czwartek, 20 sierpnia 2015

To była bardzo pozytywna zmiana, gdy w pewnym momencie w Warszawie zaczęło przybywać zielonych torowisk tramwajowych. Dzięki temu takie ulice jak ks. Popiełuszki czy Mickiewicza, a nawet Powstańców Śląskich czy odcinek między Metrem Młociny a Zajezdnią Żoliborz zmieniły wygląd. A jednak pozostaje niedosyt, bo trawa została posiana, ale w wielu miejscach wygląda nędznie. Zwłaszcza po ostatnich upałach. Jest wyschnięta i w zaniku. Ciekawe, że w takiej Barcelonie, gdzie słońca jeszcze więcej niż w Warszawie, trawa na torowiskach tramwajowych bardziej przypomina siebie niż u nas. To są ogromne zielone dywany:

Po zmroku na Avinguda Diagonal tramwaj zwalnia, a motorniczy włącza wycieraczkę. Na szybę leje się woda. Automatyczne zraszacze rozstawione co kilkanaście metrów działają jak w przydomowym ogródku. To dzięki nim trawa na torowisku jest w tak doskonałym stanie.

Kiedy jechałem ostatnio Avinguda Diagonal w 2003 r. samochodem, była to megaszeroka arteria. Wykrojono z niej zielony pas, którym rok później ruszyły tramwaje. Wróciły do Barcelony po 33 latach (nie licząc krótkiej trasy o znaczeniu głównie turystycznym na wzgórzu Tibidabo, którą cały czas obsługuje stary tabor). Od 2004 r. Barcelona ma trzy, niepołączone ze sobą sieci tramwajowe. Dwie nowe - Trambesos we wschodniej części miasta i Trambaix w części zachodniej. Tramwaje sześciu linii kursują po peryferyjnych osiedlach, w centrum i w aglomeracji królują metro i autobusy.

Dwukierunkowe wagony długości 32 m z sześciorgiem drzwi wyprodukowała firma Alstom. Wyglądają bardzo elegancko i z zewnątrz, i w środku:

Przystanki znajdują się między torami albo po bokach. W obu przypadkach pasażerowie mają dostęp do wszelkich udogodnień: sprzedaży biletów w automatach czy schematów komunikacji miejskiej z bardzo dokładną mapką najbliższej okolicy. Są oczywiście dostępne dla osób niepełnosprawnych, czego nie można - niestety - powiedzieć o wielu stacjach barcelońskiego metra:

(osa)

01:03, osa_oraz_smik , Ze świata
Link Komentarze (11) »
czwartek, 13 sierpnia 2015

Wygląda na to, że w warszawskiej komunikacji na dobre zagości rozwiązanie stosowane podczas remontów tramwajowych w innych miastach, czyli nakładki torowe. Teraz (od 8 do 21 sierpnia) taka zawrotka dla tramwajów dwukierunkowych działa przy pomniku Barykady Września na Grójeckiej, dzięki czemu kursuje linia 79 (Okęcie - Hala Banacha) oddzielona od całej sieci zamkniętym dla ruchu odcinkiem Banacha - pl. Narutowicza. Szkoda jednak, że tramwaje nie dojeżdżają kawałek dalej do skrzyżowania z ul. Banacha, ale brakuje tam ponoć dłuższego odcinka prostego toru do zawracania. Pasażerowie muszą przejść kilkaset metrów, żeby się przesiąść.

Dziś wicedyrektor ZTM Andrzej Franków przedstawił na konferencji prasowej wstępny harmonogram kolejnego dużego remontu linii tramwajowej - na Pradze i Bródnie. Ustalenia zapadły na wczorajszym spotkaniu u miejskiego inżyniera ruchu z udziałem ZTM, Tramwajów Warszawskich i wybranego właśnie wykonawcy prac (Grupa ZUE).

Remont zacznie się w niedzielę 30 sierpnia. W tym dniu ma być zamontowana nakładka torowa na ul. Matki Teresy z Kalkuty (dawna Budowlana) po skręcie z ul. Odrowąża. Od poniedziałku 31 sierpnia będzie tam dojeżdżała linia 1 z ul. Banacha na Ochocie do przystanku Budowlana, zapewniając połączenie tego kawałka Bródna ze stacją metra Dworzec Gdański. W godzinach szczytu tramwaje dwukierunkowe pojadą co 4 minuty, poza szczytem co 5 minut.

