niedziela, 30 czerwca 2013

W 1963 r. było identycznie jak w tym roku: 30 czerwca wypadał w niedzielę i rano tramwaje wyjechały po raz ostatni na trasy ze starej zajezdni przy ul. Słowackiego na tyłach Hali Marymonckiej. Wróciły już do nowej Zajezdni Żoliborz przy ówczesnej ul. Pstrowskiego, dziś to Bielany i ul. Zgrupowania AK ”Kampinos”. Przeciętnemu pasażerowi miejsce to przez całe lata kojarzyło się z biurem odwołań od kar, które wlepiali kontrolerzy za brak biletów.

Niedawno Tramwaje Warszawskie zorganizowały w Zajezdni Żoliborz festyn z okazji jej 50-lecia. Wpadła mi wtedy w ręce ciekawa broszura okolicznościowa. Jest w niej opis wszystkich rodzajów tramwajów, które stacjonowały w tej bazie. Jako pierwsza wypełniła się już w 1966 r. najnowocześniejszymi w tamtym czasie tramwajami typu 13N, zwanymi ostatnio parówkami, a pół roku temu wycofanymi z ruchu i skreślonymi ze stanu. Przy opisie najnowszego nabytku Tramwajów Warszawskich, czyli dwukierunkowych Swingów Duo przydarzył się zabawny lapsus - podano ich trasę na linii 2: Metro Marymont - Stare Świdry. Czyli tak, jak postulowaliśmy w Autobusie_czerwonym. Niestety, dwójka wozi powietrze do Metra Młociny, na szczęście coraz rzadziej i co raz mniej, bo w wakacje kursuje tylko w godzinach szczytu i tylko raz na 10 minut.

 

W broszurce pt. ”50-lecie Zakładu Żoliborz” najbardziej zaciekawiły mnie szczegóły związane z przygotowaniami do otwarcia zajezdni. Okazuje się, że trwało to dobrych dziewięć lat. Trzeba się jednak cofnąć do roku 1945. Zaraz po zakończeniu wojny zdecydowano, by nie odbudowywać doszczętnie zrujnowanej zajezdni tramwajowej przy ul. Sierakowskiej na Muranowie, która obsługiwała dotąd północną część Warszawy. Jej rolę przejęła tymczasowo baza przy ul. Słowackiego 45a - uruchomiona 15 marca 1946 r. na terenie dawnej cegielni, niewygodna w obsłudze, bo tylko z ośmioma nieprzelotowymi torami. Mieściła ledwie 50 pojedynczych wagonów.

W 1951 r. do Warszawy przyłączono obrzeżne miejscowości, w tym Młociny. Dwa lata później ruszyła tam linia tramwajowa 28 (z pętli Potocka) po torowisku przedłużonym od pętli przy AWF-ie. Zapadła decyzja o budowie Huty Warszawa i wtedy trakcja tramwajowa w tej części miasta nabrała na znaczeniu - trzeba było czymś dowozić robotników, zanim powstanie metro. Stąd kolejna decyzja, tym razem o budowie zajezdni. W broszurce są wymienione lokalizacje, które dla niej rozważano: okolice Fortu Wawrzyszew, sąsiedztwo pętli Młociny obok Lasu Młocińskiego, w pobliżu skrzyżowania ul. Pułkowej z ul. Pstrowskiego, wreszcie stanęło na narożniku Pstrowskiego i Encyklopedycznej (dziś to ulice - odpowiednio - Zgrupowania AK ”Kampinos” i Książąt Mazowieckich). Baza miała być w kształcie prostokątna, skończyło się na nieregularnym wieloboku, który zajmuje 10,2 hektara. Początkowa nazwa brzmiała: ”Stacja Obsługi Tramwajów >Północ< im. Stefana Ostrowskiego” (przedwojenny pracownik tramwajów i działacz robotniczy), od 1967 r. - ”Zakład Eksploatacji Tramwajów R-4 >Żoliborz

Budowa trwała aż 5 lat. Wbrew założeniom nie wykonano właściwej hali postojowej (jest tylko remontowa) i wszystkie tramwaje garażują pod gołym niebem na 21 torach. Autorzy broszury wytykają kilka błędów projektowych, które szybko dały się we znaki użytkownikom zajezdni. To nadmierne rozrzucenie budynków, złe warunki socjalne dla pracowników (np. brak szatni). Planowaną pierwotnie stołówkę zajął wspomniany dział kontroli biletów MZK.

