niedziela, 31 maja 2015

To był największy w tym sezonie szybki remont ulic. Miejski Zakład Remontów i Konserwacji Dróg wymieniał w weekend aż 26,5 tys. m kw. nawierzchni na granicy Bemowa i Bielan. Wyrównano wschodnią jezdnię ul. Powstańców Śląskich i al. Reymonta i obie jezdnie ich przecznicy - ul. gen. Maczka do ul. Rudnickiego. Poniżej obrazek z tego skrzyżowania:

Zakres robót był naprawdę znaczny i trzeba przyznać, że zostały bardzo sprawnie zorganizowane. Kiedy przejeżdżałem tamtędy w niedzielę wczesnym popołudniem, nie zastałem - o dziwo - jakiegoś wielkiego paraliżu drogowego. Owszem, korek uformował się na wysokości remontowanego odcinka, więcej samochodów jechało też ulicą Broniewskiego, ale tutaj nie tworzyły się zatory. Zresztą kto chciał, mógł bez problemu ominąć korek tramwajem albo na rowerze.

Nawierzchnia wymagała wymiany od dłuższego czasu - była popękana, miejscami dziurawa i pozapadana. Taka to pamiątka po wykonawcy - Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowych, które wygrywało wiele przetargów szczególnie za rządów prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego w latach 1999-2001. Jakość pozostawiała wiele do życzenia. Wcześniej trzeba było remontować al. Prymasa Tysiąclecia, teraz na remont czekają ul. Wołoska i Górczewska.

Przy okazji obecnego przed skrzyżowaniami pod warstwą ścieralną nawierzchni zamontowano specjalną matę (zdjęcie nr 1), która będzie zapobiegać tworzeniu się tarki i kolein. Są też wytrzymałe na ścieranie pasy ruchu - byłem świadkiem ich przycinania i naklejania na równy asfalt na ul. gen. Maczka:

Remont cieszy tym bardziej, że jest jednym z nielicznych zaplanowanych na weekendy w tym roku. Ratusz skąpi drogowcom kasy na utrzymywanie dróg w należytym stanie.

(osa)

20:09, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (1) »
piątek, 29 maja 2015

Już od kilku lat nie mogę dojechać do pracy rowerem wzdłuż Wisły bez wdychania spalin na Wisłostradzie, bo ciągle i pod różnymi pretekstami jest rozkopywany bulwar. Teraz nowy zakaz stanął na mojej zastępczej drodze rowerowej przy Zamku Królewskim.

Nie widziałem, żeby ktoś nim przejmował i zsiadał z roweru, żeby przeprowadzić go przez przejście z desek. Obok - jak podaje strona internetowa urzędu miasta w zakładce "Informacje o inwestycjach" - trwa przekładanie rur wodociągowych. Jest to związane z przeciągającą się w nieskończoność modernizacją bulwaru wiślanego. Na jezdni Wisłostrady w stronę Mokotowa zamknięto dwa pasy ruchu, pozostały trzy zwężone. A w miejscu wyasfaltowanej niedawno drogi rowerowej zieje ogromna dziura:

Ciekawe, jak będzie wyglądała nawierzchnia dla rowerzystów po zakończeniu robót wodociągowych zapowiadanym na połowę czerwca... Doświadczenia z łatami i tzw. zabrukami jezdni nie są najlepsze.

To jeszcze nie koniec aktualnych wykopków na mojej drodze rowerowej (a propos akcja "Schudnij z Veturilo" po 1,5 miesiąca przyniosła ubytek 3 kg). Z braku przejazdu nad Wisłą wybieram całkiem przyjemny szlak przez Mariensztat i Powiśle do parku na Agrykoli - najpierw jezdnią ul. Browarnej i Topiel. Dalej na ul. Kruczkowskiego wjeżdżam na drogę rowerową, a tam remont pod wiaduktem mostu Poniatowskiego:


W tym przypadku zgadzam się jednak z wpisem na profilu pełnomocnika rowerowego prezydenta miasta: "Remont bardzo zniszczonego fragmentu Podskarpowej Ścieżki Rowerowej pod wiaduktem na Powiślu - mała rzecz a cieszy". Wierzę, że już wkrótce będzie tu równiej, a i z ominięciem tej przeszkody nie ma - jak widać - dużego problemu.

