Blog > Komentarze do wpisu

Przystanki wiedeńskie na Trasie W-Z

trasawzFot. Kuba Atys/AG

Z góry, czyli z tarasu placu Zamkowego, nie do końca widać najnowszą zmianę w organizacji ruchu, ale to ujęcie pokazuje na pewno, że w eksponowanej lokalizacji w sąsiedztwie Zamku Królewskiego i Pałacu pod Blachą udało się stworzyć estetyczną i funkcjonalną przestrzeń publiczną. Kiedy ratusz wytyczał trambuspasy wzdłuż Trasy W-Z, a był to rok 2009, ówczesna stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka nie zgodziła się na zaokrąglone, przeszklone wiaty przystankowe w tym miejscu. Były zapowiadane jako "kosmiczne", ale wyszły przyciężkie, co widać na sąsiednich przystankach przy Szpitalu Praskim i pl. Bankowym. Obecne wiaty na Trasie W-Z koło Starego Miasta wyglądają bardziej estetycznie. Czyli weto pani konserwator, dziś dyrektorki otwartego po wieloletnim remoncie Muzeum Warszawy, wyszło temu miejscu na dobre. Szkoda tylko, że pasażerowie musieli czekać aż 8 lat na poprawę warunków wysiadania i wsiadania.

Teraz to rzeczywiście tylko mały krok z podniesionej jezdni do podłogi w drzwiach autobusu, który zatrzymuje się na torowisku. Mam nadzieję, że kiedy ruszą tramwaje, będzie to równie wygodne. W czasie prac, które trwały tylko dwa tygodnie, obserwowałem, jak przymierzano lokalizację krawężników wzdłuż torowiska, żeby wagony nie zawadzały o nie na zakręcie i żeby odstęp do drzwi nie był zbyt duży.

Oby też na skróconym do 66 m przystanku w stronę pl. Bankowego mieściły się przyjeżdżające tu w godzinach szczytu niemal jedna za drugą wszystkie linie (przystanek na Pragę pozostał co prawda dłuższy, ale też dalej trzeba iść do drzwi tramwaju/autobusu od przejścia dla pieszych).

Trudno, niestety, zakładać, że uda się tak zgrać rozkłady jazdy, by komunikacja miejska na Trasie W-Z nie traciła czasu w przystankowych korkach. Docelowo dojdzie tu zapewne do redukcji liczby linii. Zwłaszcza że część pasażerów z trambuspasa odpłynęła do metra i wsiada do niego na stacji Dworzec Wileński. Kolejna grupa pójdzie w ich ślady, gdy za mniej więcej dwa lata II linia dotrze do stacji Trocka na Targówku. Wtedy ZTM zapewne będzie chciał powtórzyć plan wycofania z mostu Śląsko-Dąbrowskiego linii 160 527. Obstawiam, że uda się to tylko z tą drugą (jeśli zostanie skierowana z osiedla Derby prosto do najbliższej stacji metra, ludzie sami będą się tam przesiadać). Pierwsza zaś z powodu protestów przeciw jej likwidacji zostanie z pociętym rozkładem i kursami np. co kwadrans albo i rzadziej (dziś jeździ raz na 10 min w szczycie).

Trzecia dzienna linia autobusowa na Trasie W-Z, czyli 190, powinna zostać na obecnej trasie z pętli przy centrum handlowym w Markach przez Zacisze i Pragę, ale niekoniecznie do swojej drugiej pętli na Bemowie - Osiedle Górczewska. Można by ją skrócić albo do Młynowa, albo do pętli Znana. Sprawę będzie komplikować to, że budowa metra na Woli prawdopodobnie skończy się z półrocznym albo i dłuższym poślizgiem w stosunku do odcinka z Pragi na Targówek.

Choć frekwencja w tramwajach i autobusach na moście Śląsko-Dąbrowskim z czasem będzie spadać, otwarte właśnie przystanki wiedeńskie długo będą służyć pasażerom tak dobrze, jak wytyczony tu wcześniej trambuspas.

(osa)

poniedziałek, 24 lipca 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Sokole oko na przystanek

     Czy widoczne już przedłużenie ul. Sokolej na krótkim, niespełna 200-metrowym odcinku między ul. Zamoyskiego a Targową rzeczywiście ułatwi ruch w tej cz

  • Rozdwojony węzeł przesiadkowy

    Z Lotniska Chopina najbardziej lubię teraz wracać pociągiem. Zwłaszcza, odkąd SKM-ki na przemian z Kolejami Mazowieckimi kursują w miarę regularnym takcie co kw

  • Przystanek z piekła rodem

    Wracałem dziś z budowy metra na Targówku i po ucieczce bezpośredniego autobusu linii 162 do redakcji przy Czerskiej miałem dwie przesiadki. Pierwsza dość sprawn

Komentarze
Gość: trax, *.centertel.pl
2017/07/25 07:40:01
W stronę pl. Bankowego skrócono do 51m. Nie ma szans, żeby zatrzymywały się tam dwa składy. Drugi zawsze będzie czekał. Dla mnie to skandal i dziwię się, że jeszcze tego media nie wychwyciły.
-
Gość: Pablo 302, *.ipv4.supernova.orange.pl
2017/07/26 22:41:21
Te 50 metrów to jeden skandal, ale znając podobny dylemat z przystanku PKP Służewiec to można się otwierania drzwi choć nie cały pojazd jest na przystanku (na Mokotowie to bardziej bolesne bo od razu wysiada się na 30 centymetrowy murek, a tu będzie tak jak było). Najbardziej jednak boli brak zmiany wiat na czysto konserwatorskie, tzn. Bez bilboardow, bo takie powinny być w takim miejscu, szkoda, bo każdy pomysł bez reklam jest lepszy niż 4 bilboardy :/
-
2017/08/02 11:03:16
Byłem przy tych przystankach w weekend i wydaje mi się, że najazd dla samochodów jest zbyt płaski. Zresztą podobny jest w Olsztynie na Kościuszki, ale np. w Krakowie na Królewskiej najazd jest bardziej stromy i faktycznie wymusza jazdę z prędkością co najwyżej 20, góra 30 km/h.
-
Gość: Rysiu, *.dynamic-ww-10.vectranet.pl
2017/08/04 23:38:32
Mamy efekt zrobienia byle czego, aby było wyrzucając do koszta projekt wykonania przystanków wyspowych. Do tego zbyt krótkie wzniesienia, aby zmieścić 2 tramwaje (o zaczepiających o siebie autobusach to kłamstwo). Bezpieczeństwo też nie poprawiło się wcale pomimo szumnych zapowiedzi.
-
Gość: www.pdg.org.pl, *.dynamic.chello.pl
2017/09/04 14:34:12
Chory pomysł z tym skracaniem przystanków.
-
Gość: Bemowiak, *.play-internet.pl
2017/09/09 23:29:50
190 pozostanie na Górczewskiej, wróci na trasę sprzed objazdu. W innym przypadku obawiam się, że Żelazna 61 zostałaby puszczona z dymem przez wściekłych mieszkańców Jelonek, którzy nie zamierzają szturmować stacji Płocka swoimi dojazdami tramwajem ani tym bardziej żegnać się ze swoim ulubionym autobusem.

Gazeta.pl Warszawa