czwartek, 26 listopada 2015

To hasło znowu jest aktualne i jeszcze raz musimy powalczyć ze szkodliwym dla transportu publicznego zapisem w projekcie planu zagospodarowania dla rejonu ul. Foksal. Mija półtora roku i dokument znowu jest na tapecie, a w nim absurdalny zakaz budowy linii tramwajowej na Nowym Świecie. Każdy ma prawo złożyć do 4 grudnia 2015 r. sprzeciw, do czego zachęcam - jest weekend na zapoznanie się z dokumentem i cały tydzień na napisanie uwagi do planu i pofatygowanie się z nią do miejskiego Biura Architektury (albo na pocztę). To nic trudnego, mamy okazję skorzystać z naszych obywatelskich uprawnień - niewtajemniczonym zaraz wytłumaczę, jak to się robi (może przyda się przy innej okazji...).


Mat. Pracownia Dawos

Przy poprzednim wyłożeniu projektu planu zimą 2014 r. za tramwajami na Nowym Świecie wstawiły się w sumie 4 osoby prywatne, 3 organizacje pozarządowe (Siskom, Forum Rozwoju Warszawy i Grupa M20), a także spółka Tramwaje Warszawskie i radni ze śródmiejskiej komisji ładu przestrzennego. Można o tym przeczytać tutaj:
http://autobusczerwony.blox.pl/2014/11/Nowy-Swiat-i-stare-myslenie-o-tramwajach.html

Projekt planu obejmuje ogromny i bardzo zróżnicowany obszar, a jego zapisy wywoływały ogromne kontrowersje. Oprócz sprawy tramwajów na Nowym Świecie, wymienię tylko:
- niejasny los palmy na rondzie de Gaulle'a, które ma być zlikwidowane,
- pomysł zabudowy skweru między Al. Jerozolimskimi a Smolną,
- pomysł likwidacji boiska szkolnego przy ul. Foksal, z którego korzystają uczniowie Liceum im. Zamoyskiego,
- dziwne zabiegi o zabudowę ogrodu sióstr szarytek, który istnieje ok. 350 lat pod skarpą warszawską (po wojnie częściowo przebito tam ul. Kruczkowskiego).

Wydawało się, że projekt planu przejdzie dalszą procedurę i zostanie w końcu uchwalony (powstał w 2013 r.), ale niedawno został niespodziewanie wyłożony ponownie i w październiku znowu odbyła się nad nim publiczna dyskusja. Trudno mi powiedzieć, jakim cieszyła się zainteresowaniem - w ogóle o planie tym razem jest znacznie ciszej niż poprzednio. Można odnieść wrażenie, że przy jego ponownym procedowaniu chodzi o wyeliminowanie z dalszej debaty składanych poprzednio uwag. Oficjalnym powodem jest konieczność uwzględnienia w planie nowych przepisów przeciwpowodziowych (rzekome zagrożenie terenów pod skarpą wodą 500-letnią).

Tak czy owak w projekcie planu znów znalazł się następujący zapis:

9. Ustala się przeznaczenie i zasady zagospodarowania terenu ul. Nowy Świat – terenu 1KDL:

j) nie dopuszcza się prowadzenie komunikacji tramwajowej,

k) nie dopuszcza się realizacji pasów dla ruchu rowerowego lub dróg rowerowych – ruch rowerowy powinien być prowadzony na jezdni o ruchu uspokojonym.

Zachęcam do złożenia uwagi, która postulowałaby zamianę sformułowania w punkcie j z "nie dopuszcza się" na "dopuszcza się". Nie przesądzałoby to o budowie torów tramwajowych na Nowym Świecie, ale byłaby przynajmniej taka możliwość w przyszłości. Zasadność tej inwestycji wykazała analiza, którą na zamówienie Biura Drogownictwa i Komunikacji w ratuszu wykonała firma CH2M HILL, a wcześniej (2005 r.) firma BPRW. Nowy Świat i znajdujące się na jego przedłużeniu Krakowskie Przedmieście są przeciążone ruchem autobusowym i nielegalnym indywidualnym. Podczas zamykania jezdni na weekendy, mieszkańcy tej okolicy są pozbawieni komunikacji publicznej. Znamy wiele przykładów dużych i małych miast, gdzie tramwaje z powodzeniem poruszają się po reprezentacyjnych deptakach (np. Augsburg, Berlin, Bilbao, Brno, Brugia, Drezno, Erfurt, Graz, Nantes, Ołomuniec, Sewilla, Zagrzeb, Zurych), postęp techniczny pozwala wyeliminować z takich odcinków przewody elektryczne - oto zdjęcia: http://autobusczerwony.blox.pl/2014/03/Dopusccie-tory-na-Nowym-Swiecie.html

