Blog > Komentarze do wpisu

Zwijanie zajezdni, teraz Stalowa

Jak na kampanię wyborczą do ratusza pół roku przed głosowaniem to w sumie dość niespodziewana zapowiedź, a zarazem oczywista kolej rzeczy: kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski mówi o zamknięciu zajezdni autobusowej przy ul. Stalowej, by postawić w jej miejscu osiedle bloków z mieszkaniami komunalnymi. Może zaskakiwać, że wśród miałkich tematów, którymi zajmują się zwykle politycy, pojawia się taki konkret. Z kolei oczywiste jest, że autobusy prędzej czy później będą się musiały wynieść z sąsiedztwa budowanej właśnie stacji metra i planowanego przystanku PKP Warszawa Stalowa. Tylko czy będą miały dokąd odjechać?

Zajezdnia Stalowa jest najmłodszą wśród baz Miejskich Zakładów Autobusowych. Działa od 1985 r. Pamiętam, jak w latach 90. istniała tu montownia ikarusów. Wtedy były to obrzeża Pragi - gdzieś daleko pod nasypem linii PKP. Metro, które ma tu dotrzeć w drugiej połowie 2019 r., przybliży te okolice do centrum miasta i przywiezie nieuniknione zmiany. Lepiej, by magistrat miał je pod kontrolą, planując swoje domy i wszystko, czego potrzeba do wygodnego życia mieszkańcom, niż oddawać duży teren pod deweloperski żywioł, jak to się dzieje w wielu punktach miasta.

Jednocześnie trzeba się domagać, by nie ucierpiała na tym komunikacja miejska. W ostatnich kilkunastu latach ratusz zamyka kolejne zajezdnie autobusowe, a jeśli powstają nowe, to tylko na potrzeby prywatnych przewoźników jeżdżących na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego. W 2003 r. przestała działać pokazowa przez lata zajezdnia Inflancka, a w 2006 r. - Chełmska. Obie sprzedała za krocie (to się akurat chwali) ekipa prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Akurat była górka cenowa na rynku nieruchomości. W miejscu "Inflanckiej" wyrosły biurowce i domy mieszkalne, w miejscu "Chełmskiej" - niestety, tylko samosiejki i chaszcze.

W 2013 r. - już pod rządami prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz - zamknięto jeszcze zajezdnię Redutowa na Woli. Wydawało się, że też pod kolejne osiedla, ale od kilku lat słychać zapowiedzi, że powstanie tu najnowocześniejsza baza autobusowa w Polsce przystosowana do obsługi taboru elektrycznego, z dwupoziomową halą, trawą i bateriami słonecznymi na dachu. Nic jednak z tych zapowiedzi nie wynika, a terminy inwestycji wciąż są przekładane. Na szczęście działają jeszcze bazy: Kleszczowa, Woronicza, Ostrobramska, no i Stalowa.

"Stalową" mogłaby zastąpić pochopnie zlikwidowana w 1995 r. pobliska zajezdnia Pożarowa. MZA od kilku lat mają plan, by zbudować nową bazę na Białołęce blisko planowanego gazociągu do elektrociepłowni Żerań. Mogłyby tam stacjonować autobusy gazowe. Urzędnicy upatrzyli sobie przemysłowy teren przy ul. Spedycyjnej w bok od Płochocińskiej na tyłach tarchomińskiej fabryki Polfy. To dobry wybór, bo autobusy miałyby stąd łatwy dojazd do wszystkich linii w północnej Warszawie, gdzie nie ma żadnej zajezdni (kiedyś mówiło się o jej budowie przy ul. Opłotek na tyłach Huty Warszawa).

Przeprowadzka na Białołękę ani budowa bazy autobusowej w tej dzielnicy nie będzie jednak łatwa. Podobnie zresztą od dawna trwają przymiarki do budowy nowej zajezdni tramwajowej na pobliskim Annopolu. Inwestycja wciąż jest na etapie papierologii, choć Warszawa dostała na nią fundusze Unii Europejskiej.

Dlatego nie wydaje mi się, by zamknięcie zajezdni Stalowa, a tym bardziej budowa mieszkań komunalnych w jej miejscu doszły do skutku już w przyszłej kadencji samorządu, czyli w latach 2018-22.

