Kategorie: Wszystkie | Autobusy | Bilety | Kolej | Korki | Lotniska | Metro | Mosty | Nowe ulice i drogi | Parkowanie | Przystanki | Remonty | Rowery | Tramwaje | Wisła | Z kraju | Ze świata
RSS

Nowe ulice i drogi

piątek, 13 października 2017

Dziwi mnie niefrasobliwość, z jaką władze Warszawy i dzielnicowe na Targówku usprawiedliwiają swoje zaniedbania inwestycyjne, które powinny towarzyszyć budowie II linii metra w tej części miasta. Jakie będą tego skutki, przekonają się za dwa lata w momencie otwarcia stacji Trocka. Oczywiście, jeśli rok wcześniej na własne życzenie nie przegrają wyborów samorządowych. Mieszkańcy nie darują im, że obiecywane od lat odcinki ulic znowu powstaną z opóźnieniem.

Kilka dni temu napisałem na łamach "Gazety Stołecznej", że ratusz przekłada budowę ul. Nowotrockiej: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22490420,metro-bez-dobrego-dojazdu.html
Jest to bardzo potrzebne połączenie ul. św. Wincentego i Radzymińskiej, które odciążyłoby od tranzytu ul. Trocką na Targówku Mieszkaniowym. Burmistrz dzielnicy, którą rządzi PO w koalicji z lokalnym stowarzyszeniem spółdzielców, w rozmowie ze mną wyraża zdziwienie - spodziewał się, że w momencie otwarcia metra, czyli mniej więcej za dwa lata, powstanie chociaż pierwszy odcinek Nowotrockiej od św. Wincentego do przedłużonej ul. Pratulińskiej. Tędy dojeżdżaliby autobusami do stacji Trocka pasażerowie z Bródna i Zielonej Białołęki.

Informację o tym, że Nowotrocka nie będzie gotowa razem z metrem przekazał mi wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Zdziwiło mnie więc, że po kilku dniach zaprzeczał swoim słowom na Facebooku, w dodatku forma tego wpisu wydaje mi się mocno nie fair. Wiem, że odnosi się do równie specyficznego tekstu na lokalnym portalu, który powołał się na mój artykuł, ale mimo wszystko takie stawianie sprawy z kilku powodów uważam za nieuczciwe:

Zastanówmy się, kto tu ssie swój palec. O konieczności budowy Nowotrockiej (i nie tylko) w związku z oddawaniem stacji II linii metra na Targówku mówi zamówiona (i opłacona) przez urząd miasta ekspertyza firmy Transeko dr. Andrzeja Brzezińskiego:

Albo więc miejscy urzędnicy zamawiają takie analizy tylko po to, żeby je odkładać po kolei na półkę, albo wyciągają z nich właściwe wnioski. Na marginesie - koszt budowy Nowotrockiej (niecałe 14 mln zł) jest znikomy w porównaniu z 16,5-miliardowym budżetem miasta, z którego i tak zazwyczaj nie uda się wykorzystywać setek milionów zaplanowanych na inwestycje.

Po drugie, wypadałoby dotrzymywać słowa danego mieszkańcom Targówka, Bródna i Białołęki. Przed rokiem byliśmy świadkami emocjonującego sporu w sprawie budowy mostu Krasińskiego. Ratusz, głównie za sprawą wiceprezydenta Olszewskiego zdecydował o odstąpieniu od jego budowy (teoretycznie jest przesunięta na połowę lat 20., ale wtedy wygasną zdobyte już decyzje i uzgodnienia i wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa). W zamian za rzeczywiście średnio potrzebną teraz i przeskalowaną przeprawę ma być dokończona II linia metra na Bemowie (urzędnicy zaliczyli wpadkę już na samym początku, utykając na etapie nierozstrzygniętego konkursu na projekt). Z kolei prawobrzeżna część Warszawy miała dostać blisko 80 mln zł na przyspieszenie inwestycji drogowych. O wykonaniu Nowotrockiej zapewniała m.in. radna PO Iwona Wujastyk, przewodnicząca komisji inwestycyjnej w Radzie Warszawy.

W październiku zeszłego roku wiceprezydent Olszewski na konferencji w ratuszu ogłosił pierwszą partię wielkich zmian w miejskim planie inwestycji. Mówił o stu pozycjach, ale po głębszej analizie okazało się, że wśród nich były też takie jak... zakup obieraczki, kotła warzelnego i zmywarki dla gimnazjów na Ursynowie (24 tys. zł).