(osa)

19:38, osa_oraz_smik , Rowery
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 maja 2015

Na niedawnym spotkaniu radnych Wesołej z urzędnikami Zarządu Transportu Miejskiego zrozumiałem, że ta dzielnica nigdy nie zgodzi się na likwidację bezpośrednich przyspieszonych linii autobusowych do centrum - 502 ze Starej Miłosny i 514 z Woli Grzybowskiej przez Rembertów. Wszyscy radni, niezależnie od przynależności klubowej protestują przeciwko proponowanym zmianom.

ZTM kolejny raz próbuje przeforsować fuzję linii 514+173+315 w jedną silną, kursującą co 10 minut, ale w kierunku ronda Wiatraczna a nie do Metra Politechnika. Z tego łączenia możliwa wydaje się jedynie druga część powyższego działania, czyli 173+315. Oby wynikiem był związany historycznie z Wesołą numer 137. Trasa prowadziłaby jak dzisiejszej linii 173 (tylko czy rzeczywiście potrzeba linii aż z Dworca Wschodniego zamiast z Wiatracznej?), z tymże nieco częściej i wybrane kursy - jak zrozumiałem docierałyby do pętli w Woli Grzybowskiej. Władze sąsiedniego Sulejówka, którego fragment przecinają autobusy w drodze do Starej Miłosny, nie są zainteresowane dopłacaniem do dodatkowych kursów. ZTM przyznaje zaś, że linia 315 jest słabiej wykorzystana niż 173. A chętni mogą się przesiadać przy urzędzie dzielnicowym do kursującej często i bezpośrednio między stacją PKP Wesoła a Starą Miłosną linii 198.

W samej Starej Miłośnie ZTM dopuszcza wydłużenie trasy nowej połączonej linii tak, by autobusy przejeżdżały przez całe osiedle wzdłuż ul. Jana Pawła II i wracały przez Sulejówek do Woli Grzybowskiej i centrum Wesołej.

Padła też zapowiedź budowy pętli w Starej Miłośnie. Ku mojemu zdziwieniu nie jest planowana w miejscu obecnej blisko ul. Gościniec (tu zawracają linie 411502), ale blisko granicy Starej Miłosny i Wawra koło oczyszczalni ścieków przy ul. Granicznej. To absurdalna lokalizacja, choćby dlatego, że planowana do wydłużenia linia autobusowa z Międzylesia (119? 147? a może 525 kosztem 502?) i tak musiałaby przejeżdżać przez całą ul. Jana Pawła II do ul. Gościniec blisko granicy Warszawy w Zakręcie. Tyle że, jak mówią urzędnicy, w tym miejscu brakuje na docelową pętlę wystarczająco dużo miejsca.

(osa)

22:15, osa_oraz_smik , Przystanki
Link Komentarze (7) »
piątek, 22 maja 2015

Linia tramwajowa do pętli Tarchomin Kościelny działa już pięć miesięcy, a od początku maja w pełnej przepustowości po podłączeniu nowej podstacji energetycznej. Dzięki temu do kursującej tu wcześniej "2" mogła wreszcie dołączyć "17". Obie linie przyciągają coraz więcej pasażerów, ale warto też przyjrzeć się, jak nowa trasa tramwajowa wpłynęła na wygląd osiedla.

Na przykład na odcinku schowanym na tyłach bloków przy ul. Śreniawitów i Nagodziców, który przed rokiem wyglądał tak:

To samo miejsce dzisiaj - zmieniło się nie do poznania:

Razem z torowiskiem powstała nowa jezdnia z chodnikami i rowerową. A przy okazji zaistniała nazwa "Trakt Nadwiślański", którą kojarzyłem wyłącznie z dokumentów planistycznych. To miała być prawobrzeżna Wisłostrada prowadząca z Tarchomina równolegle do Modlińskiej do Wybrzeża Helskiego koło zoo i dalej do Wału Miedzeszyńskiego. Nikt jej już nie zamierza budować. Nie wiadomo po co firma Metrostav, która poszerza most Grota-Roweckiego, zburzyła i właśnie odbudowuje na Żeraniu wiadukt nad istniejącym tylko na papierze Traktem Nadwiślańskim. Teraz wygląda na to, że będzie on tylko wzdłuż tego kawałka torów tramwajowych na Tarchominie.

Przypadek podobny do innej arterii o szumnej nazwie - alei Tysiąclecia, która doczekała się tylko kawałka przy torach tramwajowych między Kijowską a Kawęczyńską na Szmulkach. Nie ma tam jednak jezdni jak na Tarchominie, za to stoi wielki blok z dużym, jedynym adresem aleja Tysiąclecia 151.