Zajezdnia Żoliborz, wciąż najmłodsza w Warszawie (mokotowska przy ul. Woronicza ma 8 lat więcej, a Wola i Praga powstały przed wojną) przeszła wiele modernizacji. M.in. po zburzeniu kotłowni w 2008 r. powstała hala tokarki podtorowej z dodatkowym układem torów od strony ul. Zgrupowania AK ”Kampinos”.

Od pewnego czasu Tramwaje Warszawskie przymierzają się do budowy piątej zajezdni w Warszawie. Powstanie na Annopolu (Białołęka) do obsługi północnej części prawobrzeżnej Warszawy. Wtedy jest szansa, że w zajezdni przy Kawęczyńskiej na Szmulkach udałoby się w końcu wygospodarować stałe, zadaszone miejsce i zebrać razem wszystkie tramwajowe zabytki. Budowa nowej bazy na Annopolu z dojazdem przez ul. Inowłodzką jest planowana na lata 2015-17. W tym roku powinien zostać ogłoszony przetarg na projekt wraz z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Powstaną tory i hale postojowe dla 150 tramwajów. Wszystko ma zająć 12,5 ha. Wykup gruntów oszczacowano wstępnie na 50 mln zł, a budowę na kolejne 250 mln zł. Tramwaje Warszawskie liczą na dotację z nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20.

(osa)

22:48, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (7) »
czwartek, 27 czerwca 2013

W metrze zaczęli ostrzegać przed wakacyjnym horrorem pasażerów, czyli przerwaniem trasy I linii w Śródmieściu. Na stacjach widać odbitki ze schematami tras zastępczych tramwajów i autobusów. A kiedy pociąg rusza, w wagonie odzywa się cichutki kobiecy głosik. Hałas od stukotu kół i odgłosów całej metrowskiej maszynerii jest spory, więc ledwo można wyłowić informację o planowanym zamknięciu stacji Centrum i Świętokrzyska. Za którymś razem usłyszałem też nieśmiałe ”przepraszamy za utrudnienia”.

Świetnie, a nawet aż za dobrze, słychać za to w metrze denerwujący głos sympatycznego skądinąd dziennikarza Kuby Sity z ”Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego”, którego Metro Warszawskie nie wiadomo po co postanowiło zatrudnić do zapowiadania przesiadek na stacjach pociągów podmiejskich. Robi się to bardzo nachalnie, głośno i ma się nijak do dyskretnych, a mimo to doskonale słyszalnych zapowiedzi stacji z nagranym głosem Ksawerego Jasieńskiego. W tramwajach i autobusach udaje mi się jakoś wyłączać na dźwięk takich irytujących anonsów przystankowych, w metrze nie ma jak.

Nie mam śmiałości krytykować złego akcentu w wersji angielskiej, ale gołym uchem słychać, że coś jest z tym nie tak. Moje dzieci naprowadziły mnie na facebookowy profil w tej sprawie pt. ”Nekst stejszyn: Centrum. Konwinjent czejndż suburban trejns”. Z dopiskiem: ”Czyli kolejny, piękny absurd w stolicy :)”. Można się tam do woli ponaśmiewać z tych zapowiedzi i metra w ogóle oraz pożalić na swój pasażerski los, bo niektórzy nawet kilka razy dziennie są zmuszeni słuchać nieprofesjonalnie przygotowanych zapowiedzi stacji Centrum i Dworzec Gdański.

