Blog > Komentarze do wpisu

Golędzinów na żądanie

Fot. Adam Stępień/AG

Co wynikło z konsultacji społecznych w sprawie przedłużenia trasy linii 170 od ronda Starzyńskiego przystanek dalej do osiedla bloków komunalnych przy ul. Jagiellońskiej 47 na Golędzinowie? Nic dobrego, co może tłumaczyć, dlaczego nikt głośno nie chwalił się ich wynikiem.

Pół roku temu w niedzielę na początku kwietnia na osiedle udała się ekipa urzędników Zarządu Transportu Miejskiego. Specjalnie w dniu wolnym od pracy (dla większości, a wkrótce nareszcie niemal dla wszystkich!), żeby przekonywać mieszkańców w ich bibliotece, że zyskają dojazd bezpośrednio spod domu do metra, centrum Pragi czy przychodni na pl. Hallera. Z kolei kierowcy autobusów mieliby gdzie odpoczywać (pętlę z przystankiem zaplanowano kosztem kilku miejsc parkingowych). Teraz muszą od razu ruszać z ronda Starzyńskiego, bo nie ma tam jak zorganizować postoju wyrównawczego. Jeśli więc autobus przyjeżdża z opóźnieniem, przenosi się ono na następny kurs, a pasażerowie dziwią się, że kierowca nie jest o czasie już od pierwszego przystanku.

Podczas konsultacji po wizji lokalnej zastałem dwie nastawione wojowniczo grupy:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21583251,autobus-do-blokow-komunalnych-na-goledzinowie-mieszkancy-podzieleni.html Jedni bardzo popierali przystanek autobusowy na osiedlu, inni - głównie z bloku pod numerem 47b, czyli najbliżej planowanej pętli linii 170 - byli stanowczo przeciw. Czyli klasyka: autobus ma być jak najbliżej, byle nie pod moim domem.

ZTM napotkał też na opór w biurze mobilności, które w tym roku przejęło kompetencje inżyniera ruchu (co ciekawe pełniący wcześniej tę funkcję Janusz Galas został przygarnięty właśnie przez ZTM). Skończy się więc na tym, że trasa linii 170 nadal będzie się urywała niezbyt fortunnie na rondzie Starzyńskiego. Mieszkańcy osiedla na Golędzinowie mają zaś korzystać z linii 509, która już teraz - z powodu remontu (niemrawego) i zamknięcia torów tramwajowych do pętli Żerań FSO - zatrzymuje się obok "na żądanie".

Wcześniej ZTM przekonywał, że linia przyspieszona, która obsługuje głównie blokowiska na Tarchominie i Nowodworach + nowe w Piekiełku i na Żeraniu, nie powinna zbyt często zatrzymywać się po drodze na Pragę. Poza tym autobusy są tak zatłoczone, że na Golędzinowie trudno do nich wsiąść. Teraz można się spodziewać dalszych nacisków, by został uruchomiony kolejny przystanek "na żądanie" dla linii 509 - przy pl. Hallera.

Szkoda, że szansa na sporą poprawę komunikacji w tej części Pragi dzięki nieznacznemu przedłużeniu linii 170 nie została wykorzystana.

(osa)

czwartek, 05 października 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

Komentarze
2017/10/06 11:30:06
Co to znaczy, że "ZTM napotkał też na opór w biurze mobilności"? Czy z dziennikarskiego obowiązku nie powinno napisać cię czegoś więcej?
-
Gość: Bemowiak, *.centertel.pl
2017/10/06 15:57:09
Za każdym razem śmieję się, gdy ktoś mi powie, że Białołęka nie jest jakoś specjalnie uprzywilejowana. "Nie powinna zatrzymywać się zbyt często w drodze na Pragę". Co to jest za sortowanie pasażerów, dla kogo jest dana linia, a dla kogo nie? Linie autobusowe i tramwajowe są dla wszystkich, a zarówno ZTM, jak i obecne władze Warszawy, zaczynają wartościować mieszkańców na Białołękę i tych gorszych.