Tymczasem Targówek jest wyjątkowo niedoinwestowaną częścią Warszawy. Brakuje tu nie tylko Nowotrockiej, ale przede wszystkim obwodnicy śródmiejskiej od ronda Wiatraczna do ronda Żaba. Mija kolejna kadencja, w której nie uda się zacząć jej budowy, od miesięcy trwa coraz bardziej tajemnicze oczekiwanie na konsultacje dotyczące przebiegu trasy. Wiceprezydent Olszewski wstrzymuje też przedłużenie do ul. Księcia Ziemowita Trasy Świętokrzyskiej przebitej za Dworcem Wschodnim do Zabranieckiej (wkrótce otwarcie). Niewielki będzie pożytek z tej arterii bez kolejnego odcinka - zacznie się kluczenie po Targówku Fabrycznym i korki przeniosą się w nowe miejsca. Od dawna wiceprezydent nie chce też budowy Nowotrockiej - w jej śladzie proponował umieszczenie osiedlowego bazarku, który kolidował z budową metra. 

Teraz cytat z mojego tekstu na czołówce wigilijnego wydania "Stołecznej" (24 grudnia 2016 r.): "Pod choinkę dobre informacje dla kierowców i pasażerów z prawobrzeżnej Warszawy. Będzie budowa planowanej od wielu dekad ulicy Nowotrockiej w poprzek Targówka. (...) Lista zamiennych inwestycji wciąż powstaje. Przed świętami wiceprezydent Olszewski mówił o tym podczas spotkania w szkole na Bródnie: - Trwa analiza, w jakiej kolejności będą realizowane. Prawdopodobnie w marcu przyszłego roku będziemy mogli się pochwalić mieszkańcom konkretnymi kwotami".

Pod wpisem Michała Olszewskiego na Facebooku, w którym dziennikarskie zarzuty o opóźnianie budowy Nowotrockiej określił "manipulacją", przeczytałem dwa komentarze:  

 
No właśnie: kiedy? I gdzie te pieniądze, które na nią zarezerwowano w budżecie miasta? Bo według oficjalnych informacji służb prasowych ratusza jedyną pozycją z Nowotrocką w nazwie są tylko prace przygotowawcze z kwotą zaledwie 1,4 mln zł.
(osa)
środa, 27 września 2017

W Rembertowie stosunkowo szybko i niedużym kosztem powstała nowa ulica, którą można ominąć blokujący się przejazd kolejowy. Takie małe skróty często przynoszą więcej pożytku niż przeskalowane arterie z wieloma pasami ruchu. Niech w ślady Rembertowa idą urzędnicy z Mokotowa, Ochoty, Żoliborza czy Ursynowa - przykłady można szukać w wielu dzielnicach.

Odkąd pamiętam, przy stacji kolejowej Warszawa Rembertów samochody i autobusy tkwią w ogromnym korku. Ruch na torach jest tak duży, że szlabany są bardzo często opuszczone. Sytuację ma poprawić budowa tunelu łączącego obie części dzielnicy na przedłużeniu ul. Marsa do al. Chruściela "Montera". Oby pod ziemią udało się zorganizować przystanki autobusowe z bezpośrednim dojściem na peron.

To jednak odległa inwestycja szykowana na lata 2019-21. Tym bardziej warto odnotować oddany właśnie nowy odcinek ul. Zesłańców na przedłużeniu ul. Cyrulików, która do tej pory urywała się na skręcie do przejazdu kolejowego i wertepach prowadzących do magazynów przy torach. Teraz powstał wygodny przejazd z drogą rowerową i chodnikiem, który tak prezentuje się od strony nowego ronda na skrzyżowaniu z ul. Strażacką do przejazdu kolejowego łączącego ulice Cyrulików i Marsa:

 

Kierowcy zyskali więc coś w rodzaju obwodnicy w środku Rembertowa. Mogą nią uciec z korka przed opuszczonym szlabanem do ul. Strażackiej, a tędy albo do Zabranieckiej i Naczelnikowskiej na Targówku Fabrycznym, gdzie wkrótce zostanie otwarte nowe połączenie drogowe pod torami PKP do ul. Kijowskiej przy Dworcu Wschodnim. Albo do ul. Żołnierskiej i dalej do Marsa, gdzie jeszcze do początku lat 20. będzie trwała wielka przebudowa.