ZTM uruchomi dwie autobusowe linie zastępcze: Bródno - pl. Wileński (wzdłuż torów tramwajowych) i Żerań Wschodni - Budowlana (o ile dobrze zrozumiałem).

Pozostałe linie tramwajowe kursujące na Bródno zostaną zawieszone. W tym etapie nieprzejezdny będą odcinki:
* na ul. 11 Listopada (Targowa - rondo Żaba)
* na Stalowej (wymiana rozjazdu przy Inżynierskiej i remont pętli na Czynszowej)
* na Rembielińskiej i Annopolu do pętli Żerań Wschodni. M.in. mają być wyremontowane przejazdy drogowe przez tory na Bartniczej czy Kondratowicza.

Objazdy? Linia 3 połączy się z linią 4 i powstanie trasa: Gocławek - Dworzec Wileński - pl. Bankowy - Wyścigi. Z kolei linia 23 zostanie połączona z linią 25 (Nowe Bemowo - Dworzec Wileński - most Poniatowskiego - Banacha). ZTM przydzieli obu hybrydom oddzielną numerację, czyli np. 74 i 75.

W kolejnym etapie po 20 września ma być utrzymane zamknięcie ul. 11 Listopada (trochę jednak potrwa budowa nowego przystanku w typie wiedeńskim przy ul. Bródnowskiej), dojdzie też wyłączenie z ruchu odcinka rondo Żaba - Budowlana. Wtedy linia 1 dojedzie do nowej zawrotki za przystankiem Namysłowska na ul. Starzyńskiego.

Czy ruch tramwajowy na Bródnie zdąży wrócić na Wszystkich Świętych?Wykonawca deklaruje, że stanie się to nawet wcześniej, bo 23 października. Po 1 listopada ma być robiona torowa kosmetyka. M.in. na pętli Annopol, gdzie przybędzie czwarty tor postojowy.

(osa)

13:16, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (4) »

Wiadomość z dzisiejszej konferencji ZTM: do nowych osiedli na Żoliborzu Południowym od 1 września dojedzie linia autobusowa 221. Jej trasa będzie zgodna z ustaleniami po konsultacjach społecznych: Metro Dworzec Gdański - Kokarda - Rydygiera - Przasnyska - Krasińskiego - Powązkowska - Powązki (Cm. Wojskowy).

Miałem pochwalić przydział numeru? Niech będzie :-) Kiedyś w pobliżu kursowała linia 121 (z pl. Wilsona przez Krasińskiego do Broniewskiego na Chomiczówkę). Sam jeździłem tym autobusów do znajomych na osiedlu Piaski, teraz ta linia jeździ tylko między Chomiczówką a ul. Gwiaździstą. 

Jednocześnie po uruchomieniu linii 221 obecna linia 205 zostanie wycofana z pętli przy Dworcu Gdańskim, dzięki temu skończy odjeżdżanie z tego samego przystanku przy rondzie Babka w dwóch różnych kierunkach. Nowa trasa linii 205, po otwarciu tunelu na Gdańskiej pod przebudowaną Trasą AK, będzie więc po staremu: Gwiaździsta - Podleśna - Klaudyny - Rudzka - Hłaski - Gdańska - Słowackiego - pl. Wilsona - Mickiewicza - pl. Inwalidów - al. Wojska Polskiego - pl. Grunwaldzki - al. Jana Pawła II - rondo Babka.

Jakimś cudem ostał się autobusowy skręt w lewo z al. Wojska Polskiego w Mickiewicza w kierunku pl. Wilsona, który miał istnieć tylko na czas objazdów remontowanego wiaduktu nad Dworcem Gdańskim. Żałuję, że ZTM nie wraca do swojego wcześniejszego planu, by na Gdańską wróciła linia 157, która dalej mogłaby jeździć prosto ul. ks. Popiełuszki i al. Jana Pawła II do ronda Babka i Stawek. Uważam, że na ul. Mickiewicza jest zdecydowanie za dużo linii. Podobnie na pętli Gwiaździsta.

Po wakacjach ruszają też trzy linie lokalne. Jak zauważył dziś Daniel Złamal, odpowiedzialny w ZTM za funkcjonowanie komunikacji strefowej, do obszaru objętego komunikacją w aglomeracji stołecznej dołączy gmina nr 31. To Kampinos. Stamtąd do Leszna i pętli podmiejskiej linii 719 co ok. 1 godzinę pojadą niskopodłogowe autobusy nowej linii L29 (po drodze minie miejscowości Wiejca i Wilkowa Wieś).