(osa)

11:01, osa_oraz_smik , Metro
Link Komentarze (33) »
wtorek, 25 czerwca 2013

Po raz pierwszy miałem okazję wziąć udział w próbnym przejeździe autobusu przed uruchomieniem nowej trasy. Inspektorzy Zarządu Transportu Miejskiego sprawdzali, czy 12-metrowa scania w barwach PKS Grodzisk Maz. wyrabia się na zakrętach, jaki jest stan nawierzchni ulic, gdzie zlokalizować przystanki, co z widocznością przy skrzyżowaniach itp.


Fot. Dariusz Borowicz

Wyruszyliśmy z pętli na ul. Kijowskiej przy Dworcu Wschodnim. Przez Markowską, Ząbkowską, Radzymińską, Naczelnikowską i Księcia Ziemowita dojechaliśmy w odludne rejony Targówka Fabrycznego. W ostatnich miesiącach jest tam zasiedlane nowe osiedle Wilno, które wyraźnie odcina się na tle okolicznych ruderowatych w większości domków zarośniętych krzaczorami. W całkiem eleganckich, kilkupiętrowych blokach, które pasowałyby raczej na Żoliborzu czy Saskiej Kępie, oddano dotąd przeszło 300 mieszkań. Deweloper zbudował też - co się bardzo chwali - otwarty na początku czerwca przystanek kolejowy Warszawa Zacisze-Wilno (brawo za jego nietuzinkowy jak na polską kolej wygląd!), a przed stacją - pętlę autobusową.

To ona była celem naszej eskapady. Dziwiłem się tylko, jak tam dojedzie autobus, skoro początkowy odcinek ul. Wiernej wciąż jest w proszku. Jego budowę blokuje niewysiedlony, parterowy domek. Okazało się, że tymczasową trasę można przeprowadzić w bok od ul. Swojskiej przez ul. Klukowską (na jej przedłużeniu znajduje się przejazd kolejowy do ul. Bukowieckiej, która prowadzi do Radzymińskiej). Tu autobus skręcił w ul. Zamkową:


Fot. Dariusz Borowicz

Na zdjęciu widać go, gdy już wraca. W tym miejscu planowany jest przystanek pod nazwą "Plac Ratuszowy".

Dalsza część wycieczki to były już zgoła odmienne klimaty. Budzą skojarzenia z trasą linii 206 do PKP Odolany, którą opisywałem we wrześniu 2011 r.:
http://autobusczerwony.blox.pl/2011/09/Z-lamusa-komunikacji.html

Wróciliśmy więc Klukowską do Swojskiej, skręciliśmy w lewo do pętli Elsnerów. Jej widok nie był dla mnie szokiem, wcześniej odwiedzałem to odludzie z ciekawości kilka razy, a ostatnio w dniu otwarcia stacji Zacisze-Wilno. Ze zgrozą słuchałem jednak tego, co mówił nasz kierowca.


Fot. Dariusz Borowicz

Okazuje się, że jego koledzy przyjeżdżają do Elsnerowa z duszą na ramieniu. Na końcowym odcinku z reguły nie wiozą nikogo. Kiedy robi się ciemno, strach tu się zapuszczać. Droga wiedzie wśród chaszczy. Czasem wychodzą z nich bezdomni, którzy po kilku głębszych zachowują się agresywnie.


Fot. Dariusz Borowicz

Tymczasem kierowcy mają na tym pustkowiu całkiem długie postoje, bo na drugim krańcu przy rondzie Starzyńskiego z braku miejsca od razu wyruszają w drogę powrotną. Pętla Elsnerów to jedna wielka prowizorka. Jezdnia wyłożona wybrakowaną w wielu miejscach trylinką w pewnym miejscu się rozszerza, autobus staje przy rozszabrowanej wiacie przystankowej i zawraca, przejeżdżając po prostu przez środek ulicy. Jak podaje Trasbus, działa to tak od lipca 1984 r., gdy trasę linii 170 przedłużono o dwa nieużywane przystanki (koło jednego z nich przetrwała baza paliwowa).