Mały odcinek ul. Zesłańców daje więc spore szanse na poprawę sytuacji komunikacyjnej w Rembertowie. Podobne chciałoby się oglądać w budowie w wielu dzielnicach. Wczoraj zajrzałem na otwartą w końcu z opóźnieniem ul. Książąt Mazowieckich i Encyklopedyczną obok zajezdni tramwajowej do nowych osiedli na Młocinach. To jeszcze stare ujęcie z robót wykończeniowych w sierpniu:


Fot. Przemek Wierzchowski/AG

Szkoda tylko, że mimo przygotowania przystanków nie udało się skierować tędy linii autobusowej prosto do stacji metra (ZTM planuje przedłużenie trasy linii 203 z Fortu Wawrzyszew przez Chomiczówkę i węzeł Młociny).

To była największa inwestycja drogowa w budżecie dzielnicy Bielany. Bardzo pożyteczna. Są też zapowiedzi kolejnych. Fatalnie wygląda łączenie Ursynowa z Wilanowem, który już dawno wykonał swój odcinek ul. Korbońskiego (Nowokabackiej), a teraz czeka, aż na koronie Skarpy Warszawskiej powstanie dalszy ciąg - ul. Rosnowskiego i przebudowana końcówka ulic Relaksowej i Rosoła. Wątpię, by udało się oddać ten przejazd do końca roku i skierować tędy linie podmiejskie z Konstancina-Jeziorny do stacji metra Kabaty.

Mimo wszystko to ważne, pierwsze z prawdziwego zdarzenia połączenie Ursynowa z Wilanowem już widać na horyzoncie. Kolejne zapowiedziano niedawno między ul. Ciszewskiego a Osią Królewską w Miasteczku Wilanów. Inne dzielnice wciąż dopiero przymierzają się do budowy obiecywanych od lat przejazdów:
- przebicia ul. Woronicza do al. Żwirki i Wigury między Służewcem a Rakowcem (Mokotów),
- przedłużenia ul. Suwak pod ul. Marynarską (łącznik między dwiema częściami tzw. mordoru),
- odcinek Racławickiej na Rakowcu od Mołdawskiej do Grójeckiej,
- odciążenie skrzyżowania Dolnej z Belwederską przez planowany skrót do ul. Beethovena i Sobieskiego,
- przebicie ul. Piastów Śląskich do ul. Obrońców Tobruku koło Fortów Bema,
- przedłużenie ul. Rydygiera od Przasnyskiej do Powązkowskiej i pl. Niemena na Żoliborzu Płd., a z drugiej strony - do ul. Krajewskiego i Wisłostrady (od Dworca Gdańskiego pod wiaduktem ul. Mickiewicza - teraz to ul. ks. Romana Indrzejczyka), tak to miało wyglądać:

Wielu kierowców, ale też rowerzystów, czeka na inne tego typu skróty w Warszawie. Otwieram listę najpilniejszych Waszym zdaniem...

(osa)

piątek, 08 września 2017

Fot. Kuba Chełmiński

Dobiega końca trwająca zdecydowanie za długo (od 2015 r.) budowa nowego, niezbyt długiego kawałka trasy zwanej zwyczajowo "Świętokrzyską", a tak naprawdę przedłużenia ul. Kijowskiej za Dworcem Wschodnim. Odcinek do ul. Zabranieckiej ma być udostępniony kierowcom jeszcze we wrześniu, choć tak naprawdę wyglądał na niemal gotowy już wiosną.

Moim zdaniem otwarcie tego przejazdu niewiele zmieni, a może wręcz pogorszyć sytuację komunikacyjną w nowych miejscach. Korki przeniosą się zapewne ze skrzyżowania Targowej z al. "Solidarności" przy Dworcu Wileńskim na skrzyżowanie Targowej z Kijowską. A oprócz tego jeszcze dłuższy niż teraz sznur samochodów będzie czekał na skręt w lewo z Radzymińskiej w Naczelnikowską na przejeździe kolejowym. Można też przewidywać, że zatka się skręt z ul. Księcia Ziemowita w Naczelnikowską do Kijowskiej.

