piątek, 06 marca 2009

Co nowego w rosyjskich wagonach ”z gębą”? Nowe są napisy dla tych, którzy nie wiedzą, jak się posługiwać oknem.

 

Było tak: ”Otwierać i zamykać tylko za rączką”.

http://autobusczerwony.blox.pl/2009/02/Metro-raczka-w-raczke.html

Teraz jest już prawie idealnie. Jeszcze tylko przecinek by się przydał przed imiesłowem przysłówkowym :-)

(osa)

18:38, osa_oraz_smik , Metro
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 marca 2009

 

Wsiedli na przystanku "Metro Pole Mokotowskie". Śniade twarze, bieda, aż piszczy. On z markowym akordeonem Weltmeister, ona z dzieckiem na ramieniu śpiącym jak kamień, choć wkrótce instrument rozbrzmiał w całym drugim wagonie 17-ki, którą jechałem. Nawet niewiele było fałszywych dźwięków i na szczęście żadnego zawodzenia, które dawniej zwykle towarzyszyło komunikacyjnym grajkom. Jako drugi utwór zapodano oczywiście nieśmiertelny walc z "Nocy i dni".

Jej obchód po wagonie z wymiętym tekturowym kubkiem wzruszył tylko starszego pana, który stał koło mnie. Wrzucił 5 zł. Ona podziękowała i wyszli na następnym przystanku "Kielecka". Nie wiem, jak to było w tym przypadku, ale odkąd przeczytałem, że podobne występy to część dobrze zorganizowanej mafii wyłudzaczy wykorzystującej kalekich albo dzieci (usypiane alkoholem), pieniędzy nie daję.

PS

A 17-ka, jak na mocno przedpołudniową porę i porządną częstotliwość (co 7-8 min), cieszyła naprawdę dużym wzięciem. Miałem okazję obserwować frekwencję od Potockiej do przystanku Curtis Plaza (tramwaj wlókł się z 40 min, oczywiście z podwójnym postojem na rondzie Babka - hej, zwolennicy pasów dla pieszych do przystanku koło Arkadii!). Tramwaj nie wyludniał się ani przez chwilę (stałem przez cały czas, bo wszystkie miejsca siedzące były zajęte, a i takich jak ja było całkiem sporo). Najwięcej osób dosiadało się (albo wysiadło) właśnie przy rondzie Babka, kinie Femina, Hali Mirowskiej, rondzie ONZ, Dworcu Centralnym, stacji Pole Mokotowskie, szpitalu MSWiA na Wołoskiej i na rogu Woronicza. Czyli niemal na każdym przystanku. Pożyteczna trasa, gdyby tak jeszcze tramwaje mogły jechać szybciej...

23:44, osa_oraz_smik , Tramwaje
Link Komentarze (14) »
środa, 04 marca 2009
Czy ktoś widział korki po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim?
wtorek, 03 marca 2009

 

Same dobre wiadomości związane z remontem Trasy W-Z od 14 marca: nie dość, że tramwaje zaczną kursować częściej (co 5-10), to dziś udało się wyeliminować niepotrzebne przesiadki na Podzamczu między autobusami kursującymi z pl. Bankowego do Dworca Wileńskiego. B-r-a-w-o! 

Tą wiadomością podzielił się właśnie rzecznik ZTM Igor Krajnow. Będzie tak, jak proponowało wiele osób na różnych komunikacyjnych forach internetowych. Pomysł powtórzyłem też w autobusie_czerwonym:

- autobus ruszający z pl. Bankowego pojedzie Trasą W-Z, dalej w dół Nowym Zjazdem do Wisłostrady, pod wiaduktem prowadzącym na most Śląsko-Dąbrowski, a stąd - uwaga! - pod prąd na most (normalnie prowadzi tędy zjazd) i na Pragę.

- autobus z Dworca Wileńskiego dojedzie mostem nad Wisłostradę i zjedzie pod prąd (dziś prowadzi tędy wjazd z Wisłostrady na most) dookoła Centrum Stomatologicznego, dalej wschodnią jezdnią Wisłostrady (tutaj to się może wszystko nieźle blokować, bo częstotliwości będą duże - co 2 min.), skręt w lewo w Grodzką i do tunelu Trasy W-Z.

Te zmiany - jak pisze rzecznik - pozwolą wyeliminować (a przy okazji pewnie zaoszczędzić trochę autobusów, które trzeba by zdejmować z wielu linii) dwa planowane wcześniej połączenia zastępcze (Z-3: pl. Bankowy - Podzamcze i Z-4 przez most Świętokrzyski), a także puścić prosto Trasą W-Z (a nie przez Sanguszki i most Świętokrzyski, jak zapowiadano) linię 190 oraz linie nocne. W dodatku linia 390 z Zacisza zostanie wydłużona do skrzyżowania al. ”S” z Towarową. Przede wszystkim nie będzie uciążliwych przesiadek. Wszystko stało się możliwe po próbach przeprowadzonych nocą z 2 na 3 marca.

(osa)

15:44, osa_oraz_smik , Remonty
Link Komentarze (8) »
Ciekawe dane o liczbie pasażerów metra po zamknięciu wiaduktu przy Dworcu Gdańskim: na stacji Plac Wilsona w poniedziałek wsiadło o 800 osób więcej niż tydzień wcześniej. Tylko czy aż?
Miła to niespodzianka, kiedy na przystanek podjeżdża autobus niezapowiedziany w rozkładzie. Zarząd Transportu Miejskiego nazywa takie kursy ”wtyczkami”. Wolałbym jednak, żeby ”wtyczki” wetknąć na stałe do rozkładów, bo niespodzianka prędzej czy później zamienia się w końcu w rozczarowanie
Archiwum

Gazeta.pl Warszawa