(osa)

sobota, 14 kwietnia 2018, osa_oraz_smik

Polecane wpisy

  • Autobusy spenetrują Siekierki

    Fot. Dariusz Borowicz/AG Kilka dni temu minęło 16 lat od hucznego otwarcia Trasy Siekierkowskiej z mostem. Obserwowałem to wydarzenie z 30. piętra Pałacu Kultur

  • Buspas pomaga czy raczej przeszkadza?

    Mam coraz większe wątpliwości, czy buspasy na moście Łazienkowskim zdają egzamin. O ile bez żadnych wątpliwości udrożniły dla komunikacji miejskiej całą Trasę Ł

  • Setką do Konstancina? A 139 do nowej pętli Grapa

    Aktywny radny kontanciński Tomasz Nowicki, który kieruje w tej gminie doraźną komisją ds. transportu miejskiego i infrastruktury rowerowej, zrelacjonował mi wcz

Komentarze
Gość: Fafarafa, *.waw.pl
2018/04/17 08:18:16
Zajezdnia Annopol siedzi "w papierach" ale się jednak toczy. Jeśli popatrzyć na to, ile czasu to już trwa, to Stalową na Płytową przenieść będzie można gdzieś w 2025...
-
Gość: Mirek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/04/18 20:25:04
Na szczęście to pusta obietnica, o której szybko się zapomni. Zresztą teren zajezdni co został dopiero zmodernizowany, tak więc na pewno szybko się ona nie wyniesie.
-
2018/04/19 09:03:42
Tak jak przedmówca napisał, nie bedzie to takie szybkie zważywszy na to jak powstawała..
-
2018/04/23 15:45:08
Przede wszystkim miasto musi zrezygnować z budowy zajedni przy Redutowej. Pod jej płotami budowane są obecnie ogromne osiedla (Budimex, Rogowski, SBM) a kolejne w fazie zakupu (Dom Development naciska na wykup całych terenów fabryk Danona). W tej sytuacji mieszkańcy ul. Nakielskiej, Redutowej i okolicznych będą ostro protestować przeciwko uciążliwym autobusom hałasującym po nocach. Jak się wydało zgody na wielkie osiedla to teraz pora dostosować infrastrukturę do potrzeb. Powinno się wprowadzić plan miejscowy i na terenie redutowej miasto powinno zbudować szkołę, przedszkole, basen i inne miejskie instytucje których brakuje a pierwsze bloki już rosną i będą oddawane z końcem 2018 roku. Chyba nie wyobrażacie sobie co się będzie działo jak wiele tysięcy mieszkańców dowie się, że ktoś chce im zafundować zajezdnię pod oknami.
-
2018/04/24 12:03:54
A może raczej należało się zainteresować, co jest planowane w sąsiedztwie, gdy wprowadzało się do nowych osiedli na tyłach zajezdni Redutowa? Dobra zasada jest taka: mieszkanie kupuje się razem z okolicą.
-
2018/04/26 17:05:36
To tak nie działa że coś było pierwsze. Patrz Odolany - mieszkańcy pozbywają się przemysłu. Patrz Żoliborz Południowy gdzie cała kasa dzielnicy idzie na nowe osiedla, mają przedszkole, budują szkołę, robią parki. Tam gdzie miasto wydało zgody na budowy tam będzie musiało zrobić infrastrukturę, komunikację. Zwłaszcza że w nowych osiedlach mieszkają głównie wykształceni, świadomi ludzie. Znają swoje prawa i potrafią brać pieniądze z samorządu, płacą przecież często duże podatki. Jeśli miasto na siłę będzie budować zajezdnię komuś pod oknami to będą wysokie odszkodowania, mandaty i policja za zakłócenie spokoju. Wola i osielda to nie miejsce na zajezdnie! W tym miejscu potrzeba nowych szkół, miejsc wypoczynku, kultury, a nie autobusów o 4 w nocy.
-
2018/04/26 20:25:19
Ale tuż obok bardziej oddalonej od centrum niż Redutowa zajezdni przy Kleszczowej też stanęły bloki - to co, wyprowadzić stąd teraz autobusy? Takie myślenie jest krótkowzroczne. Dlatego raczej trzeba się zastanawiać nad lepszym planowaniem miasta i tym, gdzie się wydaje pozwolenia na budowę domów (czy raczej nieszczęsne wuzetki z braku planów zagospodarowania) i dobrze przemyśleć, w jakim sąsiedztwie kupuje się mieszkanie.
-
Gość: Fafarafa, *.waw.pl
2018/04/27 14:47:07
Na szczęście Redutowa jest dość dobrze umocowana w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Gazeta.pl Warszawa