W drugą stronę też nie będzie to wyglądać dobrze, bo dojeżdżający nowym odcinkiem Kijowskiej do Zabranieckiej mają do wyboru tylko skręt w prawo (w stronę Utraty i Rembertowa z rozgrzebanym węzłem Żołnierska/Strażacka) albo w lewo przez wąskie uliczki Targówka Fabrycznego. Przydałby się kolejny odcinek na wprost, czyli tzw. ulica Nowo-Ziemowita.

Wiosną wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski mówił mi jednak, że miasto nie ma na to pieniędzy, a koszt byłby wysoki. Według niego trzeba wykonać bezkolizyjny przejazd pod bocznicą kolejową, która otacza Targówek Fabryczny. Jest to konieczne ze względu na wysoką klasę, którą ul. Nowo-Ziemowita ma w strategii i studium rozwoju miasta. Biura architektury i mobilności w ratuszu wbrew wielokrotnym zapowiedziom wciąż nie obniżają rangi przeskalowanych ulic (zaplanowanych tak jeszcze w PRL-u), które teraz należy (po co?) budować z przesadnym rozmachem. To oczywiście pociąga za sobą wyższe niż potrzeba wydatki i trwa bardzo długo.

Nie będzie więc rychło nowego połączenia drogowego Warszawy z Ząbkami. W najbliższy weekend Zarząd Dróg Miejskich wyremontuje tylko jego fragment - na ul. Swojskiej i Janowieckiej. To mimo wszystko ułatwi przejazd z Ząbek coraz bardziej odciętych od stolicy z powodu niekończącej się modernizacji ul. Marsa - Żołnierskiej i zbliżającego się poszerzenia ul. Łodygowej do Radzymińskiej.

Inna kwestia to, jak nowy odcinek ul. Kijowskiej zostanie wykorzystany przez komunikację miejską. Przed wakacjami pisałem, że Zarząd Transportu Miejskiego widziałby tu najchętniej linię 156 wycofaną z Ząbkowskiej i Targowej. Z kolei w urzędzie dzielnicowym Targówka przewijają się pomysły na przedłużenie do Dworca Wschodniego linii 212 (przez ul. gen. Rozwadowskiego, Księcia Ziemowita, Naczelnikowską, Zabraniecką i Kijowską):
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21893089,targowek-nowe-trasy-autobusow-od-wrzesnia-a-to-dopiero-poczatek.html

Nie spieszyłbym się z uruchamianiem nowego połączenia w momencie otwarcia nowej ulicy. Przydałoby się trochę poobserwować, jak rozkłada się ruch, czy nie paraliżują go korki (po co autobusy mają tracić w nich czas?). Poza tym poczekałbym do zapowiadanego na koniec listopada przebicia krótkiego odcinka ul. Sokolej między ul. Zamoyskiego a Targową i od razu puściłbym linię autobusową z Targówka do węzła przesiadkowego Targowa/Kijowska (tramwaje) i stacji metra Stadion Narodowy.

Wtedy absolutnie nie powinna to być linia 156 (za długa i zbyt pokręcona trasa z Bielan przez Bródno i Targówek na Pragę). Może osobna linia lokalna (Metro Stadion Narodowy - Targówek Fabryczny - Targówek)? A wtedy 156 z Targówka do osiedla Wilno.

A może przedłużenie na Targówek którejś z linii kończących trasę przy metrze i Dworcu Stadion albo Wschodnim? 125 z Międzylesia i Grochowa raczej odpada, bo przegubowce nie są potrzebne na Targówku Fabrycznym, zresztą problematyczny byłby przejazd z Grochowskiej przez Zamoyskiego w lewo do Metra Stadion Narodowy i znowu w prawo w kierunku Kijowskiej. Do przedłużenia na Targówek przez nowy odcinek Kijowskiej bardziej pasuje linia 146 z Falenicy przez Saską Kępę, a jeszcze chętniej 147 ze Starej Miłosnej przez Międzylesie, Wawer, Gocław i Saską Kępę. W tym drugim przypadku można by to połączyć z likwidacją linii E-1 (Gocław - Saska Kępa - Wał Miedzeszyński - Metro Stadion Narodowy) - po prostu linia 147 mogłaby kursować mniej więcej jej śladem (od Egipskiej przez Saską, Zwycięzców do Wału Miedzeszyńskiego) i dalej przez Kijowską, koło Dworca Wschodniego, przez Targówek Fabryczny na Targówek Mieszkaniowy.

