Blog > Komentarze do wpisu

Kładka - tak, ale bez zebry w poprzek Wisłostrady

Materiały konkursowe

Na tej wizji niepotrzebnie skupiła się uwaga zarówno przeciwników, jak i zwolenników zapowiadanej przez ratusz kładki pieszo-rowerowej przez Wisłę. Dla jednych i drugich mam nieśmiałą radę: skupcie się raczej na samej przeprawie, bo ta zebra na jej przedłużeniu w poprzek Wisłostrady do ul. Karowej ma zerowe szanse na realizację.

Rzeczywiście pasy w tym miejscu byłyby gwoździem do trumny dla przepustowości tej arterii. I w stronę Żoliborza (ku mojemu zdziwieniu od początku wakacji stałem już ze dwa razy w masakrycznym korku od mostu Łazienkowskiego aż do ul. Krasińskiego, w którą skręcam), i w kierunku Śródmieścia, gdzie i tak korek dzień w dzień blokuje przejazd do cholernych świateł przy ul. Grodzkiej i Nowego Zjazdu na wysokości Podzamcza i mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Dalej do tunelu Wisłostrady jakoś się już jedzie.

Właśnie ten tunel jest głównym powodem, dla którego nie może powstać zebra na wysokości ul. Karowej. Żaden urzędnik odpowiedzialny za bezpieczeństwo ruchu nie wyda zgody na taki projekt. Wystarczy sobie wyobrazić samochody wypadające z impetem (ograniczenie prędkości do 50 km na godz. obowiązuje tylko w teorii) pod górę prosto na ludzi, przecinających jezdnię na zielonym świetle. Tego problemu by nie było, gdyby kładka miała powstać na wysokości ul. Ratuszowej i zoo z wyjściem na Podzamcze. Od początku optowałem za tą właśnie lokalizacją.

Przedłużenie tunelu Wisłostrady w stronę mostu Śląsko-Dąbrowskiego i dalej na Podzamcze też już nie wchodzi w grę z powodu oddanego niedawno przejścia podziemnego na wysokości ul. Bednarskiej. To właśnie tędy będą się mogli przeprawić i pieszo, i na rowerze korzystający z nowej kładki. O ile powstanie, bo jej budowa przesunęła się już o rok, a koszty wzrosły z pierwotnych 30 do 90 mln zł. Obawiam się, że na tym się nie skończy.

O wiele większy problem, który umknął komentującym zwycięski projekt kładki, to jej strome nachylenie na lewym brzegu Wisły. Od poziomu bulwarów do najwyższego punktu będzie blisko 8 metrów. To jak wspinaczka na drugie piętro w przedwojennej kamienicy. Nic przyjemnego ani dla pieszych, ani dla rowerzystów. O wiele lepiej wygląda to na brzegu praskim - kładka wspina się łagodniej.

Kładce (oby udało się ją wypłaszczyć) mimo wszystko kibicuję, ale dodatkowe przejście w poziomie przez Wisłostradę to pomysł z piekła rodem, który łatwo wykorzystać do storpedowania całego tego przedsięwzięcia - pionierskiej w stolicy przeprawy. Bez samochodów i nad tak szeroką rzeką jak Wisła.

(osa)

poniedziałek, 18 września 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Dla kogo buspas na moście Krasińskiego?

    Po burzliwych konsultacjach społecznych w sprawie mostu Krasińskiego powstała świetna koncepcja ul. Krasińskiego między pl. Wilsona a Wisłostradą (jezdnie z jed

  • Dlaczego most zamknięty po meczu

    Po Euro 2012 utarł się w Warszawie fatalny obyczaj, że po meczu rozgrywanym na Stadionie Narodowym zamyka się dla ruchu most Poniatowskiego i puszcza tamtędy wr

  • Absurdalne wzmożenie mostowe

    To będzie przykład tego, jak nisko upadł poziom dziennikarstwa lokalnego i debaty na tematy warszawskie. Ta coraz bardziej sprowadza się bowiem do wzajemnego li

Komentarze
Gość: sygnalizator, *.centertel.pl
2017/09/19 06:50:03
Dla przepustowosci ciągu istotne jest skrzyżowanie krytyczne - prosta, dwufazowa sygnalizacja na przejściu dla pieszych nie ma szans dlawic przepustowosci bardziej niz para sygnalizacji przy Moscie Slaskim.