To właściwie mogłoby być gotowe uzasadnienie dla uwagi składanej do projektu planu. Można się z nim zapoznać pod linkiem: 
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/C6F7F839-D70A-4EB9-9D40-E8A2277376DF/1102825/mpzp_FOKSAL_TEKST_PLANU_ponowne_wylozenie_10_2015.pdf 

Interesujący nas zapis dotyczący tramwajów na Nowym Świecie znajduje się na stronie 102. Podaję też link do rysunku planu:
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/0010d3eb/wdjjfvvuzpasmzuhqahidtnfibsmffrp/mpzp_FOKSAL_PROJEKT_PLANU_09_2015_ponowne_wy%C5%82o%C5%BCenie.pdf 

Tutaj znajduje się formularz gotowy do wypełnienia w komputerze i wydrukowania: http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/2014-03_am-03-04_uwaga_do_mpzp_do_wypelniania.pdf

A tutaj mamy formularz do wydrukowania wypełnienia odręcznie: http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/2013-10_am-03-04_formularz_uwaga_do_mpzp.pdf

Na koniec ogłoszenie: "Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy, każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi.
Uwagi należy składać w piśmie do Prezydenta m.st. Warszawy z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy jednostki organizacyjnej i adresu, oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy, w nieprzekraczalnym terminie do dnia 4 grudnia 2015 r.".

Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego znajduje się przy ul. Marszałkowskiej 77/79 (między Hożą a Wilczą - koło przystanku autobusowego linii 131 i tramwajowego linii 4, 15, 18, 35). Dokumenty składa się w kancelarii na parterze budynku - pokój 27. Godziny pracy urzędu: 8-16 od poniedziałku do piątku.

A teraz do dzieła! Sam też zabieram się do ponownego napisania uwagi do projektu planu dla rejonu ul. Foksal. Zakaz budowy linii tramwajowej na Nowym Świecie musi zostać wykreślony.

Jarosław Osowski

20:29, osa_oraz_smik
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 23 listopada 2015

Światowida - główna ulica Tarchomina - do końca 2018 roku będzie poszerzona, ale czy na całej długości? Po konsultacjach projektu w urzędzie dzielnicowym Białołęki wyniknęły też duże wątpliwości co do pętli tramwajowo-autobusowej Winnica, która ma być budowana etapami.

Inwestycja - głównie drogowa, więc nie wiadomo dlaczego przygotowuje Zarząd Transportu Miejskiego, budzi spore zainteresowanie mieszkańców, którzy zapełnili pod wieczór główną salę ratusza dzielnicy. Na stołach pod ścianą mogli zobaczyć dokumentację, którą przygotowała spółka MP Mosty. 

Firma ta zajmuje się poszerzeniem odcinka ul. Światowida od skrzyżowania z ul. Talarową i Traktem Nadwiślańskim (dzisiaj wyjeżdżają tędy tramwaje zza bloków przy ul. Nagodziców i Śreniawitów). Obecny na spotkaniu wiceburmistrz Białołęki Piotr Smoczyński (PO) zadeklarował jednak: - Od dłuższego czasu rozmawiamy z inwestorem budowanej już Galerii Północnej, żeby wykonał ul. Światowida na dłuższym odcinku. Myślę, że krok po kroku uda nam się doprowadzić dwie jezdnie od Traktu Nadwiślańskiego aż do Modlińskiej koło urzędu. To jest ponad 1 km.

Projektantka z firmy MP Mosty powtórzyła ustalenia, które zapadły w połowie zeszłego roku po protestach mieszkańców Tarchomina i serii artykułów "Gazety Stołecznej" przeciwko przekształceniu ul. Światowida w "tarchostradę", czyli bardzo szerokiej arterię dzielącą Tarchomin na pół - niebezpieczną, głośną, morze asfaltu. Oszczędniejszemu projektowi bardzo sprzyjał Łukasz Puchalski, mianowany wtedy na wicedyrektora Zarządu Transportu Miejskiego ds. inwestycji, teraz szef Zarządu Dróg Miejskich.

Tak więc nowa jezdnia ul. Światowida będzie miała tylko dwa a nie trzy pasy ruchu - prawy o szerokości 3,25 m przewidziany dla autobusów (ale nie jako buspas) i lewy - szeroki na 3 m. Z kolei na obecnej jezdni ul. Światowida znajdą się dwa pasy ruchu i trzeci do parkowania. Takie rozwiązanie będzie obejmować odcinek mniej więcej od ul. Hanki Ordonówny prawie do ul. Myśliborskiej. Dzięki temu powstanie pewnie nawet koło setki miejsc parkingowych.