Zazieleniło się torowisko tramwajowe na łuku wzdłuż głównej ulicy Tarchomina - Światowida. Dobrze, że nowe i remontowane trasy wykonywane są już w takim trawiastym standardzie. To bardzo ważne zwłaszcza na blokowisku takim jak Tarchomin. Zielono będzie też jednak na remontowanych właśnie torach wzdłuż ul. Wołoskiej na Mokotowie.

Na przystanku Tarchomin stoi już tablica do wyświetlania najbliższych kursów, choć do tego systemu w Warszawie nie mam dużego zaufania - zbyt często pokazuje fikcyjne dane:

A na następnym przystanku przy ul. Mehoffera, przedostatnim na trasie, tablica już nawet działa:

Wszyscy pasażerowie wysiadają właśnie tutaj. Zauważyłem, że mniej więcej połowa przechodzi przez ul. Mehoffera na przystanek autobusowy, by przesiąść się w kierunku Nowodworów. Tramwaje dojadą tam może w przyszłym roku do zawrotki między torami - takiej, jaka na początku działała za przystankiem Stare Świdry, pierwszej pętli linii 2 za mostem Północnym.

Na razie tramwaje zawracają na pętli Tarchomin Kościelny, która powstała dopiero pod koniec całej inwestycji:

Motorniczy podjeżdża z toru postojowego na przystanek dla wsiadających i tutaj czeka na zielone światło. Za to dalej musi się zatrzymywać już tylko na przystankach i najwyżej przyhamowywać przed przejazdami przez jezdnie i przejścia. Działa zielona fala.

(osa)

22:08, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (14) »
niedziela, 17 maja 2015

Po otwarciu ostatniego brakującego kawałka torów tramwajowych na Bemowie Zarząd Transportu Miejskiego sam już nie wie, jak zmienić trasy autobusom. Zaproponował je całkiem sensownie, ale po tzw. konsultacjach z pasażerami właściwie wraca do punktu wyjścia.

Najpierw zaproponowano pozostawienie tasiemcowej linii 167 łączącej wiele dzielnic i przez to narażonej na opóźnienia w korkach. ZTM zamierzał też tworzyć lub utrzymywać linie widma z marną częstotliwością kursowania (autobusy 184 i 284). Po dodatkowym spotkaniu z mieszkańcami Bemowa w tym tygodniu ZTM uznał, że linii 284 (Metro Młociny - Powst. Śl. - Centrum Handlowe Karolin) jednak nie będzie, a zostawia bez zmian linię 184 co 20 minut. A przecież na początku konsultacji dyrektor Wiesław Witek zarzekał się, że nie po to miasto wydaje ciężkie miliony na trasę tramwajową, żeby autobus dublował ją na długości ponad 8 km. Aktualnie jego przesłanie brzmi już następująco: - To jest proces uszanowania decyzji i wzajemnego zrozumienia.

Czyli wystarczy, że na spotkanie z urzędnikami ZTM przyjdzie garstka niezadowolonych ze zmian krzykaczy, a cały projekt wędruje do kosza. I nagle okazuje się, że miasto ma już pieniądze na utrzymywanie tramwajów i autobusów na tej samej trasie. A kiedy mieszkańcy dzielnic pozbawionych tramwajów (np. Gocławia) narzekają na tłok w autobusach, słyszą od ZTM, że nie ma już "wolnych wozów". Ot, ciekawostka.

Na starej trasie ma też zostać nawet linia 112 (Centrum Handlowe Marki - Centrum Handlowe Karolin), choć są ogromne narzekania na jej punktualność. ZTM zamierza wydzielić z niej w dodatku kursy wariantowe skrócone do odcinka Centrum Handlowe Marki - Nowe Bemowo. Szykuje się nieziemski bałagan - pasażerowie będą zaskakiwani zjazdami na pętlę przy ul. Powstańców Śląskich, zmuszani do biegania po przystankach, a spóźnione autobusy jadące z Karolina mogą się zbijać w stada z wyruszającymi z Bemowa.

W ZTM zauważam dziwną tendencję do wariantowania tras. O ile może to być dobre na odcinkach peryferyjnych czy podmiejskich, gdzie takie skrócone lub wydłużone kursy zdarzają się po kilka razy dziennie, to dla miasta jest to pomysłem fatalnym. Pasażer nie ma obowiązku śledzenia, dokąd jedzie jego tramwaj (patrz: przebieranki w środku trasy z linii 15 na 77) czy autobus.