Natomiast rzeczywistym problemem jest bezpieczenstwo na wyjezdzie z tunelu, to fakt. Fotoradar i "50" zacznie byc święte.
-
2017/09/19 14:18:43
Odniosę się w punktach do kolejnych akapitów.
1. Kładka to nie tylko most ale też połączenia. Projektant miał zaproponować komunikację poza kładką i zaproponował. Warto więc o tym rozmawiać.
2. Od kiedy jest Pan wyznawcą Św. Przepustowości? Jak napisane zostało w poprzednim komentarzu . O przepustowości będą decydować sygnalizacje przy moście i przy Ludnej. To są bardziej skomplikowane sygnalizacje.
3. Nie rozumem problemu. Sygnalizacja będzie widoczna nawet z tunelu (zapraszam na GSV). Płaski odcinek przed skrzyżowaniem to co najmniej 100m. Nawet jak nie będzie działać sygnalizacja to przejście będzie widoczne to będzie możliwość wyhamowania. Poza tym są sposoby na egzekwowanie ograniczeń prędkości. Przecież tam już stoi fotoradar. Miał być uruchomiony
4. Nie widzę problemu z likwidacją przejścia podziemnego przy Bednarskiej. Skoro nie będzie potrzebne to w czym problem. Że zbędnie wydana kasa? Trudno. Jest potrzebne teraz i przez kilka lat pewnie też, ale to nie jest coś co blokuje.
To przejście podziemne raczej nie będzie głównym miejscem na pokonanie Wisłostrady jadących z kładki w stronę Karowej. Dlaczego? Dużo wygodniej będzie się objeżdżało w druga stronę - wokół wjazdu do tunelu. Odległość podobna bo wyjazd z przejścia podziemnego jest prawie przy Nowym Zjeździe. Zakładamy że kładka kończy się na wysokości Wisłostrady. Bednarska: zjazd na bulwar > ostry skręt w lewo 90 stopni do wąskiego tunelu > ostry skręt w prawo 90 stopni do wąskiego podjazdu > wjazd pod górę > zwrotka 180 stopni. Wokół wjazdu do tunelu: ten sam poziom , 2 skręty o 90 stopni.
5. Co ma wchodzenie po stromych schodach do 240metrowego podjazdu? NIC. Nieprawdą jest że kładka jest bardziej stroma po lewej stronie. Nachylenia są identyczne, wystarczy przeanalizować dokumentację. Średnie nachylenie to 3% (długość 240m), bliżej brzegów to jest 5%, bliżej środka 1,5%. 5% to nie mało, ale też nie jakość dużo jeśli odcinek jest stosunkowo krótki. Dla porównania Tamka to średnie nachylenie 4,6. Maksymalne na 100m to ponad 6,3%.
6. Nie da się wypłaszczyć bo trzeba zachować prześwit dla statków
PS Czy autorem jest osa_oraz_smik czy już tylko osa?
-
2017/09/19 14:37:41
Brawo Warszawo. Kolejne rozwiązanie protezowe z cyklu "i chciałabym a boje się". Niby chcę mieć kładkę przez Wisłę, ale tak mi zależy na samochodach, że zakończę ją ślepo na autostradzie i jeszcze wpuszczę pieszych i rowerzystów do tunelu... Szkoda kasy. Mam nadzieję, że kładka nie powstanie, a zamiast tego ktoś odważny zajmie się przeniesieniem Wisłostrady do tunelu (pieniędzy chyba nie brakuje, bo Warszawa ciągle nie wykonuje swoich planów inwestycyjnych). I trudno, że trzeba będzie rozwalić tunel przy Karowej - na Krakowskim Przedmieściu też kiedyś był i nikt po nim nie płacze.
-
2017/09/19 15:04:10
To może jednak południowa odnoga kładki powinna bieg w głąb Karowej. Z resztą na poniedziałkowej dyskusji konkursowej autorzy prac, które otrzymały drugą i trzecią nagrodę sugerowali, że zwycięscy pomylili się w obliczeniach i kładka nie może fizycznie zejść na przyczółek przy Wisłostradzie spadkiem o nachyleniu 5%.
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/09/19 16:43:34
@zbyszek_marczewski
Miałem napisać to samo, więc tylko wyrazy poparcia.
@rowerozof
By miasto było przyjazne mieszkańcom nie chodzi o wojnę rowerowo-samochodową, ale o zrównoważone rozwiązania korzystne dla wszystkich. A w tej części miasta problemem jest brak przejezdności w relacji SN (tu konkretnie wspomniane skrzyżowanie, ale również niewielka ilość alternatywnych ciągów); kładka jest fajnym gadżetem, ale na pewno nie niezbędnym przy ograniczonym budżecie.