(osa)

niedziela, 09 lipca 2017

Fot. Agnieszka Borowska

Ten odcinek z nowym, równym asfaltem był oczekiwany i wypraszany przez mieszkańców od wielu lat. Już nawet nie pamiętam kiedy radna Agnieszka Borowska (PO), która kieruje prężnym stowarzyszeniem Moja Białołęka, zaczęła swoją batalię, by autobusy ze wschodniej części tej dzielnicy mogły dojeżdżać do tramwajów na Annopolu i Żeraniu Wschodnim. To mało uczęszczana, końcowa część trasy "czwórki", która normalnie dociera tu bezpośrednio z ul. Marszałkowskiej w jakieś pół godziny.

Radna Borowska przekonywała, że dla mieszkańców Zielonej Białołęki można by zorganizować przesiadki z autobusów do tramwajów. Problemem był tylko dojazd między ul. Annopol, gdzie znajdują się tory tramwajowe a ul. Białołęcką. Władze dzielnicy myślały początkowo, by autobusy skierować ulicą Szlachecką, ale Zarząd Transportu Miejskiego zwracał uwagę, że jest na to zbyt wąska i kręta. Trzeba więc było czekać na przebicie ul. Daniszewskiej, przy której stoi warszawska drukarnia "Gazety Wyborczej". Przez wiele lat jezdnia prowadziła tylko tam, potem wydłużono ją i zyskała połączenie z ul. Szlachecką, a teraz nastąpił ostatni etap prac - Daniszewska dotarła do Białołęckiej pośród nowych bloków.

Zatoka przystankowa na Daniszewskiej przed Szlachecką zapowiada skierowanie tędy autobusów. Szczegóły ujawnił Bernard Ziemak z ZTM na niedawnym spotkaniu z mieszkańcami Białołęki poświęconym budowie pierwszego w tej dzielnicy szpitala. Ma być otwarty w 2019 u zbiegu ul. Białołęckiej i Przykoszarowej. Już teraz dociera tam (zawieszona na wakacje) linia 334, która w godzinach szczytu wyrusza z Olesina na północno-wschodnich krańcach dzielnicy i dowozi uczniów do szkoły przy ul. Juranda ze Spychowa.

ZTM planuje, przedłużyć trasę tej linii przez ul. Białołęcką i nowy odcinek Daniszewskiej do ul. Annopol. Według Bernarda Ziemaka linia 334 zamieni się w całodniową. W godzinach szczytu ma kursować co 20 minut, a w pozostałych porach dnia - raz na pół godziny.

Być może tę zmianę udałoby się wprowadzić od nowego roku szkolnego, gdyby nie problem z zawrotką dla autobusów na ul. Annopol niedaleko pętli tramwajowej Żerań Wschodni. Od pewnego czasu ZTM prowadzi na ten temat rozmowy z władzami dzielnicy. W zeszłym roku, gdy trwał remont torów, autobusy zastępcze zawracały na specjalnie wyasfaltowanej pętli-łezce. Niestety, po zakończeniu prac, przejazd przez nią, a dokładnie wyjazd został odcięty:

To już kolejny przypadek, gdy urzędnicy nie przemyśleli, że jakieś rozwiązanie, które sprawdzało się podczas prac remontowych, mogłoby zostać na stałe. Tak było z likwidacją pętli tramwajowej za Muzeum Niepodległości na Trasie W-Z (wykorzystywanej podczas budowy trambuspasa, dziś przydałaby się podczas jego remontu) czy z odcięciem toru tramwajowego łączącego bezpośrednio al. "Solidarności" z ul. Jagiellońską. Służył przez wiele lat w czasie budowy metra na Pradze i przydałby się znowu, bo utrudnienia związane z tą inwestycją wbrew obietnicom kolejny raz mocno utrudniają ruch na prawym brzegu Wisły.

(osa)

poniedziałek, 26 września 2016

Już wiem, dlaczego druga jezdnia ul. Światowida na Tarchominie nie zniszczy wiekowego dębu blisko ul. Stefanika - tak zapewniali mnie niedawno miejscy urzędnicy. Nie powiedzieli tylko, że tej drugiej jezdni po prostu nie będzie. To pewnie dlatego ZTM wbrew zapowiedziom z listopada zeszłego roku nie zorganizował powtórnych konsultacji społecznych w sprawie jej budowy. Teraz jednak trudno już ukryć zmianę w planach inwestycyjnych miasta, bo gołym okiem widać ją na przebudowanym skrzyżowaniu ul. Światowida i Stefanika:

To uboczny efekt wytyczania trasy tramwajowej od pętli Tarchomin Kościelny do zawrotki na Nowodworach. Od razu rzuca się w oczy, jak mało miejsca wygospodarowano między torem a przejazdem rowerowym i przejściem dla pieszych.

