Blog > Komentarze do wpisu

W nowym samolocie LOT-u trzy ciekawostki i jedna malutka

Podczas dzisiejszej prezentacji nowego samolotu w barwach LOT-u dla dziennikarzy, która odbyła się w hangarze na Lotnisku Chopina (tu dokładniejszy opis tego wydarzenia z wypowiedziami prezesa firmy o kolejnych zakupach: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22728549,nowy-samolot-lot-u-ma-rozdwojone-skrzydla-dokad-poleci-z-warszawy.html) moją uwagę zwróciło kilka mniejszych szczegółów. A największe wrażenie zrobiła - co może się wydawać zabawne - ogromnych rozmiarów półka na bagaż podręczny nad siedzeniami:

Może dlatego, że podczas moich ostatnich lotów na trasie Warszawa - Tel Awiw - Warszawa na pokładzie Airbusa linii WizzAir musiałem trzymać mój niewielki na szczęście bagaż podręczny pod nogami. Taka była prośba obsługi, która nie dawała sobie rady z rozmieszczeniem wszystkich walizeczek i plecaków na półkach. W końcu po 40 minutach od wpuszczenia pasażerów do środka samolotu zdecydowano o zabraniu części podręcznego ekwipunku do luku bagażowego.

Dzisiaj przedstawiciele Boeinga i prezes LOT-u Rafał Milczarski zachwalali nowego typu fotele - takich nie ma jeszcze żaden przewoźnik na świecie:


Fot. Przemek Wierzchowski/AG

Fotele te są bardzo cienkie. Trudno powiedzieć coś więcej o ich wygodzie, gdy przysiadło się tylko na kilka chwil. Pasażerowie ocenią sami po 3-4 godzinach lotu do Madrytu czy Astany, bo m.in. tam ma latać z Warszawy nowy Boeing 737 Max 8. Zapewne chodzi o zmniejszenie ciężaru foteli. Za to wysuwający się z ich oparć stolik rozkłada się sprawniej niż w starszego typu modelach.

Na zewnątrz rzucają się w oczy podwójne winglety, czyli uniesione i obniżone końcówki skrzydeł:

Na mniej widoczny szczegół moją uwagę zwrócił Konrad Majszyk z biura prasowego LOT-u. To pierwszy samolot tego przewoźnika z nazwą umieszczoną na "brzuchu". Niestety, trudno było mi tam zrobić dobrej jakości zdjęcie:

Boeing 737 Max 8, najnowszy samolot wąskokadłubowy, zabiera 187 pasażerów. Do maja 2019 r. LOT chce mieć sześć takich maszyn, które będą obsługiwały trasy krótko- i średniodystansowe po Europie i kraju, a także na Bliski Wschód i do środkowej Azji. Z ciekawością czekam na ogłoszenie kolejnych nowych kierunków z Warszawy w 2018 r. po Singapurze i Norymberdze. Trzeba przyznać, że po okresie, gdy LOT balansował na skraju bankructwa i dostał pomoc publiczną od polskiego rządu (jeszcze za koalicji PO-PSL) teraz ma imponującą, bodaj najbogatszą w historii siatkę lotów.


(osa)

sobota, 02 grudnia 2017, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Matko Boska, baba z cycami, czyli Polska żegna was

    Jako zapalony kolekcjoner magnesów przytwierdzanych do lodówki (na naszej w kuchni już dawno brakuje miejsca, więc wiszą jeszcze na kilku metalowych planszach)

  • Bajki o nowym lotnisku z koleją

    Po dzisiejszej konferencji w kancelarii premiera sympatycznego skądinąd ministra Mikołaja Wilda, pełnomocnika rządu ds. centralnego portu komunikacyjnego, nabie

  • Najładniejsze lądowanie, a potem start

    LOT wznowił od początku roku ok. 20 połączeń z Warszawy. Miałem okazję przekonać się, że bardzo oczekiwane były rejsy do Nicei. Embraer wypełniony niemal w 100

Komentarze
Gość: Lynx, 95.160.152.*
2017/12/03 00:56:14
Winglety nie służą do tłumienia turbulencji tylko do zmniejszenia wirów wytwarzanych przez skrzydła, które indukują dodatkowy opór aerodynamiczny na samolocie. W skrócie służą do zmniejszenia zużycia paliwa.
-
2017/12/03 17:36:30
Panie Redaktorze, LOT nie ogłosił (niestety!) lotów do Szanghaju, lecz do Singapuru :)
-
2017/12/04 12:45:12
Dziękuję za zwrócenie uwagi, naniosłem poprawki.
-
2017/12/06 11:19:24
Bardzo fajny sprzęt. Może uda mi się kiedyś wreszcie polecieć gdzieś LOT-em, bo jakoś zawsze latami innymi liniami to będę pewnie mógł go zobaczyć na żywo.
-
Gość: Pablos, *.dynamic.chello.pl
2017/12/06 12:27:04
Panie Redaktorze, jeden z internautów na fejsbukowej grupie Chomiczówka umieścił plan rozwoju metra z 1989 r., b. ciekawe, może o tym Pan też napisze? www.facebook.com/groups/284399835302/

Gazeta.pl Warszawa