środa, 04 marca 2009
Czy ktoś widział korki po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim?
wtorek, 03 marca 2009

 

Same dobre wiadomości związane z remontem Trasy W-Z od 14 marca: nie dość, że tramwaje zaczną kursować częściej (co 5-10), to dziś udało się wyeliminować niepotrzebne przesiadki na Podzamczu między autobusami kursującymi z pl. Bankowego do Dworca Wileńskiego. B-r-a-w-o! 

Tą wiadomością podzielił się właśnie rzecznik ZTM Igor Krajnow. Będzie tak, jak proponowało wiele osób na różnych komunikacyjnych forach internetowych. Pomysł powtórzyłem też w autobusie_czerwonym:

- autobus ruszający z pl. Bankowego pojedzie Trasą W-Z, dalej w dół Nowym Zjazdem do Wisłostrady, pod wiaduktem prowadzącym na most Śląsko-Dąbrowski, a stąd - uwaga! - pod prąd na most (normalnie prowadzi tędy zjazd) i na Pragę.

- autobus z Dworca Wileńskiego dojedzie mostem nad Wisłostradę i zjedzie pod prąd (dziś prowadzi tędy wjazd z Wisłostrady na most) dookoła Centrum Stomatologicznego, dalej wschodnią jezdnią Wisłostrady (tutaj to się może wszystko nieźle blokować, bo częstotliwości będą duże - co 2 min.), skręt w lewo w Grodzką i do tunelu Trasy W-Z.

Te zmiany - jak pisze rzecznik - pozwolą wyeliminować (a przy okazji pewnie zaoszczędzić trochę autobusów, które trzeba by zdejmować z wielu linii) dwa planowane wcześniej połączenia zastępcze (Z-3: pl. Bankowy - Podzamcze i Z-4 przez most Świętokrzyski), a także puścić prosto Trasą W-Z (a nie przez Sanguszki i most Świętokrzyski, jak zapowiadano) linię 190 oraz linie nocne. W dodatku linia 390 z Zacisza zostanie wydłużona do skrzyżowania al. ”S” z Towarową. Przede wszystkim nie będzie uciążliwych przesiadek. Wszystko stało się możliwe po próbach przeprowadzonych nocą z 2 na 3 marca.

(osa)

15:44, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (8) »
Ciekawe dane o liczbie pasażerów metra po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim: na stacji Plac Wilsona w poniedziałek wsiadło o 800 osób więcej niż tydzień wcześniej. Tylko czy aż?
Miła to niespodzianka, kiedy na przystanek podjeżdża autobus niezapowiedziany w rozkładzie. Zarząd Transportu Miejskiego nazywa takie kursy ”wtyczkami”. Wolałbym jednak, żeby ”wtyczki” wetknąć na stałe do rozkładów, bo niespodzianka prędzej czy później zamienia się w końcu w rozczarowanie
sobota, 28 lutego 2009
Ciągnąć przetarg przez ponad trzy lata i zapewniać, że rozstrzygnięcie tuż tuż, a w końcu go unieważnić - to jest możliwe chyba tylko u nas. Autostradę A2 spod Łodzi do stolicy zaczynamy od nowa
czwartek, 26 lutego 2009

Godzina 17.30, stacja Centrum, peron w stronę Młocin. A na nim ludzka ciżba. Stoimy w kilku szeregach. Podjeżdża pociąg, wysiada niewiele osób, my z peronu zaczynamy szturm.

 

Po kilkudziesięciu sekundach rozlega się megafon: ”Proszę nie opóźniać odjazdu pociągów. Następny kurs w stronę Młocin już za około minuty”. Zostaje więcej niż połowa pasażerów.

Rzeczywiście za minutę wjeżdża pociąg. Wchodzimy, ale znów nie mieszczą się wszyscy. W środku ogromny ścisk - tak, że nie wbijesz szpilki - jest do stacji Ratusz-Arsenał. Następna fala wylewa się na Dworcu Gdańskim. Do Placu Wilsona zajęte są wszystkie miejsca siedzące, wiele osób stoi, ale tłoku już nie ma.

Dla mnie, który o tej porze zwykle siedzi w redakcji w ferworze pisania albo redagowania tekstów, był to widok dość zaskakujący. Wcześniej widziałem coś takiego ok. godz. 8 rano na stacji Termini w Rzymie (swoją drogą metro mają tam obskurne) - udało mi się wsiąść dopiero za trzecim razem. W Warszawie do tej pory pisaliśmy i słyszeliśmy o niewyobrażalnym tłoku w porannym szczycie z Ursynowa, a po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim także z Żoliborza. Dziś ok. 8.30 jechałem właśnie z tego kierunku i choć nie było takiego ścisku jak wczoraj na stacji Centrum, to pociąg wlókł się niemiłosiernie. Przed wjazdem na stację Dworzec Gdańskim spędził ok. 2 min w tunelu, po czym kolejne 2 na peronie. Metro nam się zatyka. Strach pomyśleć, co będzie w poniedziałek, kiedy wiadukt zamkną już na amen.

(osa)

16:40, osa_oraz_smik , Metro
Link Komentarze (9) »
Archiwum

Gazeta.pl Warszawa