Fot. Adam Stępień/AG

Między jezdniami ul. Światowida przewidziano torowisko tramwajowe. Właśnie trwa przetarg na jego przedłużenie od pętli Tarchomin Kościelny do tymczasowej zawrotki na Nowodworach przy skrzyżowaniu z ul. Ordonówny (tylko dla dwukierunkowych tramwajów linii 2 - powtórzył to dzisiaj przedstawiciel ZTM). Ten odcinek powinien być gotowy jesienią 2016 r., dzięki temu tramwaje odciążą autobusy wyruszające z Nowodworów.

Zawężenie planowanej jezdni ul. Światowida pozwoli uchronić przed wycinką pomnikowy dąb przed skrzyżowaniem z ul. Stefanika. Po obu stronach ulicy zmieszczą się chodniki i drogi rowerowe. Jedna z nich nie będzie okrążać, wbrew pierwotnym planom, pętli tramwajowej Tarchomin Kościelny - ma tu być prosty przebieg.

Jednak przed niektórymi skrzyżowaniami jezdnie ul. Światowida będą się mocno rozszerzać. Zwłaszcza ta w kierunku centrum - aż do czterech pasów ruchu przed ul. Mehoffera i przed ul. Myśliborską. Wielu mieszkańców podczas konsultacji domagało się, żeby w tym drugim miejscu można było skręcać w prawo nie z jednego, ale z dwóch pasów. Projektanci odpowiedzieli, że przedstawią te postulaty miejskiemu inżynierowi ruchu.

W drugą stronę pasy na jezdni mają być "wyesowane", żeby kierowcy musieli odruchowo redukować prędkość przed skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych. Jezdnia będzie się rozszerzać do trzech pasów przed kolejnymi skrzyżowaniami z ulicami: Myśliborską, Ćmielowską, Erazma z Zakroczymia, Mehoffera, Stefanika, Ordonówny (w tym miejscu zniknie obecne rondo) i Strumykową. Dalej obie jezdnie będą mieć tylko dwa pasy ruchu, powstanie m.in. skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną z ul. Dzierzgońską. Z ul. Książkowej kierowcy mają skręcać tylko w prawo w Światowida.

W momencie poszerzania tej ulicy zostanie zlikwidowana pętla autobusowa Nowodwory. W zamian  za skrzyżowaniem z ul. Ordonówny powstanie długa zatoka przystankowa, żeby autobusy niektórych linii mogły się tu zatrzymać na dłużej. Możliwość zawracania dla nich przewidziano na wysokości skrzyżowania z ul. Strumykową

Ulica Światowida ma być przedłużona docelowo do ul. Modlińskiej w osiedlu Winnica. Nie do końca wiadomo, czy od razu, czy etapowo powstanie tylko odcinek do nowej pętli tramwajów i autobusów w tej okolicy. Przy wjeździe na nią zaplanowano spore skrzyżowanie z ul. Światowida. Ma to być jednak rozwiązanie tymczasowe, jak powiedział przedstawiciel firmy projektowej - na jakieś 20 lat.

W tym etapie powstanie klasyczna pętla z jednym torem dla linii 17 po prawej stronie ul. Światowida, dwukierunkowe tramwaje linii 2 mają zawracać między jezdniami, przejeżdżając z toru na tor (będą dwa tory postojowe na tymczasowym końcu). Na projekcie powyżej widać, że powstanie wspólny przystanek dla wsiadających do obu tramwajów połączony z przystankiem dla wysiadających z autobusów przyjeżdżających np. z Jabłonny czy z Legionowa. Te skręcą w lewo na swoją, również tymczasową pętlę z kilkoma stanowiskami postojowymi:

Spytałem o ideę budowania pętli Winnica etapami. Dlaczego nie można jej zrealizować od razu w docelowej lokalizacji koło skrzyżowania ul. Światowida z Modlińską? Czy to rozsądne wydawać niemałe kwoty na tak rozległe pętle tymczasowe - autobusową i tramwajową? Projektanci odpowiedzieli, że pętla w docelowej lokalizacji wymaga zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, co potrwa nawet 5 lat, a poza tym nowej decyzji środowiskowej. Wiceburmistrz Smoczyński uściślił, że dzielnica prowadzi negocjacje z właścicielem działki firmą Triton. Dodał, że plan miejscowy przewiduje tu nawet garaż przesiadkowy Parkuj i Jedź.

W docelowej lokalizacji tor tramwajowy z trzema przystankami ma okrążać pętlę autobusową z czterema stanowiskami. Autobusy mają tu dojeżdżać od Modlińskiej przez ul. Winorośli. A co z wyjazdem? - spytałem. Projektanci odpowiedzieli, że prowadziłby przez ul. Winorośli, dalej w prawo przez projektowaną ul. Dionizosa do Światowida i Modlińskiej (jeden pas do skrętu w lewo w kierunku Jabłonny, dwa pasy - do centrum).

