Blog > Komentarze do wpisu

Nonsens z wydłużaniem metra

Fot. Maciek Jaźwiecki/AG

Tak wygląda już przeszło pół kilometra tunelu drugiej linii pod ul. Górczewską, a ja w nim. Mina zadowolona, bo w niespełna miesiąc i to krótszy niż zwykle (od 14 lutego do 13 marca) to wszystko wydrążyła i obudowała betonowymi pierścieniami tarcza Krystyna. Zuch dziewczynka - mało kto spodziewał się, że pójdzie jej aż tak dobrze. Dzisiaj miałem okazję przejść pod ziemią niemal na sam przodek, gdzie w gliniastą glebę wgryza się mechanizm Krystyny, gdzie mieści się jej "mostek kapitański". Na powierzchni mniej więcej w tym miejscu stała kiedyś rzeźba żyrafy, obok której wjeżdżałem na rowerze na stadion Olimpii Warszawa albo spacerowałem z psem do parku na Moczydle.

Tyle wspomnień, bo niektórzy rysują już palcem po mapie przyszłość II linii metra, której nawet jeszcze nie zaplanowano. Zaczęły się nonsensowne postulaty, by wydłużyć tunele w obu kierunkach. Najpierw z takim niedorzecznym pomysłem wyskoczyli radni PO z Ursusa, a firmuje go szef koła Platformy w tej dzielnicy Bogdan Olesiński, burmistrz Mokotowa. Napisałem na ten temat zjadliwy komentarz: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,23065175,sezon-osobliwosci-i-autokompromitacji-przed-wyborami-uznaje.html, bo w zaczynającej się właśnie kampanii przed jesiennymi wyborami do samorządu mimo wszystko powinno się mieć jakieś granice w składaniu od początku nierealnych obietnic.

Można tego wymagać przynajmniej od partii, która od 12 lat rządzi miastem, buduje II linię metra i planuje ją do bazy technicznej w Morach w 2023 r. Moim zdaniem na wyrost, bo tunele należałoby przejściowo zakończyć na stacji Lazurowa (Bemowo). Jednak ratusz najwyraźniej woli robić dobrze deweloperom, którzy zabudowują kapuściane pola na zachodnich obrzeżach Warszawy (ci i tak są niezadowoleni - narzekają na ograniczenia wysokości tamtejszego blokowiska, bo przecież ma być metro).

Stolica wpompuje więc w ten peryferyjny odcinek II linii półtora miliarda złotych, choć w centrum, na Pradze i innych starszych dzielnicach czekają pilniejsze inwestycje. Np. toalety i centralne ogrzewanie w zrujnowanych przedwojennych kamienicach czy niedomknięta od 60 lat obwodnica śródmiejska. Jednak działaczom PO z Ursusa jeszcze mało - chcieliby przedłużać metro do siebie. Co jest piramidalną bzdurą, bo akurat z tej dzielnicy już teraz można się dostać do Śródmieścia w kilkanaście minut prostą drogą (a nie naokoło metrem przez Bemowo i Wolę), wsiadając do pociągów SKM-ki i Kolei Mazowieckich na dwóch liniach - z os. Niedźwiadek i centrum Ursusa (chwilowo w remoncie) oraz z Gołąbek i Ursusa Płn. Jeden z dzielnicowych radnych - litościwie pominę nazwisko - tak odpowiada na pomysł, by metro do Ursusa przedłużyć z budżetu partycypacyjnego (do wydania kilkaset tysięcy złotych rocznie): "Bardzo dobry pomysł. Każde działanie jak najbardziej wskazane". Czyżby? Chyba że w grę wchodzą działania uboczne, czyli autokompromitacja. Radni PO z Ursusa i ich polityczny szef burmistrz Mokotowa zbłaźnili się na samym początku tegorocznej kampanii.

W ich ślady na drugim końcu II linii metra podążają aktywiści Miasto Jest Nasze z totalną krytyką ratusza, który zaczął dyskusję o przyszłości terenów wzdłuż Kanału Żerańskiego i dawnej FSO. 