Nie ma więc mowy, żeby zmieściła się tu nowa jezdnia ul. Światowida w stronę Nowodworów. Chyba że w ratuszu mamy takich geniuszy od inwestycji, którzy zakładają, że za rok albo dwa ułożone właśnie krawężniki i wysepki pośrodku ul. Stefanika zostaną zburzone i przesunięte. To raczej mało prawdopodobne, dlatego można założyć, że drugiej jezdni ul. Światowida po prostu nie będzie. I dobrze, bo po co ją wytyczać obok linii szybkich tramwajów. Podobnie docelowy wygląd ma nowy wjazd na pętlę autobusową Nowodwory z betonu.

Zarząd Transportu Miejskiego latami wstrzymywał budowę linii tramwajowej właśnie dlatego, że obok planowano połać asfaltu na ul. Światowida. Mieszkańcy protestowali przeciw "Tarchostradzie". Najpierw więc urzędnicy zdecydowali, że nowa jezdnia będzie węższa - dwa pasy ruchu zamiast trzech, a teraz najwidoczniej odłożyli ten projekt na półkę. Szkoda tylko, że na jego poprawki niepotrzebnie poszła spora kasa.

Na ulicy Światowida wystarczy jedna jezdnia, a przed skrzyżowaniami - dodatkowe pasy do skręcania w lewo. Szerzej musi być tylko między ul. Modlińską a Myśliborską, bo powstaje tam monstrualne centrum handlowe Galeria Północna. Jej inwestor zasponsorował poszerzenie ul. Światowida do Traktu Nadwiślańskiego, w który tramwaje skręcają w drodze do mostu Północnego, i po kilku tygodniach prac inwestycja jest gotowa:

Z kolei wzdłuż budowanej linii tramwajowej wymieniono nawierzchnię ul. Światowida. Leży tam świeży, równy asfalt:

Bardzo szybko postępuje też inwestycja tramwajowa, która zaczęła się w połowie lipca, czyli niespełna 2,5 miesiąca temu. Nowe szyny leżą już na większej części budowanego odcinka (może udałoby się je uzupełnić do końca października?). Stoją też pierwsze słupy trakcyjne - cały ich rząd widać między ul. Stefanika i Hanki Ordonówny. Tylko na samym końcu powstał dopiero wykop pod torowisko. Będzie ono sięgać daleko za skrzyżowanie z ul. Strumykową, prawie do szkoły podstawowej przy ul. Leśnej Polanki. To może wskazywać na to, że trasa nieprędko zostanie przedłużona w kierunku docelowej pętli Winnica.

Przywrócenie normalnego ruchu na przebudowywanych skrzyżowaniach z ulicami Stefanika i Strumykową Tramwaje Warszawskie zapowiadały początkowo na 18 września, a potem - na 26 września. Nie udało się. Strumykowa - jak widać na zdjęciu powyżej - nadal jest totalnie rozkopana. Podobnie wygląda to na ul. Stefanika (od strony ul. Odkrytej). Obstawiam, że niedługo ruch zostanie puszczony tylko na wprost wzdłuż ul. Światowida. Dobre i to, bo z objazdów mogłyby wrócić autobusy. Ciekawe, czy tramwajem na Nowodwory uda się dojechać jeszcze w tym roku...

(osa)

czwartek, 05 maja 2016

Tego szpaleru kasztanowców, które jak co roku zakwitły punktualnie na początku maja, zapowiadając maraton maturalny, miało już nie być. Wycinkę tych zdrowych, niezaatakowanych przez szrotówka drzew zaplanowano podczas przebudowy Trasy AK do parametrów drogi ekspresowej. Obok widać przeszklony, półtunelowy ekran akustyczny, który powstał podczas tej inwestycji i chroni mieszkańców pobliskich bloków przed hałasem.