Ta informacja zdenerwowała wiceburmistrza Smoczyńskiego, który podziękował za zadane pytanie. Powiedział, że o takim rozwiązaniu dowiaduje się dopiero teraz, nikt tego nie ustalał z dzielnicą, która wynegocjowała z deweloperami, że zbudują ulice Winorośli i Dionizosa jako lokalne. - I co, po kilku latach trzeba je będzie rujnować, żeby mogły być przystosowane do ruchu przegubowych autobusów? - pytał projektantów, którzy wyglądali na zbitych z pantałyku.
Przedstawili jeszcze koncepcję nowego skrzyżowania Modlińskiej z ul. Prząśniczek (z niej ma być pełny wyjazd w lewo i prawo) i Sprawną (możliwy wyjazd tylko w prawo – do centrum). Do Sprawnej ma być też doprowadzona ul. Poetów wzdłuż jezdni ul. Modlińskiej odcięta od tej ostatniej.

Były liczne pytania od mieszkańców. Jeden z nich Andrzej Rudnicki powiedział: - Cieszę, że będziemy mogli dojeżdżać sprawnie ulicą Światowida, ale po co aż tyle sygnalizacji świetlnych? Dlaczego nie planuje się bezkolizyjnych przejść dla pieszych? Przecież zebry będą tylko tamowały ruch, a stąd wyjeżdża kilkaset tysięcy aut - stwierdził.

- I bardzo dobrze! To jest obecna strategia, żeby nauczyć ludzi, że nie jeździ się samochodem. To już nie ta epoka, że się robi przejścia podziemne – odparł Jacek Jackowski, który prowadził kampanię "Nie dla autostrady Światowida".

- To zapraszam do Hong Kongu, gdzie przejazd przez miasto trwa sekundę – nie dawał za wygraną Andrzej Rudnicki, wywołując wśród zebranych pomruk zdziwienia.

Projektanci odpowiadali: - Opieramy się na prognozach ruchu do 2030 r., wszystkie projektowane skrzyżowania są sprawdzane pod względem przepustowości, szczegółowe rozwiązania zatwierdza inżynier ruchu. Takie obiekty jak kładki czy przejścia podziemne stosuje się na drogach szybkiego ruchu. A to nie będzie autostrada, tutaj ruch ma być uspokojony, stąd tyle sygnalizacji świetlnych i przejścia dla pieszych w poziomie jezdni. Gdyby miała to być droga ekspresowa, zaplanowalibyśmy np. ekrany akustyczne. Zakładamy, że na ul. Swiatowida samochody będą się poruszały z prędkością 50 km na godz. Celowo też nie planujemy ul. Światowida jako tranzytowej dla przyjeżdżających np. z Legionowa.

Dla Jacka Jackowskiego ul. Światowida nadal będzie "przewymiarowana". Jego zdaniem przydałyby się węższe pasy ruchu. Skarżył się, że na przejsciach dla pieszych w poprzek ul. Światowida za krótko pali się zielone światło - kiedy się idzie z małym dzieckiem, to trzeba dobiegać do krawężnika, bo już miga. Pytał, co z zielenią?

Projektanci odpowiadali, że nie planują przesadzania istniejącej zieleni. Trwa jej inwentaryzacja; na kolejnym spotkaniu przedstawią osobny pomysł na zieleń. Tomasz Gajda prosił o uratowanie szpaleru drzew przy Światowida w pobliżu ul. Hanki Ordonówny. Projektanci zadeklarowali, że postarają się to uwzględnić, korygując przebieg ścieżek rowerowych i chodników.

Były też uwagi na temat przystanków tramwajowych, które będą miały 66 m długości. Przydałyby się dojścia na obu ich końcach, a nie tylko z jednej strony. - Nie było takiego założenia - usłyszeli mieszkańcy. Prosili też o dodatkowe przejścia dla pieszych, bo mają być odcinki bez zebr nawet o długości 600 m.

Białołęcka radna Elżbieta Świderska (PO) pytała o terminy budowy drugiej jezdni ul. Światowida i jej przedłużenia do Winnicy. Według projektantów dokumentacja dla ul. Światowida i zezwolenie na realizacji inwestycji drogowej mają być gotowe na początku 2017 r., budowa potrwa po wyborze wykonawcy od drugiej połowy 2017 r. do końca 2018 r.

(osa)

piątek, 20 listopada 2015

Odwiedziliśmy dziś kolejarzy w zabytkowej i pięknie wyremontowanej siedzibie dyrekcji PKP PLK przy Targowej (po tej wizycie szykujemy większy raport na temat inwestycji szykowanych w najbliższych latach w Warszawskim Węźle Kolejowym). Wejście tam przypomina odprawę na lotnisku - na portierni kolejka gości, każdy musi być spisany z dowodu osobistego, dostaje wejściówkę i czeka, aż zamelduje się po niego zapraszający.