Jeżeli jednak zadecydowano o budowie przejścia podziemnego przy Bednarskiej nie za bardzo rozumiem czemu kładka nie mogłaby kończyć się właśnie tam. Albo czemu, wiedząc, gdzie będzie kładka, nie zbudowano przejścia przy Karowej. Albo wreszcie czemu nie zbudować kolejnego przejścia podziemnego u wylotu kładki (co zresztą jest na rysunku).
-
Gość: p, *.abe.com.pl
2017/09/20 11:04:10
Red. Osowski za zdroworozsądkowym podejściem względem ruchu samochodowego (i autobusowego, o czym wszyscy zapominają). Świat się kończy.
-
Gość: sygnalizator, *.centertel.pl
2017/09/20 18:21:31
ten tzw. zdrowy rozsądek nie ma w tym przypadku nic wspolnego z rzeczywistością - to nie Karowa trzyma Wislostrade.
-
Gość: Kori, *.dip0.t-ipconnect.de
2017/09/26 13:59:10
Panie redaktorze, taki tunel to zyla zlota. Prosze przyjzec sie systemom sterowania i kontroli predkosci w licznych tunelach przez austriackie Alpy, jesli jest tam igraniczenie do 80 nikt nie odwazy sie jechac powyzej 83. Przewiduje, ze po pierwszej masowej katastrofie w tunelu pod Wislostrada inzynier ruchu tez zamowi taki system. Takze wylot tunelu to zaden problem.
Natomiast mam nadzieje ze przejscie podziemne niedlugo bedzie likwidowane a tunel przedluzany za most Slasko Dabrowski.
-
2017/09/26 19:16:23
Jak można myśleć o likwidacji przejścia podziemnego pod Wisłostradą przy Bednarskiej, skoro je niedawno otwarto. Raczej planowałbym łagodny zjazd z kładki wzdłuż brzegu prosto do tego korytarza, zamiast nierealnych wizji zebry na wysokości Karowej. A w tunelu Wisłostrady kierowcy nie przestrzegają ograniczeń prędkości - jakoś nikomu nie przyszło do głowy w ciągu kilkunastu lat od otwarcia tych przejazdów, żeby zacząć ją tu mierzyć. To znaczy jest mierzona - sam widziałem w centrali ruchu Zarządu Dróg Miejskich, gdzie urzędnicy ekscytują się co większymi wynikami rzędu 150-160 km na godz. Nikt jednak nie wlepia na tej podstawie mandatów.
-
Gość: Kori, *.play-internet.pl
2017/10/01 10:01:10
Panie redaktorze, kaganiec na szalencow w tunelu Wislostrady zostanie zalozony po masowej katastrofie w tym tunelu. Niestety nalezy sie jej spodziewac raczej w niedalekiej przyszlosci, bo tam naprawde niektorzy jezdza jakby im rozum odebralo.

Gazeta.pl Warszawa