Modernizacja Trasy AK była konieczna. To fragment ekspresowej obwodnicy Warszawy, a posadzone przy niej 30 lat temu drzewa są małym punkcikiem na tranzytowym szlaku ciężarówek między granicą w Świecku z Niemcami i przejściami granicznymi z Białorusią czy Litwą (Kuźnica Białostocka, Ogrodniki). Projektant wymyślił sobie, że wszystko pójdzie pod topór. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad długo twierdziła, że inaczej nie-da-się. "Obowiązujący projekt wykonawczy przewiduje wycinkę kasztanowców zlokalizowanych na wysokości osiedla Potok" - poinformowali drogowcy w maju 2013r.: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,13923402,Remont_Trasy_AK_zniszczy_piekne_kasztanowce__Bronmy.html

Fot. Agata Grzybowska/AG

Kiedy zacząłem o tym pisać na łamach "Stołecznej", że może by dałoby jednak radę coś przesadzić, a co można, to uratować, rozpętał się wściekły atak. Można było odnieść wrażenie, że piszą urzędnicy, którym się przeszkadza w realizacji ich planów, razem z zakonem światłych forowiczów Skyscrapercity, którzy z klapkami na oczach zazwyczaj przekonują, żeby nie przeszkadzać w wielkich inwestycjach drogowych.

Oto próbka - autor podpisany nickiem "nawet zadowolony": "Artykuł jest tak kretyński, że nie da się go skomentować. Jak łatwo idiotom wydawać NASZE pieniądze na różne kretyńskie cele. A może szanowny autor sam wyłoży te marne parę milionów? Wyciąć w cholerę te drzewa i na opał z nimi". Albo: "To są chwasty, poza tym stare, zarobaczone, przesadzanie to tylko koszty, a nic to nie da, zapytać mieszkańców czy wolą kasztanowce czy ekrany, tunele dźwiękochłonne. Sądzę, że odpowiedź będzie jednoznaczna... a kasztany można posadzić nowe po zakończeniu fundamentalnej przebudowy". Jak wyglądają drzewa sadzone przez drogowców na zakończenie dużych inwestycji jako tzw. kompensata, wystarczy się przekonać na węzłach Lotnisko czy Konotopa na południowej obwodnicy Warszawy:


Fot. Sławomir Kamiński/AG

Na szczęście w przypadku Trasy AK udało się stworzyć koalicję ponad podziałami. O uratowanie kasztanowców walczyli żoliborscy radni na czele z Dorotą Maj-Dunajko z Projektu Żoliborz i Dariuszem Kołodziejkiem z Platformy Obywatelskiej, a także miejski radny PiS Dariusz Figura, przewodniczący komisji środowiska. Pisali interpelacje, domagali się wyjaśnień. Tak samo burmistrz dzielnicy Krzysztof Bugla (dziś popierany przez Żoliborz Demokratyczny). W końcu GDDKiA zmieniła front, wiele dobrego zrobił też wykonawca kontraktu czeska firma Metrostav, która postanowiła ambitnie tak dostosować projekt, by uratować jak najwięcej drzew. Po stronie żoliborskiej wycięto tylko pojedyncze pod budowę nowej kładki dla pieszych:

Teraz to miejsce wygląda tak - jest łyso, a w dodatku na ścianach podjazdu na kładkę powstaje koszmarne malowidło za 170 tys., które ma rzekomo upamiętniać powstańców warszawskich, przegłosowane w budżecie obywatelskim:


Niestety, usunięto drzewa po bielańskiej stronie Trasy AK. Szkoda, bo akurat na terenie osiedla Ruda znalazłoby się sporo miejsca, żeby je poprzesadzać. Jest tam też park z szumnym patronatem Harcerskiej Poczty Polowej. Niestety, te drzewa rosły jeszcze w granicach Żoliborza, a tuż obok zaczynają się Bielany i tamta dzielnica nie była już tak bardzo zainteresowana ochroną zieleni.


Fot. Dariusz Borowicz/AG

W sumie przy tym odcinku Trasy AK po jej obu stronach rosło 30 kasztanowców. Przetrwało 13. To i tak dużo, bo na początku spodziewałem się, że drwale wytną wszystkie. A jednak nadal cieszą oczy, znowu kwitnąc w maju, do tego obok Metrostav dosadził drugie tyle czereśni wiśniowych. To pokazuje, że można budować wielkie inwestycje drogowe, troszcząc się o zieleń. Warto też angażować się w jej ochronę, bo potem wygląda to tak efektownie jak przy szklanych ekranach Trasy AK:

(osa)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12

Gazeta.pl Warszawa