Wracając do redakcji, postanowiliśmy podjechać autobusem linii 162, który zatrzymuje się na Targowej koło poczty. Skorzystaliśmy z wygodnych przejść dla pieszych bez konieczności schodzenia pod ziemię i późniejszej wspinaczki na przeciwległym narożniku skrzyżowania. Tam jednak natknęliśmy się na powtarzające się co kilka minut następujące sceny:

Autobusy podjeżdżały z reguły parami albo w tercetach. Wtedy jeden z nich zatrzymywał się na wysokości dość szerokiego wyjazdu z bramy Poczty Polskiej. Jak widać na zdjęciu powyżej, pasażerowie (jeden z dzieckiem w wózku) musieli się gramolić do drzwi z obniżonego w tym miejscu chodnika.

Tymczasem w bramie zaczęła się czaić pocztowa furgonetka:

Kierowca furgonetki, najwyraźniej coraz bardziej zniecierpliwiony, w końcu zablokował większą część chodnika. Pasażerom zostało na przystanku dość wąskie przejście. Autobus linii 718 wciąż nie odjeżdżał - trwała wymiana kierowców. Na przystanek Dworzec Wileński 01 podjechał kolejny przegubowiec, w którym - o dziwo - otworzyły się drzwi, a za nim jeszcze jeden autobus:

To nie była jeszcze pora największego ruchu - czekaliśmy tam przed godz. 13.50. W tym miejscu zatrzymują się autobusy aż 14 linii, do tego trzech zastępczych, bo przedłuża się remont trasy tramwajowej na Bródno (według najnowszych informacji kolejny etap prac potrwa do 6 grudnia, choć wszystko miało być gotowe do końca listopada - po wcześniejszej obsuwie).

Organizacja ruchu na przystanku przy Targowej nie wygląda najlepiej. Chodnik jest też przecięty wyjazdem z bramy (kamienica pod nr. 71) po drugiej stronie wiaty, czyli tam, gdzie zatrzymuje się pierwszy autobus:

Choć w tym miejscu raczej nie grożą pasażerom wyjazdy samochodów z bramy (wygląda na zamkniętą na głucho) tak jak przy poczcie, to wysiadanie na obniżony krawężnik i wsiadanie tu do autobusów też nie jest komfortowe. Takie rozwiązania powstały zaledwie przed rokiem po przywróceniu ruchu na Targowej. Wcześniej przystanek był przesunięty nieco dalej w stronę ul. Ząbkowskiej, co widać na ujęciu z Google Street View:


Po zakończeniu budowy metra na Pradze wiele pisaliśmy o tym, że ratusz i jeszcze stara dyrekcja Zarządu Dróg Miejskich zmarnowała szansę na większe zmiany wzdłuż głównej ulicy Pragi podpowiadane przez praskich społeczników. Jezdnie są tu nadal za szerokie, przejazd dla rowerzystów wykrojono tylko po jednej stronie ulicy, a i tak jest poprzerywany (przy Ząbkowskiej i Bazarze Różyckiego), na środku wyrosły koszmarne wentylatornie metra, nie wiadomo po co wyasfaltowano torowisko tramwajowe, a zieleni jest jak na lekarstwo. Kolejna pomyłka to ten ruchliwy przystanek autobusowy poprzecinany wyjazdami z bram.

(osa/śmik)

19:02, osa_oraz_smik , Przystanki
Link Komentarze (6) »
niedziela, 15 listopada 2015

Niezmiennie irytuje mnie, że po meczach reprezentacji Polski na Stadionie Narodowym policja zamyka most Poniatowskiego, żeby kibice mogli nim wrócić piechotą do centrum. Tak było też dwa dni temu po spotkaniu z Islandią (swoją drogą: zadziwiająco wysoka frekwencja - 56 tys. 207 widzów). Od czego mamy metro i kolej obok stadionu? Od czego są też tramwaje na rondzie Waszyngtona - zamiast wstrzymywać ich przejazd można by je wykorzystać do rozwożenia kibiców.

Mam porównanie z organizacją ruchu podczas meczu Realu Madryt na Stadionie Santiago Bernabeu, który może pomieśić 81 tys. osób. Pod koniec sierpnia królewscy podejmowali tam tegorocznego beniaminka Primera Division - Betis Sevilla. Mecz zaczynał się bardzo późno - o godz. 22.30. Wybraliśmy się metrem - stacja znajduje się tuż obok stadionu.