ZTM nagle przyznał też rację krytykom nowego taktu kursowania i przerzuci od 4 czerwca dodatkowe tramwaje z linii 77 na 24. Tak, żeby Bemowo miało kursy przez cały szczyt co 6 minut. Dodatkowo jesienią po przywróceniu mostu Łazienkowskiego i likwidacji zastępczej linii 77 rozważane jest przedłużenie trasy linii 13 z Koła przez ul. Dywizjonu 303, Radiową i w lewo w Powstańców Śląskich do pętli na Górczewskiej. Taką możliwość zapowiedział w tym tygodniu wicedyrektor ZTM Andrzej Franków. Jednak gdy o wydłużenie linii 13 pytał radny PiS, odpowiedziano mu, że "zniweczyłoby to planowane uprzywilejowanie obecnie funkcjonujących linii", jadących prosto ul. Powstańców Śląskich. Taką odpowiedź podpisał wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz.

(osa)

19:45, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (28) »
wtorek, 12 maja 2015

Zgodnie z zapowiedzią Zarząd Transportu Miejskiego przedstawił po konsultacjach z mieszkańcami Woli, Bemowa i Chomiczówki ostateczny projekt zmian w komunikacji tras autobusów wynikających z otwarcia ostatniego odcinka linii tramwajowej na ul. Powstańców Śląskich. Słabo to wygląda.


* 112 - linia miała być skrócona do pętli Chomiczówka. Ludzie się oburzyli, więc ZTM puszcza ją tylko kawałek dalej do pętli Nowe Bemowo. Dla kogo to? Chyba tylko po to, żeby garstka pasażerów mogła dojeżdżać do centrum handlowego na Bemowie. Można się spodziewać, że od pętli do skrzyżowania al. Reymonta z Conrada i Kochanowskiego autobusy będą puste (jak tramwaje linii 35, które też dojeżdżają tylko do pętli Nowe Bemowo). Wiadomo, że linia 112 nie może nadal kursować do pętli Karolin, bo dubluje trasę "11", ale propozycja ZTM jest zła - autobusy, jeśli już mają zostać na Bemowie, powinny objeżdżać osiedla przez Piastów Śląskich, Żołnierzy Wyklętych, Wrocławską, Radiową.

* 167 - zostaje bez zmian na bardzo długiej trasie z Siekierek przez Mokotów, Ochotę, Wolę, Koło i Bemowo na Chomiczówkę. Czyli nadal będą niepunktualne kursy z powodu licznych korków po drodze. Linia miała zostać skrócona, ale to nie spodobało się pasażerom z Chomiczówki. Można im jednak było wymyśleć jakieś zastępstwo na krótkim odcinku do centrum handlowego na Bemowie (linie 121 lub 201).

* 184 - nowa propozycja trasy to chyba najciekawsza korekta wynikła z konsultacji: powstaje pożądana relacja od pętli Górczewska przez Lazurową, Człuchowską, Powstańców Śląskich i dalej jak teraz do Dworca Zachodniego. Szkoda tylko, że nic się nie zmieni na Ochocie, bo autobusy byłyby lepiej wykorzystane, dojeżdżając do Grójeckiej, a nie tylko do pętli Szczęśliwice. Za rzadko - co 20 minut, minimum w mieście to powinien być kwadrans. ZTM coraz bardziej idzie jednak w uruchamianie takich linii efemeryd (ostatnio: 102, 225, a poza szczytem - 174, 178, 202 czy 338).

* 284 - będzie następną. To nowa trasa (czemu nie numer 106, który istniał w podobnej relacji?) z Metra Młociny jak 184 do skrzyżowania Powstańców Śląskich/Człuchowska i dalej jak 112 do pętli Karolin i centrum handlowego Tesco. Dubel tramwajów, rzadki (raz na 20 minut). Dobrze chociaż, że prosto aleją Reymonta w obie strony zamiast łamańcem przez ul. Przybyszewskiego na Bielanach.

* 397 - nowa linia w godzinach szczytu dla wzmocnienia linii 197 na odcinku Koło - Metro Stare Bielany. Słuszne posunięcie, nie lubię mnożenia wariantów tras - lepiej nadawać im osobne numery.

(osa)

19:06, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2

Gazeta.pl Warszawa