Ślad poprzedniej zawrotki znajduje się u zbiegu ul. Swojskiej, Janowieckiej (popularny przejazd w kierunku podwarszawskich Ząbek) i Jesiotrowej. Ta ostatnia ulica użyczyła nazwy tej pętli, a po jej likwidacji obecnemu przystankowi. Od lat 60. do 1978 r. docierała tu linia 123, którą skasowano, łącząc z linią 170 wydłużoną ze zlikwidowanej pętli na Radzymińskiej (na Szmulkach przed nasypem linii kolejowej). Co ciekawe, obecna trasa linii 170 jest niemal identyczna jak 123 z lat 60. i 70. (Jesiotrowa - pl. Leńskiego, czyli Hallera, a teraz Elsnerów - pl. Hallera - rondo Starzyńskiego). Przedtem 170 przez długie lata przeprawiała się na drugi brzeg Wisły na Powązki, a w czasach największej świetności na Chomiczówkę z wariantowymi kursami do Cmentarza Północnego na Wólce Węglowej.

Teraz najprostszym rozwiązaniem byłoby całkowite wycofanie autobusów z końcówki ul. Swojskiej z pętlą Elsnerów i przekierowanie ich do cywilizowanej pętli przed stacją Zacisze-Wilno. Niestety, to niemożliwe, bo przystanek Jesiotrowa obsługuje osiedle starych parterowych domków i działkowiczów z ul. Janowieckiej. Od biedy mogliby podchodzić jeszcze kawałek, gdyby autobus skręcał ze Swojskiej w Wierną (zamiast obsługiwać kryterium Klukowska - Zamkowa - Wierna). To jednak na razie fizycznie niemożliwe, przynajmniej do czasu, gdy ten początkowy odcinek Wiernej nie zostanie wykonany. Pewnie można by też spróbować odtworzyć zawrotkę przy Jesiotrowej, ale nie zdziwiłbym się, gdyby problemem okazały się tu np. kwestie własnościowe.

I tak, zamiast puścić 170 do pętli Elsnerów kilka razy dziennie (gdy zaczyna się/kończy praca w bazie paliwowej), trzeba tu pewnie będzie utrzymywać stałe podjazdy ze względu na przystanek Jesiotrowa.

Kolejna zagwozdka dla ZTM: jak zorganizować kursy na tej rozdwojonej w przyszłości końcówce 170. Optymalny układ moim zdaniem wyglądałby tak: Rondo Starzyńskiego - Jesiotrowa - Elsnerów (bez postoju) - Jesiotrowa - os. Wilno - PKP Zacisze-Wilno (bezpieczny dla kierowców postój, a jednocześnie podwózka do pociągów dla chętnych działkowiczów i mieszkańców os. Wilna + odbiór tych ostatnich z pociągu) - os. Wilno - rondo Starzyńskiego. ZTM ma jeszcze poobserwować ruch pasażerski na dotychczasowej końcówce 170 i zmiany trasy wprowadzi prawdopodobnie dopiero po wakacjach.

(osa)

21:47, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (18) »
niedziela, 23 czerwca 2013

Wspaniały wieczór z Paulem McCartney'em na Stadionie Narodowym. On pierwszy raz w Polsce, a ja pierwszy raz miałem okazję wypróbować, jak działa komunikacja po imprezie w tym miejscu (wcześniej tylko się przyglądałem na rondzie Waszyngtona i relacjonowałem w "Gazecie", ale nie jako uczestnik).

Kiedy tylko wybrzmiała ostatnia piosenka "Carry That Weight" i opadł deszcz biało-czerwonego konfetti, na wielkich monitorach pod stadionowym dachem ukazały się informacje o liniach tramwajowych na Gocławek i autobusach 509, 902, 903 - skąd ruszają i w którą stronę. Dodatkowo zapowiadał to lektor. Przydatne.