Z drugiej strony, postój przydałby się zarówno do wyrównania opóźnienia, jak i dla kierowcy, ale skoro nie na Golędzinowie, to może raczej na pętli z prawdziwego zdarzenia - takiej z ekspedycją, bo teraz kierowcy jeżdżą cały dzień bez toalety czy chwili postoju. Ta linia powinna dojeżdżać albo na Żerań FSO, albo przez Słomińskiego i Popiełuszki na Metro Marymont, albo starą trasą na Nowe Bemowo lub Chomiczówkę. Skorzystaliby na tym i kierowcy, i pasażerowie, bo o ile pamiętam, Dworzec Gdański ma za pewien czas przejść gruntowną przebudowę i pewnie trafi tam więcej pasażerów, a i tak w tamtej okolicy jest mnóstwo biurowców.
-
Gość: Pablos, *.dynamic.chello.pl
2017/10/07 00:11:00
Śmieszne są te protesty mieszkańców. Wszędzie protestują, gdzie ztm nie chce uruchomić nowych połączeń. Protestuje garstka krzykaczy. Protestują mieszkańcy jednego bloku przy, którym ma być pętla; śmieszne. Nigdy się nie uzyska akceptacji wszystkich mieszkańców, zawsze będą jacyś niezadowoleni. To co, nie wprowadzać nowych, potrzebnych połączeń komunikacyjnych, bo protestuje garstka oszołomów? Tak było na Saskiej Kępie a jedna linia tramwajowa na Gocław powstanie - i dobrze! A to, że na Golędzinowie są niepełnosprawni i osoby starsze, którym przydał by się autobus to nieważne, bo garstka oszołomów będzie protestowała przeciwko linii dziennej..... Akurat zgodzę się z Osą, że linia 509 nie powinna mieć za dużo przystanków na Jagiellońskiej. To linia przyśpieszona a nie linia zwykła, więc z definicji ma mniej przystanków na trasie. Rzucanie kiepskich pomysłów o przerzuceniu linii 170 do pętli Metro Marymont świadczy o głębokiej niewiedzy systemu komunikacyjnego Warszawy. OSA przy okazji innych postów, wielokrotnie pisał, że pętla Marymont jest przepełniona i nie ma tam miejsca na nowe linie. Równie bezsensownym pomysłem jest kierowanie tej linii na Chomiczówkę. Sam mieszkam na Chomi. Nie jest nam potrzebny dubel linii 180 na trasie Chomiczówka ...-powązkowska- rondo Babka. w weekendy dodatkowo był by to dubel linii 409 na jeszcze dłuższym odcinku. Chomiczówka potrzebuje innych połączeń np. przywrócenia linii 167 na trasie z Chomiczówki.
-
Gość: burak, *.dynamic.chello.pl
2017/10/07 01:18:03
"Janusz Galas został przygarnięty właśnie przez ZTM"
- nic w przyrodzie nie ginie...
-
Gość: Bemowiak, *.play-internet.pl
2017/10/08 15:56:19
Pan może nie uznawać tej relacji za potrzebną, ale mieszkańcy Powązek walczyli ostatnio o przedłużenie 500 lub uruchomienie 409 w dni powszednie, czyli raczej nie zgadzają się z opinią, że "dubel 180", a Konkretniej dojazd do Ronda Radosława nie byłby potrzebny. Natomiast przepełnienie pętli na Marymoncie może po prostu wynikać ze złego układu krańcowania linii autobusowych, poza tym nie zauważyłem nigdy, żeby jakikolwiek autobus nie mógł stamtąd wyjechać, przejazd był zawsze drożny, a przystanek 12 jest wolny, przy czym wcale nie na nim kolejna linia musiałaby krańcować, bo możnaby tam przełożyć linie strefowe.
-
Gość: Kori, *.play-internet.pl
2017/10/09 07:11:04
Juz tyle czasu nie slyszalm o inz. Galasie i myslalam ze to dobra zmiana i pozytywy wczesniejszego wieku emerytalnego...
-
Gość: tarcho, *.dynamic-ww-08.vectranet.pl
2017/10/09 21:56:21
"Za każdym razem śmieję się, gdy ktoś mi powie, że Białołęka nie jest jakoś specjalnie uprzywilejowana. "Nie powinna zatrzymywać się zbyt często w drodze na Pragę". Co to jest za sortowanie pasażerów, dla kogo jest dana linia, a dla kogo nie? Linie autobusowe i tramwajowe są dla wszystkich, a zarówno ZTM, jak i obecne władze Warszawy, zaczynają wartościować mieszkańców na Białołękę i tych gorszych. "