Również od 1 września ruszą dwie linie lokalne w powiecie wołomińskim (ale wbrew wcześniejszym zapowiedziom szefa ZTM Wiesława Witka nie słychać jakoś o przywróceniu wspólnego biletu na linii kolejowej z Dworca Wileńskiego):
* L26: Zielonka (Urząd Miasta) - Lipowa - Wolności - Kobyłka: Szeroka - Marecka - Zagańczyka - Olszewskiego - Kordeckiego - Nadmeńska - Zagańczyka - Konowrockiego - Żymirskiego - Pieniążka - Jana Pawła II - Reja - Kossaka - Wołomińska - Ręczajska - Nadarzyńska - Bohaterów Ossowa - Rondo Cudu nad Wisłą (niebywałe, jak można nadać taką nazwę!);
* L27: Nadma - Szkolna - Nowa - Czarna - Stara - Kobyłka: Bolesława Chrobrego - Kazimierza Wielkiego - Krechowiecka - Załuskiego - Wołomin: Armii Krajowej - Okopowa - Gdyńska - Szpital Powiatowy - Kochanowskiego - Okopowa - Armii Krajowej - Kobyłka: Wołomińska - Żymirskiego - Konowrockiego - Napoleona - Jasińskiego - PKP Kobyłka Ossów.

Jesienią następne linie lokalne ZTM uruchomi w powiecie piaseczyńskim:
* L28: Baniocha - Szymanów - Konstancin Jeziorna;
* L30: Góra Kalwaria - Krzaki Czaplinkowskie - Czachówek (jako połączenie pętli podmiejskiej linii 742 ze stacją kolejową na linii radomskiej).

(osa) 

12:42, osa_oraz_smik , Autobusy
Link Komentarze (4) »
środa, 12 sierpnia 2015

Opóźnia się budowa krótkiego przedłużenia trasy tramwajowej z Tarchomina do tymczasowej zawrotki na Nowodworach. Optymiści mogli się spodziewać, że ten odcinek będzie gotowy w tym roku. Niestety, dopiero w październiku ma być ogłoszony przetarg na wykonawcę, a prace zaczną się wiosną 2016 r. Oby skończyły się za rok. Zobaczymy...

Tymczasem po ogłoszeniu w czerwcu bogatego planu rozbudowy sieci tramwajowej na najbliższe lata mamy pierwszy konkret: trwają poszukiwania wykonawcy koncepcji szybkiej trasy od ul. Kasprzaka na Woli do Miasteczka Wilanów. Jej przebieg jest z grubsza znany: przez Dworzec Zachodni, ul. Banacha, Pole Mokotowskie, Rakowiecką, Goworka, Spacerową, Sobieskiego i aleję Rzeczpospolitej. W dokumentacji przetargowej można jednak znaleźć liczne ciekawostki.

Ich pierwsza grupa to rozważane odnogi podstawowej trasy. Całkiem liczne. Pierwsza miałaby prowadzić od skrzyżowania Spacerowej z Belwederską prosto przez ul. Gagarina do Wisłostrady (etapowa zawrotka przed tym skrzyżowaniem) i kawałek dalej na ul. Nehru do skrzyżowania z ul. Melomanów. Byłby to bardzo pożądany odcinek - jadąc czasem z redakcji przy Czerskiej autobusem linii 131 do Metra Politechnika, wiem, jak duży tłok może być w popołudniowym szczycie, a kursy są w miarę często co 7-8 min i nie jest to jedyne połączenie na ul. Gagarina.

Druga odnoga podstawowej trasy tramwajowej do Wilanowa miałaby prowadzić w bok od ul. Sobieskiego przez ul. św. Bonifacego do obecnej pętli autobusowej Stegny.

Trzecia odnoga już w Miasteczku Wilanów - od al. Rzeczpospolitej przez ul. Branickiego w stronę Przyczółkowej i planowanego tam od lat centrum handlowego.