Ci, którzy wracają ze stadionu bez przekraczania Wisły, są w lepszej sytuacji. Autobusy i tramwaje mają podstawione w al. Zielenieckiej.

Lewobrzeżnym brakuje pociągów. Koncert skończył się tuż przed północą i zanim większość ludzi wydostała się ze stadionu, kolej na pobliskiej stacji już spała. A tak byłoby najszybciej do centrum. Może gdy ruszy już II linia metra, łatwiej zorganizować obsługę stadionowych imprez niż z kolejarzami.

Ciągle, choć mamy już rok po Euro 2012 zamykany jest most Poniatowskiego i nie kursują nim tramwaje. Dzisiejszy wieczór akurat był przyjemny, a spacer z dodatkową atrakcją, czyli fajerwerkami na finał "Wianków" na Podzamczu.

Gorzej spisywała się specjalna linia 902 do Dworca Centralnego. Autobus zaraz na starcie (z Wybrzeża Szczecińskiego) utkwił w megakorku. To przez samochody, którymi przyjechała spora część uczestników koncertu (rejestracje głównie pozawarszawskie - Kępno, Kalisz, Kraków, Racibórz, Zgierz...). Zaparkowali na dawnych błoniach między al. Zieleniecką a Dworcem Stadion, po czym wyjeżdżali ul. Ryszarda Siwca z wylotem na Wybrzeże Szczecińskie. Przejazd może 300 m do mostu Świętokrzyskiego zajął autobusowi 902 dobre 10 minut. Chwali się za to, że działała klimatyzacja.

Pasażerów załadowało się sporo, ale ścisku nie było. Na tablicy w środku autobusu wyświetlały się tylko dwa przystanki: Stadion Narodowy i Dworzec Centralny. Zdziwiłem się, bo oznaczałoby to, że linia 902 nie zatrzymuje się po drodze, np. w pobliżu Metra Świętokrzyska. Okazało się jednak, że akurat ten autobus zalicza wszystkie przystanki. Piszę "akurat ten", bo następny, który jechał, już się na Królewskiej przy Metrze Świętokrzyska nie zatrzymał.

Parafrazując Beatlesów: to była ciężka noc po niezapomnianym dniu i powinienem już spać jak kamień. Zwłaszcza że ranek będzie jeszcze cięższy, bo pani prezydent wymyśliła, żeby tunel Wisłostrady otwierać o 7-mej w niedzielę. To chyba jej słodka zemsta na dziennikarzach ;-)

(osa)

02:25, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (3) »
piątek, 21 czerwca 2013

Entuzjastom budowy kolejnego przystanku na Centralnej Magistrali Kolejowej Warszawa - Kraków/Katowice tym razem w Opocznie proponowałbym przejazd pociągami TLK "Janusz Korczak" i "Smok Wawelski", które odpowiednio ok. godz. 12.30 i 20.15 zatrzymują się majestatycznie przy peronie Włoszczowa Północ. W wagonach tłumy, wolne tylko pojedyncze miejsca. I wszyscy czekają, aż dokona się wymiana pasażerów. Specjalnie wyjrzałem przez okno - w przypadku "Janusza Korczaka" wysiadło 7 osób, na peronie we Włoszczowej oczekiwały 2 osoby, pociąg stał aż 12 minut! W przypadku "Smoka Wawelskiego" postój był dwuminutowy, wysiadły 2 osoby, wsiadło tyle samo. Pozostaję nieprzekonany w sprawie budowania takich wynalazków jak Włoszczowa Płn. na liniach magistralnych.

Z innych obserwacji. W nieskończoność ciągnie się przebudowa torów za tunelem. Jechałem tam ostatnio ze 4 lata temu i linia też była rozgrzebana. Kolejarzom się nie spieszy. Teraz grzebią się na samej stacji Tunel, gdzie pociągi jeżdżą tylko jednym torem.

