czwartek, 30 kwietnia 2009

Tunel Wisłostrady, który przed kilkoma laty zdobył w plebiscycie Zarządu Dróg Miejskich miano "Przekrętu", staje się coraz ciemniejszą jamą. Ściany są tu potwornie brudne, nie widać, żeby ktoś je kiedykolwiek czyścił. Bo niby jak? Projektanci i budowniczowie nie zadbali o ten drobny szczegół. Sąsiedni tunel Trasy W-Z z końca lat 40. jest wyłożony płytkami o gładkiej powierzchni, którą można dokładnie umyć i robi się to kilka razy w roku. W porównaniu brudnym "Przekrętem", którego ściany to surowy beton, różnica jest szalona. Wykorzystała to pewna firma, która przy wjeździe do tunelu od strony mostu Poniatowskiego postanowiła zareklamować swoje usługi na mocno zakurzonej ścianie.

 Na brudnej ścianie wjazdu do tunelu Wisłostrady reklamuje się firma zajmująca się czyszczeniem elewacji

(osa)

10:02, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Debiut wysokich numerów tramwajowych przy okazji kolejnego etapu remontu Trasy W-Z. I pytanie, czy to nie jest zbyt przesadne zaskakiwanie pasażerów w momencie i tak już dużego zamieszania? A swoją drogą Warszawa bez takich linii jak 4, 18 czy 26...
niedziela, 26 kwietnia 2009

Poniedziałkowy ranek 26 kwietnia, kilkanaście godzin po otwarciu wiaduktu

Wieczorem w niedzielę wiadukty między ul. gen. Andersa a Mickiewicza powinny być otwarte. Oznacza to, że po niespełna dwóch miesiącach przerwy Żoliborz odzyskuje ważne połączenie ze Śródmieściem. To duży sukces, choć na pewno można je było udostępnić wcześniej - szybciej, jeszcze przed zamknięciem starego wiaduktu, wybrać wykonawcę tymczasowego i sprawniej negocjować z kolejarzami harmonogram prac. 

Na wiaduktach byłem o godz. 18. Trwało już malowanie pasów na tym nad torami kolejowymi. Całość oglądała komisja odbiorcza.

W poniedziałek w porannym szczycie kierowcy po raz pierwszy nie będą musieli tkwić na objeździe, blokując autobusy (najwęższe gardła w zeszłym tygodniu to wjazd z Zakroczymskiej na Konwiktorską i przejazd Konwiktorską do Bonifraterskiej).

Budowlańcom pozostanie przerzucenie kładek dla pieszych. Będą "przyklejone" do wiaduktu. Najpierw powstanie ta od strony Wisły. Potem zostanie rozebrane tymczasowe przejście od strony Dworca Gdańskiego, które służyło ludziom od rozbiórki starego wiaduktu. Na koniec budowa nowego w tym miejscu po zachodniej stronie jezdni. Trzeba przyznać, że na pochwałę zasługuje utrzymanie dojścia z południowego Żoliborza do stacji metra Dworzec Gdański przez cały czas rozbiórki i budowy.

(osa) 

19:47, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (2) »
sobota, 25 kwietnia 2009

Godz. 12.30 w sobotę 25 kwietnia. Wiadukt nad torami (widok w stronę Żoliborza). Widać, że konstrukcja wystaje jeszcze 20-30 cm ponad poziom jezdni 

Jak było do przewidzenia, nie udało się otworzyć w terminie tymczasowego wiaduktu na Żoliborz przy Dworcu Gdańskim. I co? I nic. Dzień czy dwa opóźnienia nie ma tu większego znaczenia. Niepotrzebnie jednak miejscy urzędnicy do samego końca zarzekali się, że wszystko będzie na czas. Najuczciwiej zachował się chyba p. Marek Hiszpański, szef budowy. Po prostu powiedział: "Przepraszam".

W sobotę w południe na trwającej wciąż, ale kończącej się już budowie spotkałem wicedyrektora Zarzadu Miejskich Inwestycji Drogowych p. Andrzeja Mareckiego. Na wszelki wypadek nie chciał już podawać następnego terminu, ale wydaje się, że w niedzielę wiadukt powinien być przejezdny. Wszystko zależy od tego, kiedy uda się posadowić konstrukcję w bolcach umieszczonych na przyczółkach po obu stronach torów. Trzeba to wykonać w miarę równo, a wiadukt ma 66 m długości. Druga część przejazdu (nad ul. Słomińskiego) jest już osadzona i kiedy tam przyjechałem, trwał montaż płyt z gotową nawierzchnią.

(osa)

Wyładowywanie paneli z gotową nawierzchnią wiaduktów  

Osadzona na miejscu konstrukcja wiaduktu nad ul. Słomińskiego. W sobotę w południe zaczęło się jej wypełnianie panelami z nawierzchnią

Fragment nowej jezdni, która łączy na nasypie ziemnym oba tymczasowe wiadukty (nad torami PKP i ul. Słomińskiego)

15:38, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 kwietnia 2009

Uratowany kolejny autobusowy zabytek. Tym razem Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej pieczołowicie odremontował sana h 100, którego znaleziono pod Kaliszem. Trzy lata temu był to rozsypujący się wrak. Śrubka po śrubce udało się niezwykle dokładnie go odtworzyć. Choć taki autobus nie jeździł po Warszawie, to warto było go uratować, bo za późnego Gomułki i za Gierka w wielu miastach Polski sanów było mnóstwo. To na dodatek całkowicie polska konstrukcja. Brawa dla Marcina Żabickiego, innych osób z KMKM i wszystkich, którzy pracowali przy odbudowie autobusu.

W czwartek wyruszył on w pierwszą poważną wyprawę - z zajezdni na Ostrobramskiej do Miedzeszyna. Oto kilka zdjęć z tego wydarzenia.  

 san

 San h 100 w całej okazałości

san

San bokiem. Malowanie i numery tak jak w Kaliszu w latach 70., gdzie jeździł autobus 

san

 Marcin Żabicki z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej zapala silnik

(śmik)  

00:03, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (5) »
czwartek, 23 kwietnia 2009
Też was to wkurza, kiedy stoicie cierpliwie w korku, a banda kretynów próbuje was ominąć poboczem i wcisnąć się z prawego pasa? Tak jest notorycznie na Wisłostradzie
 
1 , 2 , 3 , 4

Gazeta.pl Warszawa