Do tego idea torów odstawczych dla tramwajów dwukierunkowych lub klasycznej pętli na ul. Andersa przy stacji metra Ratusz Arsenał. Rozumiem więc, że planowana jest linia z Miasteczka Wilanów albo z ul. Gagarina czy Stegien, która prowadziłaby wzdłuż Marszałkowskiej i kończyła się w okolicach pl. Bankowego. Ta jedna linia miałaby kursować nie rzadziej niż co 5 minut. Możliwa jest też odnoga w bok od ul. Andersa przez ul. Anielewicza do większej pętli lub "dworca czołowego" koło Muzeum Historii Żydów Polskich. Brzmi super!

Nie mniej interesujące są warianty trasy podstawowej, które należy wziąć pod uwagę w koncepcji. Na Woli od ul. Kasprzaka podstawowo wzdłuż al. Prymasa Tysiąclecia do tunelu pod Dworcem Zachodnim, ale też wzdłuż ul. Ordona czy na południe od skrzyżowania z Płocką.

Na Ochocie w grę wchodzi trasa w wykopie i tunelu pod parkiem Zachodnim, ale też wzdłuż ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. do ronda Zesłańców Syberyjskich i dalej wzdłuż Al. Jerozolimskich. Niesamowite byłoby zagłębienie torów, a właściwie ich całego skrzyżowania pod jezdnie u zbiegu Grójeckiej, Banacha i ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r.

Nie wiadomo, co myśleć o propozycjach dla przebiegu przez Pole Mokotowskie. Mówiło się o trasie jego skrajem, wzdłuż ul. Rostafińskich. Teraz mają być rozważone trasy na przełaj przez park, nawet w tunelu i nie do Rakowieckiej, ale ul. Batorego.

Jedziemy dalej przez Mokotów, a tam też niewykluczone tunele. A to pod skrzyżowaniem Puławskiej z Goworka, a to pod skrzyżowaniem al. Sobieskiego z al. Witosa i Sikorskiego (ten uważam za bardziej realny, a nawet wskazany, by przyspieszyć przejazd). Inwestor sugeruje też rozważenie ronda na skrzyżowaniu Spacerowej z Belwederską i Gagarina oraz trambuspasa w al. Sobieskiego na odcinku Dolna - Sikorskiego i na ul. św. Bonifacego.

Warianty w Miasteczku Wilanów dotyczą zakończenia trasy w różnych lokalizacjach - w al. Rzeczpospolitej za południową obwodnicą Warszawy, na wysokości ul. Branickiego i na Branickiego przed Przyczółkową.

Świetny projekt i duże wyzwanie dla Tramwajów Warszawskich, żeby zdążyć z rozliczeniem spodziewanej dotacji Unii Europejskiej. Nie mogę się już doczekać budowy. Sam nie wiem, który z tych odcinków będzie najbardziej ciekawy. A to przecież jeszcze nie wszystko - czekamy na konkrety w sprawie wywalczonej linii na Gocław, łącznik Służewiec - Metro Wilanowska i przywrócenie tramwajów na ul. Kasprzaka z szybkim przejazdem pod skrzyżowaniem Redutowej z Wolską.

(osa)

23:48, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (7) »
piątek, 07 sierpnia 2015

To jeden z najsłabszych punktów warszawskiego metra: schody ruchome stoją zepsute całymi tygodniami, a zdarza się, że nawet miesiącami. Tak, jak każdego lata musimy pisać artykuły interwencyjne w sprawie niedziałającej klimatyzacji w autobusach (z reguły dotyczy to prywatnych przewoźników), tak nieustająco przychodzą skargi na awarie schodów w metrze. Osobiście staram się nie korzystać, ale trudno przejść do porządku nad nieudolnością urzędników i firm serwisowych.

Powyższy obrazek na stacji Plac Wilsona to już normalka. Niedawno burmistrz Żoliborza Krzysztof Bugla twittował, że nieczynne są schody przy wyjściu od strony urzędu. Nie dalej jak trzy dni temu natknąłem się na kolejną już w tym roku awarię schodów w wyjściu bliżej placu.

A przecież w marcu pisaliśmy w "Stołku", że stały zepsute już trzeci miesiąc. Tak długo, a w metrze rozkładali ręce, bo doszło do usterki "bardzo nietypowej części", czyli prowadnicy. Z kolei odpowiedzialna za serwis firma Schindler musiała uzgodnić naprawę z Transportowym Dozorem Technicznym. Co tam pasażerowie, którzy tyle czasu musieli się wspinać obok albo tracić czas na jazdę windą. Ciekawe, co by było, gdybyśmy mieli w Warszawie metro głębokie, jak w St. Petersburgu albo w Kijowie...

