najwięcej takich przejazdów

    W Rembertowie stosunkowo szybko i niedużym kosztem powstała nowa ulica, którą można ominąć blokujący się przejazd kolejowy. Takie małe skróty często przynoszą w

  • Nowa trasa z Pragi na Targówek

    Fot. Kuba Chełmiński Dobiega końca trwająca zdecydowanie za długo (od 2015 r.) budowa nowego, niezbyt długiego kawałka trasy zwanej zwyczajowo "Świętokrzyską",

Komentarze
Gość: B, *.dynamic.chello.pl
2017/07/11 01:52:15
To straszne, w jakim mieście żyjemy. Odludzie odludzia, na nim bloki wyglądające na jakieś blokowisko komunalne, oddzielone murem, a oni za nie sami zapłacili i mieszkają i będą mieć co 20-30 minut linię która dowiezie ich do tramwaju. Jak już do niego dojadą to już tylko 30 minut klekotania się tramwajem... Ludzie z Białołęki i nie tylko, jak tylko mają pieniądze, uciekają do aut. Lepiej stać w korku niż 20 minut na mrozie na przystanku. I nie ma szans na zmiany, bo taka zabudowa i popyt. ZTM tkwi w jakichś realiach lat 90 - podczas gdy Warszawa zyskała szereg dogodnych dróg, budowanych bez troski o komunikację miejską, jazda ZTMem to "zmora dla amatora". Przykładowo z Woli, z Żoliborza i innych wzdłuż np. trasy AK dojedziesz do CH Targówek czy CH Marki w 10-15 minut a teraz zobaczcie mapki ZTM i pomyślcie, kto został w autobusach typu 112 których trasy nijak się mają do dzisiejszych czasów. Wzdłuż nowych tras nie ma żadnego pokrycia komunikacyjnego, ZTM przegrywa na coraz większych obszarach bo nie ma sensu krążyć autobusami po budowie nowych połączeń w Ursusie, Włochach, przy wspomnianej trasie AK. Musiały minąć lata świetlne aby ktoś w ZTM w ogóle wymyślił, że z Białołęki, poza marnym 132, przynajmniej 134 jeździ też bez okrążeń do metra prostą trasą.
-
Gość: Stary Pingwin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/11 09:38:50
Z tymczasowej pętli zrobił się parking i nikomu z użytkowników nie przeszkadza brak wyjazdu. Słaba końcówka linii 4? Zapraszam o 14 i 16- obrazki zbliżone do Służewca.
-
Gość: Kath, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/01/05 12:57:45
Nie powiedziałabym, że nowy odcinek ul. Daniszewskiej jest wyproszony przez mieszkańców. Na pewno nie przez tych, których dotyczy bezpośrednio. Przebiegająca ulica pomiędzy inwestycjami dewelopera Victoria Dom to istny horror. Jeżdżące z nadmierną prędkością samochody jak na wyścigach, kursujące co 8-10 minut szambiarki i tiry sięgające wysokością do 2 piętra. Taki los zgotowali przytulnym osiedlom z niską zabudową. Będziemy walczyć aby nowy odcinek ul. Daniszewskiej stał się drogą wewnętrzną. Hałas i emisja spalin na tym fragmencie jest absolutnie niedopuszczalny.
-
Gość: Monika, *.static.chello.pl
2018/01/18 11:16:19
Zgadzam się z komentarzem powyższym, dla mieszkańców Victoria Dom absolutnie jest niedopuszczalna ta ulica. Przez ulicę bardzo blisko przy samych blokach w mieszkaniach występują drgania okien/szyb nawet na 3 piętrze i to po drugiej stronie od tej ulicy! To miała być ulica wewnętrzna dla mieszkańców. Dołączam się do protestu ale nic mi o nim na razie nie wiadomo.

Gazeta.pl Warszawa