Otóż MJN chce tu wydłużyć metro. Według oficjalnych planów rzeczywiście jego trasa ma się kończyć w nonsensownym miejscu na Bródnie po objechaniu naokoło Targówka i Zacisza. Dokładnie u zbiegu ul. Kondratowicza z Rembielińską, skąd w podobnym czasie już teraz można dojechać do Dworca Wileńskiego tramwajem. Dlatego o wiele lepiej byłoby odgiąć tunele metra od Zacisza w kierunku Zielonej Białołęki i doprowadzić je na początek przynajmniej do Trasy Toruńskiej, gdzie mógłby powstać parking przesiadkowy taki jak przy stacji I linii metra Młociny.

Miasto Jest Nasze chce zrobić ze wschodniej końcówki II linii metra jeszcze większego potworka. Mianowicie prowadzi je do stacji pociągów podmiejskich Warszawa Toruńska (w kilka minut można stąd dojechać do Dworca Gdańskiego i I linii metra), a nawet dalej - do pętli tramwajowej Żerań FSO. Wyrusza stąd linia 18, która w 24 minuty dociera do skrzyżowania Marszałkowskiej ze Świętokrzyską, a tramwaje wożą z Żerania powietrze.

Czy Warszawa jest aż tak bogata, żeby dublować drogie w budowie i utrzymaniu środki transportu w tak nieoczywistych miejscach? W dodatku MJN na Żeraniu, czyli w bliskiej odległości od Śródmieścia - takiej jak z Żoliborza po drugiej stronie Wisły - zamiast nowych osiedli mieszkaniowych woli... hale targowe. I to ma być pomysł na to, jak zapobiegać rozlewaniu się miasta?

Podwójna skucha na obu końcach II linii metra. To już lepiej myśleć o nowej trasie trzeciej linii, bo zaplanowana w czasach PRL pod bezludnymi terenami Grochowa na Gocław jest równie bez sensu co pomysły na wydłużanie tuneli do Ursusa i na Żerań.

poniedziałek, 12 marca 2018, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Czas pomyśleć o nowej trasie dla III linii metra

    Napisałem krytyczny komentarz o pomyśle urządzenia wzdłuż ul. Terespolskiej na Grochowie tzw. woonerfu. Ni to deptak, ni to promenada - niektórzy próbują tłumac

  • Kawałek metra kosztem czego?

    Wygląda na to, że władze Warszawy podejmą wkrótce decyzję o przyspieszeniu budowy końcówki II linii metra ze stacjami Lazurowa, Chrzanów, Połczyńska i bazą tech

  • Poprawić bemowską stację metra, póki czas!

    Projektanci i urzędnicy - można by napisać: wciąż ci sami, jeszcze z PRL-owską przeszłością i narowami - próbują wcisnąć mieszkańcom Bemowa i wszystkim pasażero

Komentarze
Gość: Pablos, *.dynamic.chello.pl
2018/03/12 22:00:38
Odgięcie ostatniej stacji II linii metra na Bródno jest bezsensowne. Metro nie powinno dublować się z transportem szynowym, czyli tramwajami a iść w kierunku Zielonej Białołęki, gdzie przybywa nowych osiedli jak grzyby po deszczu. Co do stacji Mory to nie do końca się zgodzę, że to bez sensu. Ma to sens, bo w przypadku Kabat było podobnie. Metro zostało wybudowane w szczerym polu i też wtedy mówiono, że to bez sensu a szybko cały teren się zabudował. Lepiej właśnie najpierw zapewniać infrastrukturę a później budować bloki, niż tak jaj jest teraz odwrotnie. Tamte tereny szybko się zabudują a po oddaniu Nowo-lazurowej Ursus, czy Ożarów Mazowiecki też będzie korzystał z metra.
-
Gość: mkur, *.dynamic.chello.pl
2018/03/13 08:48:24
Tekst trochę taki click bait ;-)

Z jedną rzeczą chciałem już od dawna z autorem polemizować - to temat III linii metra.