Pociągi kursowały tak rzadko, jakby nie było meczu i tłumy nie waliły metrem na stadion. W dodatku ze stacji można się było wydostać tylko przez jedną bramkę. Nie spodziewałem się, że po wyjściu na powierzchnię cały ten tłum będzie przemykał między samochodami na bocznej jezdni Passeo de la Castellana:


Ruch nie został wstrzymany, co jest takim samym przegięciem jak automatyczne zamykanie mostu Poniatowskiego.

Nie jestem jakimś zagorzałym fanem piłki nożnej, ale mecz Realu z Betisem był wspaniałym widowiskiem. Kibice obu drużyn siedzieli wymieszani między sobą, owszem ultrasi mieli swoje części trybun, ale nie było mowy o takim kibolstwie i wrogości, jakie odstraszają od chodzenia na stadiony w Polsce. Padło aż 5 bramek, co jedna to ładniejsza. Straciłem za to złudzenia wobec Cristiano Ronaldo - grał i zachowywał się jak samolub, nie cieszył się z drużyną ze zdobywanych bramek, po meczu nie podziękował za doping, tylko sam od razu poszedł do szatni.



Sam stadion Santiago Bernabeu nie wygląda z zewnątrz szczególnie ładnie. Na pewno nie tak jak nasz Narodowy. Po meczu duża część kibiców kierowała się na stację metra. Wejścia do niej znajdują się w odległości zaledwie ok. 150 m stadionu:

Ruch na bocznej jezdni Passeo de la Castellana był już wstrzymany, ale na głównej jezdni odbywał się normalnie. Kibice cierpliwie czekali na wejście do metra. Byli tam wpuszczani falami, ale nikt się nie przepychał. Podobnie wyglądało to pod ziemią:

Zwraca uwagę, jak rzadko kursowały pociągi. Fakt, że było już grubo po północy, ale tłum kibiców musiał zostać rozwieziony po Madrycie. Skutek - spory tłok w metrze i na peronach stacji przesiadkowych:

Czekać na metro 8-10 minut po meczu? W Warszawie odjazdy są co 3 minuty. Zarząd Transportu Miejskiego potrafi już zorganizować sprawny rozwóz kibiców ze Stadionu Narodowego, szkoda, że policja nie chce przyjąć tego do wiadomości i za każdym razem paraliżuje całą okolicę.

(osa)

15:36, osa_oraz_smik , Ze świata
Link Komentarze (8) »
niedziela, 08 listopada 2015

Jeden z czytelników zwrócił się do mnie o interwencję w sprawie pogarszającej się komunikacji na ul. Bartyckiej. Korki są tutaj coraz większe, a przybywa bloków wokół Kopca Czerniakowskiego i mieszkańców Siekierek:

Fot. Franciszek Mazur/AG

Według pana Jacka są dwa pilne problemy do rozwiązania oprócz udrożnienia Bartyckiej: kursujące tędy linie autobusowe 108 i 167 mają za długie trasy, przez to łapią duże opóźnienia, a ich kursy są nieregularne. Linia 108 stoi w korkach w Dolinie Służewieckiej i w al. Wilanowskiej, a 167 w różnych punktach na swej nieskróconej trasie (znowu mści się decyzja ZTM o zaniechaniu planu zmian po otwarciu linii tramwajowej na Bemowie).

Inna sprawa, którą podnosi mój czytelnik z Siekierek, to pętla linii 108 na pl. Trzech Krzyży. To wydaje się nieprawdopodobne, ale autobusy ruszają stąd niezmiennie od początku istnienia tego połączenia, czyli od 1948 r. Jednak czasy, gdy koło przystanku na pl. Trzech Krzyży działał kiosk Juliusza Kalodonta z powieści "Zły" i był to dobry węzeł przesiadkowy, już dawno należą do przeszłości. Teraz trasa 108 kończy się właściwie nigdzie - trzeba się przesiadać do centrum w linię 171 na Książęcej.

ZTM zdaje sobie sprawę z niewłaściwej obsługi Siekierek, które znajdują się bliżej od centrum niż np. Gocław po drugiej stronie Wisły. Przeprowadzono nawet testowy objazd autobusu po nowych ulicach przy Kopcu Czerniakowskim. Jest kilka warunków, żeby uruchomić tymczasową linię autobusową w tej okolicy, zanim nie zostaną otwarte al. Polski Walczącej (na przedłużeniu ul. Gagarina - tzw. Czerniakowska-bis) i ul. Batalionu AK "Bałtyk" (obie mają być przystosowane do obsługi komunikacją miejską i ZTM przewiduje tam stałe połączenia). Na razie jednak trzeba by:
* wybudować przystanek na ul. Grupy AK "Północ" za skrzyżowaniem z Bartycką w kierunku Bluszczańskiej;
* wybudować parę przystanków przy skrzyżowaniu ul. Grupy AK "Północ" i Bluszczańskiej;

