piątek, 29 maja 2009

Godz. 9, w jedynym wagonie 5-ki, kilkanaście osób i muchy

W tym tygodniu miałem okazję przejechać się moją nie-ulubioną 5-ką - akurat się napatoczyła, kiedy przez kilka minut czekałem na przystanku Las Bielański w stronę Zajezdni Żoliborz (czyli bezpośrednio przedtem nie było niczego innego). I co? Luźno. W jednowagonowym składzie nie zajęte były nawet wszystkie miejsca siedzące. Potem, pod zajezdnią, mogłem jeszcze poobserwować trochę podjeżdżające co chwila 17-ki, trafiło się też 78 i jakieś zjazdówki. W każdym tramwaju siedziało po kilka osób. Na Marymonckiej naprawdę wystarczy więc jedna silna 17-ka co pięć minut w godzinach szczytu i co 7-8 min poza szczytem. Ewentualnie mogłaby jeszcze jeździć 6-ka po odbudowie wiaduktu koło Dworca Gdańskiego, ale co najwyżej do swojej dawnej pętli przy AWF-ie.

Za to w zajezdni spotkała mnie świetna niespodzianka. Ale o tym wkrótce...

(osa)

22:43, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (14) »
czwartek, 28 maja 2009

Pierwsza dziura pod dojazd do mostu Płn. od strony Tarchomina I pierwsze koparki 

Budowa Północnego wystartowała na Tarchominie. Niedaleko komisariatu policji i skrzyżowania Obrazkowej z Myśliborską ruszyły spychacze, które na razie tylko plantują teren. W przedwyborczym tygodniu mają tu zjechać w-adze i wbić pierwszą łopatę. Na drugim brzegu Wisły niesamowicie wygląda wykarczowany teren u zbiegu Wisłostrady, Marymonckiej, Pułkowej i Prozy - jakby tu przeszedł jakiś huragan. Przed nami 2,5 roku zaglądania na budowę. Przypominają mi się czasy Świętokrzyskiego i Siekierkowskiego. Dziennikarsko to był dla nas pracowity, ale i przyjemny okres. Szkoda tylko, że most Północny nie będzie tak efektowny jak jego poprzednicy - a mógł przecież nie być zwykłą, nudną deską. Ma za to jedną przewagę: linię tramwajową. Oby tylko prowadziła od początku do końca, bo różnie z tym może być.

Widok w stronę wału wiślanego po stronie Tarchomina

(osa)

22:57, osa_oraz_smik , Mosty
Link Komentarze (10) »
środa, 27 maja 2009
Najnowszy projekt zmian w komunikacji na prawym brzegu Wisły jest tak udany, że aż się boję, ile z niego przetrwa po konsultacjach... Brawo za przywracanie tradycyjnych numerów linii! Natomiast większe zastrzeżenia mam do części lewobrzeżnej
wtorek, 26 maja 2009

Henryka Krzywonos-Strycharska z sześciorgiem z 12 adoptowanych dzieci (od lewej): Sabiną, Eugeniuszem, Sylwią, Patrycją, Przemkiem i Tomkiem 

Fot. Dominik Sadowski/AG 

Dziś Dzień Matki, wkrótce Dzień Dziecka, a ja jadąc metrem, czytałem sobie w ostatnich „Wysokich Obcasach” niesamowitą historię Henryki Krzywonos-Strycharskiej. Dzielna, odważna kobieta, wychowała 12 dzieci, założywszy z mężem rodzinny dom dziecka. A wcześniej gdańska tramwajarka, która 15 sierpnia 1980 r. zaczęła strajk trójmiejskiej komunikacji, zostając jedną z sygnatariuszek Porozumień Sierpniowych: „Ten tramwaj dalej nie jedzie - rzuciła z kabiny motorniczego tramwaju nr 15 na pętli przy Operze Bałtyckiej do pasażerów. >Bałam się, że zaczną na mnie krzyczeć. Ale nie. Pasażerowie zaczęli bić brawo! - wspominała po latach”. Polecam cały artykuł:

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6629940,Mama__Pania_to_masz_na_ulicy.html

I jeszcze fragment tekstu Romana Daszczyńskiego z kwietnia 2004 r.: ”Czy ciągnie ją do tramwajów? Przecież od 1980 roku pojawiły się nowe, lepsze maszyny. - Jakie one nowe? - odpowiada Henryka z błyskiem w oku. - Wszystkie zrobione według tej samej zasady, z prawie niezmienioną deską rozdzielczą. Kilka lat temu poprosiłam koleżankę, żeby mi trochę dała pojechać. Nawet nieźle poszło. Gdyby trzeba było, szybko bym sobie tę robotę przypomniała”.

(osa)

12:09, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 maja 2009


stacja Góra Kalwaria

Tak wygląda stacja w Górze Kalwarii na tydzień przed uruchomieniem regularnych pociągów do Warszawy. Na razie prawie nic tu nie ma. Ani śladu dawnego budynku dworca, tablicy z nazwą stacji czy peronu. Wokół pełno śmieci i potłuczonych butelek. W oddali widać tylko budynek zawiadowcy, który teraz kieruje pociągami towarowymi. Na zlecenie władz miasta dopiero powstaje nowy peron. Jak widać ustawiono kilka deseczek,  między którymi może uda się wylać jakąś namiastkę peronu. Brakuje utwardzonego dojścia od najbliższej ulicy. Jak to będzie wyglądać 1 czerwca? Zobaczymy. Widać jednak, że godny pochwały pomysł utworzenia kursów z Góry Kalwarii do Warszawy jest realizowany w dużym pośpiechu i trochę byle jak  Zwłaszcza jeśli chodzi o rozkład jazdy. Będą cztery pary pociągów. Rano do Warszawy wyruszą dwa składy:  o 5.15 i 0 6.07. Pierwszy przyjedzie do Śródmieścia ok. 6.20 a drugi o 7.11. Dla kogo zatem te połączenia? Nawet ci, którzy jadą na godz. 8 rano do pracy czy szkoły będą mieli jeszcze jeszcze dużo wolnego czasu.  ”To pewnie obiad w bufecie zjedzą, żeby nie zostawać po fajrancie” - jak mawiał klasyk.

Boję się scenariusza, w którym trzeba będzie zlikwidować połączenia, bo ”była zbyt słaba frekwencja”. Mam jednak nadzieję, że Koleje Mazowieckie przy najbliższej okazji poprawią rozkład.

(śmik)

 

17:53, osa_oraz_smik
Link Komentarze (11) »
sobota, 23 maja 2009
W projekcie uchwały o zmianie budżetu na najbliższej sesji Rady Warszawy natknąłem się na informację o pieniądzach na budowę pętli autobusowej przy ul. Płytowej. Co będzie zawracać koło nowego targowiska Stadion-bis i jak nazwać nową pętlę, bo "Płytowa" z niczym mi się nie kojarzy
 
1 , 2 , 3 , 4

Gazeta.pl Warszawa