Skąd ta opinia że Grochów jest bezludny ?

Nawet jeżeli stacja "Mińska" nie byłaby super oblegana to na pewno nie mniej niż taki na przykład Słodowiec. Natomiat stacja "Wiatraczna" nie ma wątpliwości że mogła by być bardzo ważna.

I oczywiście, tak - stacja metra Stadion jest bez sensu zaprojektowana.
-
Gość: Obserwator, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/03/13 09:55:31
Z lektury tekstu skądinąd w większości bardzo ad rem jasno wynika, że pan Redaktor słabo zna tereny na zachód od ul. Lazurowej i dokonujące się tam zmiany. Ponadto, może także wskazałby alternatywne miejsce dla stacji technicznej II linii metra; po wydłużeniu go nawet na trasę tylko z Kondratowicza do Lazurowej same Kabaty z oczywistych powodów nie będą w stanie zapewnić właściwego i w miarę bezawaryjnego funkcjonowania II linii
-
2018/03/13 12:06:44
>Pablos
Ile można powtarzać argument z Kabatami, które zabudowały się 10-15 lat po doprowadzeniu tam metra? Za to ciągle bliżej centrum zieją dziury urbanistyczne. Było wielkim błędem PRL, że nie zdecydowano się na budowę I linii od strony Huty Warszawa. Kiedy w końcu przestaniemy budować drogą infrastrukturę na zapas, a zaczniemy tam, gdzie jest potrzebna już teraz? Ciągnięcie metra na Chrzanów, który można obsłużyć znacznie taniej autobusami, ewentualnie linią tramwajową na przedłużeniu ul. Człuchowskiej, uważam za błąd. Nie mówiąc już o przedłużaniu tej trasy do Ursusa pod dyktando kolejnych deweloperów, którzy kupili sobie tereny po fabryce traktorów i usiłują naciągnąć klientów do swoich bloków podobnymi mrzonkami transportowymi jak metro.

>mkur
Rondo Wiatraczna nie potrzebuje metra, które jeździłoby naokoło przez Grochów z konieczną przesiadką na stacji Stadion Narodowy, bo już teraz ma prostą linię tramwajową w al. Waszyngtona bezpośrednio do centrum + tabuny autobusów na Trasę Łazienkowską.