A ja powiem inaczej - dlaczego metro jeździ tylko w wybrane rejony miasta? W czym Tarchomin jest gorszy od Ursynowa czy Targówka? Co to za sortowanie pasażerów, że jedni mają jeździć podziemną, punktualną kolejką, a inni zapchanym autobusem zatrzymującym się co 300 metrów? Od ratusza na Białołęce w linii prostej do centrum (skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej) jest niecałe 10,5 km. Z Kabat prawie 12 km. Z Radości 13 km. Z Jelonek 7 km, a z Miasteczka Wilanów 9 km. Tarchomin to nie jest trzeci świat, tylko miejska sypialnia, nie gorsza od innych.

Rozumiem, że przez ostatnie lata Bemowo wybitnie dostało po głowie jeżeli chodzi o komunikację miejską, ale to nie Białołęka zabrała Wam komunikację, tylko miasto. Miasto wymieniło ikarusy (które paliły ok. 40-45 litrów ON/100 km) na solarisy (które palą 60-65 litrów ON/100 km) i pojawił się problem zbyt tanich biletów w relacji do kosztów. A podział linii na szybkie, dowożące z daleka i wolniejsze dowożące z bliska ma swoje zalety, choćby w postaci możliwości wejścia do autobusu i lepszej punktualności.
-
Gość: Pablos, *.dynamic.chello.pl
2017/10/10 23:14:31
Do Bemowiak: Tutaj akurat się zgadzam. Pomysł przedłużenia linii 500 jest dobrym pomysłem a pomysł funkcjonowania linii 409 w dni powszednie jest świetny, pewnie w połączeniu z korektą linii 114. Linia przyśpieszona z Chomiczówki do Arkadii jest potrzebna. Puścił bym ją jednak ul. Gen. Maczka a nie Kochanowskiego, aby nie dublowała linii 180 a była jej uzupełnieniem. Wypowiedziałem się negatywnie o pomyśle przedłużenia linii 170 albo skierowania jej do Marymontu, czego nie popieram. Proszę poczytać inne posty autora blogu, które mówią, że nie ma miejsca na pętli Marymont na nowe połączenia o czym też pisze ztm a jeśli nawet by było to bardziej przyda się np. zielonej Białołołęce, która potrzebuje lepszej obsługi komunikacyjnej.
-
Gość: darq, *.dynamic.chello.pl
2017/10/11 22:08:49
@tarcho
Skąd te dane o spalaniu? Ja widziałem niższe wartości dla SU18, tak czy inaczej koszty rosną też dlatego, że linie przyspieszone są zastępowane zwykłymi. Wiadomo, że to przy ruszaniu jest największy wir w baku. Gdy patrzę, ile przystanków ma 105 na odcinku, który 506 przelatywało (wypełnione pasażerami) bez zatrzymywania, to się nie dziwię, że musi kosztować. Może to niepopularne, ale w Warszawie przydałyby się dwie strefy biletowe - ceny w strefie drugiej pośrednie między dzisiejszą miejską a podmiejską, w zamian oferta linii przyspieszonych do centrum plus obwodowych, też przyspieszonych. Strefa druga wyznaczona z grubsza odległością od Patelni, bez podziału na dzielnice "lepsze" i "gorsze".

Gazeta.pl Warszawa