(osa)

23:20, osa_oraz_smik , Metro
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 03 sierpnia 2015

Dość dziwne zjawiska poprzedzały otwarcie pierwszego fragmentu bulwarów wiślanych. Wracając z pracy któregoś dnia pod koniec lipca, natknąłem się na zamalowany pasami dla pieszych przejazd rowerowy przez ul. Grodzką przy skrzyżowaniu z Wisłostradą.

Na pewno tam był, bo kilka tygodni wcześniej w tym miejscu najechał na mnie taksówkarz - ja miałem zielone światło (wyjeżdżałem spod mostu Śląsko-Dąbrowskiego), on zieloną strzałkę do skrętu w prawo. Mimo to nie przyhamował, ale dodał gazu, patrząc w drugim kierunku. Na szczęście nic się nie stało - widziałem, co się szykuje i w porę zeskoczyłem z Veturilo, w którym trochę tylko zgiął się koszyk. Po tym zdarzeniu zacząłem się zastanawiać nad kontrowersyjną dla mnie tezą, że wydzielone drogi rowerowe są mniej bezpieczne od pasów rowerowych malowanych na jezdniach...

Na szczęście przejazd rowerowy przez Grodzką wrócił po kilku dniach - po prostu zamalowano czarną farbą zebrę w odpowiednich miejscach:

Nie obyło się jednak bez interwencji w tej sprawie na profilu Facebookowym pełnomocnika rowerowego miasta. Przy okazji wypowiedział się na temat sąsiedniego odcinka nadwiślańskiego szlaku rowerowego, gdzie do niedawna ruch odbywał się raz po jednej, a raz po drugiej stronie chodnika. Na początek wymalowano rower we właściwym miejscu - bliżej jezdni, a w miejscu starego oznakowania ułożono nową kostkę. Widać to na zdjęciu z lewej strony:

Na tym nie koniec, bo pełnomocnik rowerowy zapowiada: "Jednocześnie jeszcze tej jesieni remont przejdzie kilkusetmetrowy odcinek drogi dla rowerów i chodnika w rejonie ul. Boleść i Steinkellera - zamiast kostki ułożymy płyty betonowe i asfalt". To bardzo pozytywna informacja, bo po czarnym wygodniej jechać niż po fazowanym szarym, a i chodzić lepiej po równych szerokich płytach. W ogóle mam wrażenie, że tzw. polbruk po szaleństwie z jego układaniem na przełomie wieków powoli zaczyna odchodzić do lamusa. Oby.

Urzędnicy traktują obecny przejazd przez Grodzką i pod mostem Śląsko-Dąbrowskim jako trasę objazdową dla rowerzystów. Jak rozumiem, docelowo cyklistów ma obowiązywać droga bliżej Wisły. Od strony Starówki prowadzi tam bardzo wygodny zjazd pochylnią na wysokości ogrodu Zamku Królewskiego:

Również podjazd w drugą stronę nie powinien sprawiać rowerzystom większych trudności, jest dość łagodny. Jedyny problem to groźba wpadania na siebie wyjeżdżających/wychodzących z przejścia pod koła zjeżdżających z rampy. Tak samo źle wygląda to na zjeździe z mostu Północnego po stronie Bielan.

Samo przejście podziemne pod Wisłostradą po remoncie zmieniło się nie do poznania - można się do niego dostać bezpośrednio od strony nabrzeża:

W tej okolicy mamy też podjazd do drogi rowerowej na poziomie Wisłostrady przewidzianej dla tych cyklistów, którym się spieszy:

Ci, którzy chcą się trochę ponapawać widokiem fantastycznego fragmentu przebudowanych bulwarów czy pojechać z dala od spalin i hałasu Wisłostrady, mają do dyspozycji wytyczony guzkami przejazd na dole:

Oby udało się tu utrzymać na zawsze tę poremontową świeżość i uchronić kamienne ściany przed tzw. sztuką ulicy, czyli bazgrołami grafficiarzy (nie znoszę ich w każdej postaci). I oby jak najszybciej oddano kolejny fragment bulwarów w stronę mostu Świętokrzyskiego, bo dziś wiele osób pieszo i z rowerami przemieszcza się wąskim chodnikiem tuż obok pędzących Wisłostradą aut.

(osa)

19:28, osa_oraz_smik , Wisła
Link Komentarze (7) »

Gazeta.pl Warszawa