* wybudować pętlę autobusową w rejonie skrzyżowania ul. Bluszczańskiej i ul. Batalionu AK "Bałtyk";
* zlikwidować miejsca parkingowe po południowej stronie ul. Bluszczańskiej na odcinku od ul. Grupy AK „Północ” do ul. Pułku AK „Waligóra”;
* przystosować nawierzchnię ulic do ruchu autobusów;
* przystosować promień skrętu na łukach, skrzyżowaniach i pętli;
* zmienić pierwszeństwo przejazdu na ul. Grupy AK "Północ przy wyjeździe z osiedla Pod Kopcem;
* zlikwidować wyniesienia na skrzyżowaniach: ul. Grupy AK "Północ" z Niewielką, z ul. Batalionu AK "Olza" i z ul. Bluszczańską.

Warunków jest więc sporo. A gdyby tak stosunkowo bezboleśnie wprowadzić następujące zmiany:

Linia 108 miałaby skróconą trasę (Metro Wilanowska - Elektrociepłownia Siekierki). W zamian przez Bartycką na Siekierki i dalej Polską - Antoniewską do Elektrociepłowni Siekierki pojechałaby linia 187. Zapewniłoby to dojazd z Siekierek do najbliższej stacji metra - Politechnika. Dotychczasowy odcinek linii 187 na Stegny jest dublowany przez linię 185. Z kolei lepszą punktualność linii 167 zapewniłoby skrócenie jej trasy np. do odcinka Siekierki Sanktuarium - Szczęśliwice (wtedy potrzebne byłoby zastępstwo między Chomiczówką a Ochotą - osobna linia).

Oczywiście na Dolnym Mokotowie przydałyby się większe porządki w przebiegu tras autobusów, których jest za dużo na Wisłostradzie, a linie jeżdżą w większości rzadko i są niepunktualne (wiem coś o tym, czekając na 185, które bywa spóźnione nawet po godz. 21). Tak więc propozycja optymalnych zmian wyglądałaby tak:

* 107 - linia wycofana z pętli na ul. Kierbedzia (tam 159), nowa trasa: Siekierki Sanktuarium - Bartycka - Wisłostrada... - Esperanto (dojazd z Siekierek bezpośrednio do centrum), docelowo: Siekierki Sanktuarium - Bartycka - Batalionu AK "Bałtyk" - al. Polski Walczącej - Wisłostrada... Esperanto;

* 108 - linia wycofana z odcinka pl. Trzech Krzyży - Czerniakowska, nowa trasa: EC Siekierki - Antoniewska - Polska - Gościniec - Bartycka - Wisłostrada - Gagarina - Spacerowa - Goworka - Puławska - Rakowiecka (Metro Pole Mokotowskie) - al. Niepodległości - Madalińskiego - św. Andrzeja Boboli - Rakowiecka (powrót Łowicką do Madalińskiego) - w koordynacji z rozkładem linii 168 (przegubowce!), która po przedłużeniu ul. Gagarina jeździłaby al. Polski Walczącej bezpośrednio do Trasy Siekierkowskiej;

* 159 - linia wycofana z Gołkowskiej (tam 187), nowa trasa: Kierbedzia - Bobrowiecka - Chełmska - Wisłostrada... - Centrum Handlowe Blue City;

* 167 - linia wycofana z Siekierek (tam 108), Woli, Bemowa i Chomiczówki (tam osobna linia), nowa trasa (okazja do wycofania z Ochoty linii 521): Szczęśliwice - Dickensa - Białobrzeska - Bitwy Warszawskiej 1920 r. - Grójecka - Wawelska - al. Niepodległości - Rakowiecka - Puławska - Dolna - Sobieskiego - św. Bonifacego - Stegny (możliwość rozładowania tłoku na ul. Sobieskiego i przywrócenia dawnej relacji linii 130: Sobieskiego - Dolna - Puławska - Rakowiecka z atrakcyjniejszym rozkładem niż obecny linii 195);

* 185 - linia wycofana z Ursynowa (korki w Dolinie Służewieckiej i koło centrum handlowego przy ul. Płaskowickiej) - tam trasa jest dublowana przez linie 148, 179, 503, nowy przebieg 185: Stegny - Gwiaździsta (częściej w godzinach szczytu);

* 187 - linia wycofana ze Stegien (tam 185), nowa trasa: EC Siekierki - Gołkowska - Wisłostrada... Ursus Niedźwiadek.