Nędzny jest też w sumie postęp prac przy budowie stacji Ursus-Niedźwiadek. Była godz. 11, a przy robocie widziałem może ze 20 osób, nie więcej. 20 czerwca, czyli półtora miesiąca od wprowadzenia dużych ograniczeń w ruchu pociągów podmiejskich, dopiero ułożono niedługi fragment nowego toru od strony wiaduktu Południowej Obwodnicy Warszawy (jakżesz tam już nabazgrolone sprejem na podporach i ścianach!). Wzdłuż czynnego toru w stronę Pruszkowa stał też krótki fragment pionowej ścianki pod przyszły peron. Pojawiły się powyginane konstrukcje pod wiatę peronową, która zapowiada się całkiem ciekawie.

Otwarcie stacji w Niedźwiadku budowanej w ślimaczym tempie, a oczekiwanej od lat 70. XX w., będzie jesienią 2013 r. dużym wydarzeniem w stołecznym transporcie. Na pewno większego znaczenia niż niedawne uruchomienie przystanku również o trzywyrazowej, ale dziwniejszej nazwie Warszawa Zacisze-Wilno.

(osa)

23:48, osa_oraz_smik , Kolej
Link Komentarze (5) »
sobota, 15 czerwca 2013


Fot. Wojciech Olkuśnik/AG

Znikają kolejne zajezdnie autobusowe, które istniały w Warszawie za mojej pamięci. Najpierw w latach 90. "Pożarowa" na Pradze (pamiętam, że ikarusy stamtąd z numerami bocznymi 24xx miały dziwne, wąskie tylne światła :-) Po likwidacji linii trolejbusowej niedługo przetrwała baza w Piasecznie ostatecznie oddana Kościołowi jako odszkodowanie za utracone mienie, a ten w mig teren zhandlował. Na moich oczach autobusy opuszczały zajezdnię przy Chełmskiej (blisko redakcji "Gazety") i przy Inflanckiej. Te dwie bazy uważałem za najlepsze. Ze szczególnym sentymentem wspominam zaś przewidzianą teraz do tzw. wygaszania zajezdnię "Redutowa", która była żelaznym punktem moich rowerowych eskapad w dzieciństwie.

Dowiedziałem się też, że kiedyś, w dalszej przyszłości, nie można też wykluczyć wyprowadzki autobusów ze Stalowej. Pod dwoma warunkami: dopiero po otwarciu w tym rejonie stacji II linii metra (z kolejnego etapu jej budowy) i po znalezieniu miejsca na nową zajezdnię bardziej peryferyjnie położonej w północno-wschodniej części Warszawy:

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,14080800,Warszawa_w_koncu_kupuje_autobusy_na_gaz__Jest_przetarg.html

Na stronie internetowej Miejskich Zakładów Autobusowych pojawiła się informacja o tym, że spółka wysłała do redakcji "Gazety" list (mamy 15 czerwca i jeszcze nie doszedł) z takim oto dementi:

W imieniu Zarządu Spółki informuję, że Spółka nie planuje sprzedaży żadnych gruntów na terenie Oddziału Przewozów „Stalowa“.

Adam Stawicki, rzecznik prasowy MZA

Trudno powiedzieć, jak to traktować, bo nie ma jednoczesnego żądania sprostowania. Nie ma zaś, bo być nie może. Informację o zajezdni "Stalowa" mam z pewnego, sprawdzonego źródła związanego z miejskim przewoźnikiem. Dziś MZA sprzedaży tej zajezdni nie planuje. A co tu będzie po doprowadzeniu metra na Stalową, warszawiacy przekonają się pewnie koło 2020 r. Pewnie to, co w miejscu zajezdni Inflancka po otwarciu stacji metra Dworzec Gdański.

(osa)

19:15, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2

Gazeta.pl Warszawa