>Obserwator
Tereny za Lazurową znam dosyć dobrze. Mam w tej okolicy dentystę, niestety. Zęby mnie bolą już na samą myśl, że muszę się tam tłuc. Alternatywne miejsce na stację techniczną dla II linii metra? Myślałem o terenach przykolejowych, ewentualnie nawet Mory z dojazdem na powierzchni od Górczewskiej wzdłuż torów PKP pod wiaduktem na Połczyńskiej. Poza tym Metro Warszawskie wcale nie zrezygnowało z mamuciej stacji Bródno, gdzie ma powstać aż 11 torów postojowych + zostaną też tory odstawcze w innych miejscach II linii: b. długa komora za stacją Księcia Janusza, za st. Rondo Daszyńskiego, na st. Stadion Narodowy, za st. Dworzec Wileński, za st. Trocka.
-
2018/03/13 15:09:50
2 linia moze być świetnym pomysłem pytanie czy to będzie bardziej dopracowane..
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/03/14 06:43:53
Zacznijmy od tego, że druga linia metra w ogóle nie potrzebuje STP, bo po to na Gorczewskiej i Bródnie powstają hale napraw i postoju pociągów. Składy Siemensa nie potrzebują codziennej obsługi jak wagonmasze, a do przeglądów okresowych wykorzystać można tunel między I a II linią metra. Dużo większa (i sensowniej zaprojektowana) sieć metra w Monachium (trzy linie z odnogami) ma jedne centralne warsztaty plus małe hale obsług pod ziemią. I działa dużo lepiej niz warszwska, bo są w stanie osiągnąć np. minutowy rozkład jazdy i koordynacje przyjazdów pociągów na stacje przesiadkowe (!).
-
Gość: gosc, *.dynamic.chello.pl
2018/03/14 11:17:04
Zgadzam się z każdym słowem. Mieszkam na Bródnie i również uważam, ze pchanie tam końcówki 2linii jest bez sensu. Już teraz można szybko dojechać tramwajem do "gdańskiego" lub na "wileniak". W przyszłości gdy powstanie most Krasińskiego to i na Wilsona.
Ale najważniejsze jest to, że ta końcówka będzie służyła za pkt. przesiadkowy dla zielonej Białołęki. Czyli będzie potrzeba kilku P&R.
W okolicach Kondratowicza nie ma gdzie postawić (chyba że na miejscu kościoła) , ponadto sam dojazd tylu samochodów spowoduje totalne zablokowanie okolicy.
Idealne i jedyne rozwiązanie to końcówka na Głębockiej i tam zrobienie pkt. przesiadkowego.
Zastanawiam się co we łbach mają urzędasy, że tam gdzie powinno być metro pchają tramwaje, które nie obsłużą tylu pasażerów. A tam gdzie są już tramwaje, pchają metro do którego nie ma szans aby dojechała odpowiednia ilość pasażerów.
-
Gość: darq, *.dynamic.chello.pl
2018/03/15 00:17:27
Linia tramwajowa (lub autobus przyspieszony) na Człuchowskiej jest potrzebna tak czy inaczej. Linii M2 można nie kończyć po obu stronach, bo przez jej kształt czasy dojazdu nie będą atrakcyjne. Tu się sprawdza powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego (miała obsłużyć rozmaite potoki), to jest do niczego. Aż dziw bierze, że wymyślono taki łamaniec, rzekomo na podstawie poważnych analiz, tak mocno ignorując realia komunikacyjne. Założenia od czapy w przypadku Jelonek i Bródna, brak połączenia z jakimkolwiek dworcem dalekobieżnym, a nawet tak oczywista rzecz, jak zaplanowanie wygodnej przesiadki do M1, została zignorowana.

Patrząc na czas budowy jednej linii mam wątpliwości, czy warto w ogóle mysleć o M3, czy może lepiej już planować komunikację naziemną pojazdami autonomicznymi. Jeśli jedna linia metra przewozi dziennie kilkaset tys. pasażerów, a koszt jej budowy będzie porównywalny z zakupem kilkuset tys. jedno- czy dwumiejscowych taksówek autonomicznych, to może warto dziś z rezerwą podchodzić do mega drogich inwestycji obliczonych na dekady. To zresztą sam w sobie ciekawy temat - jak będzie wyglądać komunikacja w miastach za, powiedzmy, 30 lat.
-
Gość: Fafarafa, *.waw.pl
2018/03/15 08:32:48
Na Bródnie są kilkunastopiętrowe bloki, które obsłużą dwie stacje. Na Białołęce maksymalnie trzypięrowe (i wyżej się nie wybuduje - warunki gruntowe są już katastrofalne, woda praktycznie pod powierzchnią terenu - a każdy nowy fundament podnosi poziom wody, bo zmniejsza objętość gruntu w której woda może się akumulować) do obsługi których stacji trzeba by zrobić cztery (licząc jedną przy Ratuszu, jedną przy CH Targówek i dwie na Zielonej Białołęce). Czyli nie dość, że zabudowa luźniejsza, to jeszcze linia metra dłuższa. Nonsens, który został zresztą zbadany w kliku różnych opracowaniach przez kilka różnych firm.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/03/15 18:12:59
Na pewno sensu nie ma zakup kabin autonomicznych - nie ta przepustowość. Autonomiczne autobusy i tramwaje, o, to zupełnie in a rzecz.
-
2018/03/23 12:48:17
Jak widze to ich "PLANOWANIE" i "ROZMAWIANIA" to mnie troche trzęsie, wybory się zbizają to kazdy nagle chce wprowadzić pełno zmian...

Gazeta.pl Warszawa