W konsekwencji wycofania linii 185 z Ursynowa oraz przekierowania linii 108 i 167 na inne odcinki można by skorygować jeszcze dwie trasy:

* 166 - Metro Kabaty... Dolina Służewiecka - Sikorskiego - św. Bonifacego - Powsińska - Augustówka - EC Siekierki (wycofanie z Pragi - skrócenie b. długiej trasy);

195 - Natolin... i w zastępstwie 166: Dolina Służewiecka - Sikorskiego - Sobieskiego - Belwederska - Al. Ujazdowskie - pl. Trzech Krzyży - Książęca - Ludna - Solec - Dobra - Tamka - most Świętokrzyski - Wybrzeże Helskie - Okrzei (powrót: ks. Kłopotowskiego) - Targowa - Ratuszowa (powrót: Inżynierska - Wileńska) - Dąbrowszczaków - pl. Hallera (co 15 min).

Zakres drugiej porcji zmian jest na tyle duży, że trudno się spodziewać, by ZTM odważył się oficjalnie zaproponować coś takiego. Tam obowiązuje dziś raczej polityka psucia rozkładów jazdy - autobusy jeżdżą coraz rzadziej (zwłaszcza poza szczytem) i utrzymywania istniejącego, w wielu przypadkach niewydolnego układu tras w obawie przed choćby najmniejszą krytyką za próby jego korygowania.

(osa)

22:54, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (20) »
środa, 04 listopada 2015

Coraz więcej nowych wiat przystankowych w rozmaitych, niestety, rodzajach. Jest ich tak dużo, że stają też w dyskusyjnych lokalizacjach.

Swoją pulę (1580) stawia firma AMS. Według ostatnich danych, które 2 tygodnie temu przekazał Zarząd Transportu Miejskiego, ustawiono 721 wiat, z czego 279 konkursowych (docelowo takich będzie 413), 155 konserwatorskich (tych ma być 212) i 288 spośród planowanych 955 seryjnych. Na przystankach tramwajowych stanęło 157 wiat, a 564 - na przystankach autobusowych. Do połowy projektu partnerstwa prywatno-publicznego, który powinien być zrealizowany do końca 2016 r., brakowało 59 wiat. Harmonogram był wyprzedzany o 184 sztuki.

Mnie nowe wiaty podobają się coraz bardziej - uważam, że świetnie wpisują się w przestrzeń miasta, sprawiają wrażenie estetycznych, a zarazem solidnych. Nie da się jednak ukryć, że przy wichurze czy zacinającym deszczu niezbyt dobrze chronią przed chłodem i wodą. Inny problem zauważyłem na przystanku autobusowym przy skrzyżowaniu Żelaznej z Prostą, niedaleko siedziby ZTM:

Liście, które spadają właśnie z drzew, przyklejają się po deszczu do płaskiego dachu wiaty. Niesprzątane będą go brudzić i zostawiać plamy. Tak jak to się dzieje na żoliborskim odcinku bulwaru wiślanego, który został wyłożony jasnymi płytami kamiennymi.

Inna obserwacja z przystanku Osiedle Potok na Trasie AK - dziwi widok wiaty ustawionej pod wiaduktem ul. Mickiewicza:

Jak się dowiedziałem w ZTM, zadaniem tej akurat wiaty nie jest ochrona przed deszczem (w tej roli wystarczyłby wiadukt), ale przed powiewami wiatru. Czyżby między wielkimi ścianami ekranów akustycznych wiry powietrzne były tu problemem dla pasażerów? Wiata jest poza tym inna niż ustawiane przez AMS. W tej sprawie w ZTM rozkładają ręce - modernizacja Trasy AK była inwestycją Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i to na jej zamówienie wykonano wiatę. Równie potrzebną jak te, które stoją na nieużywanych przystankach przy południowej obwodnicy Warszawy (skrzyżowanie z al. Krakowską). ZTM nie miał zapewne nic do powiedzenia w tej sprawie, podobnie jak w zeszłym roku, gdy prace drogowe spowodowały zawieszenie tego uczęszczanego przystanku na wiele miesięcy. Miejscy urzędnicy też potrafią zresztą ustawić wiaty tam, gdzie nie zatrzymuje się żaden autobus - przykładem al. Reymonta w stronę Kasprowicza, gdzie po wyprostowaniu trasy miała kursować linia 184, czy ul. Lindego za Kasprowicza w stronę Marymonckiej.

Dla odmiany na przystanku Osiedle Potok przy Trasie AK w stronę Bródna i Białołęki pasażerowie radzą sobie pod wiaduktem bez wiaty:

Prawdę mówiąc, nie wiem, gdzie by tu się miała jeszcze zmieścić wiata. Droga rowerowa po drugiej stronie Trasy AK ma bardziej kręty przebieg i omija przystanek z wiatą.

(osa)

13:25, osa_oraz_smik , Przystanki
Link Komentarze (8) »

Gazeta.pl Warszawa